Masza4 Posted December 10, 2006 Author Posted December 10, 2006 Bawiłyśmy się z Wandulą w szarpanie Andrzejowej koszulki :oops: Było super :cool3: Jak szczeniak :loveu: Szczery śmiech :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Wanda przeciwko rasizmowi :mdleje: Jak baranek Boży :roll: Nie ściemniajcie, tylko lepiej dajcie coś zjeść :evil_lol: Jak na wakacjach, na plaży...eh....Prawdziwa Babcia (z Brodą) Quote
tanitka Posted December 12, 2006 Posted December 12, 2006 Masza4 przecież ty znęcasz się normalnie nad biedną Wandeczką!!!;) - ale z niej super psina- jest urocza w tych strojach, a jej uśmiech chwyta za serce.:lol: Quote
Masza4 Posted December 12, 2006 Author Posted December 12, 2006 Znęcam się tak jak ona znęca się nad Andrzejem budząc go o 3 rano, bo zgłodniała :eviltong: Stara Pierdoła lubi takie rzeczy jak przebieranie, kąpanie itp :D Quote
tanitka Posted December 13, 2006 Posted December 13, 2006 no wiesz, a tobie się nie zdarzyło zgłodniec o 3 rano????!!!:razz: Quote
zdrojka Posted December 13, 2006 Posted December 13, 2006 No cóż, każdemu czasem się zdarzy... :evil_lol: Quote
Masza4 Posted December 22, 2006 Author Posted December 22, 2006 TRAGEDIA! Wanda dostała cieczki!!!!!!!!!!!!!! Ona ma ponad 12 lat! :crazyeye: a jeszcze chłopy się za nią uganiają! To bardzo niedobrze, bo przecież Wanda czasem przebywa sama na dworze z małym, bo małym, ale psem! Na razie jest nim kompletnie nie zainteresowana, nadal po nim przebiega, aż tamten tylko piszczy :evil_lol: i wyżera mu jedzenie w miski, ale za jakiś tydzień zmieni jej się chętka...I poczuje do niego miętę :evil_lol: Ciąża w jej wieku jest dużym ryzykiem, a dla mnie murowanym samobójstwem. Sterylka hmm...Przy Wandzinym sercu (bo o wieku nie wspomnę) też ryzykowna... Pozostaje chyba tylko hormon. Przynajmniej na razie. Na tę jedną cieczkę... Potem może pomyśli się nad zabiegiem... Oj ta PIERDOŁA! Quote
tanitka Posted December 22, 2006 Posted December 22, 2006 hormon owszem, a moze jakieś majtasy jej zakładać?? :razz: Quote
szmaja Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 tanitka napisał(a):hormon owszem, a moze jakieś majtasy jej zakładać?? :razz: W końcu i tak ją przebieracie :D Nieźle, nieźle, to jakaś jurna staruszka jest :D - znaczy się wie, ale teraz to jeszcze ma się potwierdzenie w naturze. Wanda jest modelką pierwszej wody! Quote
Masza4 Posted December 23, 2006 Author Posted December 23, 2006 Wanda dostała dziś hormon. Nie było wyjścia, bo już szajba zaczynała odwalać :stupid: A nad majtasami też się zastanawiałam. No, ostatecznie byłby papmers :) Chodzi w nim swobodnie, więc chyba byłby najlepszym rozwiązaniem ;) Quote
Masza4 Posted January 6, 2007 Author Posted January 6, 2007 Wanda stwierdziła, że jakiś tam hormon ma daleko gdzieś! Nic a nic nie zadziałało. Wanda do dziś dzień cieczkuje... O cieczce dowiedzieliśmy się jak wiecie niespodziewanie, na kilka dni przed zaplanowanym wiele tygodni wcześniej wyjazdem sylwestrowym do Wetliny. Tak się też złożyło, że jechał z nami-kawaler, pies kumpeli :roll: Krowa, bo tak nazywa się Kawaler, o mało co nie oszalał gdy zobaczył i powąchał Wandę. W górach musieliśmy podawać mu Persen...bo psa normalnie rozwalało. A Wanda? Czasem owszem-zainteresowana, a czasem, zupełnie nie. Potrafiła nawet warknąć na Krowę, więc ten zamykał się w sobie na kilka godzin, wydając żałosne, śmieszne odgłosy! Jaja były nie z tej ziemi-Wanda śmigała w pampersie, Krowa jechał na Persenie jak jakiś ćpun, a my pilnowaliśmy niestannie pary kochanków. :loveu: Ogólnie jednak ten cały górski wypad strasznie podobał się Wandzie. A zwłaszcza...