mychaaaaa Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 paniMysza napisał(a):lola to za bardzo za tuleniem nie przepada. jak frania sie na niej układa, to cos tam zawsze pomarudzi, ale że gołodupiec jest ciepły, a lol to zmarzluch - tak leżą:) marcel przez swoje 12-letnie zycie chyba nigdy nie usiadł na kafelkach :) frania siada, ale jak ma coś do izolacji, to zawsze na tym przycupnie :) Ja się Marcelkowi nie dziwię. Weź posadź tyłek na zimne kafelki :lol: A Lola niech nie marudzi ;) nagusy są tak ciepłe, że nasza Laila śpi w łóżku między mną i facetem, bo ona bardziej zimą grzeje niż on :lol: Quote
Jaga. Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 brrrrrrr gołym tyłeczkiem na kafelkach... nawet ja bym nie usiadła ;) Quote
Jasza Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 Jaga. napisał(a):brrrrrrr gołym tyłeczkiem na kafelkach... nawet ja bym nie usiadła ;) :diabloti::diabloti: Quote
paniMysza Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 mychaaaaa napisał(a):Ja się Marcelkowi nie dziwię. Weź posadź tyłek na zimne kafelki :lol: A Lola niech nie marudzi ;) nagusy są tak ciepłe, że nasza Laila śpi w łóżku między mną i facetem, bo ona bardziej zimą grzeje niż on :lol: no ja mercelkowi tez sie nie dziwie, ale dziwię się frani:) mówie jej, żeby nie siadała, ale to jedna z nielicznych komend, która potrafi wykonać i chwali sie w kuchni, zeby dostać coś smacznego ;) franka tez miedzy nami leży, a lolek w nogach. zimą to uwilebiam, ale latem nie moge wytrzymac tych przytulaków:) Quote
paniMysza Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 Jaga. napisał(a):brrrrrrr gołym tyłeczkiem na kafelkach... nawet ja bym nie usiadła ;) u mnie latem czasami jest taki upał w domu (budynek z wielkiej płyty, a do tego nie izolowany styropianem), że czasami nie moge wytrzymać i się kłade prawie na golasa w przedpokoju na kaflach :) marcyk tez tak robił :P Quote
Jaga. Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 u nas jest latem chłodno a zimą lodowato ;) taka zaleta mieszkania w kamienicy ;) latem to Tessi nawet nie chciała na łóżko wejść tak było jej gorąco. Johnny to nawet teraz nie chce z nami spać bo mu gorąco Quote
paniMysza Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 ja moje mieszkanie moge nagrzać maksymalnie do 17 stopni :| więcej sie nie da. nie dziwota, że frani zimno i trzeba ja ubierać :| bleh! a latem jak jest upał, w domu mam ok 40 stopni... Quote
Jaga. Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 u nas dziś upał, 18 stopni, ale bywa i 15 ;/ Frania by zamarzła Quote
paniMysza Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 rano u mnie jest 14 :| w szkole pamietam przy takiej temperaturze odwoływali lekcje :) Quote
mychaaaaa Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 Moja Laila bije wszystkich na głowę. Jak były te największe upały, w mieszkaniu chodził wentylator, tzn. taki wiatrak duży. I ten wiatrak ją denerwował. 36st w cieniu, a ona kładła się jak kot na balkonie i się wygrzewała. Nie wiem jak to znosiła, za to duuuużo filtru UV zużyłam w te wakacje - bałam się, że się poparzy przez to słońce. Quote
mychaaaaa Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 paniMysza napisał(a):rano u mnie jest 14 :| w szkole pamietam przy takiej temperaturze odwoływali lekcje :) Ja w tamtym roku niosłam pracę na zaliczenie z mieszkalnictwa - wielką makietę, projekt, teczka 100x70cm... pamiętam jak dziś, bo na zewnątrz było -32 stopnie, a polibuda i tak funkcjonowała brrrrrr... nigdy więcej! Większość osób wtedy nie przyjechała, bo silniki po prostu nie odpaliły, autobusy się spóźniały, miasto sparaliżowane, a mi się udało dowieźć projekt i zaliczyć przedmiot w pierwszym terminie :eviltong: Quote
