ULKA12 Posted July 30, 2010 Posted July 30, 2010 Pucek już u mnie, na razie strasznie płacze za dziewczynami, a jeszcze mała czarna go podpuszcza i też się drze, a głosik to ona ma donośny... Quote
Florentynka Posted July 30, 2010 Author Posted July 30, 2010 Oj, mała czarna faktycznie ma głosik - do opery z nią! Ulka - jeszcze raz bardzo, bardzo dziękuję. Mam nadzieję, że Pucek będzie grzeczny i nie da Ci w kość. Biedak, od wczoraj czuł, że coś się święci. Wierzę, że szybko się przekona, że trafił dobrze i nie ma co narzekać. Quote
Becia66 Posted July 30, 2010 Posted July 30, 2010 ULKA12 napisał(a):Pucek już u mnie, na razie strasznie płacze za dziewczynami, ... biedny Pucek tyle zmian i przeprowadzek, już sam cały skołowaciały pewnie. I na tym nie koniec bo jeszcze domek ten prawdziwy gdzieś czeka... Quote
Florentynka Posted July 30, 2010 Author Posted July 30, 2010 UBOCZE napisał(a): Florentynko, czy mogłabyś przesłać na PW numer konta? Gdzieś mam, jeszcze z czasu wydania "Playdoga", ale musiałbym długo szukać... Konto wkleiłam w pierwszym poście. Quote
UBOCZE Posted July 30, 2010 Posted July 30, 2010 Florentynka napisał(a):Konto wkleiłam w pierwszym poście. Dzięki!:lol: Gapa ze mnie...:oops: Dziś już nie zdążę w agencji posłać przekazu, więc zrobię to w poniedziałek...;) Quote
Florentynka Posted July 30, 2010 Author Posted July 30, 2010 Nie gapa, bo w tej chwili wkleiłam... Wiecie co - miałam urwanie głowy z Puckiem, marzyłam, żeby znalazł dom albo DT, cieszę się, że trafił do Ulki i wiem, że będzie mu tam dobrze - tylko czemu czuję się jakbym miała strasznego kaca?! Quote
ULKA12 Posted July 30, 2010 Posted July 30, 2010 A co u nas? Pucek nie dał się nabrać na Wasz podstęp z wychodzeniem tak aby nie widział, od razu gdy wyszliśmy na spacer pobiegł prosto do furtki. Zapoznał się już z Borą, która chociaż staruszka wyraźnie mu się podoba:cool3: Tofik na niego namruczał ale na tym się skończyło rozeszli się i teraz udają, że się nie widzą. Pognałam do sklepu aby kupic Puckowi jakąś zabawkę ale on ją ignoruje podobnie jak dawane przeze mnie smakołyki, zobaczymy kto odpuści w czasie kolacji:evil_lol: Quote
Florentynka Posted July 30, 2010 Author Posted July 30, 2010 Ech, mam nadzieję, że go odpuści... A poza tym znośny jest? Quote
majuska Posted July 30, 2010 Posted July 30, 2010 Asiu będzie dobrze, nie martw się..i kac też puści:) A może jakiegoś klina potrzebujesz, np. w postaci Emilki:eviltong: Quote
ULKA12 Posted July 30, 2010 Posted July 30, 2010 Na razie tak, ale psy zawsze takie są, ja je wychwalę na wątku jakie to grzeczne, cichutkie a one potem mi pokazują na co je stać Quote
Florentynka Posted July 30, 2010 Author Posted July 30, 2010 To pisz jak najgorzej o Pucku, może wtedy będzie słodki jak ulepek i bezproblemowy. A papier ( a raczej monitor) wszystko ścierpi. Quote
ULKA12 Posted July 30, 2010 Posted July 30, 2010 Jedno co mogę obiecać to to, że będę pisać często. Ze spraw formalnych: Umówiłyśmy się, że koszt pobytu Pucka u mnie to 10 zł dziennie Florentynka zapłaciła już 300zł, gdyby okazało się, że Pucek szybko znajdzie dom to oczywiście pieniądze do zwrotu:lol: W przyszłym tygodniu w piątek trzeba go zaszczepić przeciwko chorobom wirusowym (chyba już będzie można?) a potem wykastrować:diabloti: W poniedziałek będę się widziała z moimi wetami to dowiem się jaki będzie koszt kastracji. Quote
Florentynka Posted July 30, 2010 Author Posted July 30, 2010 Myślę, że za tydzień już można te wirusówki. A potem pewnie też trzeba chwilkę odczekać przed kastracją. Jak będziesz znała koszt kastracji to będziemy ustalać co i jak finansowo. Pisz często, pisz, jakoś mi tu głupio bez Pucka. Quote
