Masza4 Posted October 18, 2006 Author Posted October 18, 2006 Zgodnie z obietnicą wstawiam najświeższe fotki panny Wandy. Dziś moj chłopak przyprowadził ją, aby mnie obudziła, bo sam ma z tym problemy. Wanda nie cykała się zbytnio-zaczęła lizać mnie swoim zaplutym, mokrym jęzorem po całej twarzy i obcierać się brodą i wąsami Przykryłam się więc kołdrą-zrobiła mi taką awanturę, że ho ho! Szczekała, tykała mnie nosem, skakała po mnie. Aż sama wskoczyła na łóżko i za kilka sekund straciła świadomość Jednak twarz Andrzeja to najlepsza poducha Babci... Ostatecznie może być na mnie... Babcia bardzo lubi leżeć na mnie... I łazić :mad: A tu starownia wlazła sobie pod prześcieradło :loveu: jak szczeniak normalnie, eh :loveu: a Tutaj siedzimy na krześle przy stole-w ten spoób zrzuciła kiedyś Andrzeja :megagrin: I na kanapie :saint1: Wyspałyśmy się, więc poszłyśmy na spacerek ze zużytą, ledwo trzymającą się kupy zabawką... nawet sikamy z zabawką :oops: Szaleńczy bieg do pana :painting: Tarzaaaamy :) Prawda, że jest CUDOWNA? Quote
Ania-Sonia Posted October 18, 2006 Posted October 18, 2006 Masza4 napisał(a): Prawda, że jest CUDOWNA? Absolutnie cudowna! Tak jak Ty Masza4 - dokonałaś CUDU z tą ledwo kiedyś żyjącą babunią. Wszystkiego dobrego dla Was wszystkich! :Rose: :Rose: :thumbs: :cool2: Quote
Masza4 Posted October 27, 2006 Author Posted October 27, 2006 Wandula źle się czuje...:-( Takie obajwy pojawiły się kilka dni temu, sądziłam jednak, że to przemęczenie po jej szaleńczych zabawach. Ale chyba jednak nie... Wanda jest już stara i zaczyna to byc widać. Źle chodzi, powłóczy nogami, ciężko oddycha...:-( Jeśli po wstaniu z wyrka rozchodzi sobie troszkę nóżki-jest lepiej, ale nie tak jak powinno być. Jedziemy jutro od weta na badania. Chcę zrobić jej EKG, może RTG, by zobaczyć wielkość serducha...No i krewka by sie przydała, może ustalimy jej również jakąś dietę dla seniorów. Coś na stawy, kości, nie wiem...Do tego oczy...Zaćma coraz większa :shake: Mam nadzieję, że to nie początek końca, bo jeszcze nie nacieszyliśmy się nią wystaczająco, a ona nami! Trzymacie kciuki za Babcię :-( Quote
Tiger Posted October 29, 2006 Posted October 29, 2006 No i co ? Byliście u weta ? Jakieś badania ? Wyniki? Quote
Masza4 Posted October 29, 2006 Author Posted October 29, 2006 Jednak ktoś jeszcze tu zagląda :) Tak, byliśmy. Jest kiepsko. Tzn widac to po Wanduli, nawet nie po samych wynikach. Oczywiście badania też nie są ok, bo serce powiększone jest dwa razy, dlatego nagle pojawiły się duszności...Wandzia dostała leki na nadciśnienie i na poprawę pracy serca, od wczoraj je podajemy... Babcia źle się czuje, to widać-ledwo chodzi, o bieganiu nie mówiąc. Czasami tylko gdy się rozrusza, podbiegnie kawałek, ale to rzadkość. Nie potrafi sama zejść ze schodów, czasem nawet z łóżka :-( Piszczy, żali się, chciałaby biegać, bawić się, a nie daje rady. Śpi bardzo mocno, szybko i głęboko zasypia. Miejmy nadzieję, że lekarstwa coś pomogą, że wpłyną na jej ogólną sprawność ruchową, bo teraz nawet nogi odmawiają jej posłuszeństwa. To stało się w przeciągu dwóch dni! tak szybko! Wszystko z niedotlenienia organizmu, leki powinny pomóc. Walczymy! Nie damy się tak łatwo! Wanda ma chęć i ogromną siłę by żyć! Trzymajcie za nią kciuki! Quote
tanitka Posted October 29, 2006 Posted October 29, 2006 Walczymy! Nie damy się tak łatwo! Wanda ma chęć i ogromną siłę by żyć! Trzymajcie za nią kciuki! Masza4, Wanda nie dajcie sie !!!! wysyłam do was morze pozytywnej energii!!!:lol: Jaka ona cudna na tych ostatnich zdjęciach:loveu: Quote
Tiger Posted October 29, 2006 Posted October 29, 2006 Prawdę mówiąc spodziweałąm się lepszych wiadomości ..:-( Myślałam ,zważywszy na jej kondycję jeszcze nie dawno ,że to jakieś przesilenie jesienne , albo co .... Na pewno leki pomogą ,ale to już staruszka.... Trzymam kciuki mocno za Wandeczkę !!!!! Wanda - ty stara pierdoło, mam nadzieje ,ze się nie poddasz tak łatwo !!!! Quote
Masza4 Posted October 29, 2006 Author Posted October 29, 2006 Właśnie dawaliśmy Wndzi tabletkę na serduszko. Wyobraźcie sobie, że chowa pod faflami pigułki!!! Gdy wypadły jej na podłogę, chciałam włożyć jeszcze raz, ale tak zacisnęła paszczę, że nie dało rady. :evil_lol: Wcisnęłam wtedy, gdy zapomniała juz o co chodziło Quote
