Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Figunia w drodze dodomku:)
Mi smutno, ale... Picolo i jej cudowna córka Asia są obydwie fantastyczne, ciepłe i jedyne.
Figusi będzie dobrze. Tylko te kocury... ale trzymajmy kciuki.

Dziękuję Picolo, ta Wasza wizyta mnie bardzo uspokoiła i nie wyobrażam sobie innego domku dla Figuni.

  • Replies 202
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

to i ja napiszę a propos relacji pies-kot czy też odwrotnie :) moja kocica była jedynaczką przez 6 lat, najpierw dostała spaniela, omijała go łukiem, trochę się go bała, potrafiła postraszyć, ale dopóki on nie był za bardzo nachalny wszystko było ok, kiedyś na podwórko wpadl nam amstaff, siedziała cały dzień na drzewie, mąż ja musiał zdejmować, ale nie zmieniło to jej stosunku do psów: zimna obojętność i okazywanie zdecydowanej wyższości :) teraz mamy kundelkową sunię, przyjaźnie nastawioną do wszystkiego co żyje, miziają sie po pysiach, czasem jedno na drugie burczy, ale potrafią i razem spać; z mojego doświadczenia wynika, że jeśli pies jest ok w stosunku do kota, to kot nie będzie się jeżył, najważniejsze - rozdzielić miski - nasza kota ma swoją na oknie w kuchni, suczydło dostaje jeść kiedy kot wyleguje się w ogrodzie albo śpi :)
będzie ok :)

Posted

Przepraszam, że tak późno piszę ale cały czas śledzimy i nadzorujemy zwierzęta. Najbardziej zestresowana jestem ja, potem kot Tofii, potem Figa i na końcu kotka Nikita. Moje dziecko usiłuje kontrolować całość.:) Kotka obwąchała Figę, bardzo się zdziwiła i poszła spać. Natomiast kot cały czas jest czujny, chodzi za Figą i obserwuje czasami mruczy z niezadowolenia. Figa zwiedza dom i nie może chwilowo znaleść sobie miejsca. Poleguje na dywanikach, fotelu i udaje, że nie widzi kota. Na dzień dobry Toffi potraktował nowe posłanie Figi jako kuwetę, więc sunia pewnie spędzi noc razem ze mną na łóżku:) Próbujemy wstawić zdjęcia, ale coś nam nie wychodzi, poproszę o instrukcję!!!!

Posted

Ojojjjjjjjjjjjjjjjj SUPER!! :):):), ja weszłam w opcje zaawansowane ("odpowiedz") i widze, ze ja np nie mam u[rawnien do dodawania zdjec:( (zalacznikow), chyba za swiezaki jestesmy:(. Wyslij moze do ocelot maila :D z fotkami i ona wrzuci,co?;D

Posted

Instrukcja :

Zdjęcie zmniejszyć do rozmiaru 640 na 480

wejść w odpowiedź

w nowej karcie otworzyć : imageshack.us

tam załadować zdjęcie

wyświetli się strona z różnymi linkami , należy skopiować link na forum

wrócić do odpowiedzi ( na dogo) i wkleić wcześniej skopiowany link

zatwierdzić odpowiedź i jest zdjęcie :)

Posted

Przepraszamy, dziś już zdjęć nie wrzucimy, bo jestesmy wyczerpane, może jutro nam sie uda, a jak nie to wyślemy je do ocelot. Może jej się uda umiescić zdjęcia na stronie.

Posted

Oj Malutka pewie też zdenerwowana nowym miejscem.
Ale jak apetytu nie straciła wróci do normy.
I trzeba by kciuki też za kocura trzymać. Ależ on ma charakterek:)
Picolo i jak? Gdzie Figunia spała?

