wiking042 Posted July 9, 2010 Posted July 9, 2010 AnnaA napisał(a):Największym plusem Rity jest chęc nawiązania bliskiego kontaktu z człowiekiem. Ona jest ciągle w pobliżu a jednocześnie nie nachalna. Po tym nieszczęsnym wypadku przemawiałam jej do sumienia raczej z rozpaczą a nie ze złością. Ona rozumiała, że zrobiła zle i było jej autentycznie wstyd. Będzie dla Rity dobry domek, to pewne. AnnaA napisał(a):Szykuje sie Ricie dobry domek. Proszę o trzymanie kciuków! donacja napisał(a):trzymam z całej siły :) Wiedziałem, że z Ritą trzeba pogadać i na pewno pomoże. ;) Aniu, powodzenia, my też bardzo mocno trzymamy kciuki! :kciuki: :modla: Quote
anhata Posted July 9, 2010 Posted July 9, 2010 Anno. nie umiem robić ogłoszeń.:/ Muszę się kiedyś nauczyć. Trzymamy kciuki :D Będą dobre wieści ? Quote
Monday Posted July 10, 2010 Author Posted July 10, 2010 Zobaczymy - też jestem ciekawa... Póki co Ritę czeka długa droga - a ona biedaczka ma chorobę lokomocyjną. Aniu, jest taka tabletka, która powoduje, że pies nie wymiotuje, ale nie otępia jak aviomarin. Tylko jej koszt - ostatnio w pankracym na małego Farta (lekko ponad 10kg) to 20zł kosztowała... Ale może zwykły aviomarin jej podać? Niech sobie śpi w podróży. Masz już z kim jechać? I tak przez radom chyba jedziesz? Quote
Ewanka Posted July 10, 2010 Posted July 10, 2010 Rita wybiera się w podróż ??? ... czyżby nowy domek już stał się faktem ???? Kciuki nadal zaciśnięte, tak na wszelki wypadek :) Quote
Monday Posted July 10, 2010 Author Posted July 10, 2010 Myślę, że jutro Anna nam wszystko powie. Quote
AnnaA Posted July 10, 2010 Posted July 10, 2010 Kupiłam już aviomarin. Wyjeżdżam około 3 -ciej rano i Rita może spokojnie sobie spac. Jedzie za mna mąż mojej siostry /zgłosił się na ochotnika/. Jeszcze wieczorkiem zadzwonię, czy wszystko aktualne, chociaż po dwu rozmowach z młodym człowiekiem myślę, że wszystko OK. Młody człowiek to dla mnie młody bo ma 31 lat, dla dogomaniaczek to już pewnie nie tak bardzo młody. Quote
Ewanka Posted July 10, 2010 Posted July 10, 2010 Aniu, bardzo się cieszę i trzymam kciuki, żeby wszystko się udało wg planu :) ... dla mnie to tez młody człowiek ;) Quote
basia0607 Posted July 10, 2010 Posted July 10, 2010 Trzymam kciuki za udany domek. Ha , ha i dla mnie to młody człowiek. Quote
Monday Posted July 11, 2010 Author Posted July 11, 2010 anhata napisał(a):Ale kiedy wyjeżdżacie ? Pewnie już wracają :) Ania nie dzwoniła...ale mam nadzieję, że nam zda relację tu na wątku :) Quote
AnnaA Posted July 11, 2010 Posted July 11, 2010 Rita została w swoim nowym domku. Piękny duży ogród, wielki an nim dom. Do towarzystwa Rita będzie miała kota, który na jej widok zwiał a ona go chyba nawet nie zauważyła. W domku mieszka starszy pan z wnuczkiem, młodym człowiekiem który to właśnie wyszukał Ritę. O problemach Rity został poinformowany i postanowił jednak adoptowac Ritę. Dzwoniłam niedawno, Rita po naszym odjeżdzie zaczęła panicznie szukac możliwości wydostania się z posesji. Teraz przebywa w domu i jest wyprowadzana na smyczy. Nawet mi się nie chce pisac jak czuję się ja. Bardzo Ritę polubiłam i serdecznie mi jej żal. Dla mnie i dla Rity to bardzo trudne. Będę dzwonic za dwa dni /tylko jak je wytrzymac/. Quote
Monday Posted July 11, 2010 Author Posted July 11, 2010 Anno - ale przecież wiesz, że innego wyjścia nie miałaś. Rita po dwóch dniach już będzie się czuła tam dobrze - zobaczysz :) Nie chcę nawet myśleć co będzie jak będziesz Lusię zostawiała :( Ale przynajmniej wiesz, że Rita będzie miała wspaniały dom :) To chyba ważne, no nie???? Zapraszam tymczasem na bazarek http://www.dogomania.pl/threads/188928-Bluzy-i-kurtki-w-lecie-TAK-na-wieczory-przy-ogniskach-rower-%C5%BCagle!!!-Do-19.07?p=15017027#post15017027 Quote
anhata Posted July 11, 2010 Posted July 11, 2010 Anno, wiem z autopsji, że to trudne. Będzie miała dobrze. Będzie oczkiem w głowie. Quote
AnnaA Posted July 11, 2010 Posted July 11, 2010 Ja też myślę, że będzie dobrze i wiem, że mi to minie ale narazie jest jak jest. Trzeba czasu. Zastanawiałam się nawet, że może za wcześnie ja do innego domu oddałam ale z drugiej strony gdyby dłużej u mnie była to byłoby chyba jeszcze gorzej. Przeczekamy. Quote
