Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 407
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Anula napisał(a):
Nie wiem komu dziękować ale chyba Tantince-wielkie,wielkie dzięki Tantinka.Dziękuję,że nie zrezygnowałaś z poszukiwań.Sunia chyba przebywa u Ciebie,bardzo proszę pilnuj jej.A teraz transport do hoteliku-kiedy.


Przewożenie jej teraz to byłby za duży stres, nie chcę fundować jej kolejnego stresu. Na razie Tanitka zgodziła się żeby Gaja u niej chwilę pobyła, trzeba ją przede wszystkim obciąć i zrobić sterylkę.

Posted

obcięcie dredów trzeba jak najszybciej zrobić.Tu tylko maszynka wchodzi w grę. Ona jest cała mokra, a te kołtuny słabo schną.

Nie wiem jak to rozumieć, ale ona nie bardzo w ogóle chce chodzić na ogródku, zaraz ciągnie do domu. Czyżby "otwarta przestrzeń" ją przerażała, woli zaszywać sie w zamknięciu? A moze po prostu ma dosyć tej otwartej przestrzeni i chce w końcu odpocząć?

Posted

tanitka napisał(a):
obcięcie dredów trzeba jak najszybciej zrobić.Tu tylko maszynka wchodzi w grę. Ona jest cała mokra, a te kołtuny słabo schną.

Nie wiem jak to rozumieć, ale ona nie bardzo w ogóle chce chodzić na ogródku, zaraz ciągnie do domu. Czyżby "otwarta przestrzeń" ją przerażała, woli zaszywać sie w zamknięciu? A moze po prostu ma dosyć tej otwartej przestrzeni i chce w końcu odpocząć?


Moja suczka też nie chciała wychodzić, najbezpieczniej czuła się w domu i ciągnęła cały czas do domu. Może po prostu za długo była bez domu. Dobrze że nie odwrotnie.. lepiej żeby ciągnęła do domu niż w pole

Posted

Cicho kibicowałam, a teraz głośno się ucieszę :multi:
Niesamowita historia. I jaki szczęśliwy zbieg okoliczności :lol:

Tanitko, wyściskaj to cudne stworzonko :loveu: I serdecznie pozdrów skromne panie, które pewnie nie zdają sobie sprawy ilu ludzi uszczęśliwiły :lol:

Moja tymczasowa Kropeczka też ciągnie do domu. Myślę, że to dobry znak. Sunia już ma dosyć tułaczki i mimo, że się jeszcze troszeczkę boi to chyba ma chrapkę na swojego człowieka. A takie cudo pewnie długo nie będzie czekać :)

Posted

Ja to moze jestem wielka, ale gapa, że psa pod samym domem zgubilam i jeszcze go złapać nie umialam przez tyle czasu :), ale to już historia.

Gaja woli w dalszym ciągu odosobnienie i spokój. Widać potrzebuje czasu by oswoić sie z nowymi warunkami. Z dala od moich psów, zdala od ruchu domowego. Z dyskrecją obserwuje z kąta. Do tej pory wogóle się nie załatwiła, wiec chyba stres jest ogromny. RObimy rundę na smyczy po ogródku, a ona wraca czym prędzej do domu, jakby tam był jej azyl. Można ją dotykać, głaskać, ona głowkę nadstawia. Żadnej agresji lękowej, czasem się trzęsie przy tym. Nic na siłe, niech dziewczyna przemyśli to sobie wszystko.

Posted

super!!!!! brawa wielke
kto by pomyslal, ze tak latwo da sie zlapac tym paniom... smycz zna, czlowieka zna. to nie jest dzika, tylko przerazona czlowiekiem...


a te panie wiedza o dogomanii, o hotelach, ze zabierane sa pieski, ratowane z schronow?

Posted

Gajka słodka :). I taka PONowato kudłata. Pewnie dlatego wydawała się taka dzikawa, bo była przestraszona i nie miała za wiele kontaktu z człowiekiem.

Posted

Gaja jest wspaniałym pieskiem. Jest bardzo delikatna i subtelna. Nachętniej cały czas siedzialaby przy mnie i była głaskana. Jak przestaję ją głaskać, to łapeczką mnie delikatnie zaczepia. Lubi sobie leżeć i obserwować świat. Siusiu już robi tylko na dworze.
Zamknięta sama w pokoju nic nie niszczy i nie brudzi.
Jestem przekonana, że ona miala kiedyś normalny dom, tylko potem coś sie stało. Jest młodym bardzo pieskiem, na przednich ząbkach ma jeszcze "koronki", a ząbki sa bielutkie.

Posted

Słuchajcie, a może ona mogłaby mieszkać w tym domu opieki? Znam dom, w którym mieszka pies i wszyscy go kochają, personel i pensjonariusze.
Może te Panie przyjęłyby ją tam na stałe? Skoro sama sobie ten dom wybrała...
Może mieszkała kiedyś ze starszą osobą...

Posted

Ninti napisał(a):
Słuchajcie, a może ona mogłaby mieszkać w tym domu opieki? Znam dom, w którym mieszka pies i wszyscy go kochają, personel i pensjonariusze.
Może te Panie przyjęłyby ją tam na stałe? Skoro sama sobie ten dom wybrała...
Może mieszkała kiedyś ze starszą osobą...


Myślałam o tym, ale to nie jest prawdziwy dom. Tam ludzie pracują, dochodzą-wychodzą, nie miałaby swojego pana, poza tym to dom z którego zawsze może wyjść, nie zawsze ktoś dopilnuje czy zamknie bramę.
Gają była zainteresowana rodzina z Krakowa (domek został po suczce Leoni), ale na razie są na wakacjach. Choć marzy mi się domek dla niej tu gdzieś w Warszawie, blisko.

Posted

Gaja bardzo bała się podczas oczekiwania na strzyzenie. W końcu były tam inne pieski i ludzie nieznani. Cała była spięta i wbijała mi w nogi pazurki. Nie odważyłam się wyjść za furtkę z nia bez szelek, obroży i podwójnej smyczy.
Na stole trymerskim strach powoli Gaję opuszczał. Miała na sobie jeden wielki sfilcowany sweter,pod którymi ganiały pchły. Była bardzo dzielna, wytrzymała wszytko, teraz wyczerpana wrażeniami śpi. Łysolek jeden :)


Uploaded with ImageShack.us





Uploaded with ImageShack.us

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...