Masza4 Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 Jakieś dwa tygodnie temu do schroniska trafiła bardzo stara i nieszczęśliwa sunia, mieszaniec wyżła szorstkowłosego... Z początku wydawało się, że komuś uciekła, bo pracownicy znaleźli ją błądzącą po ulicach. Sunia cierpliwie czekała na swojego właściciela, ale niestety ten nie pojawił się... Ze staruszką nie ma żadnego kontaktu mimo, że widzi i słyszy, nie reaguje na mowę, jedzenie, nawet gdy ktoś wchodzi do jej boksu :shake: tylko siedzi w rogu klatki i patrzy w jeden punkt, do tego nawet przy 25 stopniowym upale ma zimne łapki...Staruszka jest w głębokiej depresji. W schronisku umrze z żalu i tęsknoty :placz: Czy gdzieś nie znalazłby się ciepły kąt dla tej ok.12 letniej bidulki? Ona czeka na pomoc! Pomóżmy jej odnaleźć wiarę w człowieka, pozwólmy, by spędziła ostatnie chwile swojego życia blisko kogoś, kto da jej odrobinę miłości... Oto staruszka: Quote
boksiedwa Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 Straszna bida. I nikt jej nie szuka? Może jej pan czy pani odeszła a rodzina pozbyła sie kłopotu wyrzucając na ulicę? Może zrobie plakacik do porozwieszania, tylko komu go wysłac? Urzyła bym tekstu z pierwszego posta. A i muszę na plakacie podać jakis kontakt. Quote
boksiedwa Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 plakacik juz prawie gotowy, brakuje mi tylko jakichś namiarów telefonu czy e-mail Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 Podnoszę i powodzenia bidulce. Jakie to smutne:( Quote
Aga_Mazury Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 cholera.....noooooo ....kolejna bida .......... Quote
boksiedwa Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 do poniedziałku moge nie mieć jak zajrzec na dogo. jakies namiary wyslijcie mi na priv Quote
red Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 Boże jaka starość ludzie fundują tym biedakom, to samo powinno ich spotkać. Ilesmutku w tych oczach!:placz: Quote
anielica Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 Podnoszę Staruszkę! Bez naszej pomocy ona nie ma żadnych szans na adopcję. żadnych! Dzisiaj próbowałam nawiązać z nią kontakt przez kraty - totalne odcięcie. Słyszała mnie, spojrzałą może dwa razy. Włożyłam rękę przez kratę i próbowałam podrapać - może 5 s. reakcja podniesionej główki... Ona tam umrze bez naszej pomocy :placz: Quote
zombie Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 Jesssu, taka ładna sunka, potrzebny dom na gwałt , do zaraz , bo całkiem zmarnieje i umrze w tej samotności . POTRZEBNY DOMEK! Quote
rebellia Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 To juz ponad moje siły :placz: :placz: :placz: :placz: ten pies umiera z tęsknoty i to dosłownie :placz: Quote
anielica Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 W górę! W górę!!! Jej już nie zostało dużo czasu... :placz: Quote
Masza4 Posted May 7, 2006 Author Posted May 7, 2006 Boksiedwa wielkie dzięki za plakacik :calus: jest bardzo w porządku. Zobaczymy-może w ten sposób Ktoś się znajdzie... Sunia nie wymaga zbyt wiele. Chce tylko spędzić ostatnie chwile swojego życia w cieple, blisko kochającego ją Człowieka...Teraz jest niczyja, zapomniana przez cały świat. Nie mam do niej dostępu, a pracownicy...są zajęci robotą. Nie pozwólmy, by odeszła w ciszy, żalu i ogromnej tęsknocie...:placz: Quote
szmaja Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 a czy ona byla badana? moze chora jest? strasznie biednie wyglada... wiadomo, jak z innymi psami? sukami? kotami? nienawidze ludzi, wlasnie za takie postepowanie... wyrok za darmo... ona jest w lublinie, tak? to kawal drogi... Quote
anielica Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 Tak, jest w Lublinie... Badana nie była jeszcze, nawet wiek nie został określony, bo to robi wet przy okazaji szczepienia na wściekliznę. Sunia z zewnątrz nie wygląda na chorą - nie ma żadnych zmian na skórze, sierść w miarę ładna, ma sporą brodawkę na oku, która przeszkadza jej patrzeć, jest szczupła, ale nie wychudzona. Najgorsze jest to jej załamanie - słyszy, ale nie reaguje. Jak drapałam pod bródką delikatnie na chwilę podniosła główkę i nastawiła do drapania, ale tylko na chwilkę... :-( Ja siedziałam dobry kwadrans przy kracie, jakieś pół metra od niej - spojrzała na mnie może dwa razy... Wielka jest depresja i smutek tej suni... :placz: Quote
Masza4 Posted May 7, 2006 Author Posted May 7, 2006 Sunieczka jest w Lublinie. Nie jest chora fizycznie, ale psychicznie bardzo mocno cierpi :placz: Już dawno nie widziałam tak zrezygnowanego psa, nie wykazującego absolutnie żadnej woli życia (sunia nie podchodzi nawet do misek z jedzeniem) :shake: Najchętniej skuliłaby się w budzie i zasnęła... Staruszka jest w boksie sama, więc trudno cokolwiek powiedzieć o jej zachowaniu w stosunku do innych psów. Sądzę jednak, że nie wyrządziłaby żadnej szkody-ona przeprasza, że żyje... Jeśli ktoś z innego regionu Polski chciałby zaadoptować suńkę, to poszukamy transportu-to będzie dla niej ratunek, odległość nie może stać się tutaj przeszkodą!!! :mad: Quote
szmaja Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 chyba wszyscy z tego forum, chcieliby miec domy z ogrodem, gdzie biegaloby stado takcih wlasnie bid... serce peka. podbijam, moze ktos z duzym ogrodem zwroci uwage... Quote
Masza4 Posted May 7, 2006 Author Posted May 7, 2006 szmaja napisał(a):chyba wszyscy z tego forum, chcieliby miec domy z ogrodem, gdzie biegaloby stado takcih wlasnie bid... serce peka. podbijam, moze ktos z duzym ogrodem zwroci uwage... wiem coś o tym :-( gdybym miała taką możliwość, bez wahania wzięłabym ją do siebie. Szukamy tego dużego ogrodu!!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.