Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Aysel napisał(a):
Royal w mojej opinii da się porównać już jedynie do pedigree...
Przykre, ale to dopiero karma klasy ECONOMIC o cenie Super Premium :)
Nie ma kompletnie nic dobrego w tej karmie.
Dobrze, że robią już coraz częściej także inne firmy karmy weterynaryjne. Trovetowi na przykład dość dobrze to wychodzi.
Jestem kompletną przeciwniczką Royala.

Co do BARFa - moja suczka też nie lubiła surowego. Na widok surowej piersi z indyka czy z kurczaka uciekała dosłownie. Dziwne ale prawdziwe.
Tyle, że na całe szczęście barf to też ścięgna, chrząstki, kości i tłuszczyk. Taki 'ochłap' jak by to wiele ludzi nazwało jest tak naprawdę niesamowicie odżywczy i potrzebny psu.
Może to dziwne, ale właśnie taki 'ochłap' zjadła. ;) Z ogromnym smakiem.
No i żołądki wołowe to zdecydowanie to, co KAŻDY pies zje z radością, choć śmierdzi niesamowicie krowią kupą ;) Żwacz jest bardzo pożyteczny.
Niektorzy hodowcy, nawet ci karmiący suchym na stałe, podają go psom.

Czasem pies, zwłaszcza alergik musi się przełamać 'psychicznie' po prostu.
Moja suczka kiedy do mnie przyjechała miała biegunku praktycznie po wszystkim. Ale nie takie zwykłe - ze śluzem i krwią.
Wykluczyliśmy problemy enzymatyczne, nadwrażliwe jelito itp. Weci załamali ręce twierdząc, że 'ten typ tak ma'.
Eksperymentowałam na niej z barfem - zaryzykowałyśmy z moją weterynarz twierdząc, ze nie ma nic do stracenia.
Pies odżył. Od tamtej pory nie miała biegunki ze śluzem ANI RAZU.

Teraz jesteśmy na Ziwi Peak, bo toleruje je mniej więcej tak samo jak barf, co mnie cieszy.
To fakt, jest chyba najdroższą karmą na świecie, ale dla 2 kilowego psa to i tak mały wydatek.

I i tak jestem zdania, że ŻADNA karma sucha nie zastąpi naturalnego jedzenia. Na pewno każdy kto choć raz widział zalety barfu powie to samo co ja ;)


Ja jeszcze niedawno wierzyłam w: wow mój pies w końcu nie strzela z tyłka wodą + cena duża więc i skład musi być dobry. Tylko że zawsze jak mam chwilę wolną to siadam i się douczam odnośnie żywienia. Już dawno chciałam z Szamanem przejść na BARF i naprawdę wszystkiego próbowałam z surowizny, baaaa nawet miał kilkudniową głodówkę. On po prostu jak czuje że to surowizna to spiernicza i tylko kitą po twarzy mi zamiata - tyle go widzę.
Skóra, żwacze, ścięgna, serca, nereczki, płuca, żołądki ... tego to nawet ugotowanego nie tknie. Naprawdę czasem doprowadza to do szału. Z gotowanych burżuazja jedna też zje tylko to co lubi, resztę zostawi innym psom...
W pewnym momencie myślałam że zacznę w takim razie od gotowanego i zacznę coraz krócej gotować, aż do sparzenia (włożyć/wyjąć) gdzie tam. Takiego sparzonego nie tknie, aż ma się ochotę w łep go tym trzasnąć :mad: . Warzywkiem nie wzgardzi, mięso mogę sama sobie surowe jeść.

Natomiast z 10letnią suką mam tak że po gotowanym mięsie wymiotuje, po surowym (które uwielbia) wszystko jest ok - natomiast żadnych warzyw pinda nie tknie...

Chwilowo jestem na tym Canidae i uważam że jest niczego sobie i chyba na niej przez jakiś czas zostanę (może znajdę sposób na drania, chociaż szukam go od 2,5roku :placz:)

