Alexandra20 Posted June 27, 2011 Posted June 27, 2011 a jak myślicie ile mniej więcej zajmie mu przyzwyczajenie się do nowego miejsca...do nas?? bo może istnieje możliwość wcześniejszego zabrania Pucka do nas :cool3: i to już w ten weekend ;) ale nie wiem co Wy na to ;) no i nie wiem jak wypadnę na wizycie przedadopcyjnej w środę ;) ;) bo nam się poprzesuwały jednak plany tj.jedziemy do miejscowości,którą znamy Stegna Gdańska więc moglibyśmy zabrać Pucka z nami tylko jest jedno ale...czy on zdąży się do nas przyzwyczaić przez te 3 tyg.?? macie doświadczenie to mi podpowiedzcie...bo mam dylemat , ale chciałabym bardzo i pobawiłby się z Goldenką ;) mieliby swoje towarzystwo, bo jednak osobne domki ;) i będziemy jechać dwoma samochodami także by organizacyjnie wszystko było załatwione ;) a i czy by się udało jeśli uważacie , że to dobry pomysł już zabrać Puca, żeby jakiś transport zorganizować dla niego na weekend?? ale jeszcze obgadam z moim TŻ jak on uważa bo obecnie w pracy jest ;) no,ale byłby ten minus, że Puc musiałby zostać w przyszłym tyg.sam w domu na te 8h ;/ a nie wiem czy przez weekend by przywykł do naszego domu... podpowiedzcie coś... Quote
Florentynka Posted June 27, 2011 Author Posted June 27, 2011 Hmmm Z jednej strony - im szybciej tym lepiej. Pucek już dość długo zalega w DT. Nie wiem, czy uda się ten transport tak szybko zorganizować. Bo tak w ogóle - rozmawiałam na ten temat z Puckowym DT ( ale rozmowa dotyczyła transportu na początku sierpnia) i zdeklarowali się, że za zwrot kosztów paliwa mogą Pucka zawieźć gdzie trzeba. Z drugiej strony - może lepiej byłoby mieć na początku trochę więcej czasu dla psa. Z trzeciej strony - w wielu publikacjach dotyczących wychowu psów piszą, żeby absolutnie nie brać np. urlopu jak się bierze psa, bo pies ma od początku przyzwyczajać się do nowego domu z jego specyficznym rytmem. Z czwartej strony - pewnie wyjazd na wakacje z Puckiem pomógłby w cementowaniu więzi i pewnie byłoby mu fajnie, tak sobie z wami pojechać.I jeszcze w psim towarzystwie. O rany...pogadaj z TŻ i przemyślcie to na wszystkie strony. Quote
majuska Posted June 27, 2011 Posted June 27, 2011 Asiu jakby co próbujcie pytać o transport ajlii tutaj: http://www.dogomania.pl/threads/176436-Oferuję-transport-za-zwrot-kosztów-(Łódź-W-wa-dowolne-miejsce-w-Polsce-Łódź-W-wa)?p=17117969#post17117969 Merlina nam wieźli , wszystko super było, polecam :) Quote
Florentynka Posted June 27, 2011 Author Posted June 27, 2011 Dzięki, Majusko. Jakby co - będziemy uderzać do Ajlii. Puckowy DT się oferował z osobistym odwiezieniem psa również dlatego, że chce poznać przyszłą Puckową rodzinę, no wiecie, jak to jest jak się oddaje komuś tymczasowicza, którego się zdążyło pokochać... Quote
