aanka Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 No . to się porobiło ......:diabloti::no-no-no:............ Quote
hecia13 Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 Ona musi odpowiedzieć za swoje oszustwa... Rodzice muszą się o tym dowiedzieć. I o numerze z fałszywym ojcem też. Jako matka na pewno bym chciała wiedzieć o takich wyskokach nastoletnich dzieci (chociaż u mnie to już zamierzchła przeszłość) żeby podjąć stosowne kroki. Quote
Buster Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 diuna_wro napisał(a): i według tego co ustaliłam, ów Pan NIE JEST JEJ TATĄ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wchodzę na wątek kilka razy dziennie żeby sprawdzić co jeszcze wymyśli ta smarkata . . . Uspokoiłam się po ostatnich wpisach o rozmowie z tatą, ba nawet ucieszyłam. A tu proszę - kolejny numer ! Szok. Mała intrygantka - mam nadzieję, że znajdziecie jej rodziców. To jest sprawa dla specjalisty - dziewczyna ma ooooooogromne problemy ze sama ze sobą. Quote
Agucha Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 Od dluższego czasu odnosze wrażenie, że Weronice pomaga ktoś dojrzalszy.dorosły w pisaniu postów... Ewidentnie widać różnicę w stylu wypowiedzi... Może to ten rzekomy "tatuś"?? Co za bezmyślna małolata...! Quote
elmira Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 A ja gratuluję Weronice. Po raz pierwszy zbaranialam i brak mi słów. Quote
Korenia Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 O ja... właśnie zbieram szczękę z podłogi... podzielam zdanie Elmiry... Quote
gonia66 Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 diuna_wro napisał(a):Rozmawiałam z Tatą Weroniki. Pan uważa, że z pieskiem jest wszystko w porządku i absolutnie nie ma mowy o oddaniu. Jest zaskoczony postawą córki i tym, ze założyła wątek w tym temacie (który pobieżnie przejrzał). Poradziłam, by Weronika przez jakiś czas odetchnęła od kontaktów z psem, uspokoiła się, nie szkoliła psa, dopóki nie dojrzeje do roli opiekuna. Poprosiłam by zapisał mój numer i w razie problemów lub zmiany sytuacji kontaktował się ze mną wyłącznie dorosły członek rodziny. A ja radzę wszystkim obecnym, by powstrzymać się już od komentarzy. Ta "woda na młyn" tylko zaszkodzi, bo będzie to kontynuacja tematu, który według mnie należy radykalnie zakończyć. Rutka jest pod opieką osób dorosłych, poinformowanych już teraz o wszystkim, wyrażających się o niej dobrze i z akceptacją. Weroniko, jeśli musisz wychodzić z psem, nie wymuszaj na niej długich spacerów, tylko dlatego, że Tobie się nudzi. Uszanuj Rutkę taką, jaka jest. I postaraj się być dla niej taka, jacy są dla Ciebie i Twoich fochów i histerii rodzice - tolerancyjna. ŻEGNAMTU chcialam napisać "uffffffffff" i podskoczyc z radości..... diuna_wro napisał(a):aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!! ja zwariuję. sprawdziłam sobie podany przez Weronikę nr tel Taty i według tego co ustaliłam, ów Pan NIE JEST JEJ TATĄ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Tego posta czytałam trzy razy....i oczy wyszly mi z orbit....mialam nadzieje, ze to pomylka... diuna_wro napisał(a):co więcej: po naciskach z mojej strony przyznał się, ze nie jest !!!! Oczywiście dane tego Pana zachowuję do wyłącznej mojej dyspozycji i nie ujawnię ich.Po tym poscie o mało z krzesła nie spadłam... diuna_wro napisał(a):co gorsza, RUTKA JEST W NIEBEZPIECZEŃSTWIEI zaparło mi dech.... diuna_wro napisał(a):teraz chyba ja mam rozstrój nerwowy:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: :mad: elmira napisał(a):A ja gratuluję Weronice. Po raz pierwszy zbaranialam i brak mi słów. Korenia napisał(a):O ja... właśnie zbieram szczękę z podłogi... podzielam zdanie Elmiry...A tu juz jest "wszystko", co moglabym dodac...chyba dzis nie zasnę..jestem w mega ciężkim szoku!!!!!!!!!! Quote
