Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Diegula napisał(a):
Dla mnie osobiście człowiek też jest najważniejszy ale tak jak ktoś powiedział człowiek ma wpływ na swoje życie a zwierzę niestety jest zależne od człowieka :(:(:( .
Kuba to dlaczego zamiast brać psa nie adoptowałeś dziecka albo nie przygarnąłeś bezdomnego człowieka???
Po co mieć psa i wydawać kasę na jego utrzymanie jak tyle ludzi jest głodnych, chorych?


Ale ja nigdzie nie wspominałem, że zajmuję się w wolnym czasie jakimiś adopcjami i zbawianiem świata i ludzi.
Nie czytasz tego co piszę skoro pytasz.
Zwierzęta nie są zależne od człowieka.
Nie wszyscy ludzie mają pełny wpływ na swoje życie. Mało jest takich, którzy tak mają.
Większości się tylko wydaje.
Wiem, że to co piszę średnio Wam pasuje, ale ja tak widzę świat i mocno się staram być obiektywny.

  • Replies 422
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ulka18 napisał(a):
Ales powiedzial madre zdanie :evil_lol: To jest forum o psach, jak ci nie pasuje, to wolna droga na inne np. dokarmiajace afrykanskie sieroty czy zbierajace na studnie czy inne 'sluszne' sprawy. Mozesz adoptowac za kilka USD biedakow z roznych stron swiata, wtedy zrobisz cos dla ludzi. Psy lepiej zostaw w spokoju.

Nie da sie odebrac psa zgodnie z umowa adopcyjna, jesli takowa byla podpisana? To chyba powinno byc dosc proste. Nie wiem czy dom byl sprawdzany przed adopcja, ale to jakis cyrk jest :angryy:

Gosciu pt. Oliwka sobie nie zdaje sprawy, ze piekne szczeniaki jego on'a moga za chwile wyladowac w schronach i umrzec z byle powodu! Tyle onkow czeka na adopcje w kazdym schronisku.


Spodziewałem się takich słów: "Gosciu pt. Oliwka sobie nie zdaje sprawy, ze piekne szczeniaki jego on'a moga za chwile wyladowac w schronach i umrzec z byle powodu! Tyle onkow czeka na adopcje w kazdym schronisku."
To było tylko kwestią czasu.
Powiem tak: chore myśli chorego ludu.
Gdybym myślał takim tokiem o moim życiu, to bałbym się wyjść na ulicę, żeby nie przejechało mnie zielone ferrari na polnej drodze.
Jesteście ze wszystkim na "NIE", począwszy od edukacji na temat zwierząt z wykluczeniem sterylizacji. To jakaś paranoja.

Posted

oliwkag2003 napisał(a):
"Ryzyko prokreacji jest ogromne. Co się stanie z tymi szczeniakami jeśli stanie się to poza kontrolą?"

Za każdym razem, jak będzie okazja, będziemy go dopuszczać. Pies też musi mieć coś z życia. Trzeba mu jakoś zrekompensować te bezpańskie rozpasanie.
Kto zamawia szczeniaki?

"Sam sposób decyzji. Bo się podoba, a nie z litości. A co będzie jak przestanie się podobać? Trafi na ulicę? Do śmietnika?"

Spakujemy do walizki i wyślemy kontrahentom w Chinach. Maja mnóstwo przepisów.

"Ja swoje mam bo ratowałem Im życie, a nie dlatego , że były ładne czy brzydkie."
To jest teraz trendy?

"Nie jestem za zamknięciem wątku, gdyż dla mnie sytuacja psa jest niejasna."
Pisz na priva to Ci powiem, bo dzieje się dużo jak widzisz. Kolejka suk. Jedna lepsza od drugiej.

P.S.
Upały Wam nie służą?


Ratowanie życia zwierząt nie jest ani trendy, ani żadne inne. Ratuję tak jak wszyscy tutaj bo zwierzęta zasługują na to. Okaleczone, potrącone, pozostawione, oddane do schroniska, bite, czy wyzyskiwane przez nieustanną prokreację.

