UBOCZE Posted July 28, 2010 Posted July 28, 2010 Dorzucę moje skromne trzy dyszki na Puckowe jajka...:evil_lol: Quote
majuska Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 I ja zrobię porządki w banerkach...bo mi się troszkę zdezaktualizowały;) Quote
ULKA12 Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 Florentynka WIDZIAŁAM ZDJĘCIA:diabloti: Pucek to wilk w owczej skórze, żeby tylko na tym polegały jego problemy to byłoby cudnie:lol: Też chciałaby wiedzieć kiedy planujesz wyjazd Pucka na wczasy?:lol: Quote
Florentynka Posted July 29, 2010 Author Posted July 29, 2010 Ulka - najchętniej przywiozłabym go jutro, ale wszystko zależy od Ciebie - pokornie czekam na ten PW z adresem... Quote
ULKA12 Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 A ja je już wczoraj wysłałam, przynajmniej tak mi się wydawało, ale wczora z dogo coś było nie tak. Zaraz wysyłam ponownie. Quote
Florentynka Posted July 29, 2010 Author Posted July 29, 2010 Dostałaś, dzięki. Dogo wczoraj zachowywało się podle. Czy Pucek powinien ze sobą przywieźć jakąś "wyprawkę?" Materacyk, miskę, bo ja wiem co jeszcze? Quote
figa33 Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 [quote name='Florentynka']Po pierwsze - kochane dziewczyny, ja nie wiem, czy my mamy sumienie brać od Was cokolwiek, przecież macie własne stwora i tyle innych którym pomagacie... Głupio mi. A teraz, skoro już mamy zaklepany DT ujawnimy prawdziwe oblicze Pucka (Ulka, może nie oglądaj na wszelki wypadek, bo jeszcze się zniechęcisz ;)) Pucek jako pies - morderca: http://picasaweb.google.pl/florentynka.psy/PrawdziweObliczePucka# ja bym spojrzała na to z innej strony... zaraz tam walki.. przecież to miłość :B-fly:, wyznawana może szorstko i trochę brutalnie , ale w końcu to mężczyźni ( Pucku już niedługo ..) Quote
ULKA12 Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 Jeśli ma swoje posłanko, do którego jest przywiązany to oczywiście tak (tylko go nie pierz czasami) jeśli jest mu obojętne na czym śpi to nie musisz nic brać. Miski mam, zabezpieczcie go tylko przeciw pchłom i kleszczom. Jeśli ma książeczkę zdrowia to oczywiście też się przyda, jak ma jakieś swoje ulubione zabawki to oczywiście też trzeba zabrać, jeśli nie ma to tutaj na miejscu mu coś zorganizujemy. z tego co czytałam to on był niedawno odrobaczany? Chyba wszystko? Pewnie jak wyłączę komputer przypomni mi się jeszcze sto różnych rzeczy:evil_lol: Quote
Florentynka Posted July 29, 2010 Author Posted July 29, 2010 Najbardziej przywiązany jest do psiej kanapy ( jednej z trzech psich kanap), ale mu jej nie dam, bo złamałabym serduszka moim parówkom. Ma książeczkę zdrowia, był zabezpieczony przeciw pchłom i kleszczom. Biedak nie posiada wielkiego majątku w zabawkach - nie zdążył się dorobić. Ale i tak ma kupę szczęścia chłopak. Quote
ULKA12 Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 U mnie będzie mu musiał wystarczyć fotel:oops: Myślisz, że jakoś to zniesie? Z drugiej strony nie rozumiem jak można biednemu Puckowi żałować jakiejś marnej kanapy?:diabloti: Quote
Florentynka Posted July 29, 2010 Author Posted July 29, 2010 Okej, spróbujemy upchnąć kanapę do samochodu... Ale pewnie jej nie wpuścisz do domu, ona jest martwa od dość dawna, zasłużyła na porządny pogrzeb z honorami. Psy ją kochają i nie mogą się z nią rozstać, więc ją trzymamy. W załamaniach ma farsz z chrupek i nie tylko. Porosła sierścią. Quote
figa33 Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 nie no to trzeba zgłosić do... hmmm Towarzystwa Ochrony Kanap?:nono: ładnie to tak Florentynko , pozbywać się cichcem martwej już co prawda , ale jednak domowej kanapy...:cry: Quote
Florentynka Posted July 29, 2010 Author Posted July 29, 2010 pożegnalna sesja foto: http://picasaweb.google.pl/florentynka.psy/ZnowuNamNapadaO# Quote
ULKA12 Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 Pucek to ten największy kudłaty??? O której jutro wyruszacie? Quote
Florentynka Posted July 29, 2010 Author Posted July 29, 2010 A jakoś tak między 11 a 12 planujemy wyruszyć. A co , chcesz tego największego kudłatego? Quote
ULKA12 Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 Jak nie ucieka i nie wyje to możemy zrobić podmiankę, może nikt się nie zorientuje :-) Tylko pamiętaj, że psa, który jest u mnie w najbliższym czasie czeka kastracja:cool3: Nie wiem czy duży kudłaty byłby zachwycony ta informacją:diabloti: Quote
Florentynka Posted July 29, 2010 Author Posted July 29, 2010 O nie!!! Żadna kastracja, nie w tym przypadku! Nie wyje i nie ucieka - jest typem "stróżujący po zmroku" ( włącza szczekanie z nastanmiem ciemności). Przynosi do domu żywe jeże. Jest troszkę rozbestwiony. Dialog odbyty w moim domu, dosłownie przed chwilą: Adam: ten sernik jest jeszcze gorący, zostawię go w uchylonym piekarniku, żeby przestygł (duży kudłaty stoi obok, pożądliwie łypiąc na sernik i robiąc na podłodze kałużę ze śliny) Ja: może lepiej w zamkniętym piekarniku, przecież on się zaraz do tego dobierze! Adam: ale to nie jest aż tak gorące, nie poparzy się... Quote
ULKA12 Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 To dał wam w końcu spróbować tego sernika czy nie? Ja teraz już spadam bo muszę z psami obchód zrobić. Do zobaczenia jutro :-) Quote
majuska Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 Piękne foty i boskie dialogi :) Pomimo, że trudna sytuacja to na wątku tak sympatycznie, żeby wszędzie tak było.... :) Quote
UBOCZE Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 majuska napisał(a):Piękne foty i boskie dialogi :) Pomimo, że trudna sytuacja to na wątku tak sympatycznie, żeby wszędzie tak było.... :) Oj, tak! A majestatyczny Gjalpo jest jednym z głównych bohaterów naszych domowych psich anegdot: z pierogami, kurą, jeżem, kąpielami, ucieczkami... Florentynko, czy mogłabyś przesłać na PW numer konta? Gdzieś mam, jeszcze z czasu wydania "Playdoga", ale musiałbym długo szukać... Quote
Becia66 Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 ale mu łobuzersko z oczu patrzy....:diabloti: Quote
Romka Posted July 30, 2010 Posted July 30, 2010 Taki trochę wyrośnięty jack rusell na tym zdjęciu! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.