Alexandra20 Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 dziś Pucek na łóżko w sypialni zawlókł japonkę mojego TŻta ;) taką starą(a tamte buty też były obok ;)) Quote
ULKA12 Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 [quote name='Alexandra20']dziś Pucek na łóżko w sypialni zawlókł japonkę mojego TŻta ;) taką starą(a tamte buty też były obok ;))[/QUOTE] Kusicie los :-) Ja bym pochowała wszystkie buty, bo psu nie wytłumaczysz, że to jest stara japonka to można ją memlać, a Twoje nowe najnowsze i najwygodniejsze buty już nie :-) Quote
Andzike Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 Dla psa but to but ;) Smakuje równie dobrze :D Quote
majuska Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 Ale on te buciki podgryza czy tylko wynosi na łóżko ?? Quote
Florentynka Posted August 11, 2011 Author Posted August 11, 2011 Alexandra, ale nie będziecie go dusić, co? Jeśli chodzi o ewentualne powarkiwania Pucka - u mnie takich zachowań nie było, ale też w sumie ja najkrócej miałam z Puckiem do czynienia w realu. Ulka i Monika mogą na pewno więcej na ten temat powiedzieć. O ile pamiętam z relacji Moniki - Pucek na początku pobytu u Niej też powarkiwał - przeszło mu. Co tym bardziej przemawia za tym, że powarkuje jak się czuje niepewnie. Temu psu miało prawo się namieszać w głowie - w ciągu roku zmienił miejsce zamieszkania...niech no policzę... 6 razy. Nie licząc tego, że u mnie był w dwóch ratach, no i u Ulki w sumie też w dwóch ratach ;). Za każdym razem, kiedy w jego życiu następuje jakaś stabilizacja, coś mu ją wywraca do góry nogami. Jestem pewna, że głupkowate zachowania mu przejdą z czasem. Ale nie wolno ich tolerować - pies się czuje pewniej i bezpieczniej, kiedy jasno mu się określi reguły. Quote
ULKA12 Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 U mnie nie warczał na nikogo, początkowo był nieufny i raczej nowego człowieka obchodził z daleka, ale nigdy nie było jakichkolwiek powarkiwań. Quote
Florentynka Posted August 11, 2011 Author Posted August 11, 2011 Ulka - pobyt u Ciebie to był jakby pierwszy etap stabilizacji Pucka. Wcześniej się obijał między mną a Dominiką, nigdzie nie zagrzewając miejsca na długo. U Ciebie siedział na tyle długo, że się zdążył przyzwyczaić. No a jak już zdążył, to była ta nieszczęsna adopcja, po pół roku ( jak już pewnie myślał, że zostanie tam na zawsze) wyleciał, wylądował w DT, zdążył się przywiązać i poczuć bezpiecznie, to znowu go gdzieś wywieźli... Alexandro, błagam o wyrozumiałość dla tej biednej gadziny - daj mu troszkę czasu, on się unormuje! Quote
ULKA12 Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 Oczywiście, przy tylu zmianach człowiek by się czuł zdezorientowany a co dopiero pies, który nie rozumie dlaczego go ciągle przerzucają. Czasu i spokoju mu trzeba i już. Quote
Mysza2 Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 [quote name='ULKA12']Oczywiście, przy tylu zmianach człowiek by się czuł zdezorientowany a co dopiero pies, który nie rozumie dlaczego go ciągle przerzucają. Czasu i spokoju mu trzeba i już.[/QUOTE] Nic dodać nic ująć:). Więź z psem się buduje miesiącami, nic na szybko. A im mniej nowych bodźców, wrażeń i atrakcji tym lepiej. Quote
Alexandra20 Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 Pucuś tylko sobie zabiera te buty... nie gryzie, nic im nie robi ;) nie wiem czy śpi z nimi czy tylko je sobie zanosi tam;) ale jednoznacznie widać , że musi wskakiwać na łóżko... ale jak go tego oduczyć jeśli on na nie nie wskakuje jak jesteśmy w domu?? ale TŻ mi dziś doniósł, że rano jak był w salonie, Pucek poszedł do naszej sypialni i tam sobie na łóżku siedział ;) okrzyczał go i kazał zejść i sszybko uciekł z łóżka psinek, no ale wskakuje widać ;) na ławie też chyba dziś szukał czegoś ;) bo obrus był , że się tak wyrażę "zwichrzony" ;) ale i tak Pucek jest w porządku bo mojej siostry goldenka dziś podarła w drobny mak podkład co jej Aga daje, żeby sikała na niego, wyciągneła z kosza brudy jej 2 pary stringów i poodgryzała gumki i jeszcze jej sukienkę co miała na weselu koleżanki ściągnela z krzesła ;) a Pucka to chyba nagram w jakiś dzień żeby się przekonać co on z tymi butami odwala ;) P.S. a buty oczywiście, pochowamy, ale najpierw musimy szafkę na buty zamówić ;) a Pucka zaczynamy przezywać Pucybut ;) Quote
