Aga-ta Posted October 3, 2010 Author Posted October 3, 2010 Dzis rano zawiozlam chlopakow do nowego domu. Beda mieszkac w Krakowie, w domu z wielkim ogrodem. Jak przyjechalismy chlopaki mieli juz przygotowane jedzonko i olbrzymie poslanie (ponton) do spania. Ogolnie mieli "szalenstwo w oczach", nie wiedzieli, czy maja siedziec z nami w domu, czy biegac po ogrodzie i poznawac nowe zapachy. Zdjecia takie srednio udane, ale pojade tam za pare dni jak oswoja sie z nowym otoczeniem i beda bardziej spokojni (moi adhadowcy:)). Troche sie tylko denerwuje, bo w domu jest leciwa koteczka, ktora nie wiem jak chlopaki zaakceptuja. Dzis na wszelki wypadek siedzielismy na dole, a kociczka byla zamknieta na gorze i panstwo beda je do siebie powolutku przyzwyczajac (koteczka jest tak leciwa, ze prawdopodobnie nawet nie zdazylaby uciec, gdyby ktorys z nienacka chcial na nia zapolowac). Siedzialam z nimi 2 godz. i radoscia nie bylo konca, wiec w koncu pojechalam zostawiajac nowa rodzine razem, zeby mogli sie ze soba zapoznawac. Jutro zadzwonie i zapytam, czy doszlo do spotkania z kociczka-Pusia. Man nazywa sie teraz, uwaga! - Szymon, a maly Materna to - Bogus. Quote
Malwi Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 super! :D ale sie ciesze !!!! :D:D:D:D:D:D:D Quote
BUDRYSEK Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 Aga-ta napisał(a):Dzis rano zawiozlam chlopakow do nowego domu. Beda mieszkac w Krakowie, w domu z wielkim ogrodem. Jak przyjechalismy chlopaki mieli juz przygotowane jedzonko i olbrzymie poslanie (ponton) do spania. Ogolnie mieli "szalenstwo w oczach", nie wiedzieli, czy maja siedziec z nami w domu, czy biegac po ogrodzie i poznawac nowe zapachy. Zdjecia takie srednio udane, ale pojade tam za pare dni jak oswoja sie z nowym otoczeniem i beda bardziej spokojni (moi adhadowcy:)). Troche sie tylko denerwuje, bo w domu jest leciwa koteczka, ktora nie wiem jak chlopaki zaakceptuja. Dzis na wszelki wypadek siedzielismy na dole, a kociczka byla zamknieta na gorze i panstwo beda je do siebie powolutku przyzwyczajac (koteczka jest tak leciwa, ze prawdopodobnie nawet nie zdazylaby uciec, gdyby ktorys z nienacka chcial na nia zapolowac). Siedzialam z nimi 2 godz. i radoscia nie bylo konca, wiec w koncu pojechalam zostawiajac nowa rodzine razem, zeby mogli sie ze soba zapoznawac. Jutro zadzwonie i zapytam, czy doszlo do spotkania z kociczka-Pusia. Man nazywa sie teraz, uwaga! - Szymon, a maly Materna to - Bogus. o rany :) nareszcie :) chłopaki bądzcie szczęśliwi!!!!!!! juz na zawsze!!!!!!!!! Quote
Aga-ta Posted October 5, 2010 Author Posted October 5, 2010 poki co u chlopakow wszystko w porzadku. Panstwo mowia, ze sa bardzo grzeczni. Widzieli sie juz z Pusia, obwachali ja z zainteresowaniem, a Szymon:) chcial ja polizac. Jednak kociczka byla bardzo zestresowana, wiec zapewne troche to potrwa zanim zaakceptuje nowych domownikow. Na razie panstwo nie wypuszczaja ich samych do ogrodu, ale one i tak chodza za czlowiekiem krok w krok Quote
Aga-ta Posted October 7, 2010 Author Posted October 7, 2010 jest dobrze:) co prawda Bogus okazal sie malym demolantem, sika w domu i wszystko niszczy co tylko mu wpadnie w zeby, ale panstwo mowia, ze to nic (to narmalne) i beda go uczyc "odpowiednich zachowan":) One chyba nigdy nie byly w domu. Do ogrodu wychodza tylko ze swoimi ludzmi, dzis pan chcial ich zostawic na chwile samych, ale nawet nie bylo o tym mowy, chwila moment i juz staly pod drzwiami domagajac sie wejscia. Tak jak siebie nawzajem musza caly czas widziec, tak teraz do ich "bandy" dolaczyli ludzie, ktorzy tez musza byc w zasiegu ich wzroku:) Kociczce Pusi nie robia krzywdy. Hmmm...moze zmienie juz tytul Quote
zuzlikowa Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 [quote name='Aga-ta']jest dobrze:) co prawda Bogus okazal sie malym demolantem, sika w domu i wszystko niszczy co tylko mu wpadnie w zeby, ale panstwo mowia, ze to nic (to narmalne) i beda go uczyc "odpowiednich zachowan":) One chyba nigdy nie byly w domu. Do ogrodu wychodza tylko ze swoimi ludzmi, dzis pan chcial ich zostawic na chwile samych, ale nawet nie bylo o tym mowy, chwila moment i juz staly pod drzwiami domagajac sie wejscia. Tak jak siebie nawzajem musza caly czas widziec, tak teraz do ich "bandy" dolaczyli ludzie, ktorzy tez musza byc w zasiegu ich wzroku:) Kociczce Pusi nie robia krzywdy. Hmmm...moze zmienie juz tytul[/QUOTE] Zmieniej Aga-ta...zmieniaj! Jak kociczce nie robią krzywdy, a Pani przetrzymała szał zniszczeń Bolusia i uczyć drania chce...ZMIENIAJ! SZYMUŚ I BOLUŚ...cudnie dobrane imiona!!! I mają swoich ludzi,którzy tak długo na nich czekali...to fart i przeznaczenie!!!SZCZĘŚCIA CHŁOPAKI! Quote
