Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='milka74']Nie dostałam żadnych mmsów:shake:, a numer tel.wysłałam ostatniejszansie na pw...

Milka nie doszło :( coś dziwnego dzieje się na dogo, nie widac w całości postów. A zdjęcia Śledzika Agnieszka ściągneła za pomoca kodów od operatora sieci i wysłała do Mgie . Śledziński dosyc zabawnie wygląda na smyczy bez entuzjazmu :evil_lol: nie ma przeproś musi sie chłopak nauczyć.
Ewa

Posted

Witam Wszystkich:-).Śledzik doskonali chodzenie na smyczy .Na początku chciałam ,żeby się przyzwyczaił do smyczy,więc doczepiłam luzno do obroży-odgryzł.Pózniej zaczeła się nauka chodzenia-początki trudne,oj,trudne.Jak tylko zbliżałam się do boksu ze smyczą zwiewał do budy.Dopiero pomogły psie smakołyki-potrafią czynić cuda:-). Teraz jest już ok. a wręcz kojarzy każde otwarcie boksu z przypięciem smyczy .Czeka ,aż dopne smycz. Smycz=smakołyki i spacer.Na smyczy juz nie ciagnie,ale gdy sie czegoś wystraszy wpada w panikę-jednak spokojny głos,dotyk Go uspokaja. Myśle ,że czuje się u nas coraz lepiej i pewniej-zaczął opszczekiwać obcych:-). Chciałam Śledzika wyczesać,ale jeszcze nie pozwolił mi na to-jeszcze potrzeba troche czasu.Mam nowe zdjęcia Śledzika czy mogłabym wysłać komuś na adres mailowy ?

Posted

No nie, Śledzik grzecznie wędruje na smyczy, pychol uradowany i te oczy wpatrzone w małą opiekunkę.
Swoje przeszedł, wyrzucony na ulice jako szczeniak, znaleziony i zabrany przez naszą( byłą) pracownicę , głównie zajmowała się kotami i kilkoma psami. Niestety i ona go się szybko pozbyła i sruuu biedaka do Boguszyc :angryy: Nigdy mu nie okazywała zainteresowania. Nawet nie zabrała go do swojej grupy. Wrzucony w tłum psów i... radź sobie kudłaczu :shake: ale to już na szczęście przeszłość. Donka i Jej latorośl dokonują jak widać cudów :lol: Ewa

Posted

zwróciłam uwagę, jak niepewnie jeszcze jednak czuje się Śledzio na spacerku, uszy prawie cały czas "przyklejone" do łebka, położone "po sobie", tak, że wcale ich nie widać, małymi kroczkami trzeba

Posted

Nevada... no proszę, nie psuj radości. Przecież nie tak dawno On był przestraszony, bojaźliwy, biegający pod ścianami ,czasami w panice uciekający przed wyciągniętą ręką. Postęp jest ogromny i wcale nie w tak bardzo długim czasie. Wiadomo,że jeszcze wiele pracy czeka Donkę i Śledzika . Cieszy, że on lubi dzieci a przeciez nigdy przedtem z nimi kontaktu nie miał. Zaaklimatywał się, polubił i zaczyna ufać opiekunom i cud chodzi na smyczy. Ewa

Posted

ale to przecież nic negatywnego :hmmmm: obiektywna ocena (mam nadzieję), w niczym nie umniejsza ogromnych postępów Śledzianki, ani pracy Donki, własnie dlatego, że Śledzio był w takim stanie o jakim piszesz, praca z nim idzie etapami i to jest jeden z etapów na drodze do normalności

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...