Neris Posted August 5, 2006 Posted August 5, 2006 Miś strasznie się oglądał za odjeżdżającym samochodem, ale potem grzecznie podreptał do domku w asyście moich jamników. Po drodze troche powęszył, pojadł trawki, wytarzał się w zdechłej żabie... Protestowałam, ale przecież krzyczeć na nowego lokatora nie wypada. Teraz siedzi biedaczek w kącie i oswaja się z nowym otoczeniem. Quote
Masza4 Posted August 5, 2006 Posted August 5, 2006 bardzo sie ciesze, że wszytsko poszło zgodnie z planem, czekamy na dalesze relacje :loveu: Quote
anielica Posted August 5, 2006 Author Posted August 5, 2006 Co u Misia Neris? Czy bardziej oswojony? Pewnie się boi Twojej gromadki.... Quote
Neris Posted August 5, 2006 Posted August 5, 2006 Miś dokonał obchodu posiadłości. Był taki zdziwiony, przemykał pod krzakami, biegał pomiędzy drzewami i wąchał, WĄCHAŁ... Unosił głowę na chwilę, żeby sprawdzić, czy na pewno jestem w pobliżu, a potem wracał do eksploracji terenu. Byłam zszokowana kiedy na zaproszenie Krokosia, mojego jamnika, podjął próbę zabawy! Co prawda niepewną, ale jednak. Postawił uszka i niezręcznie podskakiwał. Mam nadzieję, że moje potworki go rozruszają. Pięknie zjadł kolację, nic nie marudził. Teraz sobie śpi w przedpokoju, nie bardzo chce wchodzić do domu, wydaje się że tam czuje się najbezpieczniej. Niestety bardzo boi się moich większych psów, musiał mieć z takimi niedobre doświadczenia. To pewna trudność, bo taki strach może sprowokować je do ataku, ale pilnujemy. Trzeba będzie pilnie oddzielić kawałek podwórka do biegania. I gdzie nasz biduś podział dolne przednie ząbki? Quote
Neris Posted August 5, 2006 Posted August 5, 2006 Miś jest przepiękny. Zupełnie nie rozumiem, jak to się stało, że obojętnie obok niego przechodzono. Ma cudowne brązowe oczy, niestety bardzo smutne. I ten ogon! Merda nim nieśmiało, więc nie bardzo go widać, ale kiedy biegał swobodnie po ogrodzie, pokazał go w całej okazałości. Co za kita! Piękny, puszysty, dwukolorowy, jakiś taki cieniowany... Quote
anielica Posted August 5, 2006 Author Posted August 5, 2006 No, on jest urzekający z tymi pięknymi oczami:loveu: Faktycznie, jest lękliwy w stosunku do większych psów, ale z mniejszymi sobie biega, z kitą w górę. Zdecydowanie poza schroniskiem jest śmielszy. Pewnie zauważyłaś, że idzie za Tobą, a potem jak próbujesz pogłaskać to przywiera do ziemi... Ludzie też musieli mu zrobić krzywdę... Misio ma jeden numer popisowy - czołganie z ciągnięciem za sobą tylnych nóżek, mam nadzieję, że go zaprezentuje :loveu: Neris, dzięki, że go przygarnęłaś! :buzi: Oby tylko domek się znalazł dla niego na stałe. Będziemy podnosić i ogłaszać. Ile lat Twoim zdaniem ma Miś? W papierach napisały mu baby, że 10. Naszym zdaniem nieźle przesadziły, a co Ty myślisz? Quote
Neris Posted August 5, 2006 Posted August 5, 2006 U mnie nie przywiera do ziemi. Siada i się zastanawia, a jak go głaszczę to obwą****e mnie po całej twarzy. Z tym wiekiem to nie bardzo wiem, on ma zęby psa 5-6 letniego, zdrową skórę, 10 lat nie ma na pewno! Chciałby za mna chodzić po domu, ale mu strach nie pozwala. Cóż, to pierwszy dzień, zobaczymy jutro. On po drodze do mnie przeżył poważny wstrząs, bo kaukaz sąsiadów rzucił się na siatkę, kiedy przechodzilismy, i to kompletnie bez ostrzeżenia. Miś dostał takiego ataku paniki, że próbował mnie ugryźć ze strachu, ale udało mi się go przekonać, żeby pójść dalej. Więc mam nadzieję, że odreaguje do jutra i będzie lepiej. Quote
Ania-Sonia Posted August 5, 2006 Posted August 5, 2006 Boże, jak strasznie się cieszę, że Miś został uratowany! Ocaliłyście mu życie. Neris, to wspaniałe co zrobiłaś! :multi: :multi: :multi: Quote
