Moriaaa Posted May 8, 2006 Posted May 8, 2006 Masz w Asie jakiegoś znajomego??? Jak tak to koniecznie tam dzwoń,ja spróbuję pod konia zadzwonić. Quote
Ewlee Posted May 8, 2006 Author Posted May 8, 2006 tak mój sasiad jest w asie..ale on akórat niepracuje w kilnice, tylko na retkini...ale zadzwonie do kliniki... Quote
Ewlee Posted May 8, 2006 Author Posted May 8, 2006 zadzwoniłam...ale kazali mi zadzwonic później....że połączy mnie z jakims wetem... Quote
Moriaaa Posted May 8, 2006 Posted May 8, 2006 Zadzwoniłam "po konia" ale niestety nie dysponują klatką takich rozmiarów i kazali dzwonić do Asa na Składową:( Quote
Ewlee Posted May 8, 2006 Author Posted May 8, 2006 Mozliwe jest zatrzymanie psiaka w szpitaliku..ale koszt mnie troszke przeraził...60 złotych........ I co...? czekamy na Sowę?!?! Quote
Aga_Mazury Posted May 8, 2006 Posted May 8, 2006 choleraaaaaaa.......ale "taniocha".....nawet dla psa ze schroniska?.....wszędzie ta kasa ....szlag by to trafił.... Quote
Ewlee Posted May 8, 2006 Author Posted May 8, 2006 No niestety:( No fakt..tam by miał napewno extra opieke...najlepsza lecznica..ale ta cena:/ Quote
Ewlee Posted May 8, 2006 Author Posted May 8, 2006 Kurcze...chyba więcej, klinik w łodzi niema:( Quote
pixie Posted May 8, 2006 Posted May 8, 2006 i co w zwiazku z tym...moze jutro odezwa sie inne wolontariuszki...wejdz w watek Lysego w Juz w domu i odnajdz Lodzianki, ktore oferowaly roznego rodzaju pomoc...powysylaj pw moze znaja kliniki, wetow innych...moze ktos ma szpitalik "1 lozkowy" nie wydaje mi sie prawdopodobne by byl tylko jeden.sama mowilas wczoraj o innym... Quote
Ewlee Posted May 8, 2006 Author Posted May 8, 2006 Ja sprawdziłam oba..i Sowę i Asa....w Sowei miejsca dopiero będą za tydzień..a AS zbyt drogi... napewno doezwa się dziewczyny... Quote
pixie Posted May 8, 2006 Posted May 8, 2006 a co z tym jego odbytem..czy chociaz ma jakos to opatrzone, przeciez on tak nie moze czekac tydzien...czy mowilyscie jak pies wyglada, czy pokazywalyscie zdjecia...moze moga gdzies z sowy skierowac...w calej Lodzi tylko dwa szpitaliki dla psow... o rety pieniadze leza na ulicy a nie ma komu ich zbierac... moze podzwon po weterynarzach po prostu, moze jeszcze nie oglosili, moze wlasnie ktos otworzyl... czy mowilas ze on ma ten wypadajacy krwawiacy odbyt....przeciez on sie wykrwawi i cierpi on nie moze czekac tydzien co na to moriaaa Quote
Ewlee Posted May 8, 2006 Author Posted May 8, 2006 Mówiłam o tym odbycie......ale to i tak nieposkutkowało:( Jescze w lecznicy pod koniem jest szpitalik(Moriaa dzwoniła) ale takich duzych klatek niemają:/ Ehhh Klinik niema..no chyba że prywatni jacyś mają....poszukam jakichś namiarów! Quote
Moriaaa Posted May 8, 2006 Posted May 8, 2006 Więc tak...wydaje mi się,że najlepiej bedzie,przed podjęciem decyzji,jednak jeszcze raz podjechać do schronu i zobaczyć faktycznie jakie psiak ma szanse. Ma wyrwany odbyt...to z tego co wiem,można "naprawić" tylko operacyjnie...a psiaka w tym wieku chyba już nikt nie zoperuje...więc tego trzeba się dowiedzieć.Jak już wiemy na Asa nas nie stać, o innym szpitaliku nie wiem,więc tak czy siak musimy czekać na Sowe.Trzeba w schronie pogadać,że chcemy psiakowi pomóc ,wtedy też inaczej do psa podchodzą...ja postaram sie podjechać do schronu w środę i wypytam o wszystko...i czekamy. Quote
pixie Posted May 8, 2006 Posted May 8, 2006 Moriaaa napisał(a):Więc tak...wydaje mi się,że najlepiej bedzie,przed podjęciem decyzji,jednak jeszcze raz podjechać do schronu i zobaczyć faktycznie jakie psiak ma szanse. Ma wyrwany odbyt...to z tego co wiem,można "naprawić" tylko operacyjnie...a psiaka w tym wieku chyba już nikt nie zoperuje...więc tego trzeba się dowiedzieć.Jak już wiemy na Asa nas nie stać, o innym szpitaliku nie wiem,więc tak czy siak musimy czekać na Sowe.Trzeba w schronie pogadać,że chcemy psiakowi pomóc ,wtedy też inaczej do psa podchodzą...ja postaram sie podjechać do schronu w środę i wypytam o wszystko...i czekamy. znowu wracamy do punktu wyjscia, czyli, ze powinien go zobaczyc weterynarz i ocenic stan ogolny i szczegolowy... wiec myslalam o lecznicach, by dzwonic do wszystkich weterynarzy, moze ktorys ma choc salke z boku i bedzie mogl go przebadac, itp...gorzej bo co dalej..z powrotem do schroniska.... moriaaa, czy wet w schronie opatrzyl mu ten odbyt, nie wiem jakies masci, nie mam pojecia...moze poprosic rybon36, czy formice, by obejrzaly zdjecia, moze powie bys jeszcze jakies dodatkowe zrobila, badz da ci jakies wskazowki, na podstawie ktorych czegos wiecej sie dowiemy po twojej 'weterynaryjnych ogledzinach" ba narazie to wszystkona naszych przypuszczeniach sie opiera...a moze bedziesz mogla cos mu zaaplikowac... mysle, ze kontakt na pw do jednej nich pomoze... Quote
