pixie Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 niech przeczytaja wszyscy historie smutnego starowinki... tyle staruszkow o dramatyczmych przejsciach w ciagu ostatnich kilku dnia na forum... za co? za co taki los ich spotyka? za te wiernosc bezgraniczna? za bezwarunkowa milosc? czy mozemy to naprawic? probujmy! Quote
Ewlee Posted May 6, 2006 Author Posted May 6, 2006 najchetniej to bym takiego......dała do zagryzienia psą...aby zobaczył co to cierpienie!!!:angryy: Ktoś kupuje psa....szczeniaczka...fajna kuleczka..a potem co....oddaje..bo wrysół, za duzy..za mały...za hałasliwy...CZY TO JEST POWOÓD DO ODDANIA?! Pewn państwo kupili sobie nowego młodego psa...a Dziadka sie pozbyli:( Szkoda, że ludzi sie tak nietraktuje:/ Quote
Moriaaa Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 Więc tak,psiak jest naprawdę w fatalnym stanie,bardzo chudy ledwo może ustać na nogach,bardzo ropiejące oczy no i ten odbyt..cały czas krwawi. Psiak naprawdę potrzebuje fachowcy weterynarza,w schronie raczej mu nie pomogą...Jest do wzięcia od zaraz ale na zasadzie domku tymczasowego...właściciel na pewno się nie odnajdzie...bo by go tam zaj...:mad:a i jeszcze coś,pies wygląda na bardzo starego doga niemieckiego. Quote
pixie Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 CO ROBIC????? czy ktos ma pomysl? wtedy gdy byla akcja Serwo/Lysego...nie pamietam, czy to tylko byly kwestie transportu do Irmy czy tez jakies domki tymczasowe w zanadrzu, moze pamietacie? moze jeszcze te serca sa otwarte...jak te z sunia staruszeczka 18 letnia juz zaTM ...bo chyba wczoraj pogryziona straszliwie 15latka ma dzieki TM juz tymczasowy domek...w jeden dzien! tylko transport potrzebny radom-warszawa na juz wiec moze w ten sam sposob sie uda? przywolajmy tamta historie....sama nie wiem co pisac? co tu robic???!!!!! nie mozna go tak zostawic! on po pierwsze potrzebuje pomocy weterynarza !!! czy w lodzi w schronisku jest wet? moriaaa co z tym wetem? Quote
Moriaaa Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 W Łodzi w schronie jest wet.ale jak mi powiedziano ten psiak potrzebuje naprawdę specjalisty...nie jest z nim dobrze,a tam nie otrzyma należytej opieki i zainteresowania...Trzeba psiaka koniecznie zabrać(jak się zapytałam czy psiak pójdzie do uśpienia wszyscy nabrali wody w usta) Może jakaś tymczasówka,ale u osoby która naprawdę kocha zwierzęta...(po ostatnim moim psiaku oddanym na tymczas mam malo zaufania do ludzi...) Więc jeżeli jest osoba która zdaję sobie sprawę w jakim stanie jest psiak i jest chętna unieść taki ciężar byłoby super. Przede wszystkim jednak konsultacja u fachowca ale to wiąże się z domkiem tymczasowym...nie wiem ile oni beda jeszcze trzymać psa przed podjęciem ostatecznej decyzji...mam tylko nadzieję ,że jednak wcześniej znajdzie staruszek domek chocby tymczasowy... Quote
Ewlee Posted May 7, 2006 Author Posted May 7, 2006 Może, się uda by ktos..ODPOWIEDZIALNY...zaopiekował sie nim.......jedyny problem jest taki..że pies jest duży...i niekażdy się zgodzi:( A do jakiejś kliniki??...wiem..potrzebna jest kasa...ile może kosztowac leczenie?!?!?!?! Quote
Aga_Mazury Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 musimy mu pomóc..........POPROSTU MUSIMY....kasa się znajdzie...trzeba tylko podjąc optymalną decyzję i rozpocząc leczenie po odpowiedniej diagnozie oczywiście.w schronisku z przyczyn oczywistych zostać nie może....... Quote
Moriaaa Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 Nie mam pojęcia ile bedzie kosztowało leczenie,ale chyba o to nie musimy się martwić...zrobimy skladki. Najważniejszy teraz jest tymczas i odpowiedni weterynarz.Nie wiem do jakiej kliniki psiaka doweiżć,to chyba bedzie zależało od tego gdzie psiak domek znajdzie. DOMEK CHOCBY TYMCZASOWY PILNIE POTRZEBNY!!!!!! Quote
