Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 695
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mogła by być z nich śliczna starsza para, szkoda tylko, że rodzice nie chcą drugiego psa...


Anielico zróbmy tak Stefa zostanie u mnie, a ty załatwiasz, zeby Bono miał koleżankę na lokal. OK??:lol:

Posted

Masza..... jakie piekne te zdjęcia.....
Wzruszyłam się strasznie...ona jest przeszczęśliwa.....to widac.....
I zdecydowanie : tak nie zachowuje sie chory pies.....

Napisz jak siusianie i czy Wanda zaakceptowała już swój kojec....

Posted

Brzuszek dzisiaj troszkę większy, ale biorąc pod uwagę ilości wody jaką pije Wanda, wcale nie jest duży-sunia musiała sikać podczas dnia, w boksie. Kiedyś gdy miała takie zastoje, po jednym dniu brzuch potrafił być ogromny (wcześniejsze fotki) Przy mnie Wandula się nie wysiusiała, ale z brzuchem jest wszystko okej :multi:

Posted

[quote name='tanitka']Anielico zróbmy tak Stefa zostanie u mnie, a ty załatwiasz, zeby Bono miał koleżankę na lokal. OK??:lol:

Niestety, rodzice niereformowalni. U nich na jedno mieszkanie ma być jeden pies. Na wiele można ich namówić, ale na to nie :shake: Gdyby był dom, to co innego, a tak Bono musi zostać jedynak...

Posted



to zupełnie inny pies:multi: zupełnie:loveu: ja również się wzruszyłam przy tych zdjęciach-szczególnie poruszające jak leży na piersiach-widać, że jest szczęśliwa i spokojna-a tu jak sobie szaleje, tropi, pływa-to nie jest "zwykła" staruszka to "chwacka staruszka" lub dziarska jak kto woli;) ciekawie wygląda jej futro jakby przypruszone śnieżkiem-śliczny efekt:loveu:

Posted

W ogłoszeniu nie ma co ściemniać i trzeba napisać, że jest dość stara (10-12 lat) no i na pewno trochę o jej chorobie. Tzn jeśli ktoś by np zadzwonił to ja mogę juz szczegóły odnośnie pęcherza podać, bo nie wiem czy warto pisać to od razu w ogłoszeniu. Z drugiej strony jeśli napiszesz, że pies chory, to pewnie nikt się nie zgłosi...No nie wiem, ale sądzę, że trzeba jakoś poinformować o chorobie. Trzeba napisać, że suka musi mieszkać w domku z ogródkiem, z wybiegiem. Można zaznaczyć też, że to kanapowiec, żeby ktoś nie pomyślał, że będzie ją trzymał tylko na podwórku...Kontakt podam Ci na pw:)

Posted

Masza4 napisał(a):
W ogłoszeniu nie ma co ściemniać i trzeba napisać, że jest dość stara (10-12 lat) no i na pewno trochę o jej chorobie. Tzn jeśli ktoś by np zadzwonił to ja mogę juz szczegóły odnośnie pęcherza podać, bo nie wiem czy warto pisać to od razu w ogłoszeniu. Z drugiej strony jeśli napiszesz, że pies chory, to pewnie nikt się nie zgłosi...No nie wiem, ale sądzę, że trzeba jakoś poinformować o chorobie.


O chorobie bym w ogłoszeniu nie pisała. Lepiej takie rzeczy wyjaśniać w bezpośredniej rozmowie, wtedy można wszystko dokładnie wytłumaczyć. Ale oczywiście trzeba wszystkich zgłaszających się uczciwie informować, że suczka jest chora.

Posted

dziękuje tanitko w imieniu swoim i Wanduli :loveu:
Wanda jest niesamowita! Dziś mój chłopak grzebał coś przy samochodzie na podwórku, między innymi wchodził do kanału-Wanda nie mogła sobie darować, że nie potrafi wejść tam razem z Andrzejem :lol: chcąc pokazać, że potrafi być złośliwa, wyjęła wszystkie kamienie z pod kół samochodu (auto był nimi podparte) i wyniosła na środek podwórka. Z nią człowiek nie ma czasu na nudę :) Kamienie to mniej wicej 1/4 płytki chodnikowej :crazyeye: -spore cegłówki ;)

Posted

Tak jak pisałam wcześniej. Wanda sika gdy ma dużo ruchu. Mocno się napina i prawie siedzi już tyłkiem na ziemi-wtedy siknie, bo gdy jest zamknięta w boksie to raczej trzyma mocz. Dlatego staram się dużo z nią chodzić. Przez ostatnie 4-5 dni nie robiłam masażu, a brzuch jest mały :crazyeye:

Posted

Na wizytę na razie się nie szykujemy, bo kiedy pójdę do weta chcę wiedzieć co powiedzieć:) obserwuję Wandę kiedy tylko mogę. Dziś na przykład zrobiła rzekę z siuśków, gdy stała-nawet nie kucnęła, ale to wynika tylko z jej lenistwa ;) Siusia najczęściej po tym, gdy biega za rowerami, którymi jedziemy-tak czesem wygląda nasz 'spacer' :) Bardzo to lubi-zabiega nam drogę i nie spuszcza z nas wzroku ani na chwilkę...(chcemy, żeby miała dużo ruchu, a gonić za nią dłuższy czas jest ciężko ;) )
Kilka dni temu dałam jej 3 tabletki PRATELU na robale. Dopiero teraz, bo razem z Bunią1 stwierdziłyśmy, że trzeba poczekać aż kuracją anybiotykowa się skończy. Teraz Wandula bierze tylko Lespewet i Ipakitine, ale to są leki, które chyba nie bardzo obciążają organizm. Najbardziej chyba robią to właśnie antybiotyki. Wracając do Pratelu :) Wandula miała nicienie...Na szczęście MIAŁA bo już je wydaliła ;) Były martwe (trochę pogrzebałam :roll: ) Dwa nieżywe wisiały jej też przy pupci, ale wyczyściłam i teraz wszystko powinno być ok. Mam tylko pytanie Buniu1-czy podanie takiej dawki leków trzeba powtórzyć. Jeśli tak to w jakim odstępie czasu. Wanda poprzednie 3 tabsy brała we wtorek.
Odnośnie finansów-pozostało mi 120 zł. Byłam zmuszona kupić łańcuch za 13 zł. Kupiłam też trochę lepszego suchego jedzenia, za ok. 12 zł za kg. Do tego kurczaki (skrzydła, nóżki-do gotowania wywaru na zupkę a później do obrania), kasze, ryże, warzywa, puszki na smak, psią kiełbachę, którą Babcia uwielbia-pochłania jej ogromne ilości! Wanda nie mogła przytyć, więc próbowałam wszystkiego. Teraz na szczęście powinna trochę przybrać-nareszcie pozbyła się intruzów :multi: Także na razie nie potrzebne mi są dodatkowe pieniążki-te co zostały idą tylko na jedzonko, bo weta (kontrole) mamy za darmo. A nie sądzę, żeby Wanda dostała jakieś leki-nie widać po niej, że ma problemy z pęcherzem...Ale na wizytę poczekamy jeszcze ok. tygodnia.

Posted

no to dobrze, jak sie będą kończyły pieni adze to pisz bez krępacji;)
Wandeczko, Wandeczko moja ulubienieco bądż zdrowa i nie uciekaj też uż więcej!!!:p

Posted

[quote name='Masza4']Na wizytę na razie się nie szykujemy, bo kiedy pójdę do weta chcę wiedzieć co powiedzieć:) obserwuję Wandę kiedy tylko mogę. Dziś na przykład zrobiła rzekę z siuśków, gdy stała-nawet nie kucnęła, ale to wynika tylko z jej lenistwa ;) Siusia najczęściej po tym, gdy biega za rowerami, którymi jedziemy-tak czesem wygląda nasz 'spacer' :) Bardzo to lubi-zabiega nam drogę i nie spuszcza z nas wzroku ani na chwilkę...(chcemy, żeby miała dużo ruchu, a gonić za nią dłuższy czas jest ciężko ;) )
Kilka dni temu dałam jej 3 tabletki PRATELU na robale. Dopiero teraz, bo razem z Bunią1 stwierdziłyśmy, że trzeba poczekać aż kuracją anybiotykowa się skończy. Teraz Wandula bierze tylko Lespewet i Ipakitine, ale to są leki, które chyba nie bardzo obciążają organizm. Najbardziej chyba robią to właśnie antybiotyki. Wracając do Pratelu :) Wandula miała nicienie...Na szczęście MIAŁA bo już je wydaliła ;) Były martwe (trochę pogrzebałam :roll: ) Dwa nieżywe wisiały jej też przy pupci, ale wyczyściłam i teraz wszystko powinno być ok. Mam tylko pytanie Buniu1-czy podanie takiej dawki leków trzeba powtórzyć. Jeśli tak to w jakim odstępie czasu. Wanda poprzednie 3 tabsy brała we wtorek.
Odnośnie finansów-pozostało mi 120 zł. Byłam zmuszona kupić łańcuch za 13 zł. Kupiłam też trochę lepszego suchego jedzenia, za ok. 12 zł za kg. Do tego kurczaki (skrzydła, nóżki-do gotowania wywaru na zupkę a później do obrania), kasze, ryże, warzywa, puszki na smak, psią kiełbachę, którą Babcia uwielbia-pochłania jej ogromne ilości! Wanda nie mogła przytyć, więc próbowałam wszystkiego. Teraz na szczęście powinna trochę przybrać-nareszcie pozbyła się intruzów :multi: Także na razie nie potrzebne mi są dodatkowe pieniążki-te co zostały idą tylko na jedzonko, bo weta (kontrole) mamy za darmo. A nie sądzę, żeby Wanda dostała jakieś leki-nie widać po niej, że ma problemy z pęcherzem...Ale na wizytę poczekamy jeszcze ok. tygodnia.

Przepraszam, że dodam coś od siebie ale walkę z pasożytami przechodziłam i wiem jak jest trudna - mój Dandi miał Nicienie-Toxocara Canis-ten szjas cienki makaron-na Nicienie działa Stronghold (oprócz tego ma działanie na kleszcze pchły i ogólnie jak Frontline-jest jedynym preparatem stricte na Nicienie)- zakrapla się go na łopatki psa dostosowane do wagi psa, potem trzeba powtórzyć za 3 tygodnie do 4 potem ponownie za miesiąc.
P.S. Mój pies akurat zwymiotował Nicieniem:roll:

Posted

Oktawia dzięki za podpowiedź! :)
Sądzę jednak, że nie potrzeba szprycować już suni innymi środkami, bo Pratel doskonale poradził sobie z pasożytami. Moim zootechnicznym okiem to były właśnie glisty psie. Takie cienkie makarony jak napisałaś :lol: Na szczęście już sobie poradziłyśmy :multi: Poobserwujemy czy Wanda tyje, bo jeśli tak, to wiadomo że jest czysta :cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...