Posted

Noc minęła nam dość spokojnie. Tylko biedny Toffik tłukł się po mieszkaniu, bo Figunia zajęła miejsce obo mnie. Ja obudziłam się lekko ścierpnięta . Spałam cały czas w jednej pozycji, żeby nie budzić Figi. Sunieczka jest rewelacyjna, w zasadzie nie widac po niej stresu. Czasami tylko głębiej sobie westchnie, no i słysząc dzieci za oknem podnosi mordkę. Pewnie tęskni za Stasiem i Olą. Boi się jeździć windą, więc szóste piętro zaliczłam na piechotę z Figą pod pachą:) Mam wyrzuty sumienia ,bo chyba najbardziej całą sytuację przeżywa Toffi. Dzisiaj rano, suńka pogoniła go od jego własnej michy! Pustej zresztą, bo staramy się dawać im jeść jednocześnie, ale w osobnych pomieszczeniach. Teraz jak piszę, cała moja trzódka włącznie z córcią śpi. A jakie to towarzystwo słodkie jak śpi i jeść nie woła!!!!!!!!Zdjęcia prześlemy ocelot na maila, a ona zamieści je na dogo. My gapy jesteśmy i nie dałyśmy sobie z tym rady:(

Posted

Ufff... dobrze, że wszystko się układa. :)
Myślę, że za kilka dni zwierzaki się przyzwyczają i już nie będą się stresować.
Trzymam kciuki, aby wszystko ułożyło się pomyślnie.

Ocelot, może warto zmienić tytuł wątku?

Posted

Oj pewnie tęskni troszkę...
ale jak apetytu nie straciła jest dobrze. Ja mam wrażenie, że ona z dziećmi też musiała być wcześniej. Zaraz jak do nas trafiła to za Stasiem i Olą wszędzie chodziła.

Posted

Ale Toffiś widać Figuni dzielnie asystuje.
nie wiem czy to dobrze?:)

Przepisuję dane z książeczki, mogę się pomylić, bo pismo jak na lekarza przystało niewyraźne:)
Odrobaczenie: 21.06.10 - Lopatol 500, 1/2 tabletki I jeszcze obok coś 5/5 i dalej skrótu nie odczytam
Substancja lub preparat wywołujący uczulenia: Practic, albo Prectic ,
I rozpoznanie i zastosowane lek: Dexefut chyba. I to chyba było a pchły i kleszcze.

A może ja Wam pocztą wyślę te książeczkę? Pierwsza strona nie wypełniona, ale chociaż preparaty są? I stempelek i podpis weta?

Posted

Wyobraź sobie, ze ona broni swojej kostki i pogoniła kota! Obchodzą sie teraz z pewnym dystansem. Najgorzej jest przy jedzeniu, musimy karmić towarzystwo we dwie, bo koty chcą jeść karmę Figi, a Figa kotów! Nikita jest najmądrzejsza, bo te dwa głuptasy biegają w koło, a ona dobiera się za ich plecami do michy. Sunieczka władowała już dzisiaj normę dla 10 kg psiaka, a jakie kupsko było na spacerku! Jeżeli to nie problem to może faktycznie poproszę o przesłanie książeczki, bo do weta wybieramy się pod koniec tygodnia, albo po niedzieli.

Posted

Czyli generalnie Figunia się nie nudzi i całe towarzystwo też:):):)Oj z tym jedzeiem to u iej problem kurcze... Oczywiście wyślę książeczkę, tak chyba będzie najszybciej.

Posted

Wczoraj się działo! Mimo stałej kontroli Toffi dwukrotnie zaatakował Figunię. Na szczęście chyba obyło się bez pazurów bo Figa cała. Groźnie to wyglądało i najadłyśmy się sporo strachu. Dzisiaj jest dużo lepiej, co nie znaczy że ok.Toffi w zasadzie przestał nas dostrzegać, siedzi na półce od rana i nawet na jedzonko nie zszedł. Moja córka mówi, że odleżyn dostanie:) Co do Figi to jest niesamowite zwierzątko. Kochane, przylepne i wdzięczne. Ale jest smutna i wyciszona:( Widać, że tęskni za ocelot i jej dziećmi. U nas jest bardzo spokojnie, (no oprócz ataków Toffiego), małej brakuje dziecięcego "dziargolenia"i towarzystwa Maksia. Wyraźnie to widać na spacerkach, ogląda się za dziećmi i wtedy bardzo się ożywia. Staramy się często wychodzić na długie spacerki, a w domu miziamy ile tylko się da. Mam nadzieję, że za jakiś czas sytuacja się wyklaruje i Figunia będzie znowu radosnym pieskiem, takim jakiego widziałam u ocelot. Przed chwilką Figa szczeknęła!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...