Atomowka Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 Po tym jak Diuna spotkała się z Weroniką i Weronika napisała, że jest już pewna, że psa nie odda i będzie z nim pracowała, nie wchodziłam na wątek ( stwierdziłam, że ten czas lepiej przeznaczyć na coś pożyteczniejszego). Wchodzę dziś czytam zaległości i co ?? Na i moja twarz wyrażała co i rusz inne emocje. Raz radość, raz ulga, potem złość, bezsilnośc, wk....e. Po dwóch ostatnich stronach szczęka opadła mi już zupełnie, moja twarz straciła jakikolwiek wyraz i nie mogę dojść do siebie. Ide spac bo za dużo tych emocji jak na jeden wieczór. Quote
Guest Elżbieta481 Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 diuna_wro napisał(a):co gorsza, RUTKA JEST W NIEBEZPIECZEŃSTWIE ----------------------------- Weszłam tutaj-babska natura.. Dlaczego w niebezpieczeństwie? E/W Quote
Weronika1995 Posted August 26, 2010 Author Posted August 26, 2010 też jestem tego ciekawa :) Może trzęsienie ziemi się szykuje? Quote
irenaka Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 Myślę, że najwyższa pora zgłosić Weronikę do moderatora a wątek zamknąć. Resztę spraw związanych z Rutką i jej bezpieczeństwem załatwić w realu, nie na dogo. Dziewczę jest chore, więc pilnie potrzebuje konsultacji lekarskiej a żywi się nerwami dogomaniaków, więc szkoda czasu na dostarczanie jej nowych pożywek. Quote
Weronika1995 Posted August 26, 2010 Author Posted August 26, 2010 irenaka napisał(a): Dziewczę jest chore, Może to wy jesteście chorzy i dalej się nakręcajcie- taaak A co do zamknięcia wątku- jestem za tym i proszę najlepiej o usunięcie go. I mojego konta również. Dziękuję ŻEGNAM nie będę się zajmować dalej TYM TU. Quote
Weronika1995 Posted August 26, 2010 Author Posted August 26, 2010 Jezzuuu nie chcę już tu wchodzić!!! :( ale musze..czekam na wiad od Diuny. Quote
irenaka Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 Weronika1995 napisał(a):Może to wy jesteście chorzy i dalej się nakręcajcie- taaak A co do zamknięcia wątku- jestem za tym i proszę najlepiej o usunięcie go. I mojego konta również. Dziękuję ŻEGNAM nie będę się zajmować dalej TYM TU. Zamknąć wątek tak, ale usuwać absolutnie NIE!! Niech zostanie jako dowód w sprawie, będzie z całą pewnością pomocny. Przyda się też w przypadku konsultacji lekarskich. Quote
diuna_wro Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 Weroniko, nie pouczaj mnie w PW i nie strasz regulaminem, bo śmieszna jesteś. Działania jakie podejmuję nie podlegają Twojej ocenie, ani nie poczuwam się do obowiązku tłumaczenia się. Jesteś dzieckiem, i to poważnie zaburzonym psychiczne - nie zapominaj o tym. To co powiem dziś Twojej mamie to już moja sprawa i nie życzę sobie więcej PW z Twojej strony. Quote
irenaka Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 diuna_wro napisał(a):Weroniko, nie pouczaj mnie w PW i nie strasz regulaminem, bo śmieszna jesteś. Działania jakie podejmuję nie podlegają Twojej ocenie, ani nie poczuwam się do obowiązku tłumaczenia się. Jesteś dzieckiem, i to poważnie zaburzonym psychiczne - nie zapominaj o tym. To co powiem dziś Twojej mamie to już moja sprawa i nie życzę sobie więcej PW z Twojej strony. Wrzuć Weronikę na listę ignorowanych i będziesz mieć spokój. Teraz portkami trzęsie? I słusznie, żarty się skończyły. Niech poniesie konsekwencje. Quote
diuna_wro Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 Nie musisz już wchodzić, ani czytać, ani się wypowiadać. Wątek może zostać zamknięty, ale nie usunięty. Od teraz kontaktować się będziemy wyłącznie z Twoją mamą. Quote
