Abrakadabra Posted July 7, 2010 Posted July 7, 2010 malagos napisał(a):Pojechał. Do osoby pracującej w naszym urzędzie gminy, którą znam dobre 15 lat. Decyzja przemyślana, wszystko przygotowane. Jedynie problem moze być przy poznaniu z psem, który jest juz 2 lata.... W razie czego Dyzio wraca. Malagos, mam nadzieję, że nie wróci.. Dyzio chyba jest dość zgodny z innymi psami? Napisz proszę jutro jak minęło zapoznanie i czy ew. "lody" zostały przełamane? A może po prostu wcale ich nie będzie? Quote
malagos Posted July 8, 2010 Author Posted July 8, 2010 Rano zajrzałam do pokoju Uli i zapytałam o Dyzia... Dyzio wył całą noc. A że pies Uli ma skłonności do wycia też, wyli obaj. Warczeli na siebie okropnie, ale są rozdzieleni. Dyzia wzięły dzieci (szkoła podstawowa) na spacer na smyczy i DYZIO SZEDŁ JAKBY NIC INNEGO NIE ROBIŁ całe życie. Dzieci są nim zachwycone i pomysłem mamy, ze przywiozła im takiego fajnego psiaka. Dostał obiad i ślicznie zjadł. Rano dziś była bułka z mlekiem (prosto od krowy), bo powiedziałm Uli, ze u mnie takie małe śniadanko dostawał. Zamykany jest na trochę w kojcu, by nie uciekł i się przyzwyczaił. Ula twierdzi, że będzie dobrze. Wierzę Uli. Quote
mimiś Posted July 8, 2010 Posted July 8, 2010 musi być dobrze.takie Dyzie strasznie warczą , ale potem fajne z nich kolegi;-) mój prywatny Dyzio też jest z gatunku napoleonków-nadmuchuje sie i szczerzy a potem wiuuu-powietrze schodzi Quote
Abrakadabra Posted July 8, 2010 Posted July 8, 2010 Malagos skoro Ty wierzysz Uli - to ja też wierzę. Zwłaszcza, że przezyła to nocne wycie. Widać, że twarda z niej sztuka :evil_lol: Może koledzy się polubią? Quote
malagos Posted July 9, 2010 Author Posted July 9, 2010 Ta noc była trochę lepsza, mam wiec nadzieję, ze będzie ok. Quote
EVA2406 Posted July 10, 2010 Posted July 10, 2010 Małgosia już chyba na urlopie, więc pewnie na nowe wieści będzie trzeba poczekać. Dyziaczku, śliczny pieseczku, bądź grzeczny. Quote
malagos Posted August 2, 2010 Author Posted August 2, 2010 Śpieszę do=nieść, że Dyzio zadomowił sie zupełnie. Dziadka nie słucha, pana nie słucha, kocha za to 10-letnią Olę. Z podwórka nie ucieka, chodzi luzem. Urszula bardzo jest z niego zadowolona :) Quote
Abrakadabra Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 Malagos - super wieści :) Bardzo się cieszę, że historia Dyzia znalazła tak szczęśliwe zakończenie! Ps. I jeszcze raz - sorry... Quote
EVA2406 Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 Abrakadabra napisał(a):Malagos - super wieści :) Bardzo się cieszę, że historia Dyzia znalazła tak szczęśliwe zakończenie! Ps. I jeszcze raz - sorry... Dorotka, jak zwykle, dobrze mówi :lol:. Też tak myślę. Małgoś, dobrze, że to nie ja dzisiaj rano jechałam do Ciebie, bo miałabyś nowego psa. W lesie biegał pies ( lub sunia) wielkości mojej Soni ( więc średniak) w łaty , w typie psów myśliwskich. Ten las jest jakiś pechowy. Quote
malagos Posted August 2, 2010 Author Posted August 2, 2010 Abrakadabra napisał(a):Malagos - super wieści :) Bardzo się cieszę, że historia Dyzia znalazła tak szczęśliwe zakończenie! Ps. I jeszcze raz - sorry... Nie ma za co, oby nie częściej :) A te Twoje suweniry (chrupiące) robią furorę, cała rodzina wcina :) Quote
malagos Posted August 25, 2010 Author Posted August 25, 2010 Uprzejmie donoszę, ze Dyzio ma się świetnie. Pozwala się wozić nawet w wózeczku dla lalek, bo tak pokochał Olę. Bardzo mi sie miło słucha, gdy Urszula tak o nim opowiada, ze aż się gęba śmieje! Quote
Abrakadabra Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 Malagos - dzieki za wieści i doniesienia...:loveu: PS. Z tym wózkiem to lepiej nie przesadzać na dogomanii. Dla niekórych to forma dręczenia zwierząt. Quote
EVA2406 Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 Od początku wiedziałam, że Dyzio to super piesio :lol:. Malagos :loveu:, dziękuję za super domek dla Dyziaczka. Quote
EVA2406 Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 A może jakieś zdjątka z domku Dyziulkowego będą? Quote
malagos Posted September 1, 2010 Author Posted September 1, 2010 Ewa, musiałabym podjechać do Uli, nie bardzo mam kiedy. Ale dziś tez opowiadała o Dyziu - przy okazji zakupy środka od kleszczy dla obu psiaków. Quote
EVA2406 Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 Mam nadzieję, że on dupkę w domku grzeje, a nie w tę okropną pogodę na dworze? O zdjęciach to tak wspomniałam jakbyś przy okazji była, albo koleżanka zrobiła. Miło byłoby zobaczyć ten piękny słodki pycholek. Jednak dobrze, że zabrałam Dyziaczka z tego lasu :lol: Quote
malagos Posted January 9, 2011 Author Posted January 9, 2011 Wszystko gra. Poza 8-letnia Olą Dyzio świata nie widzi :) Pomrukuje, pochrząkuje jak tylko rano ją zobaczy. Z psem rezydentem nie pogodził się, ale jak tamten jest spuszczany z łańcucha,, Dyzio idzie do domu na noc. Quote
EVA2406 Posted January 9, 2011 Posted January 9, 2011 malagos napisał(a):Wszystko gra. Poza 8-letnia Olą Dyzio świata nie widzi :) Pomrukuje, pochrząkuje jak tylko rano ją zobaczy. Z psem rezydentem nie pogodził się, ale jak tamten jest spuszczany z łańcucha,, Dyzio idzie do domu na noc. I niech tak zostanie. Bardzo się cieszę, że go wtedy z tej drogi zgarnęłyśmy i dzięki Tobie udało się poprawić jego los. Quote
malagos Posted December 26, 2011 Author Posted December 26, 2011 Pozdrowienie do Dyzia! Gospodarz całą gębą, a jako domowy piesek z niego się zrobił :) śpi na fotelu i wychodzi na smyczy, o ile idą na spacer gdzieś dalej :) a ja też z tego korzystam, bo czasem dostanę od jego pani 10 jajek, a jak pytam o cenę, to słyszę "no coś ty, to od Dyzia " Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.