Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Też kiedyś takie coś dostałam.
I mail od amerykańskiego żołnierza z Iraku z propozycją wspólnego zbicia fortuny - to zresztą jakieś znane oszustwo, kilka lat temu czytałam o tym artykujł.

Posted

hej wszystkim ;)

właśnie wróciłam :D:D:D
i już mam 2 zabawki dla Pucucha ;) znad morza ;)
szkoda , że nie był z nami bo mógłby sobie popływać w morzu ;)
i pohasać ;)
ale siostra ze swojej Goldenki ciągle po spacerze kleszcze strzepywała...
a zdjęcia Pucka cudne ;)
teraz to już mam 200% pewności, że go chcę ;) zdjęcie z dziewczynką mnie przekonało jeszcze bardziej ;)
a a propo , że nie będzie miał ogrodu... też bym chciała mieć ;)
bym mogła jeszcze więcej kwiatów zahodować ;)
no, ale Pucek chyba nie biega całymi dniami na zewnątrz tylko jest też w domu prawda??

Posted

Witaj ponownie Alexandro!

Fajnie, że Twoja ochota na Pucka rośnie, mam nadzieję, że wyjdzie z tego fajne, szczęśliwe zakończenie i że za rok nad morze pojedziesz z Puckiem a potem zameldujesz się tu, żeby pokazać nam nowe zdjęcia ;)

Jak Cię nie było to przyszło mi do głowy jeszcze jedno ważne pytanie.

Sytuacja bardzo hipotetyczna i mało prawdopodobna, ale jestem ciekawa:
Co zrobisz, jeśli mimo naszych zapewnień, Pucek nie okaże się idealny?
Jeśli na dzień dobry nasika na dywan, chapnie Twojego narzeczonego i przewróci ulubiony kwiatek?
Jak wyobrażasz sobie swoją reakcję w takiej sytuacji?

Posted

nie posiadamy dywanu ;)
jak przewróci kwiatek to nic się strasznego nie stanie ;) gorzej jak go np.zje, bo niektóre są trujące ;/
miałam psa od szczeniaka i obecnie ma 13 lat ;) nie jedno narozrabiał, np. umazał dywan atramentem i farbkami siotry co sobie wyjął z jej biurka ;) i wcinał też krochmal ... miał w ogóle dziwne pomysły ;)
no nie wiem co zrobię...nic chyba ...
jak kogoś ugryzie to trochę będę zawiedziona...no ale cóż... będę go bardziej pilnować wtedy może...
mój domowy pies- jest naprawdę niesympatyczny w stosunku do ludzi i zwierząt innych i nawet nas potrafi ugryźć jak mu się nie podoba np.jak mu ktoś w sierści grzebie czy coś co nie lubi... i jakoś z tym żyjemy,
osobiście to się właśnie tego boję najbardziej bo wiem jaki jest Petrus mimo, że jets mały... jets agresywny i szczekający...

Posted

Fajnie, podoba mi się to.

Pamiętaj, że dogomania jest też od tego, żeby pomagać.
Jakby pojawiły się jakieś problemy z psem, masz do kogo się zwrócić po radę i wsparcie.

A Pucek nie gryzie ;) i nie wiem co by się musiało stać, żeby zaczął.

Posted

może jakby zgłodniał ;)
mojej siostry Golednka to na tym wyjeździe ciągle coś próbowała wszamać jak znalazła podczas spaceru...i później ciężko jej było to zabrać... ma 4-miesiące ;) więc łobuziak z niej, ale i tak grezczna była, raz została sama i nic nie zniszczyła, nie hałasuje, chociaż czasami naszczekała na kogoś jak jej przeszedł obok domku i hałasował, a Aga się wkurzała bo też nie chce drugiego Petrusa wychować tymbardziej, że ona docelowo dość duża będzie...

