insane_19y10 Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 wiec tak: mam szczeniaczka ma ponad 4 miesiace - owczarek niemiecki dlugowlosy (jezeli mialoby to znaczenie). Generalnie do tej pory nie bylo mowy o jakiejkolwiek agresji z jego strony, wrecz przeciwnie, bez powodu nie szczekal, nigdy nan ikogo nie warknal. Wczesniej bawilam sie z nim glownie pilka, patykami, mial jakies tam swoje zabawki, ktore w kazdej chwili mozna bylo mu zabrac, czy to lezaly obok niego, czy mial je juz w pysku. Ostatnio na spacerze rzucalam sobie z moim chlopakiem takim jakby ringo - sredniej wielkosci, okragle i dosc mocno pomaranczowe. Moj psiak mial niezla zabawe biegajac za nim jak bylo w powietrzu. Lecz kiedy ono upadalo, naturalnie psiak byl przy tym pierwszy no i usilowal je podniesc z ziemi co nie bylo zbyt proste bo ringo jest plaskie i nie ma jak za nie zlapac. No i tu pojawia sie problem bo w momencie kiedy podchodzi sie do niego a on usiluje podniesc to ringo i chce je zabrac to bardzo powarkiwal, ale na poczatku bylo to dla mnie nawet komiczne i myslalam ze po prostu zlosci sie na sytuacje, ze nie moze go podniesc zbyt szybko. Jednk ostatnio mial nawet odruch zlapania mnie zebami za reke w tym momencie. Wiecie, szczenia kszczeniakiem, ale owczarek to i tak ju duzy bykol jest, zreszta nie chodzi przeciez o to czy to bolalo czy nie, ale tak nie powinno byc!! i teraz pytanie: czym moze to byc spowodowane ze tylko przy tej jednej zabawce tak reaguje i dlaczego?? i dalej: co z tym zrobic, czy po prostu nie uzywac wiecej tej zabawki i powinno byc dobrze ,czy lepiej jednak nie omijac tego problemu i sprobowac to jakos rozwiazac, aby mozna bylo mu to ringo normalnie zabierac, kiedy uwazamy ze to konieczne.?? Quote
Sara Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 Ja Ci napisze co ja robiłam z moją suką. Ona nigdy na mnie agresywnie nie warczała przy zabawce ( zabawowo i owszem, bardzo gadatliwa jest ). Jestes pewna że to było agresywne ? Może on to robił zabawowo ? Jak się wtedy zachowywał, zastygl, znieruchomiał, pokazał zęby ? Gdyby przy zabawce mój pies pokazał na mnie zęby albo agresywnie zawarczał albo nie daj Boże chwycił mnie za rękę momentalnie poleciałby sobie kawałek po ziemi na grzbiecie. Nie toleruję żadnych agresywnych zachowań w stosunku do mnie. Ja od początku suczkę przyzwyczajałam że zabawa ze mną jest fajna, uczyłam dawania, odbierałam wpychając psu do pyska mnóstwo smakołyków. Dlatego nigdy taka sytuacja nie miała miejsca. Nauczcie go że jak przynosi wam te zabawkę dostaje dużo nagród. Sprowokuj identyczna sytuację, ale w między czasie dawaj psu ringo czasem potrzymac i wymieniaj z nim na smakołyczki. Niech wie że jak je przyniesie dostanie super nagrodę. Quote
insane_19y10 Posted May 6, 2006 Author Posted May 6, 2006 wiesz, no 100% nie dam ze na bank zrobil to agresywnie, aczkolwiek tak mi sie wydalo, zreszta tak jak napisalam wczesniej odbieralam to jako zabawe, ale wtedy ze to na mnie akurat tak warknal brzydko i chycil mnie zebami tak ze troche nawet zabolalo to stwierdzilam ze zabawa to nie byla. Jak wygladal?? no to byla w sumie sekunda takze ciezko stwierdzic ale on byl pochloniety podnoszeniem ringo z ziemi powarkujac sobie, ja podeszlam schulilam sie i chcialam wziasc , wtedy on mocniej warknal i chycil mnie. A co do nagradzania - juz tak wlasnie robilismy wczensiej. Zreszta z kazda zabawka, z tym ringo tez - rzucalismy mu, on nam je przynosil i zawsze dostawal smakolyka, takze nie wiem dlaczego tak "inaczej" je traktuje kiedy chce mu je zabrac. generalnie mi to zbytni nie przeszkadza, bo moge je odstawic. nie chcialabym jednak zeby to mialo wplyw na pozniejsze jego zachowania, bo jajkby nie patrzec bedzie duzym i groznym psiakiem :)) prosze i z gory dziekuje za rady :)) Quote
