milka74 Posted January 7, 2011 Posted January 7, 2011 Nie dostałam żadnych mmsów:shake:, a numer tel.wysłałam ostatniejszansie na pw... Quote
ostatniaszansa Posted January 7, 2011 Author Posted January 7, 2011 [quote name='milka74']Nie dostałam żadnych mmsów:shake:, a numer tel.wysłałam ostatniejszansie na pw... Milka nie doszło :( coś dziwnego dzieje się na dogo, nie widac w całości postów. A zdjęcia Śledzika Agnieszka ściągneła za pomoca kodów od operatora sieci i wysłała do Mgie . Śledziński dosyc zabawnie wygląda na smyczy bez entuzjazmu :evil_lol: nie ma przeproś musi sie chłopak nauczyć. Ewa Quote
milka74 Posted January 7, 2011 Posted January 7, 2011 No to OK, w takim razie czekamy na fotki:cool3: Quote
mgie Posted January 7, 2011 Posted January 7, 2011 Zmarznięty, potargany i wkurzony Śledzik :D:D Quote
milka74 Posted January 7, 2011 Posted January 7, 2011 No faktycznie Śledzisko coś nie bardzo zadowolone:evil_lol: Quote
Nevada Posted January 7, 2011 Posted January 7, 2011 no, normalnie, na siłę mnie chcecie uszczęśliwić :watpliwy: - mówi Śledziś :roll: Quote
aduska1212 Posted January 9, 2011 Posted January 9, 2011 ależ on ma słodziachny ten pycholek :)) Quote
elkate Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Co u małego, i dlaczego jest zmarzniety? Quote
ostatniaszansa Posted January 14, 2011 Author Posted January 14, 2011 Śledzik zmarznięty ?! :-o Nie... on jest co nieco wkurzony :evil_lol: no, troszkę przestraszony. Bał się smyczy, ale jest coraz lepiej. Donka dostała już link do wątku. Ewa Quote
_Goldenek2 Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Może wyślij mgie, bo Ona umie wklejać :). Dzięki za dobre wieści :) Quote
Donka5 Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Witam Wszystkich:-).Śledzik doskonali chodzenie na smyczy .Na początku chciałam ,żeby się przyzwyczaił do smyczy,więc doczepiłam luzno do obroży-odgryzł.Pózniej zaczeła się nauka chodzenia-początki trudne,oj,trudne.Jak tylko zbliżałam się do boksu ze smyczą zwiewał do budy.Dopiero pomogły psie smakołyki-potrafią czynić cuda:-). Teraz jest już ok. a wręcz kojarzy każde otwarcie boksu z przypięciem smyczy .Czeka ,aż dopne smycz. Smycz=smakołyki i spacer.Na smyczy juz nie ciagnie,ale gdy sie czegoś wystraszy wpada w panikę-jednak spokojny głos,dotyk Go uspokaja. Myśle ,że czuje się u nas coraz lepiej i pewniej-zaczął opszczekiwać obcych:-). Chciałam Śledzika wyczesać,ale jeszcze nie pozwolił mi na to-jeszcze potrzeba troche czasu.Mam nowe zdjęcia Śledzika czy mogłabym wysłać komuś na adres mailowy ? Quote
Donka5 Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 _Goldenek2 napisał(a):Może wyślij mgie, bo Ona umie wklejać :). Dzięki za dobre wieści :) A czy mogłabym prosić o adres? Quote
Awit Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Jaki kochany i mądry, jakie postępy, normalnie psiak taki ludzki nam się robi z dzikuska naszego:-) Quote
mgie Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 [quote name='Donka5']A czy mogłabym prosić o adres? mgie@wp.pl z niecierpliwością czekam na fotki :) Quote
Nevada Posted January 22, 2011 Posted January 22, 2011 bardzo dziękujemy Donce za sliczne zdjęcia :-) ale czy Wy widzicie to co ja? Śledzisko uparte zasuwa przy nóżce na luźnej smyczy :crazyeye: Quote
mgie Posted January 22, 2011 Posted January 22, 2011 W końcu się uśmiechnął http://img43.imageshack.us/img43/1662/dsc03430g.jpg :) i jaki wpatrzony w dziewczynkę Quote
ostatniaszansa Posted January 22, 2011 Author Posted January 22, 2011 No nie, Śledzik grzecznie wędruje na smyczy, pychol uradowany i te oczy wpatrzone w małą opiekunkę. Swoje przeszedł, wyrzucony na ulice jako szczeniak, znaleziony i zabrany przez naszą( byłą) pracownicę , głównie zajmowała się kotami i kilkoma psami. Niestety i ona go się szybko pozbyła i sruuu biedaka do Boguszyc :angryy: Nigdy mu nie okazywała zainteresowania. Nawet nie zabrała go do swojej grupy. Wrzucony w tłum psów i... radź sobie kudłaczu :shake: ale to już na szczęście przeszłość. Donka i Jej latorośl dokonują jak widać cudów :lol: Ewa Quote
ostatniaszansa Posted January 22, 2011 Author Posted January 22, 2011 o rany, ON SIE USMIECHA!!! Jaka roznica, pomiedzy pierwszymi zdjeciami, kiedy Sledzisko pokazywalo jakie jest wkurzone... jak on sie wyluzowal :):):) No i jakie ma wspaniale towarzystwo na spacerach... /Agnieszka Quote
Awit Posted January 22, 2011 Posted January 22, 2011 Kochany jaki szczęśliwy:-) Tylko tak dalej Śledziczku a domeczek padnie jak Cię zobaczy. Quote
Onaa Posted January 22, 2011 Posted January 22, 2011 Jaki on piękny. Faktycznie, zupełnie inny pies niż na początku. Widać ile dobrego czyni miłość i troska człowieka. Quote
Nevada Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 zwróciłam uwagę, jak niepewnie jeszcze jednak czuje się Śledzio na spacerku, uszy prawie cały czas "przyklejone" do łebka, położone "po sobie", tak, że wcale ich nie widać, małymi kroczkami trzeba Quote
ostatniaszansa Posted January 23, 2011 Author Posted January 23, 2011 Nevada... no proszę, nie psuj radości. Przecież nie tak dawno On był przestraszony, bojaźliwy, biegający pod ścianami ,czasami w panice uciekający przed wyciągniętą ręką. Postęp jest ogromny i wcale nie w tak bardzo długim czasie. Wiadomo,że jeszcze wiele pracy czeka Donkę i Śledzika . Cieszy, że on lubi dzieci a przeciez nigdy przedtem z nimi kontaktu nie miał. Zaaklimatywał się, polubił i zaczyna ufać opiekunom i cud chodzi na smyczy. Ewa Quote
Nevada Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 ale to przecież nic negatywnego :hmmmm: obiektywna ocena (mam nadzieję), w niczym nie umniejsza ogromnych postępów Śledzianki, ani pracy Donki, własnie dlatego, że Śledzio był w takim stanie o jakim piszesz, praca z nim idzie etapami i to jest jeden z etapów na drodze do normalności Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.