asia_i_bora Posted May 2, 2006 Posted May 2, 2006 Czy gończy może brać udział w przejażdżkach konnych? Czy nie jest na tyle wytrzymaly by dotrzymac kroku koniom? Jeśli ktoś ma doświadczenie w tej kwestii to proszę o pomoc :) Quote
Marysia_i_gończy Posted May 2, 2006 Posted May 2, 2006 Bezpośrednich doświadczeń nie mam, ale generalnie gończe są nie do zdarcia :lol: Znam nawet takiego, co jeździł ze swoją panią na obozy rowerowe :cool3: więc myślę, że przy odpowiedniej zaprawie bez najmniejszego problemu :) Natomiast żaden pies nie powinien zaczynać takich biegów przed ukończeniem pełnego rozwoju - czyli zarówno z końmi, jak i rowerem trzeba poczekać do 12, a nawet 18 miesiąca. A potem stopniowo psa wdrażać. Natomiast myślę, że jeśli planujesz z psem przejażdżki konne, to już małego szczeniaka zapoznaj ze stajnią i końmi. No i zdecydowanie trzeba mieć psa nauczonego trzymania się blisko, żeby na takich spacerkach nie dawał łapy w swoją stronę, nie ganiał zwierzyny itp. Pozdrawiam Marysia i Una Quote
PATIszon Posted May 2, 2006 Posted May 2, 2006 Marysia_i_gończy napisał(a): Natomiast żaden pies nie powinien zaczynać takich biegów przed ukończeniem pełnego rozwoju - czyli zarówno z końmi, jak i rowerem trzeba poczekać do 12, a nawet 18 miesiąca. Jesli chodzi o rozwoj stawow to oczywiscie masz racje, ale ten wiek, o ktorym napisalas to akurat najlepszy czas dla madrej socjalizacji. Dla tego ja zabieralam Kenie na przejazdzki po lesie od samego poczatku, oczywiscie przejazdzki te trwaly bardzo krotko i odbywaly sie jedynie w stepie. Stopniowo, z uplywem tygodni zwiekszalam predkosc do klusa i galopu. Teraz mam psa, ktory kocha konie ( ale najbardziej mojego wlasnego:evil_lol: ), na spacerkach jest kompletnie odwolywalna (sarna, zajac, spokojnie moga nam przebiec kolo nosa), konie nie sa obszczekiwane, potrafi isc przy konskiej nodze, reaguje na komendy wydawane z siodla. Obecnie ucze ja podawania rzeczy, bo ostatnio upadla mi rekawiczka i sucz nie bardzo wiedziala jak mi pomoc.... :roll: Tak, ze jesli masz okazje, np. po treningu na ujezdzalni, zabierz psa ,chocby na chwile do lasu na spacerek, niech sie przyzwyczaja. Dobrze jest tez przyuczysz psiurka spokojnego zostawania w boksie, podczas gdy Ty, jezdzisz konno po hali/ujezdzalni. To bardzo przydatna rzecz, piesek sobie cichutko siedzi w boksie a nie szczeka jak oszalaly denerwujac inne konie i ludzi. POzdrawiam i spadam juz , bo w koncu nie mam Gonczego POlskiego, a jedynie Rodezjana.....:cool3: Quote
Marysia_i_gończy Posted May 2, 2006 Posted May 2, 2006 Ooo, widzisz PATIszon, pokazałaś spojrzenie praktyka :lol: A ja zastrzegłam od początku, że jestem teoretykiem :lol: ;) Pozdrawiam Marysia i Una Quote
PATIszon Posted May 2, 2006 Posted May 2, 2006 Marysia_i_gończy napisał(a):Ooo, widzisz PATIszon, pokazałaś spojrzenie praktyka :lol: A ja zastrzegłam od początku, że jestem teoretykiem :lol: ;) Pozdrawiam Marysia i Una A czy Teoretyk, nie ma czasem ochoty wsiasc na konia? ;) Quote
weszynoska Posted May 3, 2006 Posted May 3, 2006 konie to moja druga milość ( a może pierwsza tylko niespelniona?) gończy musi sie przyzwyczaić do konia tak, żeby go nie ploszyl swoim temperamentem,. a możt to kon do gończego ;) w każdym bądź razie wspolpraca jest możliwa a nawet bardzo satysfakcjonująca wycieczki konne nie obfitują w ciągly galop, to nie wyścigi nawet mlody gończy może brać udzial tylko oczywiście z rozsądkiem chcialabym tak kiedyś wyruszyć Quote
asia_i_bora Posted May 3, 2006 Author Posted May 3, 2006 Marysia_i_gończy Tak myślałam, że trzeba będzie poczekać do 12/18 miesiąca, natomiast teraz chciałam się tylko zapytać, czy warto zapoznać psa z koniem, czy to i tak nie ma sensu :) Szkolenie to przede wszystkim, bo nie wiem co bym zrobiła jakby nagle pies poleciał za np. sarna ;) PATIszon Dziękuję za szereg sprawdzonych rad, przydadzą się na pewno:) Quote
