coronaaj Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 Mysza2 napisał(a):Z Poznania jest "Ania z Poznania" Ra_dunia na pewno z Wielkopolskiego ale nie wiem czy z Poznania Ajula, Beabono, Conceited, GoniaP Super nowina Samborek...Znam Anie z Poznania , GoniaP z innych watkow...trzeba pomyslec.. Quote
grzenka Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 To czekamy na info o Samborowym domku. Quote
coronaaj Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 [quote name='EVA2406']Tyle biedak czekał, ale może to będzie ten najwspanialszy domek. Trzymam kciuki. Czekamy na wiesci..powodzenia Samborku...oby domek okazal sie Twoim domkiem...miziaki.. Zajrzyjcie do emerytowanego Pepe http://www.dogomania.pl/threads/200534-*STAROŚĆ-nie-Radość*-Młodość-nie-Wieczność***emeryt-PePe***pudel-mini-w-bidulu***?p=16337902#post16337902 Quote
agusiazet Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 Na koncie Sambora zostało 455 zł, skoro Luiza nie chce zwrotu za podróż, to przeleję po 227 zł 50 gr. na Skarpetę im. Talcott i Kundelkową Skarbonkę oraz poproszę ciotki je prowadzące o potwierdzenie wpłaty na tym wątku! Adresu nadal nie mam! Samborku, tylko szczęścia! Quote
AniaB Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 dziewczyny, ja miałam stała deklaracje 25 zł na Samborka - w tej sytuacji rozumiem, ze moge te pieniażki przerzucić na inny cel? Czy lepiej jeszcze poczekać? Czekam niecierpliwie na zmiane tytułu, ze samborek juz w nowym domu i ze wszystko u niego dobrze:) Quote
agusiazet Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Myślę, że możesz przekazać na innego psa w potrzebie! Adresu do Państwa Sambora nie otrzymałam nadal! Quote
Zuzka2 Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 POTRZEBUJĘ OSOBY DO WIZYTY PRZEDADOPCYJNEJ W LEŻAJSKU Możecie kogoś polecić? Quote
Luzia Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Tak jak pisałam relacja z podróży oraz nowego domu Sambora ( niestety dopiero teraz bo w domu znowu nawalił mi sprzęt). Podróż nie obyła się bez przygód, na początek okazało się, że autobus którym mieliśmy się dostać na PKP Rzeszów nie kursuje. A następny był dopiero o 9:30 ( pociąg miał wyjechać o 10:50 z Rzeszowa), więc tym byśmy nie zdążyli. Na szczęście znalazł się kierowca i pojechaliśmy samochodem, w drodze zamknęli przejazd kolejowy między Jadachami a Nowa Dębą, więc jakieś 15-20 min staliśmy w korku. Na szczęście na PKP dojechaliśmy dosłownie 2 min. przed odjazdem pociągu, zdążyłam ledwo kupić bilety i wsiąść gdy pociąg ruszył. W pociągu Sambor zachowywał się bardzo grzecznie, do każdego merdał ogonkiem i dał się pogłaskać, trochę pospał, wysępił ode mnie 2 bułki i kawałek batona. Łącznie mieliśmy do przejechania ponad 500 km więc na miejscu byliśmy dopiero o 19:42. Na PKP w Lesznie przywitała nas cała rodzina ( dwoje rodziców i dwoje dzieci - w wieku 6 i 9 lat). Już na dworcu nowi właściciele nie mogli się nadziwić jaki Sambor jest piękny i że tak długo nie znalazł domu ( przez swojego nowego pana został pieszczotliwie nazwany „jego panterką”). Pies zmęczony podróżą i natłokiem wrażeń początkowo troszkę się wystraszył, ale potem w samochodzie zaczął się już uspokajać i nadstawiać łepek do głaskania. W domu Szampona przywitała pełna micha suchej karmy i pucha Chappi ( po nią Tomek musiał iść bo nie byli pewni jakiej firmy karmę kupić). Sambor zamieszkał w bloku z dużym balkonem, posłanko ma rozłożone w pokoju córki, ale