ULKA12 Posted August 1, 2010 Posted August 1, 2010 Poranny spacerek, tylko dlaczego ta baba mnie śledzi???? Quote
Dzika_Figa Posted August 1, 2010 Posted August 1, 2010 Śledzi, nie śledzi, ale pychol się Puckowi uśmiecha - to najważniejsze! Quote
Florentynka Posted August 1, 2010 Author Posted August 1, 2010 Mądra baba, że śledzi ! Pucek - my dziś świętujemy - zajrzysz do kumpla z gratulacjami? ( wiem, przymawiam się paskudnie, ale pękamy z dumy!) http://www.dogomania.pl/threads/121263-Mati-par%C3%B3wka-znalaz%C5%82a-swoje-stado-na-zawsze-u-Florentynki-%29?p=15119320#post15119320 Quote
majuska Posted August 1, 2010 Posted August 1, 2010 Pucuś, jak tam? chyba już dzis lepiej z aklimatyzacją, nie? Wszyscy kciukasy trzymamy za Ciebie !! Quote
ULKA12 Posted August 1, 2010 Posted August 1, 2010 Nie mogę Pucka rozgryźć (oczywiście nie dosłownie :-)). Z jednej strony przychodzi na myzianie, wspina się na kolana i w ogóle jest "taki mój" ale jak go wołam to ma mnie generalnie w d... i patrzy tak jakbym mu jaką krzywdę zrobiła:roll: i oczywiście ani myśli podejść. Jak tylko spuszczę go ze smyczy to od razu kombinuje ucieczkę, więc generalnie łażę za nim krok w krok:cool3:. Pucek zajął fotel w psim pokoju i chyba tam czuje się najlepiej bo na placu to chyba jeszcze nie bardzo. Quote
Florentynka Posted August 1, 2010 Author Posted August 1, 2010 Ech...u mnie się pchał, zwłaszcza, jak się zajmowałam którymś innym psem. Wtedy było pełno Pucka pod ręką. Na wołanie reagował jak chciał, często z ociąganiem. Zacinał się w drzwiach, nie chciał wchodzić do domu - ale straszny był tylko ten moment przechodzenia przez drzwi - wewnątrz już było ok. Pomagało uporczywe ciamkanie w pozycji w kucki ( z reguły wtedy reszta psów już zapędzonych do domu wychodziła, Pucek wchodził i też wychodził i zaczynaliśmy imprezę od początku). Nie wiem o co chodzi z tym uciekaniem - na pewno nie o uciekanie, bo ile razy u nas zwiał, zawsze wracał sam i to dość szybko. Wydaje mi się, że po pierwsze nie kojarzy ogrodzenia z granicami terytorium, a po drugie ma syndrom Jasia Wędrowniczka i lubi zwiedzanie. Może po kastracji mu to trochę przejdzie. Quote
ULKA12 Posted August 1, 2010 Posted August 1, 2010 Zrobiliśmy postępy wziął ode mnie psie ciasteczko i udawał, że je je :-) Jeśli chodzi o uciekanie to niestety niektóre psy tak mają i już dlatego dla niego wskazany jest dom w blokach gdzie spacerki tylko na smyczy, bo jak się ma swój plac to on znajdzie metodę ucieczki. Quote
Florentynka Posted August 1, 2010 Author Posted August 1, 2010 ULKA12 napisał(a):Zrobiliśmy postępy wziął ode mnie psie ciasteczko i udawał, że je je :-) Zaiste, bardzo łaskawie. Wreda wybreda. Quote
figa33 Posted August 1, 2010 Posted August 1, 2010 a Pucka ktoś śledzi , no ale jak zwykle jakiś nieśmiały obserwator niestety...:shake: Quote
Becia66 Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 Potrzebuję kogoś pilnie do sprawdzenia domku w Kętach dla niewidomego collie Nero. Zetknęłam się z kimś takim na dogo ale teraz nie wiem gdzie szukać. Proszę o wiadomośc na pw bo piszę to na wielu wątkach - nawet tych gdzie nie zaglądam i mogę przegapić informację . Z góry dziękuję. Quote
Florentynka Posted August 2, 2010 Author Posted August 2, 2010 Hej, co tam słychać, Pucku? Chińczycy byli? Quote
Andzike Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 Florentynka, podeślij nr konta na pw. Wyślę jakiś "piniondz" na Pucka ;) Quote
Florentynka Posted August 2, 2010 Author Posted August 2, 2010 Andzike napisał(a):Florentynka, podeślij nr konta na pw. Wyślę jakiś "piniondz" na Pucka ;) Jest w pierwszym poście i z góry serdecznie dziękujemy! Quote
Andzike Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 Florentynka napisał(a):Jest w pierwszym poście i z góry serdecznie dziękujemy! Co ślepemu po oczach... ;) Posłałam 20zł - mało, ale zawsze coś ;) Quote
Becia66 Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 Pucek ty sie za bardzo nie przyzwyczajaj bo niedługo pewnie znów trzeba sie pakować. Quote
ULKA12 Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 Pucek coraz fajniejszy i śmielszy ale nadal nie mam odwagi go spuszczać ze smyczy. dzisiaj byliśmy na długim spacerku a ja oczywiście dopiero w połowie drogi wpadłam na to, że mogłam zabrać aparat. Chińczycy wokól nas się nie kręcą, ale to może być z ich strony jakaś zmyłka dlatego jestem czujna :-) Quote
majuska Posted August 3, 2010 Posted August 3, 2010 Też bym była czujna , z chińczykami to różnie bywa:grin: Asiu wysłałam właśnie 100 zł na Twoje konto, za mnie i za Becię.....i szukaj tego domu Pucek szybciej bo nie będziemy tak bulić w nieskończoność:eviltong: Quote
Florentynka Posted August 3, 2010 Author Posted August 3, 2010 Bardzo dziękujemy!!! Będę to musiała kiedyś odpracować ;) Doszedł przelew od Andzike - dzięki serdeczne! Poprosiłam moda o dodanie posta na rozliczenia, niechby w tym pierwszym było miejsce tylko na info o Pucku. Quote
Becia66 Posted August 3, 2010 Posted August 3, 2010 A u ciebie Pucku dalej cisza ? Nikt, naprawdę nikt ? Quote
majuska Posted August 4, 2010 Posted August 4, 2010 A i banerek wcale narodu tu nie przygonił...Pucuś no jak to jest, przecież ty masz szczęście podobno ... Quote
ULKA12 Posted August 4, 2010 Posted August 4, 2010 U Pucka coraz lepiej, ale dalej przychodzi do mnie jak mam w ręce coś smacznego, taki spryciarz z niego. Czy ja już pisałam o kosztach kastracji? Quote
Florentynka Posted August 4, 2010 Author Posted August 4, 2010 Jak fajny, uśmiechnięty Pucek! Nie, nie pisałaś nic o kastracji. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.