Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

agusiazet napisał(a):
Birka i cała reszta rodziny mamy się dobrze! Święta przeżyliśmy, Bira bała się ruchu i hałasu, prawie cały czas przesiedziała pod stołem w kuchni! Ale ze spacerami jest w miarę. Czekam jeszcze na krople Bacha, syrop stresnal dostaje trzy razy dziennie, przed każdym spacerem, jest dobrze do czasu wystrzałów, ale już tak nie panikuje jak wcześniej, boi się, ale idzie nad nią zapanować!



Bardzo sie cieszę! :)

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

iwop napisał(a):
Okropny dzień dzisiaj miałam... :(

Nie ma mnie na necie do 2 stycznia...


Wiem, bardzo mi przykro, że nawet pomóc nie mogę. Poprosiłam o to miejsce u Murki! może się zgodzą:) Trzymaj się!!!

Posted

My już po porannym spacerku:) Było ok. Bisia pała ogromną miłością do wiewiórek, znaczy się dokładnie to do ganiania wiewiórek! Nie puszczam jej jednak, boję się, że coś huknie i ucieknie, a las ma z trzech stron ruchliwe ulice, a tylko z jednej działki rekreacyjne, ale coś ostatnio Bisia odmawia wchodzenia na działki!

Posted

Ciężki było! Bira nie wiedziała, gdzie się schować:( Latała po mieszkaniu jak szalona, bo nasz blok stoi koło placu, gdzie miasto puszcza fajerwerki! Trzęsła się, dyszała i była przerażona. Na spacer wieczorny nie udało się wyjść, zrobiła siusiu i do domu! Ale przetrwała i rano było już ok! Dziękujemy za życzenia dla Birki, oby się sprawdziły!

Posted

Tekst do ogłoszeń Biry:

Bira to ok. 1,5 roczna suczka, średniej wielkości (ok. 15 kilo żywej wagi), piękna, czarna, aksamitna i miękka sierść, zabawne uszka i postawa collie! Birka jest psem po przejściach, jako szczeniak była przywiązana przy budzie, dziewczyny z Ostrowca Św. uratowały ją i oddały na płatny tymczas, który niestety się nie sprawdził, suka była tam bita! I tak trafiła do mnie. Jest to pies bardzo bojaźliwy, wręcz chorobliwie lękliwy, boi się wszystkiego, najmniej ludzi i innych zwierząt. Nie jest agresywna, choć na dzień dobry ugryzła w policzek moją siedmioletnią córkę. Nigdy więcej jej się to nie zdarzyło! Zdecydowanie jest łagodna, wystawia brzuszek do głaskania, jeśli już przestanie się bać. Jest na lekach anty lękowych, feromony do kontaktu oraz syrop stresnal. Jest w miarę ok, choć okropnie boi się wystrzałów i nieznanych dźwięków! Bira jest psem jednego człowieka, bardzo się przywiązuje i pięknie okazuje swoje przywiązanie. Jest wysterylizowana, ma aktualne szczepienia i książeczkę zdrowia psa. Umie chodzić na smyczy, na spacerach jest aktywna,lubi się bawić z innymi psami, przywołana przychodzi, choć boję się ją spuszczać ze smyczy, aby nie uciekła jak się czegoś wystraszy. W domu nic nie niszczy, nie szczeka, lubi leżeć w swoim kąciku, zdarza jej się przyjść i bawić z człowiekiem lub po prostu być koło niego. Szkolenie jej trwa, opanowała siad i pracujemy nad podaj łapę. Nie jest żarłoczna, psie jedzenie zje jak nie ma wyjścia, woli gotowane, konserw psich nie lubi, woli suche. Z moim psem dogaduje się bez jakichkolwiek problemów. Przypuszczam, że na zawsze będzie psem lękliwym, ale da się to opanować przy pomocy leków, aby nie było to nad wyraz kłopotliwe. Bira szuka domu odpowiedzialnego i wyrozumiałego! Najlepiej, aby był to dom z ogrodem, dobrze zabezpieczonym, z wysokim płotem, bo Bira jest bardzo skoczna oraz z drugim psem do towarzystwa! Jeśli możesz pokochaj miękką jak aksamit Bisię. Kontakt: Agnieszka Zajączkowska, mail: krzysiek.z@wp.pl, tel: 695 798 846.

Posted

Kamila Proc napisał(a):
troche zalekniona, ale sliczna sunieczka


Nie trochę, tylko bardzo! Ale jak ją puszczę ze smyczy w lesie to szaleje aż miło, do momentu aż się czegoś nie wystraszy!

Posted

agusiazet napisał(a):
Dzisiejszy, poranny spacerek był bardzo udany! Bisia brykała z kolegą Oskarem i całkiem zapomniała o lękach. Dla niej domek z drugim pieskiem mile widziany!


A czy jej ogłoszenia, o których pisałaś już się ukazały?

Posted

Dzisiaj spacer u nas był straszny, nie ze względu na Birkę, ale na ślizgawicę na chodnikach w mieście. Psom rozjeżdżały się nogi na cztery strony i przejście 100 metrów do lasu było męką, bałam się, że któreś z nas się połamie! W lesie Bisia dużo chodzi bez smyczy, tylko luzem, słucha pięknie i pięknie szaleje, aż miło patrzeć jak śmiga między drzewami! W pobliżu ulicy i innych miejsc stresujących chodzi na smyczy, bo nadal nie wiem, kiedy i czego ona się może wystraszyć! Z moją mamą w ogóle nie chce chodzić, podobnie z najstarszą córką, co jest problemem, szczególnie, że teraz chciałam wyjechać na ferie:(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...