tula Posted July 11, 2010 Posted July 11, 2010 Aniu będzie dobrze, zobaczysz, bardzo się cieszę że Rita tak szybko znalazła nowy dom, a jeśli moge zapytać to w jakim mieście teraz mieszka? Quote
AnnaA Posted July 11, 2010 Posted July 11, 2010 Rita mieszka miedzy Chrzanowem a Krakowem z tym, że do Chrzanowa ma 10 km. Bardzo duży ogród tak na oko ze trzy tys.m2 i duży dom taki ok 50-letni normalny nie jakieś współczesne dziwo, ogród też normalny bez kostki bauma. Trawa i drzewa i króliki i kot. No i dziadek, wspaniale się trzymający 78-letni pan, który spaceruje z Ritą po ogrodzie na smyczy bo boi się, żeby nie uciekła. Ogród jest starannie ogrodziny ale nie ma na całej długości podmurówki i panowie boją się, żeby Rita nie uciekła. Quote
wiking042 Posted July 11, 2010 Posted July 11, 2010 Aniu, cieszę się bardzo, że ta droga nie była na darmo i nie musiałaś wieźć Rity z powrotem. :lol: Mnie baaaardzo!! było żal Saby, potem Grety i Malty, teraz Redy, baaaardzo, mówię Ci, a przecież z żadnym z tych psów nie byłem tak blisko, jak Ty z Ritą. Ale to wszystko dla ich dobra, ciągle sobie to powtarzam, nie było innego wyjścia. Rita też była trochę w innej sytuacji, bo już się do Ciebie i stada przyzwyczaiła. Ta rozłąka jest na swój sposób wyjątkowa i bardzo musi boleć. Ale może dobro musi rodzić się w bólach? Trzymaj się i informuj nas o postępach adaptacji Rity w nowym domku. Bardzo się cieszę, że się udało. Serdecznie współczuję Ci podróży w takim skwarze. :angryy: Hej drużyna, a co z kosztami podróży? Jak zorganizujemy pieniądze? :cool3: Quote
tula Posted July 11, 2010 Posted July 11, 2010 To trafiła do wspaniałego domu:) najważniejsze że ma dużo miłości. Quote
AnnaA Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 Dzisiaj rozmawiałam z młodym Panem Rity. Rita się go niestety bardzo boi, bardziej przychodzi do starszego Pana ale, ja pamiętam Ritę lgnącą do człowieka tak, że trochę mnie to zmartwiło. Pocieszająca wiadomośc to, że Rita już nie ucieka i nawet nie szuka okazji do ucieczki. Obecnie pod okiem któregos z Panów biega swobodnie po ogrodzie. Dał niestety o sobie znac jej lęk separacyjny bo zamknięta na noc nabrudziła. Młody Pan przygotował jej na nocleg miejsce pod schodzmi gdzie umieścił jej miski i posłanie. Jest tam czysto, i sucho. Na jesieni Rita dostanie nową budę i sama nie wiem czy to zle czy dobrze. Marzyła mi się dla Rity kanapa ale jak pomyślę o jej lęku separacyjnym i co może zrobic z domu pozostawiona sama, to chyba takie rozwiazanie nie jest złe. Niedługo przyjedzie matka młodego Pana i jego dziewczyna/obie pracują za granicą/. Mam nadzieję, że Rita swoim wdziękiem pozyska serce dziewczyn i może wtedy wszystko się ułoży. Młody Pan jest konserwatorem zabytków i najprawdopodobniej będzie w Radomiu pracował przy Katedrze/pewnie Mariackiej/. Jeszcze się dopytam kiedy ten przyjazd do Radomia będzie, może wtedy zorganizuje się jakieś maleńkie spotkanie i podciągnie Pana w wiedzy o psach. Co Wy na to. Acha, Pan pokrył częściowo koszty podróży a resztę finansuję ja tak, że się nie kłopoczcie. Quote
wiking042 Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 Fajnie, Aniu, pewnie, że dobrze byłoby poznać Pana. Póki co, trzymamy mocni kciuki za Ritę! :thumbs: Quote
anhata Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 Aniu nie ma co się martwić na zapas. Jak ją od razu wzięli do mieszkania, to już zawsze bęzdie mogła w nim spać. Przynajmniej ja mam takie myślenie. Quote
kama210 Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 cieszę się ze suni się udało ... mam do Was jako ludzi z Radomia prośbę: może znacie kogoś kto regularnie jeździ z Radomia do Warszawy lub się tam wybiera na dniach.. poszukuję transportu z Radomia do Warszawy dla szczeniaka mix coli ... do piątku ... inaczej sunia zostanie wydana i niewykluczone że może trafić np. na łańcuch w przyszłości ... w Warszawie ma mieć DT ja sunię mogę podrzucić do radomia ... ... może ktoś jeździ tą trasą np. do pracy... /mój nr 604 322 515/ Quote
Ewanka Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 Aniu, myślę, że Rita będzie tam szczęsliwa :) ... szczególnie jak wrócą do domu kobiety. Collie to bardzo wrazliwe i subtelne psy, a te po przejściach, bardzo często boją się mężcczyzn. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.