hecia13 Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 [quote name='diuna_wro'] Wątek może zostać zamknięty, ale nie usunięty. Od teraz kontaktować się będziemy wyłącznie z Twoją mamą. Nie zamykajcie tego wątku (!!!), chcemy się dowiedzieć jak wyglądała rozmowa z mamą. diuna_wro, poinformuj nas jak sprawa wygląda, bo będziemy sie denerwować. A Weronikę proponuję zbanować, żeby już nie mieszała. Quote
irenaka Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 [quote name='hecia13']Nie zamykajcie tego wątku (!!!), chcemy się dowiedzieć jak wyglądała rozmowa z mamą. diuna_wro, poinformuj nas jak sprawa wygląda, bo będziemy sie denerwować. A Weronikę proponuję zbanować, żeby już nie mieszała. Ja bym poszła dalej, oprócz rozmowy z mamą, powiadomiłabym szkołę. Niech koledzy i koleżanki dowiedzą się jak traktuje swojego psa i jak potrafi kłamać.Wiele jest dzieci w wieku Weroniki, które mają w domu swoich pupili i pewnie im się w głowie nie mieści, że można tak postępować jak Weronika. Dyrekcja i Pedagog Szkolny też powinni być powiadomieni. Trzeba niestety popracować nad tym dzieckiem a sama mama może niewiele zdziałać. Quote
Marinka Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 [quote name='Weronika1995']to proszę mi ten zamiar porzucenia zacytować. A jeśli nie to zmień WIEMY na podejrzewamy. Bo osoba oskarżona jest niewinna dopóki nie UDOWODNI jej się winy. :) [quote name='Weronika1995']Teraz to naprawdę dowaliłaś- Jest dokładnie na odwrót: ja chcę z nią chodzić na spacery, do parku na łąke, gdy mi się nudzi. A ona nie chce. Mnie to wkurza i chcę z nią pracować żeby chciała tam chodzić. O to ten cały wątek. Czytaj ze zrozumieniem. Brak ci elementarnych zasad dobrego wychowania! Poznałaś diunę_wro osobiście... i powinnaś się do niej zwracać z nalezytym szacunkiem pannico! Mam nadzieję, że ta bezczelna smarkula poniesie zasłużoną i bardzo dotkliwą karę ... nikt nie jest bezkarny malutka - nawet w necie - Pamiętaj o tym dziecko!!! [quote name='Weronika1995']nie trzeba, Dam Diunie nr do mojej matki. Umówiłyśmy się na tel po 16 Przegięłaś mała :mad: Quote
Buster Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 Weronika1995 napisał(a):A co do zamknięcia wątku- jestem za tym i proszę najlepiej o usunięcie go. I mojego konta również. Dziękuję ŻEGNAM nie będę się zajmować dalej TYM TU. Chciałabyś :mad: Twoja bezczelność przeszła wszelkie granice. Myślę, że nie ma co nakręcać tej spirali, będę tu zaglądać - ciekawa jestem jak na to wszystko zareagują rodzice. :roll: Quote
Ajula Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 nie zamykajcie wątku, chcemy wiedzieć, co dzieje się z Rutką Quote
diuna_wro Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 Rozmawiałam z Mamą Weroniki. Tym razem jestem pewna, że to Mama. Z Rutką wszystko w porządku i absolutnie nie zostanie oddana, ani porzucona. Jest pod stałą kontrolą weterynarza. Sunieczka jest nieco lękliwa, ale nie agresywna. Mama Weroniki nosi w torebce szynkę i gdy Rucia się czegoś wystraszy dostaje plasterek i idzie dalej... Porozmawiałyśmy chwilę o nastoletnich huśtawkach psychicznych Weroniki i wspólnie ustaliłyśmy, że od teraz w sprawie wszelkich problemów czy ewentualnej pracy z psem, Mama będzie się kontaktować bezpośrednio ze mną. Weroniko, uspokój się i nie podejmuj na razie żadnych szkoleń z pieskiem, bo obawiam się, że będziesz odreagowywać stres związany z tą sprawą, na niczemu nie winnej Ruci. I niech Ci do głowy nie przychodzi oddanie psa, bo Mama na pewno na to nie pozwoli. Więc w chwilach załamania nie myśl "oddam ją!" bo masz wielkie g**** do gadania, ale lepiej skup się i pomyśl co możesz zrobić lepiej, by osiągnąć cel. I szanuj ludzi i zwierzęta, bo nie dość, że szarpiesz nerwy swojemu psu, to jeszcze Mamie i nam:mad: Quote
Buster Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 Diuna - to naprawdę super wieści. Cieszę się, że Rucia jest bezpieczna. Dobrze, że jesteś! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.