Masza4 Posted August 24, 2006 Author Posted August 24, 2006 Nowe fotki:razz: śpię sobie:loveu: Wyspałam sie i coś bym zjadła:loveu: No to miejsce jest znacznie lepsze:evil_lol: No juz dobra dam łapem, ale dajcie jesc Już nic nie zostało? Po małym obiadku czas na chwilę odpoczynku:loveu: Quote
iwonamaj Posted August 24, 2006 Posted August 24, 2006 Cudne zdjęcia- Masza masz talent, a z psicy wyjątkowa modelka. Pozdrawiam. Quote
Tiger Posted August 24, 2006 Posted August 24, 2006 Ona jest przekomiczna !!! Cudna! A jaki piękny , płaski ma brzuszek !!!! Quote
boksiedwa Posted August 24, 2006 Posted August 24, 2006 Super foty :) Wandulka wyraźnie odzyła, to zupełnie inny pies :) Masza wielkie brawa za sunię. Quote
AlmaMater Posted August 24, 2006 Posted August 24, 2006 Wandzia to urodzona aktorka :lol: Wielkie gratualacje za to, co zrobiłaś z tego psa :klacz: Quote
tanitka Posted August 24, 2006 Posted August 24, 2006 ona jest niemożliwa!!!:-D :-D :-D - zdjecia ekstra bo Wanda jest ekstra!!:loveu: Quote
Masza4 Posted September 3, 2006 Author Posted September 3, 2006 Śpimy :megagrin: :megagrin: Domku dla Wandy dziekuję, że się nie znalazłeś! Kocham tą psicę! :loveu: Quote
tanitka Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 Masza4 co ci się stało z twarzą????!!!:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
boksiedwa Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 [quote name='Masza4']Śpimy :megagrin: :megagrin: Domku dla Wandy dziekuję, że się nie znalazłeś! Kocham tą psicę! :loveu: do tego chyba nie trzeba zadnego komentarza :multi::multi::multi: Quote
Masza4 Posted September 4, 2006 Author Posted September 4, 2006 [quote name='tanitka']Masza4 co ci się stało z twarzą????!!!:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Szkoda było oszpecać zdjęcie :eviltong: Najważniejsza tu jest królewna Wandulina a nie ja :evil_lol: Quote
tanitka Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 nie no nie przesadzaj, przecież wiadomo je Wandula jest BOOSSka i że nie ma konkurencji!!!:loveu: Quote
tanitka Posted September 8, 2006 Posted September 8, 2006 Wanda co ostatnio narozrabiałaś kochana??:lol: Quote
Masza4 Posted September 8, 2006 Author Posted September 8, 2006 Wanda Pierdoła skręciła nogę...:evil_lol: Śmieszne, bo zapomina o niej, gdy widzi np kamyczka (cegłę...) lub patyka (połamane przez wiatr drzewo). Chce biegać, wygłupiać się, ale gdy wchodzi do domu, nagle staje się smutna i obolala. Wie cffaniara, że zaraz będziemy się nad nią litować, dawać smakołyki i znosić na rękach po schodach :saint1: No i tak robimy :stupid: Także teraz ograniczenie ruchu przez tydzień, sio i kooopa na smyczce :painting: :turn-l: Wanda chyba wyjdzie z siebie i stanie obok jak jej o tym powiem (u doktora była zainteresowana czym innym i nie usłyszała :razz: ) I tak objawia się jej szaleństwo-żeby kózka nie skakała to by nózki nie...skręciła :evil_lol: Quote
tanitka Posted September 8, 2006 Posted September 8, 2006 a to łobuzica jedna!!!:evil_lol: kto by pomyślał, ze taka dostojna starsza dama moze nogę z brrykania skręcić:lol: !! przesyłam życzenia szybkiego powrotu do zdrowia dla Wandulki:loveu: Quote
Masza4 Posted September 8, 2006 Author Posted September 8, 2006 Dziękujemy dziękujemy, na pewno szybko wyzdrowiejemy :evil_lol: Nawet nie czuję jak mi się rymuje :razz: Wandulina to dzielna psina i na pewno da sobie radę z jakimś tam skręceniem. Co to dla niej, porównując dolegliwości z przed 3 miesięcy :-( Była dzielna, teraz też jest! kochana Babunia! Quote