Alexandra20 Posted June 27, 2011 Posted June 27, 2011 no ja w sumie też bym wolała poznać poprzednią rodzinkę Pucucha ;) mogłabym jeszcze o coś zapytać jakby mi co przyszło do głowy ;) też sobie myślę, że by miał fajnie by popływał w morzu ;) a jak do Was przychodzi jakiś nowy tymczasowicz to jak on się zachowuje właśnie po tygodniu dwóch?? jest już zżyty? faktycznie macie jedno lepsze , że ma psie towarzystwo do dyspozycji ;) no,a my jednak pojedziemy 23-30lipca więc później i tak mielibyśmy urlop , a ja właśnie myślałam, że to lepiej , żeby być z nowym psem pierwsze dni, zobaczyć jak się zachowuje itd. ewentualnie wziąć go częściej na spacer gdyby nie umiał utrzymać moczu ;) no, a wstępnie rozmawiałam z TŻ przez tel,ale on w pracy to też nie bardzo może gadać..., i tylko powiedział do mnie, że by musiał być sam w przyszłym tygodniu bo oboje na rano idziemy...no,ale mu powiedziałam , że przecież i tak by musiał tak zostawać, no ale podpowiedzcie co robić... obawiam, się trochę czy nie za wcześnie ten wyjazd nasz by był dla Pucka...czy by sie nie bał, że znów gdzieś go wywozimy... i czy myślicie , że wtedy już bym mogła go puścić luzem?? po tak krótkim czasie?? wiadomo, zaobserwuję go bo lepiej go byłoby nie spuszczać ze smyczy... w razie czego ;) i ogólnie też sobie myślę, że im dłużej jest w domu tymczasowym tym bardziej się do nich przywiązuje...(a oni chyba nie chcą z dziewczynką przyjechać...nie wiem czy mała by rozumiała, że chcą go zostawić...) sama dając mojego psa komuś choćby na dzień też wolałabym się z nim zobaczyć i cośtam jeszcze dopowiedzieć czy doradzić ;) a ja to nie wiem czy wyjazd pomógłby scementować nasze relacje... nawet sobie myślę, że to też dla psa nowa sytuacja i nie wiem czy każdy pies umie się odnaleźć... jakby np.musiał w takim domku wczasowym też na godzinke dwie zostać sam... chociaż pewnie byśmy go nie zostawiali ;) ciekawe jakby się zachował na plaży ;) kurczę sama już nie wiem ;) Quote
Andzike Posted June 27, 2011 Posted June 27, 2011 Ja trochę z boku, ale chyba nie ryzykowałabym wyjazdu na 2tyg. w zasadzie zaraz po adopcji... Pies musi nabrać trochę pewności i zaufania, ze życia nie wywraca mu się do góry nogami po raz kolejny... A już ABSOLUTNIE za wcześnie na spuszczanie ze smyczy. Ale to już tylko IMHO ;) Quote
Florentynka Posted June 27, 2011 Author Posted June 27, 2011 Właśnie , właśnie. Optymalnie by było , gdybyście się mogli spotkać z Puckowym DT i wymienić informacje. Pytali mnie mailowo, czy Cię informowałam, że Pucek pożarł czerwoną kremplinę. Niniejszym informuję. To w ramach uprzedzania o tych straszliwych zniszczeniach, których ponoć Pucek nałogowo dokonuje ;). Ze spuszczaniem ze smyczy to różnie bywa - moment trzeba wyczuć, po prostu. Zależy od psa. Większość psów w nieznanym terenie trzyma się jednak człowieka. Ja mam w moim stadzie psy ze schroniska, które od pierwszego spaceru puszczałam luzem oraz psa którego mam od szczenięcia i który jest puszczany tylko w bardzo określonych okolicznościach. Jeśli Pucek przed wspólnym wyjazdem miałby okazję spędzić z Wami trochę czasu ( dobrze rozumiem, że jakieś trzy tygodnie?) to myślę, że przez ten czas można już psa w jakimś zakresie rozgryźć i poznać i trochę się już wie, czego się po nim spodziewać. Quote
Dzika_Figa Posted June 27, 2011 Posted June 27, 2011 A alternatywą i przygotowaniem do spuszczania zawsze może być długa linka. Wystarczy wpisać na allegro "paracord" - to bardzo cienka i mocna linka. Sprzedawana na metry w dowolnych kolorach. Quote