  • Replies 278
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Maron86 napisał(a):
Ja jeszcze niedawno wierzyłam w: wow mój pies w końcu nie strzela z tyłka wodą + cena duża więc i skład musi być dobry. Tylko że zawsze jak mam chwilę wolną to siadam i się douczam odnośnie żywienia. Już dawno chciałam z Szamanem przejść na BARF i naprawdę wszystkiego próbowałam z surowizny, baaaa nawet miał kilkudniową głodówkę. On po prostu jak czuje że to surowizna to spiernicza i tylko kitą po twarzy mi zamiata - tyle go widzę. Skóra, żwacze, ścięgna, serca, nereczki, płuca, żołądki ... tego to nawet ugotowanego nie tknie. Naprawdę czasem doprowadza to do szału. Z gotowanych burżuazja jedna też zje tylko to co lubi, resztę zostawi innym psom... W pewnym momencie myślałam że zacznę w takim razie od gotowanego i zacznę coraz krócej gotować, aż do sparzenia (włożyć/wyjąć) gdzie tam. Takiego sparzonego nie tknie, aż ma się ochotę w łep go tym trzasnąć :mad: . Warzywkiem nie wzgardzi, mięso mogę sama sobie surowe jeść.Natomiast z 10letnią suką mam tak że po gotowanym mięsie wymiotuje, po surowym (które uwielbia) wszystko jest ok - natomiast żadnych warzyw pinda nie tknie...Chwilowo jestem na tym Canidae i uważam że jest niczego sobie i chyba na niej przez jakiś czas zostanę (może znajdę sposób na drania, chociaż szukam go od 2,5roku :placz:)
http://www.karmadlapsa.org.pl/lista-karm-2013-whole-dog-journal/ http://translate.googleusercontent.com/translate_c?depth=1&hl=pl&prev=/search%3Fq%3DWhole%2BDog%2BJournal%26client%3Dfirefox-a%26hs%3D3US%26rls%3Dorg.mozilla:pl:official&rurl=translate.google.pl&sl=en&u=http://www.whole-dog-journal.com/topics/dog_food.html&usg=ALkJrhjyCjy1pYanBEw7KaE4IT8B-StOGQpotwierdzenie jakości karmy Canidae...

Posted

dogfog napisał(a):


mój pies w ciągu miesiąca jedzenia tej karmy schudł 1 kg, a należy do psów srednich więc do sporo, sierśc wypadał mu garściami, załatwiał się 4-5 razy dziennie, myślałam ze bedzie fajnym zamiennikiem TOTWa ale jak widać pomyliłam się bardzo

karmę trzeba dobrać do psa, a ta niestety nie jest przeznaczona dla wszystkich

Posted

Ja uważam, że Canidae co prawda, jak każda sucha karma nie jest idealna, ale jest stosunkowo przyzwoita.
Jeśli pies dobrze reaguje to czemu nie?

Ogólnie jestem ogromną zwolenniczką zmiany karm co worek (inaczej: po prostu często ;)).
W mojej opinii takie karmienie ma ten plus, że pies zapełnia ewentualne niedobory z karmy poprzedniej.
Bo nie czarujmy się. Czasem te sztuczne składniki (czyli np. wapń niepochodzący np. z kości czy skorupek) przyswajają się gorzej/lepiej. I takie karmienie ma ten plus, że pies zawsze będzie miał różnorodność, składniki z różnych źródeł więc większą możliwość ich przyswojenia.
Już od jakiegoś czasu to praktykuję na wielkopsie Cezarze - skutek jest na prawdę niezły.

Posted

Ja tak jak pisałam ogólnie jestem zadowolona.
Szaman który waży ponad 50kg ładnie się załatwia, sierści mu ładnie po zgoleniu odrasta (chociaż za szybko, miał być na lwa do zimy :evil_lol:), zmniejszył mu się problem z osadem na zębach (miał żółty, teraz ma mleczny i w mniejszej ilości).
Magia która waży 30kg też ładnie się zafutrza (ścięta po schronisku na 2-3mm), niestety u niej mi się nie podoba 'zapach' qpy i te jej bąki mordercy (zmniejszyła się ilość, ale czasem walnie takiego że trzeba wiać szybko na balkon żeby przeżyć :crazyeye:). Tłumaczę sobie przypadek Magii tym że dopiero miesiąc po schronisku (2,5roku w klatce...) i organizm jej się unormuje z czasem.

EDIT:
Ja przy Szamanie nie mogę sobie pozwolić na zmianę co worek bo jemu zmiana karmy trwa dłuuuuugo (nawet 2-3tyg.), smaki mogę zmieniać, samego drastycznego składu nie bo się źle kończy taka zmiana...

Posted

A nie myślałaś o podawaniu probiotyków na stałe skoro Szaman jest tak wrażliwy?
Moje też miały taki problem, bo ogólnie mam wrażliwe pokarmowo psy.
Ale podawałam probiotyki, karmy zmieniałam wyłącznie w obrębie tej samej klasy i mniej więcej ta sama ilość białka, tluszczu itp i było ok.
Nie powiem, były różne ciekawe rzeczy początkowo, ale później było ok.