majuska Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 Ja to mam zwichrowaną psychikę;), nie mam sumienia psa z łóżka zwalać....nie poradzę jak Pucka tego oduczyć:eviltong::lol: Quote
Alexandra20 Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 no małemu pieskowi to może bym i pozwoliła, ale Pucuś jest dość duży, chyba,że się w kuleczkę zwija ;) ale za to zakupię mu legowisko bo podobno jego było całe pożarte ;) i będzie miał swoje ;) póki co wystarcza mu kocyk nasz ;) z polarku jakby ;) Quote
majuska Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 Moja sucz 15 kg waży , malutka nie jest :) A oprócz niej śpią ze mną jeszcze 2 koty...a teraz mam jeszcze na przechowaniu sukę znajomych bo są na wakacjach więc jestem obłożona czterema futrami + wielki brzuch ( bo w ciąży jestem ) ...zajefajnie się śpi:roll::evil_lol: Quote
Alexandra20 Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 łahahhaa ;) to jak wy tego potomka żeście zrobili z tym całym stadem na łóżku ;) nie namawiaj mnie na trzymanie Pucucha na łóżku ;) bo on też taki przytulas jest ;) ale nie nie nie ;) Quote
majuska Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 stado nie było problemem, trudniej było pozbyć się nastoletnich dzieci z domu:eviltong:....a szczerze to mam nadzieję, że mu trochę odpuścisz i czasem będzie mógł przyjść się przytulić do pańci do wyrka i popieścić:eviltong:;) Quote
kamilka91 Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 Hmm, jak oduczyć psa wskakiwania na łóżko pod Twoją nieobecność to Ci nie powiem... Moja nie włazi na łóżko, jak jesteśmy w domu (tzn. jak są moi rodzice, jak tylko wyjdą, to mała od razu pakuje mi się do wyra :lol: - ja jej pozwalam, reszta rodziny nie). A jak wychodzimy, to zamykamy wszystkie pokoje 'łóżkowe', coby nie właziła, bo inaczej się nie dało... Pucek i tak jest aniołkiem, ciesz się, że meble masz całe itd. :cool3: A tym warczeniem... Może to dziwnie zabrzmi, ale nie przejmowałabym się - po każdym warknięciu psa ignorować, powinien się nauczyć, że mu się to nie opłaca... Jemu na pewno trudno odnaleźć się w nowej sytuacji, i próbuje różnych 'sztuczek', patrzy co na Was działa itp. Albo w sytuacjach, kiedy może warknąć (typu przejeżdżający rowerzysta) szybko wydać mu jakąś komendę i zająć go smakołykiem, niech kojarzy, że jak się jest grzecznym w takiej sytuacji to się opłaca ;) Ale wszystko zależy od tego, co leży u podstaw tego warczenia... Quote
Alexandra20 Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 ja i tak się z nim pieściucham ;) byś widziała jak on się cieszy jak wracam z pracy ;) muszę go powstrzymywać, żeby się troszkę uspokoił ;) bo normalnie ja nie wiem by mnie przewrócić mógł ;) a na dworzu jak z nim szłam wczoraj i ukucnęłam jak zobaczył to takim pędem do mnie leciał i myślał, że się bawimy w gonianego w związku z tym ;) dziś mu chciałam piłkę rzucić na dworzu to niby biegł ,ale jednak przed siebie;) ale nie myśl sobie, że mu źle u mnie ;) naprawdę się staramy, żeby miał jak najlepiej ;) ale jako, że oboje z TŻem mieliśmy już psy mój 13 lat, a jego 10 także wiemy, że nie można raz pozwolić na coś , a raz nie ;) i tego się staramy trzymać ;) wczoraj się uczyliśmy przez zabawę ;) Pucek nauczył się "zostań" i zamknęłam go na chwilkę w sypialni a ja porozrzucałam jego zabawki po mieszkaniu i jak już pisałam przy każdej lub pod leżał kawałek paróweczki ;) i jak mu otworzyłam uczyliśmy się "szukaj" i przy okazji , że zabawki są fajne i warto ich dotykać ;) Quote