Masza4 Posted September 10, 2006 Author Posted September 10, 2006 Wandula już zdrowa! :loveu: Sądzę, że na nic przydadzą się zalecenia weta, o TYGODNIOWEJ przerwie od szaleńczej bieganiny :ylsuper: Wanda wymyka nam się po prostu z pod kontroli! Gdy nikt nie widzi, cichutko otwiera sobie drzwi na dwór i zaraz potem widzimy ją kręcącą bączki na łące :stupid: Tak chyba nie zachowuje się chory pies? A może stworzyliśmy nowy gatunek, dzięki wszystkim kuracjom? :evil_lol: Tak więc Wandula nie potrzebuje już tygodniowego karceru i łażenia na smyczy, bo wcale nie kuleje na łapęcję i ma się wyśmienicie. SYMULANTKA JEDNA! :mad: Wiedziała co robić-gdy pierwszego dnia byla taka niby chora dalismy jej kupę wędliny, psich smakołyków itp. Następnego dnia było ok na dworze, ale jak przychodzila do domu dziwnie noga zaczynała boleć :roll: Patrzyła tylko kiedy otworzymy lodówę... :loveu: I jak tu nie kochać? Quote
Masza4 Posted September 14, 2006 Author Posted September 14, 2006 Wandula dzisiaj prawie zamęczyła biednego uwięzionego w betonowym dole kreta :mad: Paskuda jedna, jestem na nią obrażona! Quote
tanitka Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 w końcu krew psa myśłiwskiego w niej płynie- trudno:lol: Quote
oktawia6 Posted September 22, 2006 Posted September 22, 2006 zawsze jak tu zaglądam-to zafascynowana gapię się na jej super umaszczenie-jak na starym filmie-jak na starej kliszy-super!!! dlaczego zakryłaś swoją twarz:-( przecież nie masz się czego wstydzić!!! jesteś gwaizdą! Jesteś jej mamą-teraz to będę upierdliwa-:evil_lol: zdjemij ten kwadrack-zdejmij:evil_lol: Quote
tanitka Posted September 26, 2006 Posted September 26, 2006 może Masza4 boi się że swoją urodą zakasuje Wandę????:evil_lol: NIC z tego, moja droga!!!!:lol: Quote
oktawia6 Posted September 27, 2006 Posted September 27, 2006 tanitka napisał(a): może Masza4 boi się że swoją urodą zakasuje Wandę????:evil_lol: NIC z tego, moja droga!!!!:lol: :sadCyber: :sadCyber: :sadCyber: :sadCyber: Quote
Norbitka Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 Tak bylo ciekawie i tyle czasu cisza..... Quote
Masza4 Posted October 15, 2006 Author Posted October 15, 2006 Oj cioteczki cioteczki a juz myślałam, że nikt tu nie zagląda...:oops: Wandula ma sie świetnie. Jest w niej coraz więcej energi, coraz bardziej sie rozpaskudza. Ostatnio zrzuciała Andrzeja z krzesła podczas śniadania :evil_lol: Fakt-sam sobie winien, bo nie siedział porządnie jak pan Bóg przykazał, ale na końcu krzesła-skrajnej połowie. Wanda niewiele myśląc, wskoczyła między Andrzeja a oparcie i usadowiła swój stary zad na krześle w związku z czym zepchnęła z niego Andrzeja :megagrin: Potem zabrała się za wędlinę leżącą na stole...Nie pozwalamy jej jeść przy stole, żebrać lub brać coś sobie samej, abo strasznie szybko to podłapuje i nie daje normalnie jeść. Jest wyjątkowo pazerna, mogłaby jeść bez końca (nie nadszedł jeszcze czas odrobaczania). Ale w sumie nie dziwię jej się-gdybym biegała jak wariat tak jak panna Pierdoła-Wandulina :ylsuper: też pewnie jadłabym ile wlezie. Ostatnio noga coś bolała-Babcia w szaleńczym pędzie zgubiła po prostu pazura. Oczywiście, gdy widziała kota, lub jakiś kamyczek kilka metrów od niej-zapominała o całej sprawie i goniła ile sił w nogach :loveu: Brzusio oczywiście całkiem zdrowy, taka lacha z Wandy, że głowa mała-smukła i wysportowana :razz: Zrobię sesyjkę zdjęciową, to wrzucę co nieco cioteczkom :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.