Gioco Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 [quote name='AGA35']W pierwszym poście jest napisane że pies jest w klinice NAWADNIANY .[/QUOTE] Wspaniale, że jest nawadniany :-) Rozumiem, że podskórnie? Możesz zdradzic co działo się ze szczeniakiem i gdzie przebywał przez dwa tygodnie? Quote
Borówka16 Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 [quote name='Gioco'] Możesz zdradzic co działo się ze szczeniakiem i gdzie przebywał przez dwa tygodnie?[/QUOTE] Również miałam zadać takie pytanie. Quote
AMIGA Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 Maluszku trzymaj się. Narazie finansowo nie jestem w stanie pomóc. Mogę tylko "kibicować" Quote
Abrakadabra Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 Pies był w jakimś domu, dokarmiany przez zastepczą matkę. Wczoraj wieczorem dostałyśmy alarmujący telefon o jego pogorszonym stanie i natychmiast trafił do kliniki. Jest na Książęcej, ma całodobową opiekę. RTg wykazał o, co napisała Aga35 w pierwszym poście. Gioco - on jest tak mały, że nie można było namierzyć żyły. Po wkłuciu tak się zestresował, że krew nie chciała lecieć i krzepła w igle... Został nawodniony podskórnie i miała być podjęta kolejna próba pobrania krwi do analizy. Dziękujemy za rady - każda sugestia się przyda i jest mile widziana. Dzwoniłam pod podany przez ciebie nr telefonu i uzyskałam informację, że wizyta u dr Stepkowskiego może odbyc się każdego dnia po 16-tej i kosztuje 100zł. Na razie chyba poczekamy, w lecznicy w kórej jest maluszek może zostać zdiagnozowany przez dr Janickiego (nie znam jedna kosztu), więc nie ma chyba sensu go przenosić. Quote
sloneczko76 Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 niewazne gdzie był,teraz najwazniejsze jest mu pomoc ,i znalesc superowski domek,czy ktos mi moze powiedziec jak wysylac pieniadze przez palpay,to wspomoge maluszka,a ty mala pieknoto walcz:) Quote
marlenka Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 Jestem i ja ...jejku Abra Ty wiesz ze ja nie pozostanę obojętna na tego malca ..... :( czekamna wyniki badań .. Quote
wiolabiszop Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 Ja mogę pokibicować .Trzymaj sie i walcz o to kruche życie a napweno znajdzie sie osoba ktora cie pokocha i da wymarzony domek:)) Quote
marlenka Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 [quote name='wiolabiszop']Ja mogę pokibicować .Trzymaj sie i walcz o to kruche życie a napweno znajdzie sie osoba ktora cie pokocha i da wymarzony domek:))[/QUOTE] Napewno .... na bank :) Quote
kkanarekk Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 Czy mogę prosić nr kontaktowy do kogoś w sprawie malucha? Quote
agusiazet Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 Jeśli zbieracie kasę, to ile wynosi doba w szpitalu? Nie można przejść obojętnie obok takiego maleństwa! Quote
mamatinki Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 mam psiaka z tym samym problemem ma już 6 miesięcy wada genetyczna stawu skokowego i chore serducho, szybsto się męczy, jest maleńki ale świetnie sobie radzi , również miał być uśpiony, chętnie zaopiekuję się maluchem jeśli zajdzie taka potrzeba Quote
Aleksandrossa Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 Podniosę maleństwo. I czekam na jakieś info o stanie zdrowia. Quote
Atomowka Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 I jak maluszek? Znane są już wyniki jakieś? Mamatinki o jakim zaopiekowaniu się mówisz? Chciałabyś go adoptować? Quote
koosiek Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 Jestem... Właśnie, Mamatinki, co proponujesz? :) Quote
AGA35 Posted June 30, 2010 Author Posted June 30, 2010 mamatinki chce malucha zabrać do siebie bezpłatnie do dt.Trzeba będzie opłacać koszt leczenia tylko.Ale maluszek nie ma jeszcze ani złotóweczki :-( Quote
Kinia1984 Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 no jak nie ma?? pisalam wczesniej ze moge cos dorzucic ale chyba nikt nie zauwazyl...:( Quote
AGA35 Posted June 30, 2010 Author Posted June 30, 2010 Rokowania dla malucha są bardzo złe. Organy wewnętrzne będą mu rosły natomiast skóra i kości. Dzisiaj o godzinie 20. lekarki z kliniki podejmą decyzję czy da się maleństwo uratować i wyleczyć, czy konieczna będzie eutanazja. Jeśli zapadnie decyzja, że jest szansa na wyleczenie to wtedy w pierwszym poście podamy konto do wpłat na to biedne maleństwo. Ciotki proszę o trzymanie kciuków za maleństwo, oby dało się go uratować :( Quote
Lionees Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 [quote name='AGA35']Rokowania dla malucha są bardzo złe. Organy wewnętrzne będą mu rosły natomiast skóra i kości. Dzisiaj o godzinie 20. lekarki z kliniki podejmą decyzję czy da się maleństwo uratować i wyleczyć, czy konieczna będzie eutanazja. Jeśli zapadnie decyzja, że jest szansa na wyleczenie to wtedy w pierwszym poście podamy konto do wpłat na to biedne maleństwo. Ciotki proszę o trzymanie kciuków za maleństwo, oby dało się go uratować :( Matko:-(Kiedys pamietam Oktawia maiła takiego pekinusia Dudusia,tez miał mase wad wrodzonych,organy wewnetrzne rosły,kosci niestety nie chciały:shake:.maluszek zył chyba pół roku,ale były to w wiekszości jazdy po wetach,bo ciągle mu cos było i niestety w końcu odszedł:-( Kurcze,oby w tym wypadku było inaczej... Quote
auraa Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 Szkoda, że Oktawia nie moze nic napisać. Czy to ta sama wada. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.