Bo te wszystkie rewolucje jelitowo-żołądkowe to bardzo często wina monodiety właśnie.
Taki pies jest przyzwyczajony do jednego rodzaju pożywienia i jak dostanie inny rodzaj - jest rewolucja.
Identycznie było właśnie z moją Desi.
I wyprowadziłam ją z tego wyłącznie dzięki żwaczom właśnie.
Ale tak na prawdę pro i prebiotyki to to samo co żwacze, tylko nie śmierdzą bo podajesz do pyska ;)

Ja myślę, że nie zaszkodzi spróbować podać jakieś probiotyki. Choćby żwacze które są w tabletkach Rumen-Tabs. Przecież to na 100% nie zaszkodzi a to super sprawa dla psiego żołądka. Zwłaszcza tak wrażliwego jak u Twojego psa. :)

Posted

Aysel napisał(a):
Tobie sie pojęcia mylą :)
A właściwie popełniasz ten sam błąd, co tłumacze etykiet z angielskiego na polski :)
'Meal' - na polski tłumaczone jako: mączka, mięso dehydratyzowane, suszone mięso i wszystkie inne tego formy.
Dlatego warto spojrzeć czasem na oryginalną wersję etykiety.



Nie popełniam żadnego błędu i raz jescze odsyłam Cię do światowego prawa rolno-spożywczego, lub do definicji używanych przez amerykańskie stowarzyszenie AAFCO. PRAWO W SPOSÓB JEDNOZNACZNY DEFINIUJE ODDZIELNIE MIĘSO I MĄCZKĘ WSKAZUJĄC BARDZO WYRAŹNE RÓŻNICE JAKOŚCIOWE!!! W dalszym ciągu nie odpowiadasz natomiast na zadane przeze mnie pytania. Zasłanianie się tym, że jestem dla Ciebie anonimowa (tak samo zresztą, jak Ty dla mnie), dowodzi braku merytorycznych argumentów, czyli po prostu wiedzy. Podaj źródło informacji, w którym "meal" to: mączka, mięso dehydratyzowane, suszone mięso i wszystkie jego formy, jak piszesz. A przy okazji - czym się różni mięso dehydratyzowane od mięsa suszonego?



No i też zrozumieć, że definicja 'mączki' jest niezwykle szeroka w języku polskim. I kojarzy nam się z najgorszymi odpadami, choć często wcale tak nie jest.
Wynika to zazwyczaj z błędnego tłumaczenia ale nie tylko:)



Trochę już zaczynasz fantazjować! Pokaż nam tę "szeroką definicję mączki w języku polskim", w odniesieniu do suchych karm, podaj źródła!



Cytat z vetopedii idealnie podkreśla Twoja niewiedze.
To do czego mnie odwolujesz zresztą również :)



Chwytasz się nieuczciwych i niesmacznych sposobów, by ukryć swoje luki w dziedzinie suchych karm, dlatego nie odpowiadasz wprost na moje pytania, bo nie masz o tym śladowego pojęcia. Nawet cytowana przez Ciebie Vetopedia rozróżnia zdecydowanie mięso i mączki, dlatego nie chciałaś tego zacytować bo naraziłabyś się na kompromitację i zaprzeczyłabyś sobie. Jeśli jest inaczej, przywołaj cytat o mięsie, będzie to sprawdzianem Twojej rzetelności!


Wybacz ale masz 3 posty i jesteś dla mnie osoba anonimową.



I to jest ten koronny argument? To znaczy, że jeśli się nie jest osobą anonimową, to można wypisywać różne głupstwa, natomiast anonimowość zabrania na tym Forum rzetelnego pisania opartego na argumentach???



Skoro do ziwi peak masz zastrzeżenia to cóż... no widać jesteś z tych którzy nie uważają, że jest jakakolwiek choć 'przyzwoita' karma dla psów ;)



Uważam, że są karmy świetne, lepsze od Ziwi Peak, jedną z nich karmię też od lat swojego psa. Zastrzeżeń do Ziwi mam kilka, ale to nie miejsce i czas, aby o tym pisać. Zadam więc Tobie to pytanie: dlaczego twierdzisz, że Ziwi Peak jest karmą bardzo dobrą? Podaj argumenty, bo tylko w taki sposób mogę z Tobą polemizować.