pixie Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 Moriaaa napisał(a):Nie mam pojęcia ile bedzie kosztowało leczenie,ale chyba o to nie musimy się martwić...zrobimy skladki. Najważniejszy teraz jest tymczas i odpowiedni weterynarz.Nie wiem do jakiej kliniki psiaka doweiżć,to chyba bedzie zależało od tego gdzie psiak domek znajdzie. DOMEK CHOCBY TYMCZASOWY PILNIE POTRZEBNY!!!!!! zaden z babulinkowych tymczasowych domkow nie wchodzi w rachube?:shake::shake: juz 15-letnia latka od wczoraj na forum, dzis ma juz tymczas teraz potrzebny jest transport radomia na juz potrzebny do wwy... z tez wymaga leczenia..:-o tak mi sie marzy tosamo dla dzadunia. czy w lodzi sa jakies kliniki do ktorych mozna by go przetransportowac....moze najpierwdo kliniki, zdiagnozowac, bo moze sie okazac, ze leczenie, np tego odbytu tylko kliniczne, operacyjne.. wiec to, tak mysle glosno...stukajac ale o ile nie zostanie w klinice, ( choc pewnie badania bylyby potrzebne) to co dalej ale mysle ze pierwszy krok u Dziadka z Lodzi to diagnoza no i moze dac mu imie...tak szybciutko, by nie byl bezimienny a w tym watku lysego, nic a nic nie mialam czasu przejrzec, moje domagaly sie spaceru... dobrze ze jest nas juz wiecej w tym watku... co dwie glowy to nie jedna, a im wiecej tym lepiej Quote
lewkonia Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 pixie tu jest wątek mojego Uchatka - Staruszka, którego oczka były tak smutne jak tego Dziadziusia http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=20200&highlight=Uchatek Oby tylko ten psi staruszek dostał szansę od losu i aby jego oczy też zaczęły się uśmiechać. Ten - kto go przygarnie - będzie miał wiernego przyjaciela do końca jego dni. Quote
Ewlee Posted May 7, 2006 Author Posted May 7, 2006 jeżeli chodzi o Łódz( o ile sie tutaj znajdzie domek...) to klinika dobra będzie AS..... Ale....kto mógł by teraz przygarnac psa...:(.... nawet dobre by było na kilka dni......może ktoś z ogrodem? ps imie: przypomina doga..wiec bedzie Dogi Quote
lewkonia Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 Ewlee - AS jest drogi, może by tak "Sowa" na Pietrusińskiego, tam jest szpital? Quote
lewkonia Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 pixie apelowała o nadanie mu imienia. Może ze względu na wiek - Nestor. To znaczy właściwie tyle co staruszek, ale baaardzo mądry. Quote
pixie Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 lewkonia napisał(a):Ewlee - AS jest drogi, może by tak "Sowa" na Pietrusińskiego, tam jest szpital? o koszty przedstawiajac sprawe, czy tam , tj do Sowy mozecie juz dzis zadzwonic, moze maja net i zobacza i sie ulituja tez nad kosztami...przede wszystkim na moj rozum trzeba go zdiagnozowac...Elwee domek tymczasowy tak, ale moze sie okazac ze on np musi byc leczony klinicznie... natomiast gorzej bedzie, oczywiscie jesli domku nie bedzie, w klinice powiedza, ze albo przypadek beznadziejny, albo leczony w warunkach domowych , albo powiedza ze nic sie nie da zrobic.... weterynarz na pierwszym miejscu nie wiadomo co mu mozna dawac jesc z tym odbytem, problem itd itd czy daloby rade choc na odleglosc, tzn pokazujac zdjecia zapytac, czy 1) maja miejsce 2) ile to by kosztowalo, gdyby np zostal u nich 3) ta sowa to jest lecznica? klinika z jakims zapleczem cos sie da w tej kwestii dzies, moze maja dyzury w tej sowie? i czy jakis transport do sowy daloby sie zorganizowac... no i co z tymi ew domkami, a jesli zostal by w sowie to jaki koszt a hoteliki np w lodzi sa? jaki koszt? ale wet na pierwszym miejscu-musi go zobaczyc i powiedziec tak uwazam nie wiem jak wy... Quote
