korek221 Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 o Boże...moja Kicia więcej waży..:( Piesiulku kochany nie poddawaj się maleńki Quote
zadra Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 Dopiero weszłam na wątek.Nawet nie wiem co napisać.Jak człowiek mógł zgotować mu taki los.Trzymaj sie mały. Quote
Helga&Ares Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 [quote name='conceited']Co to za dobra dusza go glaszcze? Czy autor zdjec moze powiedziec cos wiecej o stanie malucha?[/QUOTE] W zasadzie Gonia na bieżąco pisała co z małym. Psiak dzisiaj dostał kroplówkę wzmacniającą, glukozę, karsivan i vetmedin w zawiesince. Bardzo chętnie pije wodę, zjada po małych ilościach co 30 minut ze względu na zanik mięśniowy, który utrudnia przeżuwanie. Pysia otwiera tylko delikatnie, dlatego ma odpowiednio formowane jedzonko (puszeczkę RC). Ożywia się gdy usłyszy, że ktoś się do niego zbliża, wtedy podnosi główkę i zaciekawiony patrzy. Ciągle cieknie mu ślina z pysia - efekt podania sterydu. Na pewno czuje się lepiej niż wczoraj, ale to dopiero drugi dzień leczenia, wiec nie oczekujmy cudów. Dzisiaj próbował zjeść kota. Quote
jostel5 Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 No,jeśli próbował zjeść kota,to na pewno czuje się lepiej i ma trochę więcej siły...Trzymam kciuki za jego szybkie zdrowienie,będzie dobrze! Quote
conceited Posted June 25, 2010 Author Posted June 25, 2010 [quote name='Helga&Ares'] Dzisiaj próbował zjeść kota.[/QUOTE] :crazyeye: zywego kota? :lol: jak to sie objawilo ciekawa jestem...wydal jakis glos z siebie? bo wczoraj nawet nie pisnal:shake: Quote
Awit Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 Koszmar:-( Myślę, że szczękościsk miał, bo był w początkowej fazie przed agonią.... Jak dobrze, że trafił do Was.... Nie oceniam negatywnie tych ludzi, znam ten typ. Dla nich opinia/diagnoza weta, lekarza, księdza to coś co się przyjmuje i z tym żyje nadal lub czeka na koniec. Wiele elementów składa się na takie nastawienie do życia...... Pożegnali się z psem, zobaczcie, przecież oni go kochali:-( Robili co mogli, jak mogli, to co umieli to z siebie dali. A że więcej nie dali-nie potrafili, nie wiedzieli, że można Jamnisiu zdrowiej... Quote
Helga&Ares Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 [quote name='conceited']:crazyeye: zywego kota? :lol: jak to sie objawilo ciekawa jestem...wydal jakis glos z siebie? bo wczoraj nawet nie pisnal:shake:[/QUOTE] Mamy jedną poduszkę, na której leżał jamniś, a koteczek malutki, bez mamy, też potrzebuje ciepła. Spróbowaliśmy umieścić je razem, niestety jamol próbował gryźć kiciulka, na szczęście krzywdu mu nie zrobił, bo on nie otwiera szeroko pyszczka. Ale za kotami to chłopak na pewno nie przepada. A kici znaleźliśmy mamkę. Quote
Ewanka Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 Zdrowiej kruszynko .... teraz bedzie juz tylko lepiej !!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Mika31 Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 Tak to bywa u jamoli ale to znak że jest lepiej nerki pracują? Quote
Cajus JB Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 Pozwoliłem sobie dodać Bruna na nk. http://nk.pl/profile/25776426/gallery/album/15/855 Quote
Ninti Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 Słuchajcie, a czy weci sprawdzali, czy on ma jelito w porządku? W sensie położenia, nic tam się nie zapętliło, nie przemieściło? Jest pełna drożność? Quote
Plicha Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 Matko, trzymam kciuki żeby piesio doszedł do siebie :( to na pewno trochę potrwa :( Quote
kycia1 Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 Jezus Maria Chłopaku nie poddawaj sie!!!!! Dasz rade! Az słow mi bark ;(:(;(;(;(;(;(;( Quote
Rafal84 Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 no to ja juz przekazalem tyle i ile moglem ,wiem,ze to malo. Jamnior musi wrocic do zdrowia i apeluje do wszystkich, zrobmy wszystko,zeby jeszcze kiedys wygladal jak jamnior a nie szkielet jamniora. Quote
Isadora7 Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 [quote name='Cajus JB']Pozwoliłem sobie dodać Bruna na nk. http://nk.pl/profile/25776426/gallery/album/15/855 Ja zawsze niezawodny - Dziekuje. Jamniś jest tez na dwóch liczących sie jamniczych forach a ja dziergolę dla chłopaka cegłę i bazarek. Quote
kinga_kinga7 Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 Boże jaki jak można doprowadzić psa do takiego stanu!! Trzymam za niego kciuki Quote
GoniaP Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 [quote name='Helga&Ares'] Dzisiaj próbował zjeść kota.[/QUOTE] I doooooooooooopa z DT który chciałam mu dać jak już się wzmocni.... Quote
GoniaP Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 Dziękuję Isadorko, właśnie się głowiłam jak odwrócić zdjęcie ;) Dziś odwiedziłam Jamnisia i aż wierzyć się nie chce, że pogonił kota... Szczerze mówiąc, załamałam się tym co zobaczyłam. Straszny, straszny widok :(( Quote
gonia66 Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 Bruno...jestem, pamietam i cieszę sie, że przeczytałam dzis już ciut lepsze wieści...Walcz chlopaku i bądź dzielny- my tu wszyscy o Tobie myslimy:):) Quote
zadra Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 Jaką diagnozę postawili weci.Dlaczego tak strasznie wygląda? Quote
protzlav Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 Trzymaj się chłopie, nie poddawaj się !!! Młg dnia i walcz, walcz, WALCZ :) (D.) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.