Wybacz ale dyskusja z anonimem który zaprzecza sam sobie nie ma dla mnie sensu. Ja Ci podałam źródło, bardzo wiarygodne - też je potwierdziłaś i odsyłasz mnie do tego, czemu zaprzeczasz.
Poważnie, nie rozumiem kompletnie o co Ci chodzi ;)



Już wspominałam o anonimowości oraz co o niej myślę. Znowu lawirujesz i kręcisz - jakie źródło podałaś? Vetopedię? To źródło w sposób zdecydowany obala Twoje wypowiedzi, dlatego też raz jeszcze nawołuję Cię do pokazania cytatu "M jak mięso". I nie udawaj już zdezorientowanej, bo to źle świadczy o Twojej inteligencji.

Posted

Elia ale wg mnie mączka jest lepsza od mięsa, bo to jest to samo tyle ze to drugie jest "liczone" z wodą. Przeczytałam mnóstwo artykułów na ten temat. i prawdę mówiąc jestem zdziwiona bo pierwszy raz spotykam się z opinią że mączka jest zła

Posted

U niego to nie tyle sama wrażliwość co zniszczenie żołądka przez poprzedniego właściciela (przez kilka dni żarł wszystko bo nic nie dostawał...) który miał się odbudować. Robił z krwią i śluzem w końcu go antybiotyki unormowały, jednak został problem z karmami - probiotyki dostawał i niestety z tym problemem nic nie pomogło...
Pogodziliśmy się z faktem że 'ten pies tak ma', a przez to że BARFem gardzi (najbardziej wkurza że rozjechane gołębie to zawsze znajdzie i dumny w mordę weźmie :mad:) to szukamy karmy dobrej dla psiaka i w przyzwoitej cenie bo żywiąc 3 psy koszta puchną :oops:

Posted

Kirinna napisał(a):
Elia ale wg mnie mączka jest lepsza od mięsa, bo to jest to samo tyle ze to drugie jest "liczone" z wodą. Przeczytałam mnóstwo artykułów na ten temat. i prawdę mówiąc jestem zdziwiona bo pierwszy raz spotykam się z opinią że mączka jest zła


Z tego co kiedyś czytałam to w mączce może być dosłownie wszystko więc czy jest dobra ... cóż dlatego wolę karmić psa rybnymi karmami mniej mnie razi że pies wcina mózg, gałki oczne, łeb, ości, ogony ni jeżeli miał by żreć pióra i dzioby kurze ...

Posted

Elio przepraszam, ale przez natłok Twojego obrażania mnie pod każdą możliwą postacią i wytykania niewiedzy - pasuję.
Poważnie - traktuj to sobie jak chcesz.
Nie mam siły na użeranie się z anonimami którzy się po pierwsze primo nic sobą nie przedstawiają, po drugie robią za wyrocznie.
Mówisz co najmniej jak lekarz weterynarii, dietetyk i cholera wie co jeszcze ;)

Podałam linki
w M jak Mięso nie ma nic co przeczy temu co ja napisałam.
Podałam na prawdę obszerne opracowania - jeśli uważasz, że to są słabe źródła to wybacz, ale ja po prostu pasuję.
Wysil się minimum i je przeczytaj, a dopiero potem mnie atakuj.
Na wszystkie Twoje merytoryczne pytania odpowiedziałam wyżej wymienionymi źródłami.
Na pytania chamskie i głupie wybacz, że po prostu nie odpowiem, bo nie mam zamiaru zniżać się do poziomu który sobą reprezentujesz.

Jeszcze żaden mądry głupiego z dużym mniemaniem nie przekonał.
Więc pozwól, że odejdę stąd ze swoją ogromną 'niewiedzą' i wieloletnią praktyką z psami problemowymi pod względem żywieniowym.
Gdyż oto przyszła wyrocznia z 3 postami co nagle MEAL uważa za mączkę mięsno-kostną która szczegółowo opisana jest w podręcznikach weterynarii (a właściwie proces jej tworzenia) i jest używana w karmach MARKETOWYCH, a nie SUPER PREMIUM. Mylisz pojęcia o czym niestety nie wiesz.
Tak, owszem szczegółowo jest to opisane w prawie AAFCO - między innymi napisane jest, że mączka np. z kurczaka jest NAJBEZPIECZNIEJSZA według tejże organizacji.
Ale oczywiście nie czytałaś źródeł które podałam więc skądże znowu :)
Walcz nadal z mączkami w karmach.
Proponowałabym walczyć również o brak rakotwórczych konserwantów, przetworzenia itp itd.
Tylko takich suchych karm NIE MA. Wszystkie to jedna wielka ściema i ani ja ani tym bardziej Ty nie mamy bladego pojęcia co w nich siedzi.
Więc łudź się, że karmisz superświetnie.

Reszty tłumaczyć nie będę.
Tu nie ma merytorycznej dyskusji tylko fochy, naskakiwanie bez żadnego powodu i dziwna zawiść czy jakkolwiek tego nie nazwać.
A z trollami nie gadam.

