Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

w Rowach ;D wydzielony kawałek jako "plaża dla psów..." ;D polecamy ;) za tydzień jedziemy znów ;D na 2 tyg.aż mam nadzieję, że pogoda dopisze ;)

p.s. poprawiłam też ten filmik , który ostatnio się nie wyświetlał ;)

Posted

hahaha... wiedziałam, że na to hasło zwróci ktoś uwagę ;D jak widać pan jest również zauroczony swoim psem ;D czasami to aż zazdrosna jestem o Pucka ;) jak pan siedzi i głaszcze go mówiąc "kochany pucek, kochany..." ;)

Posted

znów piszę post pod postem, ale znów nikt się nie odzywa i nie odwiedza Pucuszki ;)
Puczik się chyba obrazi, że wszyscy o nim zapomnieli ;)

zdjęcia ze spacerku weekendowego ;)



byliśmy daleko, żeby się trochę opalić przed wyjazdem ;)



po czy w drodze powrotnej Pucek zaczął coś grzebać pod krzaczorem ;D i mówię do TŻta "poczekajmy zobaczymy co zrobi bo ostatnio też jak z nim szłam w tym samym miejscu coś grzebał" nasze spacerki są niestety w pełnym słońcu więc i Pucek ledwo zipie i my również, oczywiście na takie dalsze spaceryw słońcu zabieramy dla Puczika wodę, czasami z nim schodzę nad Wisłę, żeby się napił i pomoczył łapki , żeby się schłodzić... ;)


przedwczoraj się tak rozpędził biegnąc ścieżką w stronę Wisły, że nie wyhamował i wylądował w Wiśle bo się podniósł poziom ;)
przyleciał mokry, aż do brzucha ;D

no , a wracając do naszego spacerku... kopał kopał i nagle trach...





Posted

no początkowo jak TŻ go wołał, że idziemy to on nic ;) ale po chwili wstał i ruszył dalej ;)

a obecnie ma 2 legowiska, bo to stare chciałam mu na balkonie położyć, ale obecnie remontują blok więc tymczasowo ma jedno na drugim, a więc mięciutko ;D

ale Puczik jak to Puczik... nie może normalnie spać w swoim legowisku ...

ważne , że nogi mają wygodnie ;D może stopy go bolały ;) aaa... to zdjęcie nie było robione tego samego dnia ;)



jutro zabieramy Puczika nad morze ;) nie wiem jak on wytrzyma natłok spacerów ;) ale z jego kondycją powinien dać radę ;)
po powrocie dodamy pewnie nowe foty i filmiki ;)

  • 3 weeks later...
Posted

wróciliśmy cali i zdrowi ;)
tylko takie poglądowe zdjęcie Costa, Petrus i Pucek ;) jakoś się dogadali we trójkę i nawet Petrus z Puckiem w końcu nocowali w jednym domku, a jak Petrus warczał na Pucka i Costę jak się bawili ze sobą i się żarli to oni nic sobie z tego nie robili bo jak widzicie mały pindol z niego ;)



p.s. jutro wstawię wiecej info i fotek ;)

Posted

Rowy ;) pogoda dopisała, pierwszy tydzień upały ;) musieliśmy się chować ciągl w cień ;) pieski się nalatały, napływały ;) nabawiły, naszczekały ;)

Rowy przy wejściu na plażę dla psów ;) polecam ;)

Pucek zamyślony ;)


z sistars i Costuszką ;)



pilnując ogródka ;)



w kolejnej taksóweczce ;)



i takie piękne lasy tam są ;)

droga prowadząca na plażę dla psów ;)


p.s. raz wypatrzyliśmy sarenkę/jelonka i już Puczik nie pobiegał...

Posted

Ale pięknie!!! Puc to ma fajne życie, wozi tyłek ( skądinąd tłusty) nad morze, na piaseczku się wyleguje... Zazdroszczę mu!
A w tych Rowach to jest taka oficjalna plaża dla psów?