śnieg tam leżący! Starucha ganiała jak opętana, rzucała się pyskiem w śnieg, nurkowała w nim, tarzała się-istne cuda! Nie wspomnę już o tym, że wystrojona w cholernie śliskie buty, postanowiłam sprowadzić Wandę po stromej górze-w rzeczywistości Wanda mnie...sprowadziła-jechałam na dupsku przez całą drogę :evil_lol: Niezła z niej menda! Jak zwykle-żebranie... Śpimy w czyściutkiej pościeli, a co! Padnięta Babcia w pampersie... I jak przystało na Babcię- z kawalerem Jaką kawaler ma minę :megagrin: Zjadacz śniegu :roll: No rzuć w końcu!!! Cudny portret ze śniegiem na paskudnej mordce :loveu: Z pańcią :) Siwobroda :eviltong: Głupia mina :roll: Wanda pilnowała przez caaaałą dłuuugą drogę mojego tz, co by nie zabłądził, więc ciągle siedziała, wyglądając przez okno, nawet podyspiała na siedząco... Quote
tanitka Posted January 6, 2007 Posted January 6, 2007 no to wspaniały wyjazd mieliście!! :p kawaler rzeczywiście minę miał jak prawdziwy napaleniec:evil_lol: a Wandula jak zwykle cudna, dostojna, kochana:loveu: - jak to cudownie że do Ciebie Masza4 trafiła, że ją ze sobą zabierasz. To zupełnie inny pies, taki wesoły, zadowolony z życia, szczęsliwy. Zawsze kiedy opisujesz życie Wandeczki i oglądam te cudne jej minki i skoki, zabawy, uśmiecham się do monitora całą szerokością klawiatury:iloveyou: :iloveyou: :iloveyou: Quote
anielica Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Masza, nie wydawaj Wandy za Krowę! To jakiś młokos, z mlekiem pod nosem :evil_lol: Ja mam kawalera dla niej. Pasuje jak ulał :cool3: To Bono, mój pierwszy pies, mieszka teraz z rodzicami, bo oczywiście za pana wybrał sobie tatę (w tle), nie mnie. Ma 12 lat, jest 50% łyżwem i 50% dogiem (podobno..). No pasuje jak ulał :cool3: Hmmm, tylko chyba energetycznie by go Pierdoła wykończyła :razz: Quote
Masza4 Posted January 12, 2007 Author Posted January 12, 2007 o kurcze! to jest pies! :D to rozumiem:) śliczny Bono! i faktycznoe pasuje jak ulał, tylko jeśli z tego związku powstałyby jakieś małe łyżwy to położę się na tory i poczekam na pociąg :evil_lol: Krowa nawet nie dosięgał do Wandy :oops: Udało mu się jedynie wspiąć na jej udo :evil_lol: Nic nie powiem Wandzie o Bono, bo jeszcze będzie chciała go poznać, a wtedy, gdy zapali się iskierka miłości nie będzie litości dla pańci :shake: Quote
tanitka Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 tylko jeśli z tego związku powstałyby jakieś małe łyżwy to położę się na tory i poczekam na pociąg :evil_lol: a ja razem z tobą!!!:p a Bono super facet!!!:lol: Quote
