Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ania i Kajber napisał(a):
No jakoś zaniepokojone Cioteczki nie cieszą się, że Jasperek, pomimo obaw, jednak żyje:-).


Cieszymy się, cieszymy ale mimo konieczności dłuższego pobytu w hotelu myślę, że jednak najwyższy czas na ogłoszenia. Taki pies i tak nie znajdzie domu z dnia na dzień. Przydałyby sie zdjęcia i jakiś opis psa....

  • Replies 2.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jestem.Miałam problem z komputerem.Przepraszam za nieobecność. Jasperek w sumie ok. Biega bez smyczy po ogrodzonej posesji pod moim nadzorem. Ma wyostrzony węch i słuch. Na mój głos biegnie z daleka. Wydaje mi się,że jest wrażliwy na karmę,bo jak zjada karmę dla psów wrażliwych jest ok.a jesli zwykłą zdażała mu się biegunka. niedawno był w hotelu z wizytą weterynarz.Szczepił psy.Chciałam ,żeby obejrzał Jasperkową narośl w okolicach ogona,ale nie dał do siebie podejść. Bał się bardzo.Nie reagował agresją,tylko nie pozwolił poprostu podejść weterynarzowi do siebie. W sobotę zrobię zdjęcia.Proszę adres email na który mogę wysłać zdjęcia.

Posted

[quote name='Buster']Ja będę się cieszyć jak Donka wrzuci fotki ;) Może sceptyczna jestem ale życie uczy ... mnie tez zycie wiele nauczyło, więc równiez jestem sceptyczna ..... czekamy jednak na te zdjęcia.
[quote name='Donka5']Jestem.Miałam problem z komputerem.Przepraszam za nieobecność. Jasperek w sumie ok. Biega bez smyczy po ogrodzonej posesji pod moim nadzorem. Ma wyostrzony węch i słuch. Na mój głos biegnie z daleka. Wydaje mi się,że jest wrażliwy na karmę,bo jak zjada karmę dla psów wrażliwych jest ok.a jesli zwykłą zdażała mu się biegunka. niedawno był w hotelu z wizytą weterynarz.Szczepił psy.Chciałam ,żeby obejrzał Jasperkową narośl w okolicach ogona,ale nie dał do siebie podejść. Bał się bardzo.Nie reagował agresją,tylko nie pozwolił poprostu podejść weterynarzowi do siebie. W sobotę zrobię zdjęcia.Proszę adres email na który mogę wysłać zdjęcia. mój pies również panicznie boi się wizyty weterynarza (cały się trzęsie i pokazuje zęby), ale od tego jestem ja, aby go uspokoić, jesli potrzeba mocno przytrzymać i umożliwić weterynarzowi przebadanie mojego psa.

Posted

Ja też, jak dzwoniłam do Donki w spr. CZARLIEGO, to zawsze odbierała, albo oddzwoniła od razu i info było, tak samo oddzwoniła teraz w spr. Jasperka.
Nie ma powodu do obaw, Iwona dobrze zajmuje się psami, byłam w tym hotelu dwa razy w lecie.
Donka jest dyspozycyjna i nawet przywiezienie , czy odbiór psa o 3.00 nad ranem nie jest dla niej problemem :evil_lol:.

A ze zdjęciami, to dajmy Iwonie czas, ona mieszka w takim miejscu, ze pewnie nie ma internetu stałego, a ten bezprzewodowe to są wolne , wgrywanie zdjęc trwa i trwa, komputer sie przy tym zawiesza parę razy.............

Posted

Cajus JB napisał(a):
Moja zaległa deklaracja poszła. W tygodniu przyślę bieżącą.

Donka5 często ma problemy z netem. mysza 1 zadzwoń. Ja tak robię i info jest od razu.

Dzwoniłam ale nie miałam szczęścia się dodzwonić. Pecha pewnie miałam.

Dzięki za wpłatę deklaracji :)

Posted

Ja dzwonię w sprawie mojego Dina i jak chcecie zawsze mogę zapytać co u Jaspera.

Dostaję też zdjęcia Dina na telefon. O nie też mogę poprosić dla Jaspera. Nie mam problemów z przerzucaniem danych pomiędzy różnymi sprzętami to mogę umieszczać jak otrzymam.

Posted

cały dzień dzisiaj padał deszcz zdjęc nie zrobiłam .Mam nadzieje ,że jutro. Jeśli ktoś się nie pokoi o Jaspera.Była u mnie w czwartek Asik007 z Łodzi po psiaka do adopcji .Jak zwykle opowiadałam jej o wszystkich psiakach hotelowych .Wszystkie widziała itd. Jasper dośc ciągnie na smyczy -przynajmniej na początku spaceru. Myśle,że reagowałby podobnie na wszystkie obce osoby tak jak na wet.Jeśli czułby się zagrożony i nie wiedziałby co się dzieje.Ze wszystkim potrzebuje dużo więcej czasu.

Posted

Wydaje mi się ,że jeśli ktoś robi,to świadomie kierując się sercem ,a nawet wręcz misją-Pomagam -mam przyjaciela -przynosi mi to satysfakcje-On potrzebuje mnie,a ja jego.Wtedy może się to udać .Napewno są tacy ludzie;-)

Posted

Trudno Jasperkowi zrobic dobre zdjęcia.Jest cały czas w ruchu.Na spacerze praktycznie poza zalatwieniem potrzeb nie zatrzymuje się-biega .Nawet na smyczy .Jesli ja się zatrzymam On jak się zoriętuje,że ma ograniczony ruch zaczyna chodzic w około mnie,a jesli chce Go dłużej przytrzymać za obroże wpada w panikę-chce sie wyrwać i iść -dalej spokojnie. Nie jest typem pieszczocha.Głaskam Go ,ale On decyduje -już wystarczy,więcej nie.Najlepiej lubi spokój .Spacer,żeby mógł spokojnie iść,wąchać...wtedy czuje się bezpieczny.Przez ten cały czas który u mnie jest nigdy nie wykazał agresji w stosunku do mnie,ani do mojego dziecka.

Posted

Dobrze, że nie jest agresywny. A możesz mi zrobić kilka w kojcu czy tam też taki ruchliwy?
Chciałabym jakieś bardziejs stateczne, portret pysia ;) przynajmniej ze 2 a reszta może byc w ruchu, tak jak jest.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...