boksiedwa Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Dawno tu nie zaglądałam a Wandula kwitnie :multi::multi::multi: Quote
Masza4 Posted November 12, 2008 Author Posted November 12, 2008 Pozdrowienia z Kazimierza nad Wisłą :evil_lol: Przy wodopoju :cool3: To nic, że po sezonie, ale trzeba miec oko czy nikt sie nie topi :eviltong: Zmęczona Pierdoła po wycieczce. Wyjęła sobie koc z szafy i nie doszła z nim do łóżka :evil_lol: Quote
Masza4 Posted November 12, 2008 Author Posted November 12, 2008 Daj buziaka :lol: 'Artystycznie' wielki skórzany nochal Siesta :cool3: O co chodzi?...:oops: Samochód to jest to, co wyżłopodobne lubią najbardziej :eviltong: Jak siedzi na dooopie :lol: Wio koniku :loveu: Quote
tanitka Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 Wandula jest wyjątkowa, nie mogę się na nią napatrzeć!!:loveu::loveu: Quote
Masza4 Posted December 24, 2008 Author Posted December 24, 2008 W imieniu Wandy i oczywiście naszym :evil_lol: życzymy wszystkim miłośnikom wyżłopodobnych wesołych Świąt!!! :tree1: Quote
tanitka Posted December 25, 2008 Posted December 25, 2008 ściskamy i życzymy Wam wszystkiego co najlepsze!:loveu: Quote
Masza4 Posted February 15, 2009 Author Posted February 15, 2009 Wandula nam ostatnio niedomaga... W przeciągu tygodnia brzuchol strasznie się powiększył :-( Po wszystkich badaniach stwierdziliśmy, że wodobrzusze spowodowane jest postepującą niewydolnością krążeniową... Musimy zwiększyć dawki leków nasercowych, a może nawet je zmienić. Teraz Wanda dostaje furosemid, jutro zmieniamy na spironol, a w czwartek robimy EKG po którym dobierzemy prawidłowe leki na serducho. Kciukole trzymać za Pierdołę proszę! :oops: Quote
tanitka Posted February 15, 2009 Posted February 15, 2009 Wandula nie dawaj się, trzymam za Twoje zdrówko z całych sił!! Quote
Masza4 Posted February 16, 2009 Author Posted February 16, 2009 Na EKG idziemy jednak jutro, bo dziś staruszka nam zasłabła.:-( Myślałam, ze ducha wyzionę... Teraz Wandzia śpi sobie na dywanie, spoglądając od czasu do czasu, czy na pewno jesteśmy w pokoju. Jakoś nie mogę przygotować się na jej śmierć. Wiem, że przecież kiedyś to nastąpi, ale zupełnie sobie tego nie wyobrażam... Quote
Masza4 Posted February 16, 2009 Author Posted February 16, 2009 Sesja "Śpioch" [FONT=Arial] Play by FoxSaver®[/FONT] Quote
Masza4 Posted February 16, 2009 Author Posted February 16, 2009 Sesja "Z Zet" [FONT=Arial] Play by FoxSaver®[/FONT] Quote
Masza4 Posted February 16, 2009 Author Posted February 16, 2009 Sesja "Bieszczady 2008" [FONT=Arial] Play by FoxSaver®[/FONT] Quote
Masza4 Posted February 16, 2009 Author Posted February 16, 2009 [FONT=Arial] Play by FoxSaver®[/FONT] Quote
Masza4 Posted February 16, 2009 Author Posted February 16, 2009 Sesja "Różności" :loveu:NOCHAL:loveu: [FONT=Arial] Play by FoxSaver®[/FONT] Quote
Masza4 Posted February 17, 2009 Author Posted February 17, 2009 Dzisiaj Staruszka ma się dużo lepiej. Dla odmiany na śniadanie była kasza jęczmienna z warzywkami i mięskiem. Pod długiej diecie renalowej przepyszna odmiana:cool3: Filmik ze śniadania >>tutaj<< Quote
Masza4 Posted February 19, 2009 Author Posted February 19, 2009 Dzisiaj Wandula czuje się tak: >>tutaj<< Quote
Masza4 Posted February 19, 2009 Author Posted February 19, 2009 Podczas ostatnich kilku dni zrobiliśmy Wandzie komplet badań. Najpierw była biochemia i morfologia. Morfologia-całkiem ok, z biochemii Alat i Aspat-też, a delikatnie podwyższona kreatynina i mocznik-czyli nadal te nieszczęsne nerki. EKG nie najgorsze jak na psa w takim wieku. RTG klatki pokazało delikatnie powiększoną prawą komorę serca. A na zdjęciu jamy brzusznej wyszedł znowu ogromny pecherz moczowy-prawie tak duży jak ten, gdy Wanda wyszła ze schrona :crazyeye: Czyli żadnych płynów w jamie brzusznej, a to pęcherz wypełniał całą przestrzeń. Dodatkowo na RTG wyszło znaczne zwyrodnienie kręgosłupa i paradoksalnie, prawdopodobnie od niego to wszystko się zaczęło, te wszystkie ostatnie problemy. Otóż Wanda może mieć zespół końskiego ogona, w wyniku którego utrudnione jest wydalanie moczu-następuje odnerwienie pęcherza moczowego. Gdy mocz przetrzymywany jest w pęcherzu-wzrasta nacisk na okoliczne naczynia, wzrasta ciśnienie krwi, co negatywnie odbija się na serduchu. Zaczynamy więc kurację przeciwzapalną i regenerującą trochę chrząstkę stawową w kręgosłupie. Robiliśmy też USG-babciula ma jeszcze torbiel na jajniku i piasek w miedniczkach nerkowych :-? Nie wspomnę już o odrastającej stale narośli na oku :roll: Na poważnie rozważamy sterylkę. Ta impulsacja z jajnika może być dla Wandy szkodliwa, a przy jej stanie jest to niewskazane. Lekarze określają Pierdołę jako psa wielo-przyczynowo-skutkowego :lol: I faktycznie-z całego ciała zdrowy ma chyba jeszcze tylko mózg (chociaż i w to czasem wątpię :eviltong:) W każdym razie kryzys mamy za sobą i dzielnie idziemy naprzód! :sweetCyb: Quote
wtatara Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 Wandula to twarda dziewczyna- musi byc dobrze Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.