Moriaaa Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 Dziewczynki po pierwsze ,nikt nie wyda psa ze schronu bez umowy adopcyjnej,więc najpierw domek,potem klinika. Po drugie,mam rewelacyjnego weta,bardzo wrażliwy człowiek który na pewno podejdzie do psiaka po ludzku.Jutro jak bede u niego z jamnorką,która jest u mnie na tymczasie ,postaram się z nim pogadać o staruszku. Więc najpierw domek,bo tak psiak nie wyjdzie ze schronu.... Quote
pixie Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 a nie wypuszcza go na przebadanie? nie wiem czy to ma sens....ale pytam dobrze ze jestes i nas tutaj ustawiasz....jak i co bo ja nie za bardzo w tym kierunku jestem zorientowana moze weta od razu zapytaj o szpitalik... gdzie on spi?razem z innymi psami? zeby slabego nie zagryzly..albo tak jak z lysym serwo... Quote
Ewlee Posted May 7, 2006 Author Posted May 7, 2006 Hmm...Sowa o ile wiem, to ma jakis tam szpital...ale...niejestem pewna:/ Była mowa rok temu, że ma powstac.....ale czy jest....Mogę jutro zadzwonić.... W sumie w Asie niejest tak drogo, jezeli chodzi o leczenie..no chyba, żę przechowanie biorą więcej.... A zgłasał sie, juz ktoś kto mógłby sie zaopiekowac małym...? czy cisza....:(? Quote
Ewlee Posted May 7, 2006 Author Posted May 7, 2006 Staruszek jest chyba w zwierzetarni...tak? tam napewno jest sam w klatce....bądż z innym chorowitkiem... no fakt....najpierw opiekun potrzebny... nawet na te 2-3 dni..aby zrobić badania...i potem by sie pomyslało... Quote
Ewlee Posted May 7, 2006 Author Posted May 7, 2006 własnie sie dowiedziałam, że szpital jest na 100% Quote
pixie Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 Ewlee napisał(a):własnie sie dowiedziałam, że szpital jest na 100% mowisz o tej Asie, tak? a Moriaaa obiecala jutro porozmawiacze swoim zaufanym wetem...czekamy i domku szukamy, wyglada bowiem na to, ze bez domku i umowy adopcyjnej nie ruszymy... Quote
Ewlee Posted May 7, 2006 Author Posted May 7, 2006 o sowie mówie... A w Asie wetem jest mój sasiad..i tam moja psinka miala operacje..i naprwde sa swietni lekarze...no...ale to bedzie wasz wybór..wazne by psiowi pomoc!:) Quote
Moriaaa Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 Przecież nie bedziemy się tu sprzeczać do którego weta ma pójść psina skoro jeszcze nawet domku na horyzoncie nie ma.Ja tylko powiedziałam,że jutro z nim pogadam,postaram sie przedstawić zdjęcia psa i tyle,weta bedzie wybierał ktoś kto zaoferuje domek:) Staruszek jest w zwierzętarni,jest sam w klatce więc żaden psiak mu nie dokucza. Ewlee nie można szukac opiekuna dla takiej bidy na 2-3 dni ,bo co bedzie potem,obawiam się ,że do hoteliku nie przyjmą psiaka w takim stanie,więc jak już szukać to ODPOWIEDZIALNA osobę która zajmię się psiakiem przez cały okres leczenia... Domku gdzie jesteś..taka bida cię szuka:shake: Quote
Ewlee Posted May 7, 2006 Author Posted May 7, 2006 A wogóle pytałaś, ile piesek ma lat...?? Hmmm....szkoda, że się nieudałoby..pieska wyciagnąc ze schronu, na badania:( Bo raczej nikt niewezmie, pisnki..niewiedzac na czym stoi...co jest z psem... A w schronisku, pewno nic niepowiedzieli? O stanie zdrowia:/.... Quote
Moriaaa Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 Psiak jest już starowinką,może mieć ok.10-11 lat,a jak na dużego psiaka to sporo. Obawaim się jednak ,że psiaka nie wydadzą tylko na przebadanie (co najwyżej się poobrażają bo przecież w schronie jest weterynarz).Dlatego też pisałam,że musiałby wziąsć go ktoś kto naprawdę chce zrobić wszystko,żeby psiaka uratować,ktoś świadomy tego w jakim stanie jest pies i z czym to wiąże się adopcja takiej bidulki. Szukajmy jakiegoś WIELKIEGO człowieka,który zdecyduje się na to wszystko... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.