paniMysza Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 mychaaaaa napisał(a):Moja Laila bije wszystkich na głowę. Jak były te największe upały, w mieszkaniu chodził wentylator, tzn. taki wiatrak duży. I ten wiatrak ją denerwował. 36st w cieniu, a ona kładła się jak kot na balkonie i się wygrzewała. Nie wiem jak to znosiła, za to duuuużo filtru UV zużyłam w te wakacje - bałam się, że się poparzy przez to słońce. u mnie małym opalaczykeim był marcel i jest lola i frania. w największe upały szukaja plamy słońca w mieszkaniu, żeby sie jeszcze dogrzać :) lola kiedys prawie wyczołgała sie z balkonu. nie zauważyłam, ze sie tam opala (zawsze przepędzam psiaki ze słońca) i prawie sie ugotował :| Quote
paniMysza Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 mychaaaaa napisał(a):Ja w tamtym roku niosłam pracę na zaliczenie z mieszkalnictwa - wielką makietę, projekt, teczka 100x70cm... pamiętam jak dziś, bo na zewnątrz było -32 stopnie, a polibuda i tak funkcjonowała brrrrrr... nigdy więcej! Większość osób wtedy nie przyjechała, bo silniki po prostu nie odpaliły, autobusy się spóźniały, miasto sparaliżowane, a mi się udało dowieźć projekt i zaliczyć przedmiot w pierwszym terminie :eviltong: oj nic nie mów, ja z tamtej zimy mam najgorsze wspomnienia - prawie codzienne wizyty u weta z marcykiem. ta pogoda go wykańczała. Quote
paniMysza Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 mała frania - najbardziej ziewający piesek świata: a tu najbardziej uroczy piesek świata: :) Quote
Jasza Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 Do zakochania! Ma oczy jak sarenka...albo ten, jelonek Bambi! Quote
mychaaaaa Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 Hihihih! Jak ona potrafi jęzorem wywijać!! :lol: Ale grzywacze to chyba eksperci w lizaniu ;) prawdziwi 'językoznawcy' :lol: Urocza jest niesamowicie w tej piżamce :loveu: Quote
paniMysza Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 mychaaaaa napisał(a):Ale grzywacze to chyba eksperci w lizaniu ;) prawdziwi 'językoznawcy' :lol: : marcel był maniakalnym rozdawaczm buziaków :) łapał człowieka za szyję i buziakował, nie dało sie opędzić. znajome mi grzywacze też sa buziakowe. a frania jak do mnie trafiła nie potrafiła dawać buzi. nauczyła się juz, ale jakoś tak bez przekonania buziakuje :) Quote
paniMysza Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 Jasza napisał(a):Do zakochania! Ma oczy jak sarenka...albo ten, jelonek Bambi! prawda, że przesliczna? :) ja sie zakochałam już w pierwszy dzień! :) Quote
Jaga. Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 hahaha ona jest prześliczna :loveu: ziewak mały :loveu: Quote
Majka0010 Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 Śliczna jest. Dobrze,że znalazła kochający domek ;) Quote
paniMysza Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 bardzo bardzo dziękujemy:) ja sie na nią naprawde nie moge napatrzeć :) ale tak samo jak słodka, jest też wredna ;) z moim michałem nie mozemy sobie dac buzi, bo sie wciska miedzy nas i straszy ząbkami :) oduczam jej tego, ale z bólem serca, bo jest przy tym baaaardzo urocza! Quote
mychaaaaa Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 paniMysza napisał(a):ale tak samo jak słodka, jest też wredna ;) z moim michałem nie mozemy sobie dac buzi, bo sie wciska miedzy nas i straszy ząbkami :) oduczam jej tego, ale z bólem serca, bo jest przy tym baaaardzo urocza! O, ja z moim Michałem mam tak samo :lol: Quote
paniMysza Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 Jaga. napisał(a):hahaha mała zazdrośnica :D a tak, najważniejsza (wg niej ;) ) jest ona ona i tylko ona:) Quote
Iza. Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 http://img401.imageshack.us/img401/8359/fotka007resize.jpg aleeeee słodka :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.