Havanka Posted October 5, 2012 Posted October 5, 2012 [quote name='mysza 1']Mieszkanie, Pani doświadczona w opiece nad takimi psami, miała niewidomą sunię z cukrzycą i chorobą Cushinga. Jest odpowiedzialna i wie, na co się decyduje. Ma jeszcze 3 koty :) Rozmawiałyśmy o adaptacji i Pani doskonale wie, jak to przebiega. Jest spokojna i wyrozumiała, poradzi sobie. Wie też o chorobach Jasperka, będzie kupować karmę Intestinal i badać go regularnie :) Ja też się boję ale będzie dobrze, czuję to ;) Jeżeli tak mówisz, to jestem spokojniejsza. Powodzenia ! Quote
kama210 Posted October 5, 2012 Posted October 5, 2012 widziałam wpis na waku transportowym ..ale to chyba za póżno zeby cos zorganizować ... ale napiszę ..nie zaszkodzi PILNE !!! Może ktoś m do przetransportowania psiaka i przyłączy się do transportu zorganizowanego na prędce ..szukamy chętnych aby zmniejszyć koszty przejazdu .. sobota – 6.10 - Kacper o 6 , 7 rano wyrusza z Szydłowca koło Radomia do Wrocławia … będzie jechał min. przez Opoczno; Piotrków trybunalski; Bełchatów; Wieluń; Wieruszów; Oleśnica; Trzebnica , Wrocław Potem wraca tą trasą Wrocław – Puszków pod Warszawą - z powrotem do Piotrkowa Tryb. taka sama, a potem Piotrków Trybunalski ; Tomaszów Maz., Rawa mazowiecka, Pruszków; kamila 604 322 515 Quote
mysza 1 Posted October 5, 2012 Author Posted October 5, 2012 Widziałam właśnie wpis na FB. Może zadzwonię. Quote
Bjuta Posted October 5, 2012 Posted October 5, 2012 Nasz niewidomy Gaspar zaadoptował się bardzo szybko do nowej rodziny, chociaż też byliśmy pełni obaw. Trzymam kciuki za Jaspera! Quote
Dana i Muszkieterowie Posted October 5, 2012 Posted October 5, 2012 Jasperku trzymam kciuki bardzo mocno :thumbs:. Oby to był ten domek :modla:. Havanko - :iloveyou:. Quote
BORYSboxer Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 Ale wieści....:multi:,oby było dobrze mu w nowym domku.... Quote
andegawenka Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 Gdy u mojego niewidomego Anika zaczęła się akcja przygotowywania do wyjazdu, nie mogłam uwierzyć, myślałam że snię. Zamknęłam buzię bo nie umiałam pomóc w akcji, odezwałam się gdy już jechał. Nie sądziłam że bedę przeżywać to jeszcze raz.Trzymam kciuki... Quote
mysza 1 Posted October 6, 2012 Author Posted October 6, 2012 Jasperek już w SWOIM domu :) Dzisiaj rano zawiózł go jubu, mąż ajlii, za co bardzo dziękuję :) Transport kosztował 371 zł, Pani Jasperka dała 200 zł, pozostałą kwotę trzeba zwrócić jubu. Trzymajcie kciuki, jestem z Panią w kontakcie, będę dawać znać co i jak ;) Quote
Dana i Muszkieterowie Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 Kciuki trzymam mocno nadal, chcę się najpierw upewnić ;), że Jasperek naprawdę ma dom taki już na zawsze :thumbs:. Mysza, piszesz o kosztach, a właśnie, jak wyglądają aktualne finanse Jasperka ? Quote
zachary Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 mysza1, czekamy z niecierpliwością...Wiem jednak z doświadczenia, bo wyadoptowałam szczęśliwie niewidomego owczarka,że adaptacja może potrwać... Quote
Pyrdka Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 Czekamy na same pozytywne wiadomości.:lol: Quote
andegawenka Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 Mam nadzieję że Jasperek bedzie grzeczny... Quote
Havanka Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 Ciekawe, jak Jasper zniósł podróż? Czy był bardzo zestresowany? No i czekamy na wieści z nowego domu ! Fajnie, ze Pani partycypowała w kosztach transportu. Quote
Cantadorra Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 Bardzo jestem ciekawa jak Jasperek. Ta noc mogła być pełna niespodzianek. Nowe miejsce, nowi ludzie, podróż....... Quote
mysza 1 Posted October 7, 2012 Author Posted October 7, 2012 Jasperek był trochę niespokojny w podróży ale po jakimś czasie, przystanku i siusiu się uspokoił. U Pani połozył się spać ok. 14 i spał do 20 :) Potem był na spacerze, niestety ma biegunkę stresową ale to przy zmianach miejsca u niego normalne, mówiłam o tym zresztą Pani przed adopcją. Dostał węgiel, zgodnie z zaleceniem weterynarza. Troszkę jest jeszcze zdezorientowany, wszystko nowe ale głaskany merda ogonkiem i polizał Panią po ręce :) Na razie odpoczywa i przystosowuje się do nowej sytuacji ale jest w porządku :) Quote
Cantadorra Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 [quote name='mysza 1']Jasperek był trochę niespokojny w podróży ale po jakimś czasie, przystanku i siusiu się uspokoił. U Pani połozył się spać ok. 14 i spał do 20 :) Potem był na spacerze, niestety ma biegunkę stresową ale to przy zmianach miejsca u niego normalne, mówiłam o tym zresztą Pani przed adopcją. Dostał węgiel, zgodnie z zaleceniem weterynarza. Troszkę jest jeszcze zdezorientowany, wszystko nowe ale głaskany merda ogonkiem i polizał Panią po ręce :) Na razie odpoczywa i przystosowuje się do nowej sytuacji ale jest w porządku :)[/QUOTE] Odetchnęłam. Fajnie, że jak na stres u Jasperka, to właściwie jest dobrze. Cieszę się bardzo :) Quote
Lemoniada Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 A ja dalej nie mogę w to uwierzyć :) Jasperku, pieseczku, szczęścia Ci życzę! Quote
zachary Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 Jeśli dostanie od Pani duże pokłady czułości i miłości, to szybko się wyciszy i zaadoptuje... Quote
Havanka Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 Ja też trochę odetchnęłam. Myślałam, ze będzie gorzej. Wciąż jednak trzymam kciuki ! Quote
Mysza2 Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 Ja jakoś wierzę że będzie dobrze. On poczuje że już tu jest na stałe i ma swojego człowieka. Jubu jeszcze raz bardzo bardzo Ci dziękuję :loveu::loveu: i Tobie i Ajlii, zawsze na Was można liczyć:loveu::loveu: Quote
Lemoniada Posted October 8, 2012 Posted October 8, 2012 I jak tam Jasperek? Są jakieś wieści? :) Quote
Dana i Muszkieterowie Posted October 8, 2012 Posted October 8, 2012 Też czekam trzymając nadal te kciuki ... :lol:. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.