ULKA12 Posted July 31, 2010 Posted July 31, 2010 My już jesteśmy po porannym spacerku. Pucek traktuje mnie dalej nieufnie, zresztą nie tylko mnie, mam wrażenie, że on nawet Misti podejrzewa o jakieś niecne zamiary wobec niego:shake:. Cały czas siedzi pod drzwiami, na noc położyłam mu tam nawet koc aby mu było wygodniej, mam nadzieję, że wkrótce będzie lepiej. Pocieszające jest to, że tęsknota mu nie przeszkodziła zjeść ze smakiem wczorajszą kolację:evil_lol: Cały czas robię zdjęcia, ale ciągle mam nadzieję, że wyjrzy słoneczko i porobię mu jakieś fajne fotki na podwórku. Ale obiecuję, że po południu coś wkleję:lol: Quote
Florentynka Posted July 31, 2010 Author Posted July 31, 2010 Ech, biedny Pucek. Pod drzwiami :shake:. Dużo ostatnio w jego życiu zmian, mogła mu się zrobić woda z mózgu, chłopak już kompletnie nie wie, czego ma się trzymać. Ale wierzę, że za dzień, dwa zacznie się zachowywać normalnie. Quote
Florentynka Posted July 31, 2010 Author Posted July 31, 2010 Byliśmy dziś na kawie w knajpie, gdzie wiszą ogłoszenia Pucka. W tym jedno w barze. Zobaczyłam, że ma wyrwany pasek z telefonem/mailem; więc pytam barmankę: "interesował się ktoś Puckiem?" a ona mówi "Tak, wiesz, cała wycieczka chińczyków była, mówili że "Puciek pięć śmaków, mniam", ale powiedzieliśmy, że chudy, to stracili zainteresowanie". Quote
ULKA12 Posted July 31, 2010 Posted July 31, 2010 No pięknie, jeszcze nam Pucka na kotlety przerobią:mad::evil_lol: Quote
majuska Posted July 31, 2010 Posted July 31, 2010 O matko!! Lekko makabryczne to opowiadanko... Quote
Dzika_Figa Posted July 31, 2010 Posted July 31, 2010 No miejmy nadzieję, że barmanka łgała w żywe oczy a telefon urwał jakiś porządny człowiek, którego nie interesują smaki Pucka (ile by ich nie było) a Pucek jako taki - w roli przyjaciela i towarzysza życia.... Quote
Florentynka Posted July 31, 2010 Author Posted July 31, 2010 Z pewnością tak - zresztą przed opowieścią o chińczykach usłyszałam całkiem serio, że rzeczywiście ktoś się interesował i dziwne, że jeszcze nie dzwonił... Barmanka sama psiara, a że ma spaczone lekko poczucie humoru to insza inszość ;) Tak nawiasem mówiąc - dużo tych ogłoszeń z pozrywanymi paskami widać, tylko czemu, do ciężkiej cholery nikt nie dzwoni? Quote
majuska Posted July 31, 2010 Posted July 31, 2010 Może parówy ci coś majstrowały przy komórce i zablokowały nieznajome połączenia przychodzące;) Quote
Florentynka Posted July 31, 2010 Author Posted July 31, 2010 majuska napisał(a):Może parówy ci coś majstrowały przy komórce i zablokowały nieznajome połączenia przychodzące;) Gdyby tak było, to nie ścigałyby mnie wszystkie banki świata. Jak zwykle jak mam jakieś stworo do wydania odbieram wszystkie telefony, a potem się wiję jak piskorz i opowiadam jakieś brednie. Głownie zresztą dlatego, że nie mam czasu, żeby poleźć i załatwić co trzeba. Quote
ULKA12 Posted July 31, 2010 Posted July 31, 2010 Oto pierwsza porcja zdjęć: Wczorajsza kolacja: A to dowód, że Puckowi smakowało Zwiedzanie Quote
Florentynka Posted July 31, 2010 Author Posted July 31, 2010 Całkiem uśmiechnięta morda na tych zdjęciach. A jak się Pucek do kolegów odnosi? Zawarł już jakąś bliższą przyjaźń, czy tęskni za swoim dużym kudłatym kumplem? Quote
ULKA12 Posted July 31, 2010 Posted July 31, 2010 Za dużym kudłatym to tęskni na pewno, bo przecież każdy by tęsknił :-) Mała Czarna to jego wierna przyjaciółka, dzisiaj nawet jak mogła wyjść na dwór a Pucek nie to solidarnie została razem z nim. Z Tofikiem też bardzo ładnie się dogaduje no i oczywiście z Bora też jest OK. Problemem tylko jest, że on cały czas kombinuje wycieczkę po najbliższej okolicy i nie może być spuszczony ze smyczy nawet na moment bo wykorzysta pierwsza nadarzającą się okazję. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.