Alexandra20 Posted June 27, 2011 Posted June 27, 2011 a co to ta czerwona kremplina?? :D jakaś narzuta czy co??;) i czemu ją pożarł?? w jakich okolicznościach?? ;) Quote
Florentynka Posted June 27, 2011 Author Posted June 27, 2011 Mnie się zdaje, że to bibuła, taka marszczona... O okolicznościach nic nie wiem. Quote
Alexandra20 Posted June 27, 2011 Posted June 27, 2011 no to żeś mnie przestraszyła troszkę, ale jak bibuła to mam to gdzieś ;) już myślałam , że jakiś koc czy narzute ;) bibuły u mnie nie znajdzie ;) mój Petrus miał upodobanie porwać na kawałki, oczywiście jak był mały, chusteczki higieniczne ;) a i był wtedy sam w domu czy podczas zabawy porwał to coś?? ;) Quote
Alexandra20 Posted June 27, 2011 Posted June 27, 2011 no i ustaliliśmy jednak, że lepiej będzie wziąć Pucka dopeiro po wczasach na spokojnie... no , ale może faktycznie tak będzie lepiej bo przynajmniej poznamy jego dotychczasowych opiekunów ;) i może się czegoś jeszcze o nim dowiemy ;) zdąże mu przynajmniej jedzonko zakupić ;) jak to mój dziadek mówi "pierwsza myśl najlepsza" ;) sory, że narobiłam bałaganu ;) ale wtedy moglibysmy wziąć Pucka też wcześniej bo już w poniedziałek nawet 1 sierpnia bo będziemy mieć wolne ;) chyba, że bardziej pasuje ten piątek 5-tego ;) Quote
Dzika_Figa Posted June 27, 2011 Posted June 27, 2011 Dobrze, że stracie się, żeby dla psa było jak najlepiej i że chce Wam się czekać. Nawet nie wiesz, ile dziewczyny stąd dostają telefonów w stylu "to niech mi Pani tego psa przywiezie dziś pod supermarket, bo akurat tam będę robić zakupy" A jakie jedzonko mu zamierzasz kupić? Quote
Alexandra20 Posted June 28, 2011 Posted June 28, 2011 no chyba takie jak Florentynka mówiła, że obecnie wcina ;) jakieś Purina cośtam ;) tyllko się zastanwiam czy zaopatrzyć się w jakimś internetowym-może polecacie jakiegoś ;) czy też na żywo ;) no i kurze stopy koniecznie bo wyczytałam, że Pucek uwielbia , a muszę go czymś przekupić ;) ale ogólnie chyab takie domowe jedzenie też może?? dajecie swoim psom chleb?? i czy żywicie tylko suchą karmą psy?? czy dostają coś dodatkowo?? Quote
Florentynka Posted June 28, 2011 Author Posted June 28, 2011 Oj, zadałaś niebezpieczne pytanie...Bo my z Dziką_Figą jesteśmy teraz fankami BARF-u, szczególnie Dzika_Figa. I zaraz Ci zrobi wykład o żywieniu psa. ;) Chleb - owszem, ale rzadko i wyłącznie suchy - zupełnie suchy, taki jak dla konia - w charakterze gryzaka. A domowe jedzenie - zależy co się przez to rozumie... Ja karmiłam psy suchym długo, próbowałam i szukałam co najlepsze, a teraz karmię surowym mięsem i chrupek nie daję wcale już. Aczkolwiek przyznaję , że są wygodne w obsłudze. Kiedyś miałam tylko kubeł z chrupkami, teraz do obsługi psów musiałam kupić wagę kuchenną i olbrzymią zamrażarkę... Quote
Alexandra20 Posted June 28, 2011 Posted June 28, 2011 a nie boicie się o różnego typu pasożyty , które mogą być w mięsie?? typu tasiemiec?? jakoś tak nie mogę się przekonać do tego surowego mięsa... Quote