courtney7 Posted May 8, 2006 Posted May 8, 2006 Sara napisał(a):Gdyby przy zabawce mój pies pokazał na mnie zęby albo agresywnie zawarczał albo nie daj Boże chwycił mnie za rękę momentalnie poleciałby sobie kawałek po ziemi na grzbiecie. Dawanie takich porad, jest z lekka nierozsądne, może ktoś wpadnie na pomysł, że z nich skorzysta :cool1: Czego uczy rzucanie psem po ziemi? Niczego sensownego, poza tym że pańcia jest be i trzeba w swoje obronie odkłapnąć jej zębami. Chociaż niektórzy polecają przyciskanie do ziemi jako "metodę wychowawczą" w niektórych przypadkach poza bojaźnią wywołuje agresję (o czym przekonałam się na własnej skórze, kiedy jeszcze w takie sposoby wierzyłam). Poza tym ruinuje więź z psem. Owczarek niemiecki to pies tak nastawiony na współpracę z człowiekiem, że na pewno znajdzie się inne rozwiązanie tej sytuacji. Ja zamiast skupiać się na oduczeniu psa warczenia przy ringo, próbowałabym unikać takich sytuacji. Pokazywać mu że zabawka w naszy rękach jest fajna, nagradzać, chwalić i bawić się. Kiedy warczy - kończyć zabawę, szybko zorientuje się, że takie zachowania są niefajne. Quote
Sara Posted May 8, 2006 Posted May 8, 2006 courtney ale przeczytaj cały mój post. Ja napisałam co zrobiłabym z moją dorosłą suką. Nie zamierzam unikać sytuacji w których mój pies zachowuje się agresywnie w stosunku do mnie ( mam na myśli codzienne sytuacje ). Nie mam zamairu chować problemu pod dywan. Długo walczyłam z bronieniem kości przez moją sukę. Wymieniałam cierpliwie i teraz jest już super. Niedawno natomiast mój pies chwycił mnie za rekę gdy siegnełam nią do jej dołka. Nie zamierzam tolerować takiego zachowania. Nie rzuciłam psem, nie zrobiłam nic co sprawiłoby jej ból. Po prostu ją momentalnie przewróciłam i odepchnęłam od dołka. I warczeniem nie pozwalałam jej się przez dłuższy czas zbliżyć. Potem wykonała komendę i spokojnie mogła wrócić do kopania. Taka sytuacja powtórzyła się jeszcze dwa razy, za każdym razem z mniejszym kalibrem. Teraz już nie odważy się warknąć. Swojego psa nie biję, nie lubię przewracać jej bo wiem że to kara straszna. Ale pewne rzeczy są dla mnie niedopuszczalne. I najpierw staram się rozwiązywać je w sposób pokojowy, ale w chwili gdy mój pies grozi mi nie przebieram w środkach. Zaraz po wykonaniu komendy tuż po przewróceniu pies jest radośnie nagradzany i zachecany do kopania. Wierz mi mam naprawdę dobry kontakt z moim psem w porównaniu do niektórych właścicieli jamników. Warczenie przy kości odczulałam smakołykami, dlatego taki sposób proponuję z zabawkami. Ale agresja w stosunku do mnie będzie karcona bezwzględnie i zawsze, nie będę się bawić w powolne odczulanie. Quote
