Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='AGA35']W pierwszym poście jest napisane że pies jest w klinice NAWADNIANY .[/QUOTE]
Wspaniale, że jest nawadniany :-) Rozumiem, że podskórnie?

Możesz zdradzic co działo się ze szczeniakiem i gdzie przebywał przez dwa tygodnie?

  • Replies 119
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pies był w jakimś domu, dokarmiany przez zastepczą matkę.
Wczoraj wieczorem dostałyśmy alarmujący telefon o jego pogorszonym stanie i natychmiast trafił do kliniki.
Jest na Książęcej, ma całodobową opiekę. RTg wykazał o, co napisała Aga35 w pierwszym poście.

Gioco - on jest tak mały, że nie można było namierzyć żyły.
Po wkłuciu tak się zestresował, że krew nie chciała lecieć i krzepła w igle...
Został nawodniony podskórnie i miała być podjęta kolejna próba pobrania krwi do analizy.
Dziękujemy za rady - każda sugestia się przyda i jest mile widziana.
Dzwoniłam pod podany przez ciebie nr telefonu i uzyskałam informację, że wizyta u dr Stepkowskiego może odbyc się każdego dnia po 16-tej i kosztuje 100zł.
Na razie chyba poczekamy, w lecznicy w kórej jest maluszek może zostać zdiagnozowany przez dr Janickiego (nie znam jedna kosztu), więc nie ma chyba sensu go przenosić.

Posted

niewazne gdzie był,teraz najwazniejsze jest mu pomoc ,i znalesc superowski domek,czy ktos mi moze powiedziec jak wysylac pieniadze przez palpay,to wspomoge maluszka,a ty mala pieknoto walcz:)

Posted

[quote name='wiolabiszop']Ja mogę pokibicować .Trzymaj sie i walcz o to kruche życie a napweno znajdzie sie osoba ktora cie pokocha i da wymarzony domek:))[/QUOTE]


Napewno .... na bank :)

Posted

mam psiaka z tym samym problemem ma już 6 miesięcy wada genetyczna stawu skokowego i chore serducho, szybsto się męczy, jest maleńki ale świetnie sobie radzi , również miał być uśpiony, chętnie zaopiekuję się maluchem jeśli zajdzie taka potrzeba

Posted

mamatinki chce malucha zabrać do siebie bezpłatnie do dt.Trzeba będzie opłacać koszt leczenia tylko.Ale maluszek nie ma jeszcze ani złotóweczki :-(

Posted

Rokowania dla malucha są bardzo złe. Organy wewnętrzne będą mu rosły natomiast skóra i kości. Dzisiaj o godzinie 20. lekarki z kliniki podejmą decyzję czy da się maleństwo uratować i wyleczyć, czy konieczna będzie eutanazja. Jeśli zapadnie decyzja, że jest szansa na wyleczenie to wtedy w pierwszym poście podamy konto do wpłat na to biedne maleństwo. Ciotki proszę o trzymanie kciuków za maleństwo, oby dało się go uratować :(

Posted

[quote name='AGA35']Rokowania dla malucha są bardzo złe. Organy wewnętrzne będą mu rosły natomiast skóra i kości. Dzisiaj o godzinie 20. lekarki z kliniki podejmą decyzję czy da się maleństwo uratować i wyleczyć, czy konieczna będzie eutanazja. Jeśli zapadnie decyzja, że jest szansa na wyleczenie to wtedy w pierwszym poście podamy konto do wpłat na to biedne maleństwo. Ciotki proszę o trzymanie kciuków za maleństwo, oby dało się go uratować :(
Matko:-(Kiedys pamietam Oktawia maiła takiego pekinusia Dudusia,tez miał mase wad wrodzonych,organy wewnetrzne rosły,kosci niestety nie chciały:shake:.maluszek zył chyba pół roku,ale były to w wiekszości jazdy po wetach,bo ciągle mu cos było i niestety w końcu odszedł:-(
Kurcze,oby w tym wypadku było inaczej...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...