Andzike Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 Za każdym razem jak zmienię pościel i jest taka pachnąca, świeżutka i czysta to obiecuję sobie, że wprowadzam zakaz spania psów w pościeli - po czym rano budzę się z Nelą na poduszce TZ (zaraz po tym jak TZ rano wyjdzie do pracy Nelka ładuje się na jego poduszkę - "oficjalnie" spi w nogach lub na dywaniku ;) I tak sobie śpimy do czasu aż nie zmienie pościeli ;) Spanie w pachnącej pościeli jest super, ale spanie z przytulonym futrzakiem - BEZCENNE ! :) Quote
majuska Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 Ja wcale nie myślę, że mu u Was źle, wręcz przeciwnie, bardzo się ciesze , że do Was trafił...tak sobie po prostu na luzie gadamy :) Quote
Florentynka Posted August 11, 2011 Author Posted August 11, 2011 Hehe, nie będę się przechwalać składem socjalnym w moim łóżku. Bywa w sumie ponad 120 kilo psów. ;) Ale ostatnio mam napad okrucieństwa. Wymieniłam meble, bo poprzedni komplet psy zeżarły, i wprowadziłam zakaz włażenia na kanapę. Psy dostały za to swoją osobistą kanapę*, osobisty fotel i komplet nowych ślicznych legowisk. Edit: *kolejną, bo dwie już miały. Teraz mają trzecią. Quote
Alexandra20 Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 bo tak czasem wrażenie odnoszę ;) no, a Pucek właśnie wcina sobie kość taką dla psów z LIdla;) chociaż jakaś mu pasuje bo prasowanej nie chce wcinać za bardzo i wędzonej też nie, a łapki wcina ;) Pucek z rana jak przybiega to ma głowę na wysokości łożka i sobie ją kładzie i czeka na głaskanie po mordce ;) jedynie rano nie wie o co kaman , że ktoś o 4.50wstaje...pewnie se mysli, że wariaci z nim mieszkają ;) tak sobie myślę, że może Pucek włazi na łóżko podczas naszej niepobecności bo wiadomo,że się człowiek w nocy też poci to może nas czuje tam najbardziej ;) bo on te buty też chyba z tego powodu ;) Quote
majuska Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 żeby one jeszcze spały w tym Twoim łóżku całą noc, przecież to towarzystwo całą noc chodzi i stróżuje ......i wczuwa się w to stróżowanie.....czyli po prostu drze japę:evil_lol::evil_lol: Quote
Alexandra20 Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 oj...to mój Petrus jaki wariat jest , ale po nocy zachowuje się cicho, no chyba, że faktycznie ktoś pod drzwiami by stał czy by przyszedł ;) a ignorować tego warczenia nie mogę bo niestety na warczaniu się nie kończy;/ i podgryzać zaczyna gości jak gdzieś idą,ale w najbliższym czasie raczej gości żadnych nie będzie to zobaczymy ;) a w sobotę chyba wybierzemy się do weterynarza na to nieszczęsne szczepienie ;) zobaczymy co powie o Pucuchu i jego chudości ;) bo mi się on za chudy wydaje, ale może źle mi się wydaje ;) muszę Wam nagrać filmik jak Pucuś ładnie podaje swoją długaśną łapkę ;) a teraz żegnam się już bo czas najwyższy spać ;) a z tym spaniem psa w łóżku będę jednak stanowcza ;) bo wiem jak Petrus oduczyłam go kiedyś i nie wchodził, ale jak zamieszkaliśmy u dziadków to niektorzy pozwalli , niektórzy nie, a później z rana najczęściej Petrus był na spacerze, człowiek sobie śpi, dziadek łapek pieskowi nie wytrze po spacerze, a że on mały to musi łapkami na łóżko stanąć , żeby nas zobaczyć ;) no i właśnie nowe białe prześcieradło ma wzorek czarnych/szarych psich łap... a Pucka w ogóle muszę czymś wyczesać bo linieje jak opętany ;) tylko się zastanwiam czym bo on krótkowłosy... Quote
majuska Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 Obstawiam , że najlepiej z niego wyrwie podszerstek furminator o takie cóś: http://www.biogroom.pl/produkt.php?dla=furminator poszukaj w lepszym zoologicznym lub na allegro Quote
Florentynka Posted August 11, 2011 Author Posted August 11, 2011 O tak, tak! Furminator to rewelacja! I działa na krótkowłose psy bardzo dobrze i skutecznie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.