Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

majuska napisał(a):
Ale tu fajnie u Pucka, tyle fotek i relacji :)
Widać, że jest bardzo wyluzowany już, no i taką wspaniałą kumpelę ma:loveu: Oj ..ile czasu on czekał na ten dom...:roll:

Czekał, czekał, swoje od życia oberwał po drodze, ale się doczekał! Lepiej nie mógł trafić. A teraz trzeba kombinować jak tu sklonować Puckową rodzinkę - zdecydowanie za mało takich ludzi jest.

Posted

czekał, czekał i się doczekał ;) taki widocznie nasz los... ;) np. rok temu nie mogłabym go wziąć,a teraz widać nasze drogi się zeszły mimo, że z daleka ;)

a tu dalsze foty z "wczasów" u siostry na wsi;) Pucek nawet miał okazję popatrzeć sobie na kozę sąsiadów ;) ale nie był zbytnio zainteresowany ;) za to Costa trochę przypomina owieczkę ;) nie dawała mu ani chwili spokoju ;) a ten chciał spać ;) nie miał już sił, więc Aga ją próbowała uspokoić i wyobraźcie sobie, że jak już Costka się położyła na spokojnie to Pucek ostentacyjnie przeszedł obok jej nosa tak, aby przypadkiem nie było, że nie zauważyła ;) zaczepnik jeden ;)

dziś Pucusia pokąsiła pszczoła/osa na spacerze.. ukąsiła go i małego kumpla w tyłki;/ początkowo nie zauważyliśmy co to bo tak odskakiwali jak poparzeni... aż w końcu zauważyłam, że na Puckowej doooopce siedzi pszczoła ;/ próbowałam ją odgonić i się wreszcie udało, wydaje mi się, że ma w tym miejscu taką kulkę , ale może mi się wydaje ;) myślicie, że coś gorszego może z tego wyniknąć ...??



Pucek odwrócił się do Was tyłem ;)



a tu wygląda jakby próbował coś "zwrócić", ale to tylko kość Costki ;) znalazł sobie na podłodze...

Posted

Oj, biedny Pucunio! Jeśli to była jedna pszczoła, albo nawet osa, to nic mu nie powinno być. Możesz mu posmarować opuchnięte miejsce Altacetem ( ale pewnie sobie wyliże i ozór mu się skręci w trąbkę). Nie mogę się napatrzeć na te fotki - Pucek jest przepięknie umięśniony, widać, że jedzonko i ruch ma we właściwych proporcjach.

Posted

ruchu to dopiero ostatnio ma dostatek ;) a już chyba wiem czemu on taki chudziutki był ;) bo jak jadł z miski Costy trochę jej kulek dla wrażliwych żołądków to jak tylko ona podeszła to od razu odchodził... bidulek mój ;) a dziś rano dostał michę Puriny wymieszaną z rosołkiem z podrobów i posiekane podroby czyli żołądki, serca, wątróbka ;) siostra moja mu oddała bo jej psina niestety ciągle chorowała po każdym żarciu... a Pucuch zje wszystko ;) a za rosołkiem ładnie czekał przy blacie ;)

trzeba wyrobić w nim mięśnie póki młodziutki jest ;) bo czym skorupka za młodu... ;)

macie jeszcze fotki jak się pieski ładnie opalają ;)


a później miały ładnie razem zrobić siad, a Pucek znów nóżki jak kokietka ;)

Posted

Becia66 napisał(a):
w końcu on bezjajcowy, to prawie jak pół kobietka. Niejednemu samcowi by jeszcze w głowie zakręcił...:diabloti:

Becia... wywołałaś we mnie wizję ekipy tęczowych piesków napastujących Pucka...

Posted

no,ale Pucek umie też ładnie "siedzieć" ;) specjalnie do zdjęć się tak rozjeżdża ;) ale wiem, też tak sobie tłumaczę, że to przez te jego schorowane giry ;) ale za to wcale mu one nie przeszkadzają w zabawach ;)

popatrzcie sobie ;)











a Pucek waży już 18kg :D

P.S. a ten malutki piesek z działek dziś zauważyłam, że nie odjajczony ;) i się z Pucajłem lubią ;)

Posted

Jaki fajny zabawowy Pucek :)


A ja tu wpadłam, bo mam do Ciebie dwie sprawy ;)
Pierwsza to Wystawa Wielorasowców w niedzielę - może chciałabyś się pojawić i zaprezentować Pucucha? :cool3: Wszyscy uczestnicy otrzymują upominki, a zwycięzcy dość atrakcyjne nagrody ;)