Do widzenia.

Posted

Maron86 napisał(a):
Z tego co kiedyś czytałam to w mączce może być dosłownie wszystko więc czy jest dobra ... cóż dlatego wolę karmić psa rybnymi karmami mniej mnie razi że pies wcina mózg, gałki oczne, łeb, ości, ogony ni jeżeli miał by żreć pióra i dzioby kurze ...


Nie no właśnie spójrz w link który podałam i dowiesz się o co chodzi z tą mączką.
To niedokładnie jest tak, bo mączki też są różne...

I bez przesady - dzioby i pazury to są co najwyżej w pedigree. I to zapisywane jako produkty pochodzenia zwierzęcego ;)
Co prawda nikt nie wie co jest w karmach (prócz producentów), ale szczerze wątpię, że firmy dbające o swój wizerunek i stawiające na jakość robią takie przekręty.
Na pewno mamy we wszystkich karmach i przełyki i głowy i szereg innych dla nas 'dziwnych' rzeczy, ale dla mnie osobiście to jest normalne.
Psu to nie zaszkodzi, wręcz te części w formie surowej są prawdziwymi rarytasami psimi...
Tak, a nie chude mięśnie z kurczaka ;)
Nie ma w tym nic zdrożnego - to są jedne z podstawowych składników barfu.

Posted

Ja wychodzę z założenia że mączki są różne i wole z góry założyć najgorsze niż za np rok zdziwić się czym to ja psa karmiłam ;) (ma się te paranoje :D ). Z resztą Royal który był prze zemnie długo uważany za niezłą karmę (która może konkurować śmiało z ProPlan, ba nawet cena mówi że powinna być lepsza) przyznali się że ich mączka składa się z ... o zgrozo... piór kurzych (później się dziwię że pies zdechłe gołębie próbuje do domu znosić :evil_lol:).
To 'najgorsze' w rybie co może być ludzie używają do różnego rodzaju zup i rosołów rybnych - więc czemu psu miało by szkodzić :)
Być może mam błędne wyobrażenie całokształtu, ale tak na dzień dzisiejszy to widzę.

Posted

Dlatego karma powinna być wybierana rozważnie.
Royal to nie jest i od dłuższego czasu już nie była dobra karma.
To samo Eukanuba i reszta 'molochów'

A tak z ciekawości Maron86 - masz może opakowanie po rc z angielską etykietką? Sprawdź czy rzeczywiście jest tam napisane 'meal'.
Bo jak dobrze pamiętam było napisane niestety coś innego i w sumie się tym piórom nie dziwię ;)

Zrobiłam offtopa więc Maron86 - możemy sobie popisać na PW :) Żeby nie pogłębiać offtopiku.

Z dalszego uczestnictwa w 'dyskusji' z użytkownikiem E. zrezygnuję, bo stwierdzam kategorycznie, że nie chcę psuć sobie nerwów na tak sfrustrowanych ludzi ;) Życie jest za krótkie.
pozdrawiam.

Posted (edited)

Kirinna napisał(a):
Elia ale wg mnie mączka jest lepsza od mięsa, bo to jest to samo tyle ze to drugie jest "liczone" z wodą. Przeczytałam mnóstwo artykułów na ten temat. i prawdę mówiąc jestem zdziwiona bo pierwszy raz spotykam się z opinią że mączka jest zła



Mylisz pojęcia: mączka nie jest mięsem, bo jest pozyskiwana z odpadów poubojowych i w jej skład mogą wchodzić kości, krew, kopyta, pierze, dzioby, pazury, skóra i t.p. Mięso natomiast (szczególnie mięśnie poprzecznie prążkowane), jest najlepszym źródłem białka najwyższej jakości, o przyswajalności 2,5 raza większej niż białko z mączki. Dlatego też, zauważ, karmy skomponowane na bazie mięsa zawsze są znacznie droższe niż mączkowe, bo najdroższym składnikiem w karmie jest właśnie mięso. Ponieważ jakość protein pochodzących z mączek jest znacznie gorsza, wiele publikacji światowych i krajowych, zajmujących się skutkami podawania złych białek psom, wskazuje negatywny wpływ tych ostatnich na zdrowie psa. A czy możesz przytoczyć jakieś źródła, które podają, że mączka to jest to samo, co mięso?

