Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

motyleqq napisał(a):
przecież to normalne, tak jest ze wszystkim. jak kogoś stać, to jedzenie, nie stać to nie jedzie

Moze i tak jest ze wszystkim ale postaw sie w sytuacji tych ktorych rodzicow nie stac, oni sami nie sa temu winni ze ich rodzicow nie stac a nie pojada i beda wylaczeni z opowiadan jak bylo :( dlatego podoba mi sie tak jak jest tutaj, nie ma ze ktos jedzie a ktos nie, jak szkola nie ma kasy to nie jada nigdzie daleko zeby nie dzielic na biedne i bogate dzieci...

Posted

Ola nie zdążyłam nawet wcześniej napisać ale mam nadzieje że już szczęśliwie pojechałaś miło spędzisz tam czas i wrócisz do nas z masą foteczek :loveu:

a co do wycieczek też uważam,że powinny być dofinansowane jak chodziłam do podstawówki to jeśli ktoś wyraził chęć udziału w wycieczce to szkoła zawsze starała się trochę rodzicom pomóc i na prawie wszystkie wycieczki jechała cała klasa chyba że ktoś po prostu nie chciał ale w gim jest tak że jak Cię nie stać to nie jedziesz i tyle.

Posted

deer_1987 napisał(a):
Moze i tak jest ze wszystkim ale postaw sie w sytuacji tych ktorych rodzicow nie stac, oni sami nie sa temu winni ze ich rodzicow nie stac a nie pojada i beda wylaczeni z opowiadan jak bylo :( dlatego podoba mi sie tak jak jest tutaj, nie ma ze ktos jedzie a ktos nie, jak szkola nie ma kasy to nie jada nigdzie daleko zeby nie dzielic na biedne i bogate dzieci...


a przez to, że inne dzieci nie stać, to te, które mogłyby pojechać tracą taką możliwość. to działa w dwie strony. życie nie jest sprawiedliwe ;) a w dorosłym życiu nikt nam nie płaci za wycieczki.

a my nie mieliśmy wycieczek w ogóle, bo i w gimnazjum i w liceum miałam totalnie niezgraną klasę ;) w LO to nawet się z nas śmiali, że wycieczki nie potrafi sobie zorganizować :evil_lol:

Posted

motyleqq napisał(a):
a przez to, że inne dzieci nie stać, to te, które mogłyby pojechać tracą taką możliwość. to działa w dwie strony. życie nie jest sprawiedliwe ;) a w dorosłym życiu nikt nam nie płaci za wycieczki.

Ale niekoniecznie, moze albo szkola placic albo doplacic. Albo mozna organizowac tansze wycieczki. Nie jestem za podzialem u dzieci na lepsze - bogate - i gorsze, bo to nie z ich winy tak maja. co innego w doroslym zyciu to moga sami byc winni

Posted

deer_1987 napisał(a):
Ale niekoniecznie, moze albo szkola placic albo doplacic. Albo mozna organizowac tansze wycieczki. Nie jestem za podzialem u dzieci na lepsze - bogate - i gorsze, bo to nie z ich winy tak maja. co innego w doroslym zyciu to moga sami byc winni


ja po prostu nie widzę w tym podziału na lepszych i gorszych, bo dla mnie to naturalne, że nie na wszystko mnie stać

Posted

motyleqq napisał(a):
ja po prostu nie widzę w tym podziału na lepszych i gorszych, bo dla mnie to naturalne, że nie na wszystko mnie stać

Ale Ciebie bo jestes dorosla a co innego dziecko. Ono z reguly nie jest niczemu winne ze rodzice nie maja pieniedzy a to ono jest wykluczane...

Posted

ja na wycieczki nie jeżdżę od gimnazjum, nie ze względów pieniężnych, ale dlatego ponieważ nie przepadam za moją klasą, która w ogóle nie jest zgrana, więc odpuściłam to sobie i nie czuję się przez to poszkodowana. Nikt przecież nie musi wiedzieć, ze jakąś osobę nie stać, dlatego się nie pojawi na wyjeździe, może być na prawdę wiele powodów.

Posted

deer_1987 napisał(a):
Ale Ciebie bo jestes dorosla a co innego dziecko. Ono z reguly nie jest niczemu winne ze rodzice nie maja pieniedzy a to ono jest wykluczane...


mam 21 lat więc nie tak dawno chodziłam do szkoły :eviltong: wiem, o co Ci chodzi i rozumiem to, ale uważam że to działa w dwie strony, a rodzice powinni umieć wyjaśnić dziecku sytuację. i tak jak napisała Lucky, nikt nie musi wiedzieć dlaczego X nie jedzie na wycieczkę

Posted

Lucky. ale my (a przynajmniej ja) mowie o dzieciach, one to inaczej odbieraja, dla wiekszosci z nich nie jedziesz = jestes biedny. Ale koniec z mojej strony o tym bo widze ze sie nie dogadamy. W doroslym zyciu latwo nie jest to prawda ale to mozna wiele rzeczy zrobic zeby poprawic sytuacje. a takie dziecko ma malo mozliwosci poprawienia sytuacji w domu.

Mozna przeciez tak zalatwic ze szkola placi albo pojechac gdzies gdzie taniej/blizej tak by kazdy kto chce mogl uczestniczyc.

Posted

motyleqq napisał(a):
a szkoła ma mieć pieniądze skąd? pytam serio

szkola nie jest prywatna wiec dostaje pieniadze od panstwa. w polsce tez placi sie cos na szkole - tutaj nie - tak wiec pieniadze sa tylko kwestia jak sie nimi gospodaruje i ile sie dostaje

Posted

motyleqq napisał(a):
a państwo ma z podatków? i suma sumarum i tak płacą-pośrednio-rodzice?

Tak, ale placa na wszystko przez podatki a nie konkretnie na jakas droga wycieczke... Co innego cos co i tak musze placic - podatki - a co innego wylozyc extra kase..

Posted

paulaa. napisał(a):
Ola wczoraj wieczorem mi napisała, że dojechała, jest już u rodziny, mieszka u pakistańczyków. I że ogólnie jest fajnie. ;)


podejrzewam, że chodzi o wymianę.. Super sprawa! :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...