A druga - parada psów adoptowanych, 2 października. Będzie dość sporo ludzi z psami, też cośtam można wygrać ;)

Zapraszam ;)

Posted

zobaczcie Pucek jest sławny ;)
http://allegro.pl/legowiska-65x50z-wyjmowana-poducha-kolory-mocne-i1808285447.html

no jak ja słyszałam, że on do kolan to sobie też mniejszego psa wyobrażałam ;) ale Costka póki co ma 7 m-cy więc jeszcze go przerośnie ;)

Pucek morderca ;)








a ściana u góry jest później żółta ;) ale jednak nie ma to jak mieć ogródek przed domem gdzie psy mogą się wyszaleć... Pucajło po powrocie odsypiał cały dzień ;) a Costka podobno jeszcez an następny dzień ;)

Posted

a teraz patrzcie jak zakochana para pije sobie wodę ;)

Costa uwielbia wodę jak to goldeny ;) ma kwiatek ogródkowy do podlewania ;) i wielbia zamaczać całą mordkę w nim i pić ;) i po spacerach jak wlatuje do domu, nawet nie sowjego pierwsze co robi to wchodzi pod prysznic, nie żeby się kąpać, ale żeby się napić ;) ze słuchawki prysznicowej ;) mam nadzieję, że ośmieli Pucka ;)
póki co ośmieliła go pić z węża ogrodowego:D

więc początkowo Pucek się bał, a Costa piła i on wypijał z jej mordki(bo zawsze ma całą unuraną w wodzie ;))

a później jeden drugiego po pyszczku lizał ;) no się bawili jak wyżej ;)



a początkowo jeszcze tak jak tu widzicie Costa piła,a co jej skapywało na dół wypijał te lecące krople Pucek ;) spójrzcie na jego języczek ;)






ale ogólnie najśmieszniejsze , że jak ja chciałam, żeby pił z tego węża to się lekko obawiał, że go wykąpię chyba ;) a od mamy i siostry pił ;)

Posted

witam wszystkich....

Pucek się dziś pochorował ;/ rano wymiotował, a później na spacerku miał rozwolnienie ;( mam nadzieję, że to tak jednorazowo ...
zachowuje się normalnie...
siostra kazała mi go przegłodzić dzisiaj i niby samo powinno przejść...

o 13 pójdziemy na drugi spacerek i zobaczymy czy coś się polepszyło... mamy w domu i smectę i węgiel, ale sama nie wiem czy go faszerować czymś czy przeczekać...

coś ktoś radzi?

Posted

A sam od siebie chciał jeść, sprawdzałaś może?
Może coś mu gdzieśtam leży na żołądku... :roll:

Najlepiej nic mu nie dawaj, dziś go poobserwuj - jakby się stał jakiś apatyczny, osowiały, obolały - szybko śmigaj do weta.

Trzymam kciuki za zdrówko Pucusia ;)

Posted

a już chyba ok;) nie mogłam patrzeć jak tak łazi głodomór i się patrzy ;) zachowanie miał normalne cały czas;) więc nasypałam mu kulek troszkę i oczywiście miał długie zęby na nie, ale po spacerku wieczornym zjadł kilka, które zaniósł sobie do legowiska ;) później jeszcez kilka schrupał i śpi sobie ;)

P.S. czy może mi ktoś podpowiedzić jakiej wielkości furminator dla Pucka zakupić?? mały 4,6cm czy 6,7 cm??

Posted

Czego to się człowiek nie dowie...dziś opowiadałam, gdzie byłam na spacerze z Gjalponem. I Panią Matkę na wspominki wzięło, jak to po tej naszej dzisiejszej spacerowej trasie goniła kiedyś Gjalpa, jak uciekli razem z Puckiem ( Pucek wrócił sam). A Adam powiedział, że jak się wtedy dowiedział ( znienacka) że Pucek znów u nas ląduje na parę dni, to chciał mnie udusić ;). Stwierdziłam, że chyba jednak nie żałuje, że zrezygnował z duszenia wtedy. A on mi na to, że czasem owszem, żałuje...
No to go spytałam, czy mu smakowały te grzybki, co były na kolację.
Tak czy inaczej - Pucek zrobił wrażenie w moim domu - do dziś jest wspominany z "sentymentem".

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...