Tiger Posted August 5, 2006 Posted August 5, 2006 A ja już na Mazurach - w Rynie... I nawet odbiera ten przenośny internet...... Niestety to laptok mojego TZ i nie mam tu nawet gg:razz: Cieszę sie ,że Misio się klimatyzuje.... Jamniki Neris są superaśne i prześliczne ....a każdy inny..... Ciekawe czy Hopka wykopała w końcu ten kamień.....(Hopka malutka , a kamień ogromny....ale z jaką zaciętością ona go kopała....:lol: ) I oczywiście ryczałam już całą drogę.....ale po Misiu nie da się nie płakać...To jest naprawdę cudowny pis, a tych smutnych oczu nie da sie zapomnieć....On sie godzi ze wszystkim....I patrzy w oczy tak błagalnie.... Musi się znaleźć dla niego ostateczny docelowy domek.....I to musi być domek wyjątkowy....Idealnie byłoby żeby Misio był w nim jedynym psem.... Tutaj pada deszcz..... Zapraszam w odwiedziny do Rynu....Mamy 6-cioosobowy domek....a w nim 3 osoby .... Neris , ucałuj Misia ode mnie mocno! Quote
Neris Posted August 5, 2006 Posted August 5, 2006 Jedno mnie zastanawia. Czy w schronisku został zaszczepiony na cokolwiek poza wścieklizną? Bo jeśli nie, to to jest w tej chwili dość pilne, lada dzień pojawią się u mnie szczenięta jamnicze... Miś ma tylko świadectwo szczepienia przeciwko wściekliźnie. Quote
Neris Posted August 5, 2006 Posted August 5, 2006 Miś właśnie przeżył spotkanie z Czarnym Kocurem. Czarny Kocur: " A co nowego przyprowadzili? hhhhmmmm... Może być w zasadzie." Miś: niuuuch, niuuuch... " FE, KOT. OHYDA! Weź to, zabieraj szybko!" Łepek odwrócił z niesmakiem, i patrzył na mnie tak jakby z wyrzutem. I Miś much nie lubi, a na wsi niestety latają. Miś kłapie na nie zębami prześmiesznie. Jemu się naprawdę należy PRAWDZIWY domek, gdzie będzie jedynym psem, on się składa z samych pieknych rzeczy, i urzeka natychmiast. Quote
Neris Posted August 5, 2006 Posted August 5, 2006 Nie, kamień musieliśmy porzucić, on się okazał jak góra lodowa, na wierzchu mały kawałek a pod ziemią wieeeelkie kamieniszcze.... ale za to uciekła mi nad rzekę kręcąc tym małym śmiesznym tyłeczkiem i ogladała się za siebie, czy patrzę... Gdybym nie patrzyła, nie byłoby zabawy, bo tu chodzi jedynie o to, żeby się podroczyć z mamusią trochę. Quote
anielica Posted August 5, 2006 Author Posted August 5, 2006 Co do szczepień Misia, to nie wiemy o niczym poza wścieklizną. Może właścicielka szczepiła, ale jak ją widziałam w schronisku, to stawiam, że wścieklizna jej wystarczyła. Zaszczep Misia Neris, jak trzeba będzie pieniędzy dołożyć, dołożymy. Quote
Neris Posted August 5, 2006 Posted August 5, 2006 To mogę wziąć na szczepienia z tych zostawionych pieniędzy? W poniedziałek byśmy poszli, moja wetka może coś tez o adopcji pomysleć, to mądra kobieta. No i spróbujemy rzetelnie określić jego wiek. Zastanawiam się, czy go nie boli ten złamany dolny kieł. Bo dosyć jest nisko złamany. Quote
anielica Posted August 5, 2006 Author Posted August 5, 2006 Bierz i rób szczepienia. Jak się skończą pieniądze, doślemy. Quote
Neris Posted August 5, 2006 Posted August 5, 2006 Szkoda, że nie widzicie, jak się Miś bawi z Krokosiem... Marszczy czoło, z uszek robi coś w rodzaju antenek i podskakuje wybijając się z czterech łapek. Na razie umie tyle. I tak sobie biegają w kółko i podskakują. Krokoś przy tym strasznie "gada", Miś jest milczącym kompanem na razie. Quote
Masza4 Posted August 5, 2006 Posted August 5, 2006 Neris ogromnie się cieszę, że Misio jest u Ciebie! To nasz schroniskowy ulubieniec, jestw yjątkowym psem, może przez tą swoją niesmiałość? Jemu naprawdę należy się wspaniały dom, to taka dobra psina..:loveu: Quote
