sylwekw Posted May 8, 2006 Posted May 8, 2006 Od niedawna mam psa (Akitę). Rasę wybierałem świadomie. O szczegółach później. To o czym chciałem napisać to są moje refleksje wynikające z lektury wielu wątków na Forum, głównie takich dotyczących bud, trzymania psa na dworze, oczekiwania od psa bycia strużem itp. Po pierwsze dziwi mnie dość powszechnie wyrażana negatywna opinia o właścicielach, którzy planują trzymać psa na dworze (w ogrodzie) jako jego stałego miejsca pobytu. Dlaczego tak krytycznie to jest oceniane? Czy naprawdę uważacie, że ktoś kto (podobnie jak ja) postanowił, że miejscem "życia" psa będzie ogród a nie mieszkanie nie potrafi psa kochać, nie potrafi mu dać tego co ludzie trzymający psa w mieszkaniu. Postanowiłem, że moja Shojo (akita) będzie "żyła" w ogrodzie z prawem wstępu do mieszkania. To znaczy, że większość swojego życia a zwłaszcza noce spędzać będzie w ogrodzie ale do mieszkania wpuszczana też będzie, spacerów poza ogrodem jej nie braknie, "miłości" z naszej strony też nie i innych kontaktów, do których odwołują się zagorzali zwolennicy trzymania psa w mieszkaniu. Czy naprawdę uważacie, że taka postawa właściciela jest gorsza niż np. trzymanie psa dużej rasy w mieszkaniu w bloku dając mu "wystarczającą" dawkę spacerów?? Czy ten pies z bloku na pewno musi być szczęśliwszy?? Sprawa kolejna. Buda i kojec (choć nie lubię określenia kojec). Dlaczego tak wielu forumowiczów tak bardzo się bulwersuje, gdy ktoś jako miejsce spania dla psa wybiera budę. Przecież pies biegający w ogrodzie musi się mieć gdzie schronić w razie deszczu, wiatrzyska czy śniegu. Czy to dla niego taka tragedia, że ma budę? A jeśli przebywa w ogrodzie w nocy.... buda mu się nie przyda? A kojec? Wiem, sam marze o tym, aby udało mi się psa tak wychować, że gdy ktoś do mnie przyjdzie to on leży spokojnie obok nas (mimo, że z założenia ma być strużem - do tego też zaraz wrócę) w ogrodzie ale nie mam pewności, że to mi się uda i jeśli tak nie będzie to gdy ktoś mnie odwiedzi (na szczęście rzadko mamy gości) to jednak będę miał możliwość odizolowania psa bez stresu dla niego. Poza tym, czy nigdy będąc u kogoś w odwiedzinach nie mieliście dreszczyka niepewności - mimo zapewnień właściciela - gdy podchodził albo kręcił się pod nogami duży pies. Ja nie chciałbym aby moi goście przezywali to samo przychodząc do mnie. Czasami też goście mają niesforne dzieciaki, które swoim zachowaniem mogą albo sprowokować psa do nieprzewidywalnego zachowania albo go nawet skrzywdzić. Czy wtedy też kojec jest wielką udręką dla psa. Oczywiście, sam podzielam pogląd, że jeśli buda i kojec (a już nie daj Boże łańcuch) jest jedynym miejscem życia psa to nie jest to szczęśliwe miejsce dla niego ale jako dodatek ........ czy wcześniej opisane przeze mnie okoliczności nie wskazują na korzyść z posiadania kojca i budy?? A teraz chciałbym jeszcze nawiązać do roli psa jako struża. Gdy ktoś pisze, że chce mieć psa strużującego to radzi mu sie: ".... zamontuj sobie alarm ... a pies ma być przyjazny dla ludzi..... " Oczywiście zgadzam się, że pies ma być przyjazny dla ludzi ale .... No właśnie jest takie ale, że są psy które mają w naturze pełnienie roli struża i jeśli ktoś wybierze taką właśnię rasę to chyba nie robi nic złego, jeśli te cechy wykorzystuje. Tutaj znów odniosę się do moich wyidealizowanych poglądów na wychowanie psa ..... przecież czy pies nie może być łagodny i przyjazny do ludzi spotkanych na spacerze, u weterynarza czy na wystawie