Ewlee Posted May 8, 2006 Author Posted May 8, 2006 Włąsnie..obawiam sie opetacji, ze moglby i tak nieprzezyc....:( Jest za bardzo wycieńczonyc i za weikowy na operacje:/ ja jutro będe w schronie....ale oni ze mna gadac niebęda chcieli...:/ nawet do zdjęć niebardzo chcieli pozwolić...ale juz mogę... ja jutro najwyżej tak z ciekawosci zapytam, jaki jest jego stan, i czy jest szansa, że sie mu da pomóc..o i co mu jest..... Quote
pixie Posted May 8, 2006 Posted May 8, 2006 zapytac nie zaszkodzi, jednak podzwonilabym po wszystkich weterynarzach mowiac o tej sytuacji i szukajac jakiegos szpitaliko-hoteliku..moze komus cos do glowy przyjdzie... dzielna jestes bardzo Ewlee i wrazliwa... kladz sie juz bo jutro znowu nielatwy dzien... dobranoc Quote
zombie Posted May 8, 2006 Posted May 8, 2006 Kolejny schron, w którym nie można uzyskać informacji. I kolejna ludzka bestia. Dziś rozmawiałam z jednym panem , który znalazł psa na gałęzi, któremu dzieci wypaliły oczy wapnem , po czym obwiązały linką szyję i powiesiły. Pan psa uratował i ten choć zupełnie ślepy przeżył z nim blisko 10 lat nie odstepując na krok. Dlatego maltretowane psy potrzebuja człowiek, przy którym będą mogły znów poczuć sie bezpiecznie tak jak ten kochany psiak!!! Quote
oktawia6 Posted May 8, 2006 Posted May 8, 2006 który znalazł psa na gałęzi, któremu dzieci wypaliły oczy wapnem , po czym obwiązały linką szyję i powiesiły. Zombie - jesteś romantyczna-napisz-bachory-to nie dzieci-Wiesz co gdyby moje dziecko to zrobiło-oddałabym do domu dziecka-potem to już tylko bestialskie gwałty takie "dzieci" rajcują, przemoc, bicie bo pieski już nie starczają, tego się nie da nauczyć-z tym się trzeba urodzić A dla pana wielki respect-jak go uratował:modla: Quote
Moriaaa Posted May 9, 2006 Posted May 9, 2006 Chłopak ma się lepiej!!! Ewlee napisała mi ,że coś zrobili mu z odbytem i juz nie wygląda tak starsznie...lecznice w takim razie odpuszczamy i szukamy domku:) Quote
lewkonia Posted May 9, 2006 Posted May 9, 2006 [quote name='Moriaaa']Chłopak ma się lepiej!!! Ewlee napisała mi ,że coś zrobili mu z odbytem i juz nie wygląda tak starsznie...lecznice w takim razie odpuszczamy i szukamy domku:) A jak rekonwalescencja? Czy ten zabieg wystarczy? Jeśli tak - to reklamuję najwspanialszego i najwierniejszego Nestora - psa, który wie, co jest w życiu najważniejsze. I dlatego pokocha swojego pana do ostatnich swoich dni. Stare psy są najszczersze w okazywaniu swojego przywiązania. Doceniają spokój, pełną miseczkę i posłanko. Tylko tyle im potrzeba, aby poza swym panem świata nie widzieć. Quote
pixie Posted May 9, 2006 Posted May 9, 2006 [quote name='lewkonia']A jak rekonwalescencja? Czy ten zabieg wystarczy? Jeśli tak - to reklamuję najwspanialszego i najwierniejszego Nestora - psa, który wie, co jest w życiu najważniejsze. I dlatego pokocha swojego pana do ostatnich swoich dni. Stare psy są najszczersze w okazywaniu swojego przywiązania. Doceniają spokój, pełną miseczkę i posłanko. Tylko tyle im potrzeba, aby poza swym panem świata nie widzieć. 1)Nestor Dogi opatrzony...rozumiem ze Ewlee go widziala, poczekamy na wiesci... i trzeba myslec co dalej... 2) dogo forum wyglada dziwacznie, przynajmniej u mnie...x-ow mnostwo, ale najwazniejsze ze mozemy sie komunikowac...:p i oby znowu nie padlo... widac coraz wiecej nas i siada... Quote
Moriaaa Posted May 9, 2006 Posted May 9, 2006 Właśnie rozmawiałam z wetką ze schronu...z psem wcale nie jest aż tak dobrze....to co miał na odbycie to był guz...został zoperowany,ale niestety należy spodziewać się przerzutów:( Pies może bedzie żył pół roku...rok...nic nie wiadomo... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.