Marysia_i_gończy Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 [quote name='asia:)']Marysia_i_gończy Tak myślałam, że trzeba będzie poczekać do 12/18 miesiąca, natomiast teraz chciałam się tylko zapytać, czy warto zapoznać psa z koniem, czy to i tak nie ma sensu :) OCZYWIŚCIE!! że warto zapoznać psa z końmi, stajnią itp. Powiem więcej - wg behawiorystów pies powinien zapoznać się ze wszystkim z czym może spotkać się w życiu przed ukończeniem 12 tygodnia życia. Im więcej pies w tym wieku pozna (pod warunkiem, że doznania te będą pozytywne), na tym pewniejszego siebie i bardziej zrównoważonego osobnika wyrośnie. Socjalizacja przede wszystkim! [quote name='asia:)'] Szkolenie to przede wszystkim, bo nie wiem co bym zrobiła jakby nagle pies poleciał za np. sarna ;) No to nad przywołaniem od pierwszego dnia u Ciebie pracuj :p PATIszon teoretyk kiedyś jeździł konno i to sporo, a potem miał kontuzję (z końmi niezwiązaną), która wyłączyła go z jazd na bardzo długo. A potem już zabrakło rozpędu, pieniędzy i czasu... ale teoretyk tęskni... może kiedyś? Pozdrawiam Marysia i Una Quote
asia_i_bora Posted May 4, 2006 Author Posted May 4, 2006 [quote name='Marysia_i_gończy']OCZYWIŚCIE!! że warto zapoznać psa z końmi, stajnią itp. Powiem więcej - wg behawiorystów pies powinien zapoznać się ze wszystkim z czym może spotkać się w życiu przed ukończeniem 12 tygodnia życia. Im więcej pies w tym wieku pozna (pod warunkiem, że doznania te będą pozytywne), na tym pewniejszego siebie i bardziej zrównoważonego osobnika wyrośnie. Socjalizacja przede wszystkim! No to jak tylko będziem mieć wszystkie szczepienia, to NA KOŃ :razz: [quote name='Marysia_i_gończy']No to nad przywołaniem od pierwszego dnia u Ciebie pracuj :p Oj będziemy, będziemy:cool3: Dlatego moje wakacje będą mocno okrojone:lol: [quote name='Marysia_i_gończy']teoretyk kiedyś jeździł konno i to sporo, a potem miał kontuzję (z końmi niezwiązaną), która wyłączyła go z jazd na bardzo długo. A potem już zabrakło rozpędu, pieniędzy i czasu... ale teoretyk tęskni... może kiedyś? Koniecznie!!:evil_lol: Quote
amberek Posted June 29, 2006 Posted June 29, 2006 Kochani! Pierwszy raz zabrałam Amberka w teren z końmi gdy miał 5 miesięcy z hakiem, na początku oszczekiwał, kręcił się pod nogami w trakcie czyszczenia i siodłania, ale gdy tylko ruszyłam stępem w teren ochoczo ruszył za mną. Szczeniak wtedy jeszcze radził sobie nieźle ;) Biegał wokół, poszczekiwał i cieszył się ogromnie, pomału zwiększałam tempo, dotrzymywał mi kroku, chociaż widziałam, że daje z siebie wszystko, niestety przy bardzo szybkim galopie odpuścił i dobiegł do mnie kiedy się zatrzymałam. Od tamtego razu zawsze kiedy jechałam w teren - Amber mi towarzyszył. Potem nastała dwuletnia przerwa (byłam w ciąży, a potem z małym dzieckiem na ręku nie było możliwości) - ale w te wakacje zamierzam powrócić do koni - oczywiście z Amberkiem. Może to nie było mądre brać takiego malucha do koni, ale poradził sobie nieźle, teraz gdy widzi konie to super się przy nich zachowuje a ja mam wspaniałego kompana do przejażdżek :) Pozdrawiam wszystkich Quote
amberek Posted June 29, 2006 Posted June 29, 2006 puz napisał(a):Nimozliwe Dominisia Tutaj? No możliwe możliwe.... Zmobilizowana przez kilka osób, pojawiam się i mam nadzieję, że już tu na dłużej zagoszczę ;) Całuski Quote
weszynoska Posted June 30, 2006 Posted June 30, 2006 ech tak myślę, jak się moje skryte i te głośno wypowiadane marzenia spełnią to może i konie u nas zagoszczą wtedy gończe będą je miały na codzień i wycieczki będą samą radością bo jadąc konno wcale nie trzeba galopować to tylko zryw taki przeważnie jak ja jeździłam to po trudnych dla konia terenach i powoli Quote
asia_i_bora Posted July 5, 2006 Author Posted July 5, 2006 Bora konia widziała i odczucia ma pozytwne:) ale raczej nie pojadę z nią w teren, bo własnego konia nie mam, a nie jestem pewna, czy ze stajni mi pozowla na cos takiego... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.