Posted

niby chce z nią w sierpniu na jakieś szkolenie pójść żeby na smyczy ładnie chodziła itd.
ja już jej też mówiłam, że jak mi w październiku(bo na wesele jadą) przywiezie(na weekend) takiego konia to żeby nie ciągnął bo nie dam rady z nim wyjść ;) a boję się ją puścić jak sama z nią idę, tak jak ostatnio ja szłam, moja mama , a ona i tak wypatrywała swojej pańci i by mi mogła czmychnąć gdyby nie była na smyczy ;)a uparta jak osioł jak coś zacznie wąchać to nikt jej nie odciągnie...teraz waży chyba tyle co Pucek te 16-17kg, ale jak podrośnie to nikt jej nie ruszy ;)
a na wczasach mnie poinformowała , że na Sylwestra też mi Costkę przywiezie ;) więc Puc będzie miał towarzystwo ;) mam nadzieję, że się polubią ;)
pokaże Wam później jakie zabawki mam dla niego ;)

Posted

Jej, Alexandra, fajnie się to wszystko czyta! Ja zakręcona jestem strasznie, bo właśnie wyekspediowałam moją tymczasową piranię do świetnego domu, ale tak się strasznie cieszę, że czekacie na Pucka!

Posted

a może macie jakieś rady jak z nim postępować gdyby był smutasem w te pierwsze dni?? jak Wy postępujecie z nowymi mieszkańcami?? lepiej dać im trochę spokoju czy lepiej właśnie częściej wyprowadzać czy coś na początek, żeby nie myślał??

Posted

Myślę, że starać się zachowywać normalnie i nie robić wokół psa żadnej szególnej atmosfery.
Nie rozczulać się przesadnie, raczej próbować trochę rozweselić, rozruszać.
Ale to z każdym psiakiem inaczej.

Posted

Myślę, że pies sam w takiej sytuacji nadaje sygnały, czego mu trzeba.
Są psy, które potrzebują zachęty i wsparcia, a są takie, które myślą " zostawcie mnie w spokoju, chcę sobie to wszystko poobserwować zanim zdecyduję co robić".
Dobrze powinna zadziałać postawa typu "Jakbyś mnie potrzebował to ja tu jestem" - takie wyczulenie na wszelkie gesty ze strony psa, które mogą prowadzić do zacieśnienia więzów. No i zorganizowanie jakichś atrakcji - fajny spacer czy coś. I może psie towarzystwo?
U mnie sprawa jest o tyle prostsza, że nowy pies w domu trafia po prostu "w łapy" moich psów. One natychmiast potrafią odpowiedzieć na pytanie "czy tu jest fajnie i bezpiecznie?".

Posted

Florentynka napisał(a):
One natychmiast potrafią odpowiedzieć na pytanie "czy tu jest fajnie i bezpiecznie?".


I mówią: Co prawda nas biją co drugą środę, w poniedziałki musimy ciągnąć wózek z kamieniami a na kanapie wolno leżeć tylko równolegle albo prostopadle do oparcia, ale jedzenie bywa czasem nienajgorsze i ogólnie nie jest tak źle" :diabloti:

Posted

Alexandra20 napisał(a):
a może macie jakieś rady jak z nim postępować gdyby był smutasem w te pierwsze dni?? jak Wy postępujecie z nowymi mieszkańcami?? lepiej dać im trochę spokoju czy lepiej właśnie częściej wyprowadzać czy coś na początek, żeby nie myślał??


On na pewno będzie smutasem i troszkę nieswój w pierwsze dni. Po prostu trzeba dać mu czas i nie robić z tego "wielkiego halo" , na pewno pomalutku wszystko się unormuje. Ja jak przyprowadzam do domu jakieś nowe tymczasy, to nie siedze nad nimi non stop , tylko tak jak Florentynka pisze, przyjmuję postawe jakby co to ja tu jestem, oczywiście, zaglądam do psiaka, przynoszę smakołyki różne i gadam cos od czasu do czasu, oczywiście spacerki sa jak najbardziej wskazane, fajnie, żeby psiak nie wyczuł od nas żadnego zdenerwowania ani napięcia.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...