Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ronja, w jakich proporcjach rozcieńczasz manusan do przemywania?... Nasz znajdek ślepaczek Krecik ma okropnie poranioną skórę przez kleszcze - pomyślałam, że mogłabym go przetrzeć manusanem. Kąpać go jeszcze nie chcę, bo odparzenie na kuperku wciąż zaognione jest (mimo stosowania pantenolu...).
Cieszę się, że z Emi lepiej. Rzeczywiście wyleczone pójdziecie do doktora specjalisty :) A tak na marginesie - ile kosztuje wizyta, bo na moją Łysą Śpiewaczkę już mi ręce opadają... :(

Posted

Tora&Faro napisał(a):
Nareszcie jest dobrze :loveu:...faktycznie pójdziecie zdrowe na tę czwartkową wizytę;)

Po takim leczeniu jakie teraz ma Emi, choroba u naszej suni ciagle powracala, nie mogla stanac na trawie nie mogla isc do lasu, puchly jej lapy , dostawala wysypki, pekala jej skora ale to nie byla alergia tylko nuzyca, dopiero po kuracji dr. Dambele nie ma nawrotow, 2 tygodnie leczenia wedlug Jego zalecen / zupelnie inne leki niz te stosowane na nuzyce/ to wygladalo tak jakby wszystko zaczelo sie od nowa, a On mowil: Tak musi byc! I teraz odpukac spokoj.

Posted

Nutusia koszt wizyty to okolo 100 zl plus minus ,dodatkowo leki jakie zapisze albo jakie trzeba kupic w lecznicy.
Czy zalozysz watek dla "slepaczka"?

Posted

Ellig napisał(a):
Nutusia koszt wizyty to okolo 100 zl plus minus ,dodatkowo leki jakie zapisze albo jakie trzeba kupic w lecznicy.
Czy zalozysz watek dla "slepaczka"?


Dzięki Eluś... Kiedyś nasz Doktor sam sugerował dr Dembele. Porozmawiam z nim - bo uważam, że on sam musiałby opowiedzieć dermatologowi jak to z Tośką było i jest :) Wątku założyć nie umiem - głupia ja :( Najpierw dziś wieczorem porozmawiam z tą osóbką od pekińczyków (choć kręci nosem, że Krecik za mało plaskaty :)). Wątek trzeba też będzie założyć suni... Dobra, na razie jak Scarlett O'Hara - pomyślę o tym jutro :)

Posted

Nutusia napisał(a):
Ronja, w jakich proporcjach rozcieńczasz manusan do przemywania?

rozcieńczam na oko;) by piana była

Ellig napisał(a):
Po takim leczeniu jakie teraz ma Emi, choroba u naszej suni ciagle powracala, nie mogla stanac na trawie nie mogla isc do lasu, puchly jej lapy , dostawala wysypki, pekala jej skora ale to nie byla alergia tylko nuzyca, dopiero po kuracji dr. Dambele nie ma nawrotow, 2 tygodnie leczenia wedlug Jego zalecen / zupelnie inne leki niz te stosowane na nuzyce/ to wygladalo tak jakby wszystko zaczelo sie od nowa, a On mowil: Tak musi byc! I teraz odpukac spokoj.

tylko, że my cały czas nie wiemy czy to jest nużyca czy alergia. łapy Emi nigdy nie puchły, nigdy nie łysiała. nie wyszła również w dwukrotnej zeskrobinie.
jutro (lub pojutrze - jutro mamy napięty dzień) jedziemy na 3 dawkę iwermektyny. nie chcę przerywać leczenia bez powodu. jak na razie jest dobrze. nie wiem czy to zasluga leków, które w końcu zaczęły działać, diety czy stanu zdrowia Emi

Posted

je hypoallergenic 2 x dziennie i raz dziennie gotowane z witaminami i suszoną rybą.
przelom nastąpił na dzień przed wprowadzeniem suchej karmy i z dnia na dzień jest coraz lepiej. Emi drapie się nad ranem, ale nie ma nowych ran.
najtrudniejszy był tamten tydzień, gdy Emi była w kołnierzu po rozlizaniu brzucha. obie wtedy zaliczyłyśmy dół;)

Posted

mysza 1 napisał(a):
Cieszę się, że jest lepiej :loveu: Bardzo :loveu:

strupki się goją, właściwie nie miałam dziś co smarować
tylko główka w kołnierzu spocona - inaczej pachnie niż reszta Emi

Posted

ronja napisał(a):
zgadza się, w czwartek
Mysza, Gusia, Gosia - może ktoraś z Was chce być przy tej konsultacji?

Kochana, nie dam rady. W sobotę rano wyjeżdzam, siedzę teraz dłużej w pracy a przed wyjazdem wiadomo jak jest.
Do tego, o ile wrócą potencjalni chętni na Filę Gosi, to będziemy w czwartek jechały na wizytę przedadopcyjną.

Posted

mysza 1 napisał(a):
Kochana, nie dam rady. W sobotę rano wyjeżdzam, siedzę teraz dłużej w pracy a przed wyjazdem wiadomo jak jest.
Do tego, o ile wrócą potencjalni chętni na Filę Gosi, to będziemy w czwartek jechały na wizytę przedadopcyjną.


Dokładnie tak. Chyba że wizyta przedadopcyjna się przesunie na piątek to chętnie....Gusiu a Ty jak?

Posted

Emi była na iwermektynie dziś. W samochodzie jechala bez kolnierza, rozlizała bok do krwi. Brzuch nietknięty. Czyli swędzi ją tam, gdzie się zmienia skóra. Skora na brzuchu zmieniała się z czarnej suchej, szorstkiej na rózową i miękką. Grzbiet się zmienił już, teraz łuszczą się boki i w tych okolicach jest rozlizany wielki kawał. Rozlizała też łapy, paluszki tu gdzie odparzylo się od skarpet i byl strup.
Znalazlam małe nowe krostki przy pyszczku w okolicach wąsików. Głowa też jest w malutkich strupkach - jakby krostki same pękły i przyschły.
Nasze wetki obstawiają alergię, hormony. Nie wykluczają również trzustki.

ciekawe co powie dr Dembele.

koszt dziś to 21zł + 10zł dojazd

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...