może spać gdzie tylko ma ochotę ( włącznie z łóżkiem w dużym pokoju). Niedaleko domu po przejściu małego lasku jest duża polana na której będzie mógł biegać do woli. Poza tym ma również uszatego przyjaciela ( niestety zapomniałam jego imienia). Tomek i Paulina od dziecka wychowywali się z psami ( z czego przeważnie były to właśnie psy ratowane czy przygarnięte), są ludźmi młodymi i doskonale zdającymi sobie sprawę z odpowiedzialności jaka na nich spoczęła z chwilą adopcji psa. Sambor tak jak zaleciłam będzie nosił adresówkę, a poza tym dodatkowo na wszelki wypadek zostanie zachipowany. Właściciele zostali ostrzeżeni o jego niechęci do nieznanych mu psów, oczywiście w żaden sposób ich to nie zraziło. Dałam im parę wskazówek jak mają postępować by Szampon zaprzyjaźnił się z labkiem rodziców oraz psami znajomych. Wakacje również zapowiadają się dla niego ciekawie ponieważ jego nowi właściciele nie wyobrażają sobie zostawienia go w hotelu czy nawet w mieszkaniu pod opieką przyjaciół rodziny – tak więc będzie podróżował z nimi. Hmm co tu jeszcze dodać, państwo w psie są zakochani jak nie wiem, w domu na każdym komputerze była tapeta z Samborem. Wypatrzyli go już jakiś czas temu na allegro, ale z racji tego, że musieli dobrze to przemyśleć nie dzwonili przez 2 tygodnie, w końcu podjęli decyzję stwierdzili, że jeśli Szampon nadal jest do oddania to musi być on, tak więc informacja, że pies nadal szuka domu bardzo ich ucieszyła. Rano wyszedł z nim Tomek przed pracą, a na dzień została z nim jego mama, żeby pierwszego dnia nie zostawał sam. We wtorek i dziś Paulina ma drugą zmianę więc rano ona będzie z nim w domu jutro zostanie w domu sam po raz pierwszy ( zaleciłam im żeby wyszli z nim rano na długi spacer, a po powrocie dali kość co by miał się czym zająć). W poniedziałek gdy wracałam na mojego smsa jak tam Sambor dostałam taką odwiedź: Hej jak na razie myślę że nie jest źle rano mama mówiła że trochę piszczał ale teraz nic leży sobie kochany a jak ty dojechałaś mamy nadzieję że wszystko ok. :) nie martw się będzie dobrze. Dziś dostałam kolejnego z wieściami: Hej chcemy cie poinformować że Sambor właśnie się sprzedał [FONT=Wingdings]J[/FONT] nie piszczy, ładnie śpi, z dziećmi się bawi, ogona ma do góry i ciągle się cieszy więc myślę że nie ma powodu do zmartwień. Pozdrawiamy razem z Samborkiem [FONT=Wingdings]J[/FONT] Nie mam dziś umowy adopcyjnej przy sobie więc adres podeślę w najbliższym czasie. I tak uważam że na razie przynajmniej przez tydzień można się wstrzymać z wizytą. Poproszę dodatkowo Tomka i Paulinę żeby pod koniec tygodnia podesłali parę zdjęć to wrzucę na wątek. Jest to wątek Sambora więc na posty typu „fju-bździu” osób nie zaangażowanych w pomoc psu odpowiadać nie będę. Pozdr. Quote
agusiazet Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Skoro Państwomają komputer, zaproś ich na watek Sambora! Na adres zatem czekam! Quote
Pysioo Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Bardzo się cieszę, że Samborek ma domek :multi: Quote
Luzia Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 [quote name='agusiazet']Skoro Państwomają komputer, zaproś ich na watek Sambora! Na adres zatem czekam! Tomek i Paulina nie mają zbytniej ochoty wchodzić na forum (przy adopcji ich o to pytałam ). Quote
agusiazet Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 [quote name='Luzia'] Tomek i Paulina nie mają zbytniej ochoty wchodzić na forum (przy adopcji ich o to pytałam ). Dziwne, a to czemu? Quote