AMIGA Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 Aaaaaaaaaaaaaaale super. :multi::multi: Właśnie dawno nie byłam w hotelu i w sobotę tak było mi dziwnie bez chłopaków Quote
Ulaa Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::multi: Aaaaaa!!! hurra!!! znalazlam w koncu watek moich UKOCHANYCH psow z allegro i portali ogloszeniowych :multi: nie wiem czemu tak pozno! Ani czemu TO nie jest jeszcze w domu! TO jest kochane :loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Ulaa Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 :crazyeye::crazyeye::crazyeye: teraz zobaczylam tytul :crazyeye: :loveu: :multi: Quote
Aga-ta Posted November 2, 2010 Author Posted November 2, 2010 a, u chlopakow wszystko dobrze:) Pani lub pan dzwonia do mnie regularnie, czasami jedno mowi do tel, a drugie jeszcze dopowiada stojac z boku - " a powiedz jeszcze to...", "U Szymona byl weterynarz w zwiazku z uchem...", "a Bogus juz wskakuje sam na kolana i dopomina sie pieszczot, bo wie pani, my ich zawsze glaszczemy rownoczesnie...", "a wczoraj jak wpadly do kuchni to zjadly kostke masla, mysli pani, ze im nic nie bedzie? bo juz dzwonilismy do weterynarza...", "Bogus zje wszystko, a Szymon nie przepada za sucha karma...","Bogus zalatwia sie w domu, ale powoli oduczamy go tego...", "jak wybiegaja na ogrod robia kilka rund, a chwile pozniej wracjaja i stukaja lapka w szybe...", "Szymon chyba bardziej lubi mojego syna...", "a jak ktos przychodzi to sie boja...". "wszystko jest w porzadku, niech pani przyjedzie do nich...", "nie chce pani urazic, ale one juz chyba nie poszlyby za pania..." itd...itp... i jest to wszystko dla mnie niezmiernie mile i wzruszajace... Quote
Aga-ta Posted November 8, 2010 Author Posted November 8, 2010 serdecznie ZAPRASZAM - symulator prawa jazdy, plecaki, szalik, miseczki dla kotow, zel pod prysznic Mary Kay, obrus DUKA http://www.dogomania.pl/threads/1960....11-do-24-tej? Quote
zuzlikowa Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 Pokazujemy bazarek dla Negruli ciepło ferią kolorków zimą przynoszący... od Alicji i Jurka z Kęt...w filcu i drewnie...dla córeczki i mamuli,ale także dla synuli...:evil_lol: http://www.dogomania.pl/threads/197294-Z-DREWNA-I-FILCU_cude%C5%84ka-dla-synka-i-c%C3%B3rusi_ale-i-co%C5%9B-dla-ich-mamusi_dla-NEGRO-10.12 oraz bazareczek dla Natalki...połamanej dzielnej dziecinki benia... Bazarek od cioteczki Aimez- moi...nareszcie mogłam zrobić:oops:... piekna i przemodna sukienka" B.Young" i cudny zapach Niny Ricci... http://www.dogomania.pl/threads/1973...9#post15839999 Wraz z Natalką i Negrusiem- zapraszamy do licytacji i o podnoszenie bardzo prosimy...bardzo!!! Quote
paoiii Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 wygrzebałam ostatnio jeszcze jakieś zdjęcia z hotelu! :) buuuuziak! taaacy jesteśmy piękni i olbrzym! Quote
zuzlikowa Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Cudne...dzięki miło powspominać...może z domku Aga-ta też jakieś wstawi.Ciekawe jak chłopaki przyjmują śnieg? Quote
zuzlikowa Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 Dziewczyny...mam ogromną prośbę...p.Grażyna,która bardzo pomaga naszym beniom ma ogromny problem...nie będę się rozpisywać,lecz wkleję maila...moze któraś będzie mogła pomóc? [FONT=Arial][FONT=Arial]Witam Pani Romo, mam kłopot…., piszę do Pani bo może zetknęła się Pani z psiakiem, który miał operację TPLO. [/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial]Moja niufka zerwała więzadło krzyżowe przednie i ma klikanie mogące odpowiadać urazowi łąkotki. Badanie rtg potwierdziło diagnozę dr. Sterny. 27 grudnia sunia będzie operowana przez dr Wąsiatycza w klinice w Poznaniu. Szukam kogoś kto miał psiaka operowanego przez dr Wąsiatycza , no i ma doświadczenie w opiece pooperacyjnej , już w domu nad takim psem. [/FONT][/FONT] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.