Masza4 Posted October 29, 2006 Author Posted October 29, 2006 [quote name='Tiger']Wanda - ty stara pierdoło, mam nadzieje ,ze się nie poddasz tak łatwo !!!! Nie damy się, nie damy! Za krótko się znamy, żeby się już rozstawać! :loveu: Quote
Ania-Sonia Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 [LEFT]Mocno trzymam kciuki za Maszkę.[/LEFT] Quote
Masza4 Posted October 31, 2006 Author Posted October 31, 2006 Na całe szczęście Wandulka ma się troszkę lepiej. Podajemy leki trzeci dzień, trochę nabrała chęci do życia, więcej się rusza, schodzi sama z kanapy i ze schodów. :multi: Teraz zmieni się jej życie-skończą się bieganiny po łąkach, zmienimy dietę. Kurcze-Wanda na spacerze, na smyczy! :-o :painting: Najważniejsze, że jej stan się polepszył, bo napędziła nam niezłego stracha. Z dnia na dzień, osłabła... Quote
szmaja Posted October 31, 2006 Posted October 31, 2006 Ech, tak już jest z naszymi najkochańszymi... Ale przynajmniej będziesz więcej biegać :painting: Quote
tanitka Posted October 31, 2006 Posted October 31, 2006 Ufff, no to wspanaile, że Wandulce trochę lepiej. A moze to przesilenie jesienne albo depresja?;) Quote
Masza4 Posted October 31, 2006 Author Posted October 31, 2006 Depresja? Tanitko :grin: z czego ona miałaby się smutcić? Na depresję mi to nie wygląda, było coś nie tak w środku niestety. Wandzia ciężko oddychała, a to raczej nie jest uzależnione od pogody i pory roku :) Za to ja mam depresję :eviltong: Quote
Masza4 Posted November 3, 2006 Author Posted November 3, 2006 Pierwszy sen :loveu: Nieprzytomna byłam :evil_lol: Jest coraz lepiej, Wandzia powraca do dawnej formy, ale niestety już nigdy nie będzie biegać tyle co poprzednio, serduszko może nie wytrzymać :shake: Quote
Tiger Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 Trzymaj się Wandeczko.... Będzie dobrze.........:thumbs: Quote
tanitka Posted November 9, 2006 Posted November 9, 2006 Depresja? Tanitko :grin: z czego ona miałaby się smutcić? Na depresję mi to nie wygląda, było coś nie tak w środku niestety. Wandzia ciężko oddychała, a to raczej nie jest uzależnione od pogody i pory roku :smile: Za to ja mam depresję :eviltong: no to zdrówko Wandeczki!!! i Maszy4, zeby nie miała depresji:p Quote
Masza4 Posted November 27, 2006 Author Posted November 27, 2006 Halo Halo! Najświeższe foteczki suki Wandeczki! Zdroweje już na szczęście. Do końca życia Babcia z Brodą będzie musiała przyjmować lekarstwa, ale widzę jak ją zmieniły-warto tego pilnować. Im starsza, tym bardziej rozpuszczona i przychodzą jej do głowy nowe, niesamowite pomysły. Ona jest po prostu inteligentna! Potrafi robić takie cfffane rzeczy, że sama czasem nie dowierzam... Jak zwykle przy stole...na krześle... I z profilu...Eh co za broda, nie pogadam :loveu: Daj w końcu jeść! Jestem piękna! Czy ona wygląda na 12 letniego psa? To co misie lubia najbardziej :loveu: Myślę... Szyja mi sie ugina ale cooooo tam :evil_lol: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Tiger Posted November 27, 2006 Posted November 27, 2006 Śliczna jest!!!!!! I na pewno nie wygląda na 12 lat!!! Wandeczko , bardzo się cieszę , że masz się już lepiej i życzę Ci 100lat !!!! Quote
tanitka Posted November 30, 2006 Posted November 30, 2006 jakie ona ma mądre spojrzenia, jest piękna i te zdjęcia artystyczne- dobrana z was para !!;) Quote
Masza4 Posted December 3, 2006 Author Posted December 3, 2006 Wczoraj po nocym wysiusianiu wykąpaliśmy Wandę, jako że śmierdziała starym psem, ziemią i męskimi stojącymi ze smrodu skarpetkami. :mdleje: Chyba było jej zbyt pachnąco, bo dziś wytarzała się w dwutygodniowym martwym krecie :grab: To jest normalnie Pomysłowy Dobromir. Jak czegoś nie wymyśli to chora jest! Kto oddał/wyrzucił takiego psa?! O pomstę do nieba woła! W nocy wciska się na łóżko w nogi i moment, kiedy zasypia. Zaciska mocno oczy, co by przypadkiem jej nie zdjąć. Wie, że jest nam jej szkoda, gdy śpi...:saint1: Co się dzieje? Gdzie ja jestem?!?!?! Uf, jestem w szafie... Uciekamy od kreta, bo śmierdziiii Quote
tanitka Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 znów sie uśmiałam z Wanduli, jest wspaniała!!!:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.