Edited by Elia
Posted

Elia napisał(a):
Mylisz pojęcia: mączka nie jest mięsem, bo jest pozyskiwana z odpadów poubojowych i w jej skład mogą wchodzić kości, krew, kopyta, pierze, dzioby, pazury, skóra i t.p. Mięso natomiast (szczególnie mięśnie poprzecznie prążkowane), jest najlepszym źródłem białka najwyższej jakości, o przyswajalności 2,5 raza większej niż białko z mączki. Dlatego też, zauważ, karmy skomponowane na bazie mięsa zawsze są znacznie droższe niż mączkowe, bo najdroższym składnikiem w karmie jest właśnie mięso. Ponieważ jakość protein pochodzących z mączek jest znacznie gorsza, wiele publikacji światowych i krajowych, zajmujących się skutkami podawania złych białek psom, wskazuje negatywny wpływ tych ostatnich na zdrowie psa. A czy możesz podać jakieś źródła, które podają, że mączka to jest to samo, co mięso?



To, może Ty w końcu podaj te źródła do tych wszystkich naukowych publikacji które przeczytałaś etc. Czekam z niecierpliwością.
P.S. Bardzo jestem ciekawa jakie to są świetne karmy dla Ciebie, podaj nam "zielonym" jakieś przykłady. Czym karmisz? Co jest lepsze od ZP? itd.

Posted

Rosiczka napisał(a):
To, może Ty w końcu podaj te źródła do tych wszystkich naukowych publikacji które przeczytałaś etc. Czekam z niecierpliwością.
P.S. Bardzo jestem ciekawa jakie to są świetne karmy dla Ciebie, podaj nam "zielonym" jakieś przykłady. Czym karmisz? Co jest lepsze od ZP? itd.



Dokładnie, ja też oczekuję odpowiedzi - jakie to są te "cudowne" karmy? Chętnie wypróbuję... :roll:

Swoją drogą Elia - trochę więcej pokory i kultury, bo Twój każdy post emanuje agresją i chęcią obrażenia kogoś.

Posted (edited)

Aysel napisał(a):
Elio przepraszam, ale przez natłok Twojego obrażania mnie pod każdą możliwą postacią i wytykania niewiedzy - pasuję.
Poważnie - traktuj to sobie jak chcesz.
Nie mam siły na użeranie się z anonimami którzy się po pierwsze primo nic sobą nie przedstawiają, po drugie robią za wyrocznie.
Mówisz co najmniej jak lekarz weterynarii, dietetyk i cholera wie co jeszcze ;)




Ja nie tęsknię za polemiką z Tobą, przypomnę, że to Ty ją rozpoczęłaś, i to w niezbyt taktowny sposób już w pierwszym swoim wpisie. Pisanie więc o tym, że Cię obrażam, jest "odwracaniem kota ogonem", demagogią i cynizmem, chęcią zatuszowania ewidentnego niedouczenia. Twoja irytacja spowodowana brakiem merytorycznych argumentów , a co za tym idzie, arogancja wobec mnie i moich wypowiedzi, nie obroni Twoich "teorii" i nieprzemyślanych wypowiedzi. Właśnie w cytacie powyżej dałaś próbkę swojej kindersztuby: różnica między nami jest taka (pomijając zasób niezbędnej do dyskusji wiedzy), że Ty "się użerasz", jak sama o sobie piszesz, a ja próbuję dyskutować posługując się argumentami; nie jestem też "wyrocznią", bo moje argumenty można sprawdzić i zweryfikować, w przeciwieństwie do Twoich.



Podałam linki
w M jak Mięso nie ma nic co przeczy temu co ja napisałam.



Już o tym linku pisałam i ponownie stwierdzam, że jego treść Cię kompromituje obalając Twoje porównania mączek z mięsem , bo pokazuje czym w karmie jest mięso, a czym mączki. Giniesz od własnej broni, niestety.


Podałam na prawdę obszerne opracowania - jeśli uważasz, że to są słabe źródła to wybacz, ale ja po prostu pasuję.
Wysil się minimum i je przeczytaj, a dopiero potem mnie atakuj.
Na wszystkie Twoje merytoryczne pytania odpowiedziałam wyżej wymienionymi źródłami.



Poza tym, że wyraz "naprawdę" pisze się łącznie, chcę Cię zapewnić, że źródła, o których wspominasz, są mi znane z racji wykonywanego zawodu. Właśnie te i podobne publikacje zawierają argumenty definitywnie zaprzeczające Twoim wypowiedziom i są dowodem na Twoją ignorancję i nieumiejętność przyznawania się do własnych błędów. Dziwi mnie tylko fakt, że przywołujesz właśnie te publikacje, bo one Cię eliminują jako stronę w dyskusji. I nie rób z siebie ofiary, którą ja, rzekomo, atakuję, chyba, że atakiem nazywasz zadawane Tobie pytania, na które nie otrzymałam prostych, rzeczowych odpowiedzi, bo takich odpowiedzi nie znasz, oczywiście.