courtney7 Posted May 8, 2006 Posted May 8, 2006 Sara - po części Cię rozumiem, ale Ty masz doświadczenie i wiedzę o wychowaniu psów, wierzę że robiłaś to z wyczuciem i wiedzą (widziałam filmiki Twojego belga ;) ). Psy reagują różnie na takie metody, w dużej mierze zależy to od psychiki psa i problemu jaki występuje. Ja jestem przeciwna takiemu rozwiązaniu bo u mnie nie zdały zupełnie egzaminu. Po naczytaniu się takich "mądrości" wprowadziłam je w życie, jedynym efektem było pogłębienie problemu. Musieliśmy wtedy całą sprawę odkręcić przez "powolne odczulanie" A unikanie rozumiem właśnie przez odczulanie, pokazywanie innch możliwości zachowania. insane_19y10 ja bym to zrobiła tak - na początku unikałabym takiej sytuacji kiedy muszę się przepychać z psem przy ringo, ponieważ mogę ją przegrać, a kiedy pies zaczyna pokazywać zęby - muszę wygrać, zawsze. Kiedy chcesz podnieść zabawkę z ziemi, a pies wyraźnie jej "pilnuje" wydaj mu prostą komendę - siad, od razu pochwała (smakołyk) - w międzyczasie spokojnie podniesiesz ringo. W następnym etapie wydajesz komendę i chwalisz dopiero kiedy masz zabawkę w ręku (kiedy się schylasz pies siedzi spokojnie) i chwalisz. Następnie wydajesz komendę podnosisz zabawkę i rzucasz - możliwość pobiegnięcia za nią jest nagrodą samą w sobie. Kiedy pies już nie okazuje żadnych oznak zdenerwowania, będziesz mogła zabrać zabawkę bez wydania uprzednio komendy (chociaż takie grzeczne siedzenie przy zabawce, kiedy ty chcesz ją zabrać, jest chyba wygodniejsze). Przydatne mogą też się okazać podobne zabawy w domu (czy w domu reaguje podobnie?) - całość odbywa się na podobnej zasadzie jak przedstawiła Sara - wymiany, w końcu pies stwierdzi, że trzymanie zabawki przez Ciebie, jest dla niego bardziej opłacalne. Kiedy już będzie wiedział, że to Ty tu rządzisz, możecie pobawić się w warowanie przy ringo. Opisałam to trochę łopatologicznie i rozwlekle, ale tak mniej więcej to widzę. Może trwa to trochę długo i może wydawać się dziwne, ale jeśli ktoś nie chce stosować metod "dominacyjnych", więź z psem opierać na współpracy lub po prostu ma psa (tak jak ja), który źle znosi takie miotanie na plecach - poleciłabym takie ćwiczenia. Uff ;) Quote
Sara Posted May 9, 2006 Posted May 9, 2006 A najfajniejsze jest to że stosuję tylko warczenie i ewentualnie przewracanie ( w jej 14 miesięcznym życiu liczba takich sytuacji nie przekroczyła 8 ) z metod TD. Śpię razem z suką, jemy razem, lata mi po głowie, wskakuje na meble, pierwsza przechodzi przez drzwi. Tylko wszystko to odbywa się na moich zasadach. Tzn jeśli jemy razem ona nie ma prawa zbliżyć swojego nosa do mojego talerza ( dostaje czasem jakieś kąski ode mnie, np kawalątek ziemniaczka ) jesli się zbliży wystarczy moje króciutkie cichutkie warknięcie. W każdej chwili jestem w stanie przerwać jej zachowanie. Czyli np kazać zeskoczyć z mebla. W wieku bodajże 5 miesięcy, 2 razy warknęła jak była spychana z łóżka, wystarczyło jak z niego momentalnie była zrzucana, miała chwilowy zakaz wstepu, wykonywała kilka komend i wracała do łask. Można ją przesuwać ile się chce i wie że się nie warczy. Jeśli chodzi o moje warknięcia ja sie z nią duzo lepiej dogaduję za ich pomocą. Z tym ze tuż po moim warknięciu ona ma wskazywane odpowiednie zachowanie i jest za nie nagroda. Podstawą naszej wspólnej egzystencji są wspólne treningi polegające na wykonywaniu poleceń i w głównej mierze na zabawie. Bo to współpraca czyni ze mnie przewodnika i ona nie respektuje mojego warczenia dlatego że ją kilka