a jednocześnie zdecydowanie i stanowczo odstraszający dla nieproszonych gości we własnym ogrodzie. Czyż nie leży to po części w jego naturze? Czy naprawdę jest coś złego, że chce się mieć psa, który swoją postawą i rozmiarem odstraszy skutecznie pospolitego złodziejaszka (bo fachowiec znajdzie radę i na psa ... i na alarm też :lol: ) a jednocześnie będzie wiernym przyjacielem rodziny, zdolnym do "czułości" Tak sobie and tym wszystkim rozmyślam, bo wydaje mi się, że mam wielkie serce dla psów (a dla swojego szczególnie) a tu spoytkam tak często, ze poglądy podobne do moich są stanowczo krytykowane. Wydaje mi się, że jeżeli człowiek wie czego od psa oczekuje, wie co może mu zaoferować, poświęci się wychowaniu psa podobnie jak poświęcał się wychowaniu własnych dzieci i dobierze sobie do tego odpowiednią rasę to nie ma znaczenia czy pies będzie spał w mieszkaniu czy w ogrodzie, czy będzie miał kojec czy nie, czy bedzie uważany za struża czy za domowego pupilka, czy będzie wystawiany czy nie itd itd ..... to takie pies będzie szczęśliwy. I tego chciałbym wszystkim psom życzyć. Licze, że ten list wywoła jakąś szerszą dyskusję w tej kwestii która, skąd inąd była już pewnie poruszana. Quote
Akitka Posted May 8, 2006 Posted May 8, 2006 Wiesz... Ja jeszcze nie mam akity, ale na jej przybycie przygotowuję się od dłuższego już czasu. I z tego co powiadają hodowcy (a sam przyznasz, że są to ludzie doświadczeni, gdyż wychowują przepiękne akitki i chyba wiedzą, co mówią, jeśli wypowiadają się na ten temat) akita nie jest psem, który powinien być zdala od rodziny w ogrodzie. On powinien być w domu razem z rodziną, żeby czuć się jej pełnoprawnym członkiem, wtedy powinien się czuć szczęśliwy. I nie do końca rozumiem, o czym mówisz... Bo miałam psy w domu (nie akity, ale w tej kwestii to bez znaczenia) i jak przychodzili goście nie było żadnego problemu, żeby zamknąć je w jakimś pokoju. Sam piszesz, że masz dom... Więc kojec nie jest jakoś super potrzebny w takich wypadkach. A poza tym mam nadzieję, że nie wybierasz się na szkolenie dla psów obronnych z akitą?! :-o Jeśli masz jednak jakieś wątpliwości, to napisz w Galerii Akit (wiem, że już tam pisałeś, ale uderz może do jakiegoś hodowcy na pw). Pozdrawiam. :) Quote
frruzia Posted May 8, 2006 Posted May 8, 2006 wydaje mi sie ze to czy pies bedzie szczesliwy sam w ogrodku czy woli byc z rodzina zalezy duzo od rasy i charakteru psa. Kaukaza mieszkanie w ogrodzie chyba nie jest tragedia (podejzewam nawet ze w domu byloby mu zreszta za goraco) a dla owczarka niemieckiego, ktory uwielbia przebywac z ludzmi to zadna przyjemnosc Quote
frruzia Posted May 8, 2006 Posted May 8, 2006 zalezy chyba tez ile pies mailby siedziec sam w ogrodku, bo czy siedzi sam w domu czy na zawnatrz to na to samo wychodzi, ale jesli nie jest izolowany przez caly czas i ma zapewnione kontakty z ludzmi to chyba nic mu sie nie stanie? Quote
Akitka Posted May 8, 2006 Posted May 8, 2006 No ja właśnie nie jestem przekonana co do tego, czy akita powinien być cały czas w ogrodzie nawet, jeśli będzie miał zapewnione kontakty z rodziną (ale o to powinno się zapytać hodowców, bo nie chcę się wymądrzać). Z moich obserwacji (tzn jak oglądam zdjęcia akit w Galerii Akit) to akity są wszędobylskie i raczej widuje się je w centrum zainteresowania, czyli w mieszkaniu czy też domku razem z szczęśliwymi właścicielami. :) Quote
