Masza4 Posted July 8, 2006 Author Posted July 8, 2006 Jadę do Wanduli :loveu: Będziemy się kąpać :evil_lol: Mam nadzieję, że zdążę pstryknąć jakieś foto zanim Babcia zwieje :eviltong: Quote
oktawia6 Posted July 9, 2006 Posted July 9, 2006 doskonały pomysł-sama bym tak zrobiła dla wygdy i spokoju:lol: bardzo mądre-Wandzia wygląda pięknie-wygolona na lato-cudne umaszczenie jak na starych czarnobiałych zdjęciach-można patrzeć i patrzeć-i zasnąć jak podczas hipnozy:loveu: Quote
shirrrapeira Posted July 9, 2006 Posted July 9, 2006 Piekny pies. Masza4 jestes wyjatkowa masz cudownego psa. Quote
Masza4 Posted July 10, 2006 Author Posted July 10, 2006 I to jeszcze jak się udała! Wanda nie bardzo cokolwiek czaiła, bo chwilę wcześniej leżała zgnita na fotelu: Złapaliśmy ją z zaskoczenia i do wanny! :evil_lol: Po kąpieli trzeba było jakoś wynieść tobołek, żeby nie rozdryzdał wody i kłaczków po ścianach :megagrin: Później była już tylko zabawa. Oczywiście nie mogło obejść się bez hmm...kamienia? Nie. Bez płyty chodnikowej...Nie wiem skąd ją wytrzasnęła, ale uciekała z nią ile sił w nogach (i paszczy-trochę łebek się uginał :loveu: ) No dlaczego nikt mnie nie goni?!:mad: Gdy byłyśmy już suche poszłyśmy do domu. Wygłupiałyśmy się trochę... Nie zejdę!!! Aż w końcu urwał mi się film :oops: za biurkiem uciekły mi oczy... Jeden wniosek z zachowania Wandy-ona się uwstecznia. W bardzo wielu momentach przypomina...szczeniaka :razz: Chyba wyzdrowiałyśmy na amen :multi: Quote
boksiedwa Posted July 10, 2006 Posted July 10, 2006 ależ ona śliczna :D odzyła dziewczynka i widać, że szczęśliwa jest :) jak ona tak lubi sie chować to może trzeba jej zakupic klatkę? przykryć jakims kocykiem i będzie miała swój azyl? Quote
tanitka Posted July 10, 2006 Posted July 10, 2006 fotoreportaż genialny- az miło na nią patrzeć taka młodziutka babulka:sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: no a to sama słodycz: Quote
Masza4 Posted July 10, 2006 Author Posted July 10, 2006 wyjeżdżamy z Babcią. świeże fotki po powrocie! :bye: Quote
oktawia6 Posted July 10, 2006 Posted July 10, 2006 tanitka napisał(a):fotoreportaż genialny- az miło na nią patrzeć taka młodziutka babulka:sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: no a to sama słodycz: :ylsuper: :roflt: :roflt: :roflt: Quote
tanitka Posted July 10, 2006 Posted July 10, 2006 czekamy na relację z pierwszej wspólnej wyprawy Maszy4 i Wanduli- Babuli:lol: Quote
Masza4 Posted July 16, 2006 Author Posted July 16, 2006 Wróciłyśmy całe i zdrowe. Było super, ale Babcia jest baaardzo absorbująca :evil_lol: Po pierwsze kocha pływać :loveu: a przy tym...ratować ludzi. Nie można wejść z nią na pomost, bo chce kicać za skaczącymi do wody jej pomysły są po prostu genialne :stupid: My też nie mogliśmy popływać sami, bo Wanda dostawała wściku na brzegu. A wiadomo jak to plażowicze-jednym się pies podoba, a innym nie :chainsaw: Chodziliśmy więc na mniej uczęszczane plaże, bardziej dzikie. Tam Wandula spokojnie sobie pływała, ale gdybyśmy jej nie wyciągali na siłę-nurkowałaby cały dzień (kiedyś po piłkę tenisową dała niezłego nura). Oczywiście wszystko odbywało się na długiej lince, bo gdyby nie ona, Babcia przepłynęłaby najchętniej na druga stronę jeziora. Oczywiście Wandula spała z nami w namiocie. Trochę przeszkadzało nam jej chrapanie, i to, że wtryniała się na moją połowę, co doprowadzało do tego, że oboje spaliśmy na ziemi. Ale czego nie robi się z miłości? Odpuszczaliśmy jej wszystkie nocne grzeszki, gdy robiła nam pobudkę o 5 rano na..no wiecie :cool3: spacerek. Dzięki Wandzie dzień nam się świetnie wydłużał. Drugim obok pływania ulubionym zajęciem było 'podcinanie' drzewek. Wanda jak to Wanda-nie potrafi usiedzieć na miejscu-szarpała suche badyle tuż przy ziemi i prędko je zakopywała albo wynosiła nie wiadomo gdzie :-? (Wcale nie były to małe gałęzie) Wyrwała też z korzeniami dziko rosnące, ok. 1,5 metrowe drzewko :oops: Śmiejemy się!!! :mdrmed: I kopiemy :loveu: Wreszcie-PŁYWAMY :multi: Po kąpieli trzeba chronić się od słońca :oops: Na działce zawsze dawali mi coś dobrego :evil_lol: Babcia wykończona po całym dniu wrażeń, padła jak nieżywa :loveu: Aż w końcu trzeba było donieść ją do namiotu i powiedzieć dobranoc :) Quote
