Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 2 weeks later...
  • Replies 695
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wanda czuje się coraz lepiej. Odstawiliśmy Lactulosum, bo więcj było nerwów przy piciu tego, niż całego efektu. Wandzia jest na diecie niskobiałkowej i tak pozostanie już do końca jej życia.
Robiliśmy wczoraj USG nerek, pęcherza moczowego i cewki. Wszystko bardzo dobrze jak na psa w jej wieku! Książkowo wręcz! Nie można było czepić się niczego. Ta niewydolność może być spowodowana po prostu wiekiem, pewne coś nie tak jest w strukturach nerek, takie struktury pewnych narządów ulegają przecież zużyciu...
Ale trzymamy się dzielnie, szajba odbija nam jak co dzień, ganiamy za kotami, uwielbiamy słodycze, pijemy wodę z kibla. Dzień jak co dzień :loveu:

Ostatnio padał fajny śniażek. Postanowiśmy z tz ulepić bałwana na Wandzinej łące :lol: Bałwan, owszem, powstał, ale za chwilę Wanda musiała sprawdzić co jest w środku największej, dolnej kuli, więc rozkopała bałwana, a dwie pozostałe kulki zwaliły jej się na głowę :evil_lol:
Postanowiliśmy zrobić eksperyment.
Biegliśmy obok siebie, niby, że do domu i nagle upadliśmy bez ruchu na śnieg. Leżeliśmy na brzuchach.
Wyobraźcie sobie, że to wierne psisko zaczęło ujadać, biegać od jednago do drugiego. A że nie miała do nas dostępu, bo leżeliśmy na brzuchach, przekręciła nas na plecy!!!! :crazyeye: Najpierw TZa, potem mnie :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye:
Potem lizała nas po twarzach, aż przyznaliśmy się, że wszystko jest ok...
Zamurowało mnie po prostu. Wanda nas ratowała!
Jej wdzięczność nie zna granic!

  • 1 month later...
Posted

Czy Wy wiecie Ciotki i Wujkowie drodzy, że Wanda dostała pokarmu?! :mad:

Jakiś czas temu miałam na tymczasie dwa szynszyle. Jak to szynszyle zapierdzielały po całym domu, skakały po meblach i ogólnie siały spustoszenie :roll: Wyglądały jak kulki, bo są jeszcze młode. Wandzie wyraźnie się myszy spodobały...Kilka dni po tym spotkaniu trzeciego stopnia nasza Pierdoła stara dostała mleka. Ale nie kilka kropelek, czy coś...Cycki urosły jej jaki się patrzy :razz: Pokarm na szczęście znika jej sam, bez wspomagania farmaceutykami, których musiałaby brać dużo. I tak Babcia żre kupę leków i jest na diecie, więc jakby jeszcze to...Ale może obejdzie się bez kolejnych kuracji.

Wanda jest jak zwykle zwariowanym podrośniętym nieco szczeniaczkiem, ma coraz lepszy humor gdy pogoda nam się poprawia, śpi z tz tak, że tylko zdjęcia robić. Wtuleni w siebie że aż wstyd :oops: Wanda oczywiście musi go czuć-przysuwa się coraz bliżej i bliżej, aż tz prawie spada z wyrka :roll:
Pociechy z niej kupe, śmiechu jeszcze więcej. Mam nadzieję, że potrwa to jeszcze kilka lat :lol:

Posted

Dawno temu, żyła sobie koło mojego domu suczka. Przyszła i została. Pewnego razu przyniosła mi ze wsi szczeniaka i go wychowywała. Na szczęście szczeniaczek byl podrośnięty.

  • 2 weeks later...
Posted

Wandulę czeka zabieg...:oops: Ma narośl na oku, która powiększa się dość szybko. kiedyś była na zewnątrz, a teraz w środku-podrażnia rogówkę...oko jest mocno zaczerwienione i dolna powieka nienaturalnie opada. musimy wyciąć to gówienko, bo może doprowadzić do utarty wzroku na jedno oczko :shake: oj już się boję o Babulę :-(

  • 2 weeks later...
Posted

Wandula nie miała jeszcze tego zabiegu. Jakoś to odwlekamy, bo boimy się troszkę znieczulenia :-( Prawdopodobnie wytniemy narośl po świętach, ale musimy mieć pewność, ze Babcia się wybudzi...

  • 2 weeks later...
Posted

Dziękujemy! Samopoczucie mamy bardzo dobre.
Postanowiliśmy z TZ że nie będziemy robić Wanduli zabiegu. Byliśmy na konsultacjach u wielu wetów i 50 na 50 z nich mówi, że znieczulenie ogólnoustrojowe przy takich chorobach, jak sercowe, czy nerkowe, mogłoby być ryzykowne. Już przecież przy nie podaniu leków na serce przez 1 dzień, Wanda jest inna, smutna, nie chce jeść, bawić się, tylko śpi i śpi.

Narośl na oku troszkę się zmniejsza, tak jakby część z niej odpadła. Kiedyś odpadła przecież cała. Dlatego mam nadzieję, że wchłonie się całkowicie. Babcia miała taką samą na głowie i nagle z dnia na dzień, wchłonęła się właśnie.

To aż tak bardzo nie przeszkadza Wanduli, więc dla czegoś takiego nie warto jej kroić, tym bardziej, że nie wiemy ile Babcia nam jeszcze pożyje...:shake: i czy w ogóle wybudziłaby się z narkozy...
Gdyby coś się stało nie darowalibyśmy sobie.

Teraz zostawiamy Wandulę pod opieką rodziców, bo wyjeżdżamy daleko pociągiem na 3 dni. Będzie tęsknić bida, a i morze pewnie chciałaby zobaczyć. Ale z jej pęcherzem i częstotliwością robienia sioo podróż byłaby męcząca dla nas i dla niej.

  • 3 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...