Posted

tak ;) oficjalna ;) strzałeczka z napisem "plaża dla psów" ;) nawet pierwszy raz jak byliśmy 3 lata temu byliśmy zadziwieni o co im chodzi bo żadnych psów nie było ;) chyba , że o co innego im chodziło ;)
przy innych zejściach przy plaży jest "zakaz wprowadzania psów" ;) także warto przejść do odpowiedniego wejścia ;) jest tam o wiele luźniej niż na głównej plaży, mniej ludzi i dzieci ;) ale równie uroczo i miło ;)

Pucek płynie ;)


wskoczyłam w ciuchach bo taka fajna woda była ;)

Pucek po morskiej kąpieli



i z patyczkiem się bawił również ;) onw ogóle ubóstwia się bawić właśnie na plaży/piachu , wtedy zachowuje się jak mały szczeniaczek by pierwszy raz zabawkę widział ;) lata jak wariat, podskubuje mi ręce, no w tym roku tak się rozbawił, że wyrwał mi polar z ręki, spadł na piach(znaczy ten polar ;) ) , chciałam go sięgnąć, a ten próbował mi go wyrwać z ręki ;)...wariat



i proszę mi tu nie obrażać Pucuszowej dupki ;)

i tak sobie spacerowaliśmy brzegiem morza ;)



Pucek jak tylko zejdzie ładnie po schodach na plażę, nauczył się na szczęście ładnie nie ciągnąć mnie na schodach...
ale jak tylko łapami dotknie piachu wstępuje w niego dziki szał i ciągnie jak parowóz w stronę morza, zmoczyć łapki- czego normalnie nie cierpi ;) i napić się lodowatej wody ;) na szczęście żadnych sensacji żołądkowych z tego powodu nie miał ;) mimo, że braliśmy mu butelkę z wodą na każdy dłuższy spacer to wolał pić prosto z morza ;)

Posted

Super wyprawa :)
Alexandra, przesłałabyś mi na pw namiary na miejsce w Rowach, gdzie byliście? Bo problemu z psami jak widać nie mieli? ;) Teren ogrodzony?
My mamy fajną miejscówkę na wypad do Błot Karwieńskich, ale z fajną na wypad z psami, z małym dzieckiem mam lekkie obawy, żeby tam jechać :D

Posted

Ależ ty pańcia kochasz tego Pucka!No łzy w oczach trudno powstrzymać.To"ladaco" Pucek,ten świrek musiał się urodzić pod szczęśliwą gwiazdą i wreszcie trafić na swego ludzia.Wybredna bestia,koneser znaczy się.Duuuuuużo szczęścia i powodzenia!!!!!!

Posted

to była miłość od pierwszego wejrzenia ;) mam nadzieję, że odwzajemniona ;) a raczej jestem pewna ;) fakt, że Pucek to gupol jest, ale mam nadzieję, że kiedyś wydorośleje i zmądrzeje ;)


plażing


mam jeszcze dużo fotek ;) nie wiem czy się nie znudzicie ;)

z czarnym jeżem Petrusem(15lat...) ;) który jako jedyny nie boi się wody wcale ;) i nawet w największych falach potrafi płynąć za patyczkiem/kamyczkiem



Petrus jest taką małą wredotą... żaden pies, ani nawet człowiek nie może go dotknąć, jego zabawa polega jedynie na lataniu za patykami/kamykami/zabawkami i za to mógłby zginąć, ale po kilku dniach spędzonych razem traktował pozostałe 2 psy jako swoje stado i dziadek nawet narzekał jak chciał z nim sam wyjść , że kilka kroków przejdzie i nie chce dalej z nim iść ;)
a tak to warczy i nawet próbował "gryźć", ale że małe g...jest to i tyle mógł im zrobić, a Pucek z Costą jak się gryzły dla zabawy to już nie zwracały uwagi na nic, a na Petrusa wcale ;) jak raz leciały tak właśnie gryząc się to Petrusa nawet przewróciły w ferworze zabawy ;) a ten leciał za nimi i warczał i się nagle zdziwił jak na plecach wylądował ;)



od najmniejszego do największego ;)


jeszcze taki pośredni pomiędzy Petrusem, a Puckiem by się nadał do zdjęcia ;)

a tak się opalaliśmy ;)

Posted

Alexandra20 napisał(a):
my tam w 3 różnych miejscach byliśmy ;) wysyłam pw z tegorocznym adresem ;) jak znajde poprzednie wyślę...


Dziękuje bardzo, dostałam! :)
Jak macie jakieś sprawdzone miejsce na wypady z psami to ja zawsze chętnie przyjmę - w tym roku jedziemy na Mazury z pięcioma psami, wielkości od maltańczyka do leonbergera :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...