holly101 Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 To powinien być obowiązek przy adopcji z dogo. Sama adoptowałam stąd Dingusia i do tej pory prowadzę jego wątek. To nic nie kosztuje, młodzi ludzie z netem obeznani więc tym bardziej nie powinien być to problem... Quote
grzenka Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 Więc kiedy możemy spodziewać się adresu? Quote
_ChiQuiTa_ Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 Widzę, że już węszycie skandal kolejny. Swoją drogą Państwo na pewno by nie chcieli, aby ich adres przy adopcji psa był do wglądu publicznego. Przyjdzie czas na wizytę poadopcyjną to i adres konkretna osoba dostanie. Nie podniecajcie sie! Quote
grzenka Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 W związku z tym , że są tutaj osoby, które finansowały pobyt Sambora w DT i jak z logiki wynika - leży im na sercu dobro Sambora proponowałabym, aby te osoby został potraktowane POWAŻNIE. Nikt nie węszy za żadnym skandalem, osoby które sponsorowały psa czekaja po prostu na adres rodziny adopcyjnej aby mogła zostać złożona normalna wizyta poadopcyjna. Jest to standardowa praktyka, szczególnie przy adopcji z dogo.Nikt również nie pisze o tym aby adres był dla publiki, tylko do przeprowadzenia rutynowego działania.Nie rozumiem stwierdzenia "Przyjdzie czas na wizytę poadopcyjną to i adres konkretna osoba dostanie", tzn.kto będzie decydował kiedy przyjdzie na to czas?Tekst o podniecaniu pozostawie bez komentarza. Quote
coronaaj Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 Luzia...nie zdawalam sobie sprawy , ze pociagiem go zawiozlyscie...zuch dziewczyny...dajcie panstwu troche odpoczac...kto ma jechac na ta poadopcyjna??? Niesmialo prosze jakby cos zostalo to poprosze o cos...ile mozecie...moze byc zlotowka...zbieram na operacje oczek Dudzi (zacma) mozna operowac...mam 3 slepawe pudle na swoim utrzymaniu z mala pomoca...inne psy tez.... To watek Dudzi http://www.dogomania.pl/threads/201845-Dudzia-10-letnia-pudelka-Gdynia-bezpieczna-w-DT-w-Toruniu Luiza , a moze kto inny szukamy BDT (pomc z karma , wetem) DT nawet platnych lub za karme , 200zl czy ile.. dla pudli...z reguly sa nie takie duze...sa dwa kandydaty z Palucha moze u was jest jakis pudel, kudlacz malizna...dajcie znac... Quote
Aldrumka Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 _ChiQuiTa_ napisał(a):Widzę, że już węszycie skandal kolejny. Swoją drogą Państwo na pewno by nie chcieli, aby ich adres przy adopcji psa był do wglądu publicznego. Przyjdzie czas na wizytę poadopcyjną to i adres konkretna osoba dostanie. Nie podniecajcie sie! czas już właśnie nadszedł, a czekamy już dobrych kilka dni na ten adres; liczymy, że wreszcie agusiazet go dostanie po co grać na nerwach innym , trochę dobrej woli Quote
Luzia Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 minia913 napisał(a):nieprędko raczej Napisała osoba która nie oddała do adopcji żadnego psa a sama ma dwa psy z pseudo! Nie mam kompa w domu, adres podeślę jak tyko będę miała umowę przy sobie, nie jest to dla mnie żadnym problemem. Quote
minia913 Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 jednego psa mam z pseudo i się tego nie wstydzę nie każdy tak jak TY od urodzenia wie ,że pseudo są beee . Za to Ty jesteś mistrzem adopcji dwa psy na łańcuchu i jeden cholera wie gdzie(ARAMIS!!!!) jak by ci umysł zaćmiło oczywiście bez wizyty przed adopcyjnej i z kategoryczną odmową wizyty po adopcyjnej przez nowego właściciela chylę czoła!!!! Quote