WŁADCZYNI Posted May 8, 2006 Posted May 8, 2006 Dla mnie to straszne- jak pies się szarpie na łańcuchu :( Buda w porządku, ale nie jako jedyne mieszkanie, ja bym nie mogła siedzieć w ciepłym domu kiedy mój pies kuli się w budzie przy -30 albo ogromnym śniegu. To tak jak bym trzymała gości na tarasie bo tak mi wygodniej, ale mimo to bardzo ich lubie i to że oni woleli by wygodny fotel to nie ważne. Kojec tak, ale nie w pełnym słońcu (co widziałam nie raz), jako schronienie jak najbardziej ale na krótko-zawsze to ryzyko jak blisko płotu,wiadomo co ludziom strzeli do głowy i czy nie spróbuja ukraść/otruć albo pogłaskać a pies dziabnie? Quote
sisay Posted May 8, 2006 Posted May 8, 2006 Twoj post brzmi bardzo rozsadnie ;) nie przekonuje mnie do zalet posiadania kojca, ale fajnie przedstawiles swoje racje. Mysle ze tutaj jak wszedzie, wazny jest "zloty srodek". Wazne zeby pies faktycznie byl szczesliwy, a nie zebys Ty uwazal, ze jest :) Ja mam tylko pare malych uwag.. :cool3: Skoro piszesz ze pies mialby prawo pobytu w domu (bardzo fajnie!) to chcialam zauwazyc, ze moze byc roznica miedzy psem na codzien mieszkajacym w domu, a takim ktory wpada z dworu niezbyt czysty i nie bardzo obyty z savoir-vivrem ;) No i jesli masz serce do psow, chyba szkoda bedzie ci go odprowadzac bo mile spedzonym dniu to zimnego kojca i wrocic do przytulnego domu ;) I czy zawsze znajdziesz chwile zeby codziennie te kilka godzin spedzic z psem na zewnatrz? latem i przy dobrej pogodzie jest super, bo spedza sie na zewnatrz sporo czasu, ale co "poza sezonem"? obawiam sie ze kiedy pogoda jest kiepska, musimy zamykac drzwi, wyjscie do psa moze stac sie przykrym obowiazkiem. Czy nie przyjemniej jest miec go wtedy na dywaniku kolo fotela? nie trzeba sie ubierac zeby go poglaskac... ;) Nigdy nie mialam psa "przy budzie" wiec nie wiem jak to naprawde jest. Ale jakos tak sobie nie wyobrazam miec psa, a go nie miec... troche bez sensu :) Quote
coztego Posted May 8, 2006 Posted May 8, 2006 [quote name='sylwekw'] Wydaje mi się, że jeżeli człowiek wie czego od psa oczekuje, wie co może mu zaoferować, poświęci się wychowaniu psa podobnie jak poświęcał się wychowaniu własnych dzieci i dobierze sobie do tego odpowiednią rasę. Nic dodać nic ująć. Nie spotkałam się na dogomanii z opinią, że trzymanie psa na dworze, w budzie to jakaś zbrodnia... Za to spotkałam się z opinią, że trzymanie np. boksera w budzie to głupota. Wielokrotnie doradzano tu wybudowanie kojca dla psa, który sprawia takie czy inne problemy "ogrodowe", buda jest czymś zupenie oczywistym. Tak samo jak to, że istnieją na świecie rasy stróżujące... :niewiem: Sylwek, mam wrażenie, że masz wątpliwości czy wybrałeś odpowiednie miejsce do życia dla Twojego psa i tym postem sam siebie tłumaczysz... :hmmmm: Quote
sisay Posted May 8, 2006 Posted May 8, 2006 Jeszcze co do gosci... nie chce miec gosci ktorym przeszkadzaja moje zwierzaki :mad: moj dom jest przede wszystkim dla mnie i dla nich! ... ale mimo wszystko moje stadko wie jak sie traktuje przybyszy, i nie ma tu usprawiedliwienia - jest to wazna kwestia ktorej koniecznie trzeba poswiecic spora czesc wychowania psa. Tlumaczenie, ze pies jest na zewnatrz (lub zamkniety) dla bezpieczenstwa gosci, to nieporozumienie troche... Quote