Norbitka Posted July 16, 2006 Posted July 16, 2006 Ma kobietka temperament tylko pozazdrościć. Sliczny fotoreportaz Quote
malawaszka Posted July 16, 2006 Posted July 16, 2006 :multi: :multi: :multi: cudna!!!!! i super wakacje :laola: Quote
tanitka Posted July 16, 2006 Posted July 16, 2006 no, Babulka zrobiła na mnie wrazenie!!:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: ona jest w rewelacyjnej kondycji, nigdy bym nie powiedziała, że to starszy pies. JESTEM FANKĄ WANDULKI!!!:loveu: :loveu: Quote
oktawia6 Posted July 16, 2006 Posted July 16, 2006 gorąco super relacje-wspaniały fotoreportaż-cudo :cool2: :laola: :B-fly: - ona jest jak większe inteligentne dziecko :eviltong: Quote
shirrrapeira Posted July 17, 2006 Posted July 17, 2006 Bardzo sie ciesze ze pies trafil tak dobrze. Masza4 Ty i Twoj chlopak rewelacja. Quote
Masza4 Posted July 17, 2006 Author Posted July 17, 2006 dzisiaj Wandula pokazała ząbki. Dziabnęła babkę, która przyszła w gości. A co będzie niezapowiedziana wpadać? :evil_lol: Na szczęście nic poważnego się nie stało-Wanda uderzyła ją zębem, zrobiła małego siniaka. Okazało się, że pani ma u siebie suczkę z małymi-albo Wanda je wyczuła, albo po prostu broniła swoich. Pani nie ma do nas żadnych pretensji, okazaliśmy szczepienie, także wszystko w porządku. Ale wybryk się z niej zrobił :mad: Rozpieściliśmy ją :roll: Quote
tanitka Posted July 17, 2006 Posted July 17, 2006 no to nie dobrze, chyba rzeczywiście za bardzo żeście ją rozpuścili, i ise okazało że Wanda to killer:mad: ;) Quote
oktawia6 Posted July 17, 2006 Posted July 17, 2006 :smilecol: :iloveyou: :calus: razem w łóziu :loveu::iloveyou: Quote
malagos Posted July 18, 2006 Posted July 18, 2006 No, to mi się podoba, tylko co ta pańcia robi na posłanku psa??:cool3: A wydawało mi się, że Wandzia jest znacznie mniejsza, a tu kawał baby z niej :crazyeye: Quote
Masza4 Posted July 23, 2006 Author Posted July 23, 2006 Potrzebuje porady! Tak jak kiedyś pisałam Wanda zaatakowała pewną panią-gościa. Później jednak zdarzyło jej się biec do sąsiada (nie ma ogrodzenia) i gdybyśmy jej nie złapali, nie wiem jak by to się skończyło. Sąsiad był niedaleko posesji na której przebywa Wanda. Wszystko ucichło, jednak niedawno Babcia zaatakowała ciotkę mojego chłopaka, która też weszła na posesję niczego nieświadoma. Wiadomo-suka broni swoich ludzi i swojego terenu, ale jak wpoić jej, że tak nie wolno?! Kupiłam już kaganiec-będzie biegać w sitku, do tego jakaś tabliczka informacyjna na bramie 'Uwaga, zły pies' czy coś w tym stylu, ale to nie rozwiąże problemu :mad: Karcimy ją krzycząc, czy zamykając na łańcuch, ale Wandula chyba nie bierze tego zbytnio do siebie. Poczuła się w domu pewnie i teraz wariuje... Quote
tanitka Posted July 23, 2006 Posted July 23, 2006 ale ona tylko szczeka i dobiega strasząc, czy gryzie?? jak to wygląda, łapie za nogę, rękę czy skacze na człowieka? Quote
Masza4 Posted July 23, 2006 Author Posted July 23, 2006 Bezszelestnie zbliża się do człowieka. To jest własnie najgorsze, w przeciwnym razie można się spodziewac ataku, a w tej sytuacji... Łapie na nogę-tak złapała tę babkę wcześniej. Nie próbowaliśmy innych zachowań bo i tak jedno ugryzienie to za dużo :shake: Wtedy Wanda ugryzła kobietę w nogę (nie wydając z siebie żadnego głosu) i pobiegła dalej... Quote
tanitka Posted July 23, 2006 Posted July 23, 2006 "bezszelestnie zbliża się człowiek" - niestety mam wrazenie że ona z zaskoczenia gryzie. Psy myśliwskie reagują na byle szelest - bardziej niż na widok stworzenia. Dlaczego jednak atakuje?- moim zdaniem ze strachu, bo ugryzie i leci dalej tak?? Czy w takim momencie coś do niej krzyczycie, wydajecie jakąś komendę?- typu nie rusz, nie wolno? a ona nic sobie z tego nei robi? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.