Na pytania chamskie i głupie wybacz, że po prostu nie odpowiem, bo nie mam zamiaru zniżać się do poziomu który sobą reprezentujesz.



Dla Ciebie każde moje pytanie, które budzi w Tobie popłoch wywodzący się z braku stosownej wiedzy, jest pytaniem chamskim i głupim; to są właśnie jedyne Twoje argumenty, niestety. A co do poziomu - właśnie takimi wypowiedziami jak ta cytowana powyżej, lokujesz siebie niezbyt wysoko, próbując przy okazji obrażać interlokutora.



Jeszcze żaden mądry głupiego z dużym mniemaniem nie przekonał.



Właśnie dlatego już nawet nie próbuję...



Więc pozwól, że odejdę stąd ze swoją ogromną 'niewiedzą' i wieloletnią praktyką z psami problemowymi pod względem żywieniowym.



Jeśli mam tylko na to jakiś wpływ, to chętnie pozwolę!



Gdyż oto przyszła wyrocznia z 3 postami co nagle MEAL uważa za mączkę mięsno-kostną która szczegółowo opisana jest w podręcznikach weterynarii (a właściwie proces jej tworzenia) i jest używana w karmach MARKETOWYCH, a nie SUPER PREMIUM. Mylisz pojęcia o czym niestety nie wiesz.



Nie ilość postów, a ich merytoryczna zawartość jest świadectwem jakości wypowiedzi. Gdyby było inaczej, to Ty z ponad tysiącem wpisów mogłabyś tu na Forum uchodzić za guru w dziedzinie suchych karm. Na szczęście dla wszystkich czytających, tak nie jest. Co do pojęcia "meal" - trudno jest polemizować z kimś, kto nie rozróżnia podstawowych określeń w dietetyce kynologicznej, ale jeszcze raz odsyłam Cię do strony AAFCO i światowego prawa rolno-spożywczego, abyś wreszcie zrozumiała jakie są różnice pomiędzy mięsem a mączkami, mięsnymi czy kostno-mięsnymi. Trzeba jedynie wykazać chęć doskonalenia swoich zasobów intelektualnych i umieć uderzyć się w pierś; obawiam się jednak, że w Twoim przypadku jest to mało prawdopodobne. I jeszcze jedno: mączka kostno-mięsna jest używana zarówno w karmach z segmentu ECONOMIC (zwanych przez Ciebie marketówkami), jak i w segmentach PREMIUM i SUPER PREMIUM. Ich powszechna obecność w tych segmentach nie przesądza o klasyfikacji karmy. Jedynym elementem mającym wpływ na ulokowanie karmy w którymś z segmentów jest ilość MIĘSA w karmie.


Tak, owszem szczegółowo jest to opisane w prawie AAFCO - między innymi napisane jest, że mączka np. z kurczaka jest NAJBEZPIECZNIEJSZA według tejże organizacji.
Ale oczywiście nie czytałaś źródeł które podałam więc skądże znowu :)



Odnoszę wrażenie, że tworzysz nowe prawo stowarzyszenia AAFCO - pokaż cytat, mówiący o tym, że mączka jest najbezpieczniejsza oraz w jakim kontekście jest to napisane! Po raz kolejny obnażam Twoją niefrasobliwość i jednocześnie stwierdzam, że nigdy nie czytałaś regulacji tego stowarzyszenia!


Walcz nadal z mączkami w karmach.
Proponowałabym walczyć również o brak rakotwórczych konserwantów, przetworzenia itp itd.
Tylko takich suchych karm NIE MA. Wszystkie to jedna wielka ściema i ani ja ani tym bardziej Ty nie mamy bladego pojęcia co w nich siedzi.
Więc łudź się, że karmisz superświetnie.



Ja nie walczę z mączkami, próbuję raczej pokazywać różnice między dobrymi i kiepskimi karmami, aby uchronić właścicieli psów przed wydawaniem relatywnie dużych pieniędzy na słabej jakości karmy. Przy okazji ujawniam sztuczki importerów "podnoszących" jakość karm poprzez nierzetelne opisy ich składów na stronach i na workach. A jeśli uda mi się jednocześnie wyeliminować z dyskusji szkodliwych dyletantów, takich jak Ty, to tym lepiej dla psów i ich właścicieli! I nie schlebiaj sobie pisząc o "wielkiej ściemie" w karmach i porównując swoje "blade pojęcie" na ten temat z moją wiedzą praktyczną i teoretyczną.