Neris Posted August 5, 2006 Posted August 5, 2006 Ale myślę, że musiał sporo oberwać od większych psów, bo kuli się na widok moich duzych i odsłania zęby. Niestety więc musiałam je odizolować. Quote
Neris Posted August 5, 2006 Posted August 5, 2006 I wiecie co.... obserwuję go, jest tak słodki, wdzięczny, mam wrażenie że usiłuje pokazać na co go stać... i zaczynam BARDZO ŹLE myśleć o osobie, która go oddała. :mad: Z trudem, ale jednak próbuję zrozumieć tych, którzy po paru dniach czy tygodniach oddają psy gryzące, demolujące domy, ale Miś? On na to nie załużył! Quote
Neris Posted August 6, 2006 Posted August 6, 2006 Raportujemy, że Miś się rozruszał, zapoznał z jamniorkami, duże ciągle odizolowane, bo niestety warczy na nie, a one tego nie lubią BARDZO. A jak on ładnie żebrze... i masz tu człowieku, być twardym czy nie być? Oto jest pytanie... Quote
anielica Posted August 6, 2006 Author Posted August 6, 2006 Bardzo się cieszę, że u Misia dobrze i mam nadzieję, że jakoś się dogadają z dużymi psami. A co do twardości - Misio to niezły Czaruś jest :cool3: - raczej w twardości nie wytrzymasz...:lol: Zrasztą, ta kobieta mówiła, że on b ył bardzo grzeczny, nie sprawaiał problemów. Więc raczej mała szansa jest, że się zbytnio "rozpuści". Cholera, pamiętam tych ludzi, jak go brali - fajni, mili... kto wiedział, że potraktują go jak rzecz :shake: Quote
Neris Posted August 6, 2006 Posted August 6, 2006 Grzeczny jest faktycznie, ale dzisiaj rano wyjrzał na dwór, a tam ULEWA, więc stwierdził, że sorki, ale panicz nie raczy. No i mamusia musiała dać przykład, wyszła na deszcz i wtedy on łaskawie podążył za mną. Oczywiście bierze przykład z jamników i całkowicie ignoruje fakt, że posiadamy 800 metrow działki. Nasiusiać trza przecież w doniczki z kwiatkami na podwórku. Cóż, że wymaga to pewnych ekwilibrystycznych zdolności, ale satysfakcja jaka... Quote
anielica Posted August 6, 2006 Author Posted August 6, 2006 Neris napisał(a):Oczywiście bierze przykład z jamników i całkowicie ignoruje fakt, że posiadamy 800 metrow działki. Nasiusiać trza przecież w doniczki z kwiatkami na podwórku. Cóż, że wymaga to pewnych ekwilibrystycznych zdolności, ale satysfakcja jaka... :evil_lol: u tiger też sikał na tujkę, pod samym domem... Quote
Neris Posted August 6, 2006 Posted August 6, 2006 nauczcie mnie pliz wklejać fotki... neris1@wp.pl albo gg Quote
Tiger Posted August 6, 2006 Posted August 6, 2006 Neris, a czy Misio siusia w domu???? Bo u mnie obsiusiwał wszystko co możliwe...Wszystkie futryny drzwiowe, nogi od stołow, łóżek , kanap i foteli itp. ... Myślę ,że on próbował sobie oznaczać teren ze wzlędu na obecność innego samca w domu... A do fotek musisz mieć ściągnięty program do zmniejszania zdjęć....Największe dopuszczalne zdjęcia mogą mieć rozmiar 500x375... Musisz sobie ściągnąć ten program.....Ale ja nie mam go na tym laptopie ..niestety. I nawet nie potrafie podać jaki to program.... Mnie wszystkiego nauczyła Anielica..... Mam nadzieję ,że się nie obrazi jesli napisże, zebyś na razie wysłała te zdjęcia e mailem do niej : dkwiatko@o2.pl. Ona je wstawi... Już sobie wyobrażam Misia z Twoją cudną gromadką....:loveu: . Czekam z niecierpliwością na zdjątka.... Cieszę się bardzo ,że Misio bawi się z Twoimi psiakami....To znaczy ,że kolejna zmiana w jego życiu nie wywołała drastycznej traumy.... Dodam jeszcze, że na allegro Misia obserwują dwie osoby... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.