Sara Posted May 10, 2006 Posted May 10, 2006 Wreszcxie ktoś rozsądny ! Czytuję sobie dogomanie i zuważyłam że faktycznie bardzo często prowokuje się karczemne awantury bez powodu. Posiadanie ogrodu to często wymówka. Czasem zdarza się że co jakis czas właściciel sobie powie " aaa dzisiaj nie mam czasu wyjątkowo nie pójdziemy na spacer" i taka sytuacja staje się coraz częstsza. Właściciel dużego psa w mieszkaniu musi postarać się o wybieganie chociażby w obawie strat w domu. W mieszkaniu w zasadzie pies tylko śpi i je, rozrywki ma na zewnątrz. Posiadanie domu tez nie musi oznaczać że taka sytuacja nastąpi, ale często tak jest. Jeśli ktoś sprawia że pies w ogrodzie tylko śpi, a rozrywki ma na zewnątrz to czemu nie ? Psu wszystko jedno gdzie śpi, skoro ma dostateczny kontakt z właścicielem i rodziną, nie w jakiejś budce w mieszkaniu to w budzie na polu. Poza tym wiekszą część czasu ludzie spedzają w ogrodzie ( wiosna lato, jesień ) a w zimie można psa brać do domu częściej. przy odpowiednim podejściu ja nie widzę żadnego problemu jesli ktoś wymyśli takie rozwiązanie. Kojec jest wg mnie dobrym rozwiązniem tylko w przypadku wizyt obcych osób, chociaż pies powinien wiedzieć że w twojej obecności nie ma prawa zaatakować samowolnie kogoś kogo ty wprowadziłeś na teren. Odpowiednia rasa na pewno gwarantuje odpowiednie futro i predyspozycje psychiczne. Dobra buda zagwarantuje warunki domowe psu nawet podczas 30 stopniowych mrozów ! Ja nie widzę w tym nic złego, jeśli ktoś tak woli a pies jest naprawdę zadbany psychicznie i fizycznie, aczkolwiek ja się nigdy na coś takiego nie zdecyduję. Kwestia podejścia do zwierzęcia. Quote
sylwekw Posted May 11, 2006 Author Posted May 11, 2006 Do ‘Akitka” Czy zamknięcie w oddzielnym pokoju nie jest tym samym co zamknięcie w kojcu (na czas wizyty gości) a nawet może to porównanie wypada na korzyść kojca? Nie nie – nie wybieram się z Shojo na szkolenie psów obronnych ale za to niebawem, zaraz po kwarantannie po trzecim szczepieniu wybieram się z nią do psiego przedszkola. Do „ffruzia” No właśnie czy w domu czy w ogrodzie gdy jest sam ale czas spędzony razem pozostaje ten sam. Podoba mi się Twoje rozumienie sprawy. Do „Władczyni” Poruszyłaś skrajne sytuacje: łańcuch, „-30” stopni, łobuz za płotem .. J ale ja nie chciałem poruszać takich skrajności nie mówiąc już o tym, że również dla mnie łańcuch na stałe to zwyczajnie zbrodnia. Do „Maja” Bardzo cenne uwagi. O tym, że też chciałbym aby mój pies dokładnie wiedział w 100% jak ma się zachowywać w stosunku do gości już pisałem ale nie mam pewności czy uda mi się to osiągnąć. Do „coztego” Nie szukam usprawiedliwienia dla swoich decyzji. Chciałem naprawdę podjąć dyskusję bardzo ogólną abstra***ącą od mojego przypadku. A jeżeli będę miał pewność, że moja decyzja jest zła (ze szkodą dla psa) to ją zmienię Anie będę szukał usprawiedliwienia :-) Do „Sara” [SIZE=3]Dziękuję za głos w dyskusji. Quote
Madzia_19 Posted May 11, 2006 Posted May 11, 2006 hmmm... jeden pies nie zastąpi Ci całego oddziału wojska. Jak chcesz mieć w domu obrońcę to kup sobie karabin a nie psa. Pies to najcudowniejsze stworzenie na świcie i nie zasługuje na to, aby przez cały czas przebywać na dworzu czy w budzie... Pies potrzebuje oddania i miłości. A ja nie wyobrażam sobie, aby przychodzili do mnie ludzie, którzy nie tolerują mojego psa. Jak im się nie podoba Lucky to mogą nie przychodzić :) Quote
Akitka Posted May 11, 2006 Posted May 11, 2006 No to bardzo dobrze Sylwek... :) życzę powodzenia w psim przedszkolu! :) jak masz może jakieś nowe zdjęcia Shojo, to może wkleisz je w Galerii Akit? :) pozdrówka! :) Quote