Masza4 Posted January 12, 2007 Author Posted January 12, 2007 Mamy z Wandulą kolejny problem :-( Ledwo skończyła się cieczka, a zaniepokoiło nas co innego. Wanda od pewnego czasu pije bardzo duże ilości wody, zaraz potem to wysiusiuje. Do tego dużo śpi. Zrobiliśmy badania. Na razie tylko mocznik, glukoze i kreatyninę. Morfologie trzeba będzie zrobić w poniedziałek. Wandula ma bardzo niski poziom glukozy, bo tylko 40, za to wysoki poziom mocznika :shake: ponad 90...co wskazuje najwyraźniej na chore nerki. W poniedziałek po wynikach z morfologii ustalimy jakieś leki i przede wszystkim dietę. Kurcze jak nerki są chore to bardzo niedobrze. Jakoś mam złe doświadczenia z tego typu chorobami. Miejmy nadzieję jednak, że Wandula nie podda się tak łatwo... Quote
Tiger Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Oczywiście trzymam kciuki za Wandulę!!! Mam nadzieję , że to przejsciowe pogorszenie się wyników...... Wanda , Ty stara pierdoło, dałabyś ja spokój, jak nie cieczka to siusianie ....Trzymaj się kochana ! Quote
anielica Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Mój Bono już od dłuższego czasu pije b. dużo i b. dużo wysikuje - potrafi stać i sikać 5 minut. myśleliśmy, że nerki lub cukrzyca, a tu nie - tak mu się porobiło na starość. może i u Wandy tak się porobiło...?:roll: Quote
tanitka Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 musi być dobrze, Wanda nie wygłupiaj się!!:lol: Quote
Masza4 Posted January 15, 2007 Author Posted January 15, 2007 Morfologia na szczęście w normie. Czyli tylko biochemia-mocznik jest nie bardzo. Ponadto Wanda ma duże ciśnienie w naczyniach. Pobierając krew, dwukrotnie, trysnęła na pół gabinetu, a Wanda była po prostu przerażona :-( Taki pies obrońca, a gdy przyszło wchodzić do gabinetu, postawiła jak osioł wszystkie łapy i zapierała się ile sił, żeby tylko nie kłuć :-( Jutro jedziemy ustalać specjalną nerkową dietę dla Babuliny. Ciesze się, że przynajmniej leukocytozy nie ma :multi: Każdy dziwi się, że Wandzia dożyła takiego wieku. W końcu to pies po przejściach, miała poważne problemy z pęcherzem. Mam jednak nadzieję, że Babcia pożyje nam jeszcze kilka lat, nie nacieszyłyśmy się jeszcze sobą dostatecznie. Quote
tanitka Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Mam jednak nadzieję, że Babcia pożyje nam jeszcze kilka lat, nie nacieszyłyśmy się jeszcze sobą dostatecznie. czego życzę Wam z całego serca!:lol: Quote
anielica Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 Wando, bądź zdrowa, żadnych tam wygłupów :mad: Quote
Ania-Sonia Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 Mocno trzymam kciuki za Wandzię! To jest twarda psica! :thumbs: Quote
Masza4 Posted January 19, 2007 Author Posted January 19, 2007 Ja też wierzę w to, że Wanda da sobie radę. W niej jest naprawdę bardzo wiele siły i chęci do życia. Ona bardzo nas kocha, chce walczyć o to, by być z nami jak najdłużej. My pomożemy jej w tej walce... Wetka przepisała nam Lactulosum ze względu na niski poziom glukozy we krwi. Niemożliwe co Wanda robi, żeby przypadkiem nie napić się syropu. Syrop jest bardzo słodki, o pomarańczowym posmaku. Musimy dawać jej dwa razy dziennie po jednej łyżce stołowej. Nic gorszego. Wanda schrzania, że aż się za nią kurzy sypie! Dziś zrobiła fikołka na śliskiej podłodze. Z łyżki nie ma mocnych, więc musimy dawać strzykawką na siłę. Oj niedobre, oj oblizuje się potwornie, krzywi, a na końcu-strzela nam focha ;) Cała sierść posklejana, cała podłoga lepka, podobnie jak my. Pierdoła stara. Słodycze jadłaby bez opamiętania, a syropku ani tknie. Kochana Starucha!!! :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.