Jump to content
Dogomania

Barcelona, Alhambra, Victoria...czyli whippety w towarzystwie dobermanki


Recommended Posts

  • Replies 203
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Muro jak najbardziej powinnaś tymbardziej że Ci się gromadka szczęscia za niedługo powiekszy:evil_lol:

Madzia yyy nie wiem z czego te kości, z cielaczka:placz: ?? :angryy: NIE!! wole być nieświadoma co te bestie jedzą:shake: powiedzmy, że z soji :eviltong:

Posted

a tu pani wyszla na dobrze zawiana:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:


dobrze że psy chociaz na imprezach forme 3maja:eviltong: Ambra w budzie na drugim planie swieci oczami hehe:-o

Posted

nikt do nas nie zagląda:mad: to może zacheci Was nowa porcja fotek co? do końca wakacji starczy:evil_lol:

rzeczne rozboje







patrze i nie moge się nadziwić co ta czarna wariatka wyprawia, ja weszłam i skurcze od tej lodowatej wody mnie połapały:angryy:


i zmaina krajobrazu : hop hop i hop


to my jak zwykle, ja w tą sytrone ty w przeciwną:evil_lol:


i Barsa ze swoja miniaturką - Beretem:lol:


i na zakończenie piekne polskie łąki

Posted

*luthien* napisał(a):
łoł ile zdjęć:razz: I jakie świetne :D

suuuuuuuper... a kto tam z tyłu siedzi?:cool3:


mój tz a cio?:oops: znasz :evil_lol:

no diabelkowa jamnikobobki byłyby z nich genialne:evil_lol:

Posted

"Ambra" napisał(a):
do końca wakacji starczy:evil_lol:

Chyba do końca dzisiejszego dnia, a nie do końca wakacji :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

A whippety to ja mogę bez końca oglądać :) A na jamnika nigdy nie patrzyłam jak na niskopodłogowego dobermana, ale reczywiście coś w tym jest ;)

Posted

ahh ja tez mam tak malo czasu na wszystko, że nawet do własnej galerii nie mam kiedy zajrzeć. Moje psie dzieciątka mojechały z babcią na 3 tygodnie na wakacje do Lelowa wiec ich nie mam na codzień. Wiem tylko, że szaleją w polach i że obie charcice solidarnie maja cieczkę i wiejskie psy stoją pod bramą i nocne sertenady im spiewają!

a Barsa jest w wodzie pierwsza i się w niej kładzie! niestety odkryłyśmy ostatnio ze pływac nie umie! jak jej rzucam patyk do wody i dwa razy straciła grunt pod łapami to cała poszła pod wode :crazyeye:i juz myslałam ze bede musiała wbiegać i ja ratowac - nie umie poprostu pływać i głebiej niż po szyje do wody nie wejdzie bo się utopi:evil_lol:

i jakieś znalezione wspomnienie z dzieciństwa..

Posted

pare fotek







macho, macho, macho - pobiegałbyś troszkę...:evil_lol:





ambra padła...


Vika zreszta też...:sleep2:


nic tylko na rączkach do łozeczka zanieść:evil_lol:


:user:

Posted

No Barsa jest niezniszczalna jak wszystkie zabawki sa pochowane to przynosi jabłka żeby jej rzucać:angryy:!
ale zaczyna sprawiac kłopoty! budzi się w niej instynkt dominacji! a moja mama bedąc z nimi na wsi nie umie nad tym zapanować bo jest przyzwyczajona do uległości chartów, wczoraj pogryzła się z Vika o kość, oczywiście Vika z tego wyszła ze szkodami - rozcięte ucho do szycia, a że na wsi wet jest taki żeby lepiej nie chodzic to opatrzył ja neurochirurg. :placz: Jade do nich w piatek i musze sie za nia porzadnie wziąść! pokazac jej gdzie jest miejsce psa! niestety nie jestem przyzwyczajona do ostrego traktowania psow i cięzko u mnie ze stanowczoscią! ale przeszkole ją! zagryze zęby i przycisne do ziemi! jakies rady?? .....kurcze meczy mnie ta sytuacja....telefoniczna relacja ciagle jaki to moj pies jest okropny i przerazający:placz:

A Macho nie jest rodowodowy! jest to pies troche z odzysku - jego ojciec był rodowodowy ( Pinio z sosnowca), matka tez a powstal taki mały mutancik:evil_lol:

Posted

a tu cisza jak makiem zasiał....:shock::shock::shock:

to dodam tylko, że Vikusia jest po zabiegu, ma założonych 6 szwów, było to konieczne bo cała rana się rozbabrala i podeszła ostro ropa i krwia...miała głupiego jasia i wczoraj była taka biedniutka...ale nie spodobało jej sie to, ze lezy koło balkonu na kołdrze na ziemi i odkąd się zorienotowała ze jest na najnizszym poziomie probowała wstać az wkońcu dociagneła chwiejaca się doopke i rozsuwajace się łapki i probowała wskoczyc na łózko - pościelówa jedna:evil_lol:

dodatkowo przezywa duzy szok bo 1szy raz w życiu rozstała się z Ambra dłuzej niz na godzinę - to juz 4 dzień i nie wie naprawde co się dzieje! apetytu nie ma, i wszystko naraz na nia spadło: cieczka, ucho, samotność i łapa z przebita pomiedzy palcami skora na wylot bo nadziala sie na jakaś slome podczas spacerku i kuleje....sirota biedna jest z niej straszna:-(

Posted

ajcka napisał(a):
Biedna Vikusia.A co to za pies co jej to zrobił,ten u twoich rodziców??To jakis adoptowany chart?

nie zaden chart to niestety moja adoptowana dobermanka...walka o kość była, a że Vikusia jest chytruska i wszystkie kostki zawsze zbiera z domku i z trawki i zanosi do swojego koszyczka i je pilnuje, tak tez trafiła na kośc Barsy ktorej się to nie spodobało...:shake:
ale cóż zrobic...przeciez jej nie odstawie do schroniska z ktorego wyciagam inne psiaki! ten incydent utwierdził mnie w tym jak bardzo kocham charty i odkad jest u mnie Vika to widze jak szanuje swojego przewodnika. Nie ma mowy zeby 1sza przeszła przede mna w drzwiach, żeby sie nie zatrzymała jak ja się zatrzymam, zeby na schodach stała i patrzyła na mnie, idzie krok w krok za czlowiekiem i jak dotad przyznam się nie skoromnie ze nie spotkałam bardziej inteligentnego i zrownoważonego psa.
Co innego Ambra...:evil_lol:... ta to jest rozpuszczona jak ruski bicz:evil_lol: hopsa na kolanka i miziaj pancia miziaj:evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...