razy przerwóciłam, ale dlatego że w jej oczach urosłam do rangi super hiper pańci, której się nie ustepuje ze strachu a dlatego że się jej ufa i z nią się współpracuje. Co ja bym zrobiła na Twoim miejscu ? Pewnie bym szczeniaka obróciła na chwileczkę kołami do góry, obwarczałabym, wzięła zabawkę po czym po jakiejś komendzie zachęciłabym do zabawy. Piesek ma wiedzieć że pewne rzeczy trzeba respektować, ale nie trzeba się bać. Bo pańcia nie jest straszna i nie katuje długim leżeniem tylko krótkim zaznaczeniem że pewne zachowania nie będą akceptowane, po czym natychmiast jest pokazywane zachowanie zastępcze i nagroda. I zaaranżowałabym sytuację jeszcze raz, dla sprawdzenia przyczyny takiego zachowania. Bo być może piesek był sfrustrowany faktem że nie może podjąć zabawki z ziemi. Może nie reagował w obronie tylko chciał rozładować napięcie, złość że nie ma dostepu do zabawki. Ty mu musisz tylko pokazać że na Tobie złości wyładowywać nie wolno. Podchodząc do szczeniaka w zaaranżowanej sytuacji szybko uchwyciłabym ringo i natychmiast napchałabym szczeniolowi smakoli do pyszczka. I piesek dostaje konkretną ingformację, warczę, jest niedobrze, nie warczę, dostaję super smakołyki.. Ale musisz wiedzieć czy Twój piesek to wytrzyma. Są psy słabe psychicznie które taka kara może złamać, a są takie które zrozumieją że to wyznaczenie pewncyh granic ( vide mój pies ). Tylko to musi być z wyczuciem i musisz umieć momentalnie na to zareagować. Na początek spróbuj sposobu Courtney, nie zaszkodzi. A potem ewentualnie gdy to nie zadziała możesz spróbować mojego. Nic na siłę. Jeśli czujesz że Twój piesek może to opacznie zrozumieć nie rób tego ! Pozdrawiam :D Quote
Guest Mrzewinska Posted May 9, 2006 Posted May 9, 2006 Proponuje przystapic do uczenia bez podniecenia trzymaj - daj na ringu gdy pies siedzi przed przewodnikiem. Nie wchodzac w walke. Pies musi umiec wykonac komende daj - dopiero wtedy mozna pobudzac go w zabawie. Badzo duzo cwiczen trzymaj - daj, przynies - daj. Poza tym proponuje kontakt z trenerem, ktory zobaczy psa. I oceni, co jest grane naprawde. Zofia Quote
insane_19y10 Posted May 9, 2006 Author Posted May 9, 2006 na poczatku dzieki za wszystkie rady. na pytanie czy zdazylo sie to w domu odpowiadam - nie. Zdarzylo sie to tylko dwa razy, poza podworkiem i tylko w tej jednej konkretnej sytuacji. W zadnych innych sie tak nie zachowal - moge zabierac mu wszystkie inne zabawki, miska z jedzeniem tez jest do mojej dyspozycji :)) Na poczatku sprobuje z tym wydawaniem komendy siad i zabieraniem ringo, mysle ze to przyniesie efekt, gdyz wiekszosc rzeczy uczymy sie wlasnie w ten sposob - wykonanie komendy - nagradzanie. A tak z innej beczki: probuje obecnie nauczyc psiaka chodzenia przy nodze - widzialam na jakims filmiku jak ktos uczyl psa chodzac malymi krokami po nili prostej pies zaraz za ta osoba, niemal dotykajac jego nogi i to bylo kro pana - krok psa i natychmiastowy sia - nagroda, krok pana - krok psa - siad i nagroda. Nie wiem czy to dobry sposob?? poza tym jak radzilibyscie to zaczac wykonywac, gdyz dzisiaj probowalam, owszem piesek wykonuje komende siad, ale nie moze zrozumiec ze ma byc caly czas blisko mojej nogi i stac OBOK mnie, kreci sie wierci po czym siada zazwyczaj przede mna. Co myslicie?? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.