Reszty tłumaczyć nie będę.
Tu nie ma merytorycznej dyskusji tylko fochy, naskakiwanie bez żadnego powodu i dziwna zawiść czy jakkolwiek tego nie nazwać.
A z trollami nie gadam.



Nie wiem o jakiej reszcie piszesz, bo jak dotąd nie odpowiedziałaś na żadne pytanie, czego zresztą nie oczekuję i nie zamierzam Cię prowokować do odpowiedzi, bo Twój poziom edukacji w tej dziedzinie nie kwalifikuje Cię do dyskusji o suchych karmach. I własnie dlatego, cytuję, "tu nie ma merytorycznej dyskusji tylko fochy, naskakiwanie bez żadnego powodu i dziwna zawiść czy jakkolwiek tego nie nazwać". Dodałabym jeszcze kompleksy i niezbyt wykwintne zachowanie. Co do trolli zaś - skąd masz pewność, że one chcą???

Edited by Elia
Posted

Rosiczka napisał(a):
To, może Ty w końcu podaj te źródła do tych wszystkich naukowych publikacji które przeczytałaś etc. Czekam z niecierpliwością.
P.S. Bardzo jestem ciekawa jakie to są świetne karmy dla Ciebie, podaj nam "zielonym" jakieś przykłady. Czym karmisz? Co jest lepsze od ZP? itd.



Jeśli zaniechasz tego złośliwego i ironicznego tonu, wówczas możemy przejść do otwartej dyskusji.

Posted

Elia ale mogłabyś poprzeć swoją wiedze materiałami? ja jestem ciekawa naprawde , a wole przeczytać artykuł kogoś kto się podpisze imieniem i nazwiskiem, bo jak na razie to jest tylko twoje zdanie

Posted

catty napisał(a):
Dokładnie, ja też oczekuję odpowiedzi - jakie to są te "cudowne" karmy? Chętnie wypróbuję... :roll:



Jak w moim poprzednim poście.

Swoją drogą Elia - trochę więcej pokory i kultury, bo Twój każdy post emanuje agresją i chęcią obrażenia kogoś.



Pokory wobec czego? Głupstw, braku elementarnej wiedzy, niedorzeczności, demagogii, kłamstw, lawirowania, unikania odpowiedzi? Czy też wobec osoby, która się tymi metodami w dyskusji posługuje? Zawsze mnie uczono, że pokorę należy okazywać tym, którzy na to zasługują. Jeśli już natomiast chcesz występować tu w roli sędzi, bądź obiektywna a nie selektywna, przeczytaj pierwszy post tej osoby, może wówczas zmienisz adresata swoich słów na temat braku pokory i kultury.

Guest Lotty
Posted

@ Elia. Ja także chętnie się dowiem, które suche karmy są według Ciebie najlepsze i dlaczego.

Posted

Elia napisał(a):


Pokory wobec czego? Głupstw, braku elementarnej wiedzy, niedorzeczności, demagogii, kłamstw, lawirowania, unikania odpowiedzi? Czy też wobec osoby, która się tymi metodami w dyskusji posługuje? Zawsze mnie uczono, że pokorę należy okazywać tym, którzy na to zasługują. Jeśli już natomiast chcesz występować tu w roli sędzi, bądź obiektywna a nie selektywna, przeczytaj pierwszy post tej osoby, może wówczas zmienisz adresata swoich słów na temat braku pokory i kultury.


kto tu unika odpowiedzi co? kilka osób prosi cię o podanie źródeł twoich informacji(podałaś jedną strone, którą reklamuje firme) i nazw karm które wg ciebie są najlepsze, ty nie raczysz tego zrobić

Posted

Elia napisał(a):
Jeśli zaniechasz tego złośliwego i ironicznego tonu, wówczas możemy przejść do otwartej dyskusji.


Tylko wiesz ja dostrzegam mały problem, że tu nie ma dyskusji. Ponieważ Ty nie przytoczyłaś do tej pory ani jednego argumentu.
Możliwe, że masz bardzo rozległą wiedzę w tym temacie, ale jeszcze jej w żaden sposób nie pokazałaś. A szkoda, bo czekam, na konkretne argumenty, na odpowiedź jakie karmy polecasz, etc.

Moje psy karmione są BARFem i taką dietę uważam za najlepszą, ale czasem różni ludzi dzwonią/piszą prosząc o radę w wyborze karmy i nie odsyłam ich do prawa międzynarodowego...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...