Luzia Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 [quote name='coronaaj']Luzia...nie zdawalam sobie sprawy , ze pociagiem go zawiozlyscie...zuch dziewczyny...dajcie panstwu troche odpoczac...kto ma jechac na ta poadopcyjna??? Niesmialo prosze jakby cos zostalo to poprosze o cos...ile mozecie...moze byc zlotowka...zbieram na operacje oczek Dudzi (zacma) mozna operowac...mam 3 slepawe pudle na swoim utrzymaniu z mala pomoca...inne psy tez.... To watek Dudzi http://www.dogomania.pl/threads/201845-Dudzia-10-letnia-pudelka-Gdynia-bezpieczna-w-DT-w-Toruniu Luiza , a moze kto inny szukamy BDT (pomc z karma , wetem) DT nawet platnych lub za karme , 200zl czy ile.. dla pudli...z reguly sa nie takie duze...sa dwa kandydaty z Palucha moze u was jest jakis pudel, kudlacz malizna...dajcie znac... Sama go zawoziłam :) Jeśli chodzi o odpoczynek to właśnie o to mi w tym wszystkim chodzi - dzięki że choć jedna osoba mnie rozumie. Ja niestety finansowo nie pomogę :( bo sama mam dług za utrzymanie jednej suni plus psiaka u Czarodziejki ( na szczęście za niego sama nie odpowiadam). U mnie DT jest wolny, ale zasady niezmienne niestety :roll: Czyli moja mama biorąca na rękę 200 zł. ja z karmą jakoś staram się wydalać dla tymczasów choć szczerze powiem pomoc w takiej sytuacji mile widziana. Wezmę juto umowę i podeślę adres. Co do forum państwo stwierdzili że wolą po prostu zdjęcia przesyłać mailem niż logować się na forum. Quote
Luzia Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 minia913 napisał(a):jednego psa mam z pseudo i się tego nie wstydzę nie każdy tak jak TY od urodzenia wie ,że pseudo są beee . Za to Ty jesteś mistrzem adopcji dwa psy na łańcuchu i jeden cholera wie gdzie(ARAMIS!!!!) jak by ci umysł zaćmiło oczywiście bez wizyty przed adopcyjnej i z kategoryczną odmową wizyty po adopcyjnej przez nowego właściciela chylę czoła!!!! No tak nie masz się czego wstydzić, zacznij jeszcze zachęcać żeby ludzie kupowali psy z pseudo. Brawa za podejście. Jakie dwa psy na łańcuch oddałam? Bo kojarzę jednego ale pewnie jak zwykle nic nie wiem. Z właścicielem Aramisa mam kontakt do tej pory więc od tej adopcji się odwal. Był to "mój" pies wiec daruj sobie proszę Ciebie. A najlepiej zniknij z wątku psa któremu w żaden sposób nie pomogłaś. Bo znowu zaczynasz zadymę tylko po to żeby oczernić moją osobę. Quote
agusiazet Posted February 25, 2011 Posted February 25, 2011 Corobnaj, pieniądze Sambora, za zgodą darczyńców, zostały przekazane po połowie na Skarpetę im. Talcott i Kundelkową Skarbonkę. Teraz jak już zadeklarowałam przelewy, nie będę zmieniać decyzji. Możesz tam poprosić o pomoc! Podoba mi się pomysł, że adoptujący zwierzaki, jeśli mają możliwości, powinni logować się na Dogo, ale zmusić nikogo nie będzie można! Mam nadzieję, że może kiedyś jakąś fotkę przyślą! Co do adresu i wizyty nie będę naciskać, bo ja jej nie zrobię, ale moim zdaniem to Luizie powinno na niej zależeć, aby mieć wgląd w życie Sambora! O wizyty prosimy przecież ludzi, których nie znamy! Przykro mi, że wątek zrobił się taki drażliwy, bo nie prosimy o nic nadzwyczajnego. Wg niepisanych reguł Dogo psy wyadoptowane przez nas nie powinny iść na łańcuch, ma być wizyta przed i po adopcji, i uważam, że są to słuszne reguły! Nie mam wpływu jak postępuję Luiza i jak postąpi w przypadku Sambora!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.