frruzia Posted May 11, 2006 Posted May 11, 2006 hm, czytajcie troche uwazniej, z tego co sylwekw napisal to zrozumialam, ze pies ma byc raczej takim straszakiem i zdaje sobie sprawe, ze jak sie ktos uprze to i na psa znajdzie sposób, po drugie nie chodzi o to czy nasi goscie lubia psy czy nie ale niektorzy czuja sie nieswojo w towarzystwie duzego psa (od kiedy moja kolezanka ma jamnika ktory lubi ugryzc w kostke juz jej nie odwiedzam ;)) a jesli przychodza goscie z dziecmi to chyba czasem tez lepiej zamknac gdzies psa bo nigdy nic nie wiadomo Quote
sylwekw Posted May 11, 2006 Author Posted May 11, 2006 "Akitko" Mam nowe zdjęcia Shojo (uszy już jej ładnie stoją - nie ma klapniętych końcówek no i już jest duża), wkleję do galerii Akit (a może założę własną galerię) :-) Quote
Madzia_19 Posted May 11, 2006 Posted May 11, 2006 [quote name='frruzia']po drugie nie chodzi o to czy nasi goscie lubia psy czy nie ale niektorzy czuja sie nieswojo w towarzystwie duzego psa Jak ktoś nie lubi dużych psów to do mnie nie przychodzi :) Ja wiem, ze Lucky poza czasami radosnym skakaniem i merdaniem ogonem nic nikomu nie zrobi :) (od kiedy moja kolezanka ma jamnika ktory lubi ugryzc w kostke juz jej nie odwiedzam ;)) a jesli przychodza goscie z dziecmi to chyba czasem tez lepiej zamknac gdzies psa bo nigdy nic nie wiadomo w tym rzecz, że to wszystko zależy od konkretnego psa :) ja mam pewność, ze Lucky nigdy nikog nie ugryzł i nie ugryzie :) a dzieci to on wprost kocha :) Oczywiście jeśli pies jest agresywny to lepiej go gdzieś zamknąć, ale najpierw warto pomyśleć nad przeczynami takiego zachowania, bo błąd zawsze popełnia człowiek, a nigdy pies. Jeśli pies się rzuca na ludzi, czy tak jak pisałaś gryzie w kostki, to zawsze winny jest właściciel, a nie zwierzak :) Quote
Klaudia:-) Posted May 11, 2006 Posted May 11, 2006 Jeżeli pies nie będzie spędzał całego dnia na dworzu sam,nie będzie pozostawiony sam sobie, będzie socjalizowany,uczony, wychowywany, będzie większość czasu spędzał na zabawach z właścicelem i spacerkach to czemu ma nie być na dworzu. Wiadomo,że nie moze to być pierwszy lepszy pies tylko rasa z predyspozycjami. Ale uważam,że powinien codziennie bywać w mieszkaniu,a zimą zabrałabym go na stałe do domu. Quote
Vectra Posted May 14, 2006 Posted May 14, 2006 Bardzo ciekawy temat i bardzo podoba mi się sposób myślenia sylwekw. Ja mam psa znaczy suczke onkowatą którą bardzo ciężko utrzymać w domu ona uwielbia być na podwórku.Przebywanie w domu jest dla niej wręcz karą i niemal na siłe musze ją wciągać do domu na noc zwłaszcza zimą serce mi pęka że ona siedzi na mrozie , ale ona tak woli to mam ją na siłe "uszczęśliwiać" ? i również wychodzimy na zewnątrz na spacerki , bawimy się poświęcam jej dużo uwagi.Jej przybrane rodzeństwo jest inne woli w domu zwłaszcza noc spędzać ,ale w ciągu dnia teraz jak jest ciepło siedzą na podwórku tam się ganiają kopią doły obszczekują przechodniów :angryy: poprostu mają moc zajęć , a w domu co? trzy duże psy nie bardzo mają się jak ganiać po mieszkaniu. Co do gości to mam podobne zdanie co przedmówcy "jeśli ktoś nie lubi moich psów to nie musi przychodzić" ale zdarzają się wyjątki kiedy towarzystwo psa jest mało wskazane są sytuacje kiedy psa trzeba odizolować dlatego wybieg dla moich psów jest zrobiony w formie duuuuuuzego kojca żaden gość jeśli nie ma ochoty nie ma kontaktu z psami wyjście na psie podwórko jest przez naszą sypialnie , a jak wiadomo gości nie wpuszcza się w takie miejsce :evil_lol: Ja myśle że to czy pies powiniem mieszkać w domu czy na podwórku zależy od samego psa i jego potrzeby byłam ogromnym przeciwnikiem