Florentynka Posted June 28, 2011 Author Posted June 28, 2011 No wiesz, ono teoretycznie jest po kontrolach weterynaryjnych, w końcu to to samo mięso, które ludzie jedzą. Nie pozwalam moim psom polować samodzielnie, co to to nie ;). Ja poluję za nie - w sklepach. Tasiemca nie miały, jak do tej pory. Jeśli o żywienie Pucka chodzi - wypytasz o szczegóły Puckowy DT ( pisali do mnie, że podtrzymują propozycję odwiezienia Pucka do Was). Wiem, że oprócz chrupek pojadał chętnie jakiś makaron czy ryż z mięsem. Na pewno jakaś kość od czasu do czasu sprawi mu przyjemność. Quote
Alexandra20 Posted June 28, 2011 Posted June 28, 2011 kość w sensie taka od mięsa?:D czy kość taka wędzona?? ;) moja siostra tą swoją goldenke też tylklo chrupki , albo ryż z puszkami i marchewką ewnetualnie...ale wydaje mi się grubą przesadą tylko chrupkami...i że takie domowe jedzonko czy jakiejś zupki troche też nikogo nie zabiło jeszcze... ona twierdzi, że makaron nie można bo cośtam... nie wiem też nie wydaje mi się trujący ;) nie ma co wydziwiać chyba w jedną jak i w drugą stronę... Quote
Dzika_Figa Posted June 28, 2011 Posted June 28, 2011 Co do pasożytów - to mrożenie większość wybija skutecznie, więc nie ma się czego bać. Osobiście bardziej się boję tego, co może być w gotowej karmie - bo nad tym się nie ma żadnej kontroli. A jak dajesz kawałek mięsa, to widzisz, co to za jeden ;) Niemniej jednak rozumiem, że nie każdy może mieć ochotę na takie atrakcje, jak kości rozwlekane po całym mieszkaniu... EDIT: kość surowa albo wędzona. NIGDY GOTOWANA bo wtedy ma tendencje do kruszenia się w ostre szpikulce i jest niebezpieczna. Surowe to nawet drobiowe kości można psu dawać. EDIT 2: Co do ryży, makaronu: to są wypełniacze, których pies tak naprawdę nie potrzebuje. Nic mu się nie dzieje, jak zje, ale może żyć bez nich zupełnie spokojnie. Pies ma krótki przewód pokarmowy przystosowany do trawienia mięsa. Quote
Florentynka Posted June 28, 2011 Author Posted June 28, 2011 Kość każda dobra! Najlepsza cielęca albo wołowa. Może być surowa, może być taka preparowana, jakie sprzedają w sklepach zoologicznych. Z tego co wiem, to z wypełniaczy należy unikać głównie kaszy - podobno fermentuje psu w brzuszku. Ryż jest bezpieczny, makaron też, tylko nie przesadzać, bo Pucunio kastrat jest, więc jeszcze się roztyje ;) Quote
Kociabanda2 Posted June 28, 2011 Posted June 28, 2011 o rety! Zajęta swoimi kłopotami jakiś czas nie zaglądałam do Pucka, a tu TYLE SIĘ DZIEJE!! :) Strasznie się cieszę, że Pucek ma szansę na dobry domek :) Witam serdecznie Aleksandrę i trzymam kciuki za szczęście Pucka :kciuki: Quote
Dzika_Figa Posted June 28, 2011 Posted June 28, 2011 Alexandra, a do Ciebie się można zwracać jakoś po imieniu albo skrótowo? :cool3: Nie ukrywam, że odczułabym wielką satysfakcję, jakbyśmy Cię z Florentynką zdołały przekabacić na BARFA (ang. Biologically Appropriate Raw Food), choćby częsciowego :evil_lol: Quote
Alexandra20 Posted June 28, 2011 Posted June 28, 2011 i będzie taka kulka na chudych patykach jak moich "teściów" psina ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.