trzymania psa poza domem teraz jak obserwuje Tese zmieniłam zdanie bo widze że ona nie lubi być w domu bynajmniej niezbyd długo może przebywać. Kwestia stróżowania :hmmmm: pies jest stworzeniem terytorialnym więc siłą rzeczy jest że będzie pilnować posesji/mieszkania obsesja jaka panuje wsród społeczeństwa dot niebezpiecznych psów daje skutek taki że mało kto odważy się wejść tam gdzie są psy , a zwłaszcza psy większych ras.Nie wszyscy wiezą w zapewnienia że ot nasz pies nie ugryzie nie kazde dziecko ma zwyczaj obcowania z psem i nieraz wyizolowanie psa jest koniecznością.W bloku będzie to drugi pokój , a w domu gdzie pies przebywa dużo na podwórku super sprawą jest kojec. sylwekw sama doradzam alarm ,ale osobą które pytają jakiego psa do pilnowania nie ma w takich osobach odrobiny uczucia do psowatych tylko chęć posiadania psiego ochroniarża pilnującego dobytku za marną miche ,ale to już inna bajka. a już najlepsze co moge ci doradzić to kupno drugiego psa i wtedy jak nie bedziesz mieć akurat możliwości przebywania ze swoją pupilką drugi pies dotrzyma jej towarzystwa :lol: i będziesz mieć gwarancje że na bank nikt nie odwazy się wejść do Ciebie na podwórko - mówie z własnego doświadczenia i sprostuje tylko że moje psy nie są agresywne w stosunku do człowieka tylko ich ilość i wygląd odstrasza Moge zostawić otwarte mieszkanie , milion dolarów na stole moje psy by ugościły ew przybysza tylko że strach ludzi przed psami jest silniejszy. Quote
14ruda Posted May 14, 2006 Posted May 14, 2006 sylwek-moim zdaniem przemyślałeś sprawę i to Ci się chwali.Przynajmniej nie denerwujesz nikogo takimi głupotami jak niejaki V. w którymś wątku o wyborze psa do stróżowania. Nie znam się za bardzo na Akitkach,ale z tego co wiem to chyba właśnie psy stróżujące. Bardzo dobry pomysł z psim przedszkolem.Myślę,że uda Ci się wychować psa zrównoważonego i czujnego stróża,który zaatakuje w ostateczności jakiegoś złodzieja :)a nie Twoich gości. A co do budy-jeśli będzie na podeście,ocieplona,z dachem chroniącym od opadów,z wejściem zabezpieczonym od waruków atmosferycznych,w miejscu gdzie nie świeci cały dzień słońce to o.k.To samo tyczy się kojca. znam psy,które traktują kojec jak takie przedłuzenie budy.Jak chcą mieć spokój to siedzą w kojcu i jednocześnie obserwują podwórko.Byle ten kojec był zamykany tylko w ostateczności i na krótko. Jeśli zapewnisz psu swoje twarzystwo,dużo zabawy,może szkolenie PT to kiedy zostanie sam w ogrodzie będzie odoczywał. Tylko to jest naprawdę DUŻO Twojego czasu. Powodzenia! Quote
Madzia_19 Posted May 14, 2006 Posted May 14, 2006 14ruda napisał(a):Myślę,że uda Ci się wychować psa zrównoważonego i czujnego stróża,który zaatakuje w ostateczności jakiegoś złodzieja :)a nie Twoich gości. Musimy pamiętać, ze pies np. wychowany na psa obronnego nie odróżni listonosza od złodzieja przebranego za listonosza, dlatego szkoląc psa po kątem obrony zawsze istnieje ryzyko i to nie małe. Nie mówię tu tylko o przykładzie Sylwkaw raczej ogólnie o samy szkoleniu psów. pamiętajmy, że pies rzecz jasna moze przybywać potencjalnych włamywaczy itp, ale przede wszystkim powinie być wiernym przyjacielem i to powinna być jego główna "funkcja". Ja osobiście nie wybrażam sobie, aby kupić np. dobermana tylko slatego, aby straszył ludzi, a sama nie kochając tej rasy. Chciałabym jeszcze raz owtózyć, ze jst to ogólny głos w sprawie, nie tyczy się nikogo osobiście :) Pozdrawiam Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.