Agata69. Czy umowa adopcyjna ma punkt o kastracji? Czy to odpowiedni dom dla Diesla?

Posted

Zdrapka napisał(a):
Nikt tu z Ciebie nie kpił. Na portalu farmaceutycznym pójdziesz dyskutować o bezdomnych zwierzętach ? to portal o psach.
Idź chorym ludziom pomagać gdzie indziej i gdzie indziej spróbuj paść swoje ego, skoro nie pomagasz bezdomnym zwierzętom, nie obchodzą Cie problemy bezdomnych psów i generalnie masz cała tematykę tego portalu gdzieś. Nie przyćmiewaj już tutaj "człowieka czworonogami" człowieku, bo Twoje zachowanie zaprzecza słowom.


Nie ja zacząłem atak na siebie. Cały czas pisałem o psie. To Wy mnie zaatakowaliście.
Nie wnikałem w Wasze bezdomne sprawy. Możesz to sprawdzić.
Ja nie jestem bezdomnym i wygłodniałym psem, więc się nie dam. Mam kły i pazury. Nie pozwolę wyrżnąć mi jaj.

Posted

oliwkag2003 napisał(a):
.
Zwierzęta nie są zależne od człowieka.


O matko, ale ze mnie ciul. A ja myslałm ze jak im nie dam jeść i nie wyprowadze na spacer to sobie nie poradzą bo sa ode mnie zależne.
O. nie koniec z tym. Jutro do posredniaka niech łąpia jakąś fuchę i same o siebie zadbają, w końcu maja na to wpływ i nie sa od nikogo zależne....
Ta adopcja to porażka....

Posted

Cajus JB napisał(a):
Ratowanie życia zwierząt nie jest ani trendy, ani żadne inne. Ratuję tak jak wszyscy tutaj bo zwierzęta zasługują na to. Okaleczone, potrącone, pozostawione, oddane do schroniska, bite, czy wyzyskiwane przez nieustanną prokreację.

Agata69. Czy umowa adopcyjna ma punkt o kastracji? Czy to odpowiedni dom dla Diesla?


Proszę mi nie ubliżać. Psa nikt nie chciał. Nikt by też za nim tak nie latał. Nikt nie chce tak dużego psa o nieznanym pochodzeniu.

Posted

Oliwka, lepiej sie obudz, zejdz na tzw. ziemie i zacznij myslec logicznie, nie tymi swoimi 'wolnymi' (chyba od bólu) myslami. Przejdz sie do najblizszego schronu, zobacz dziesiatki szczeniakow w tzw. typie rasy. Popytaj pracownikow na co choruja te maluchy i na co umieraja, ile ich dziennie podrzucaja ludzie np. jako niesprzedane wilczurki z bazarow i targow, nietrafione prezenty, zapytaj ile szczeniakow dziennie umiera. Podzialaj w wolontariacie kilka lat. Zobacz jacy sa wychwalani przez Ciebie tzw. normalni ludzie (nie mylic z dogomaniakami) i co potrafia zrobic ze zwierzakami. Wtedy pogadamy. Bo na razie to szkoda czasu pisac posty i tak nie zrozumiesz, bo za malo widziales i jestes za malo wrazliwy. Koniec pisania.

PS. Nie wiem kto byl odpowiedzialny za adopcje Diesla, ale ten pies powinien byc szybko odebrany.

Posted

Agato,
Zapytam wprost czy Ty ponosisz odpowiedzialność za tę adopcję? Czy to Ty spisywałaś umowę adopcyjną? Czy ona w ogóle jest spisana? Jeśli tak to przybliż proszę jej warunki. I jeszcze jedno - rozumiem, że dom przed wydaniem psiaka był sprawdzony?

Czekam na odpowiedzi
pozdrawiam
Ania

Posted

oliwkag2003 napisał(a):

Ja nie jestem bezdomnym i wygłodniałym psem, więc się nie dam. Mam kły i pazury. Nie pozwolę wyrżnąć mi jaj.


Sory, ale to nie o Tobie wątek. Nikogo nie interesują Twoje jaja, nie łudź się. Nikt na takie coś zakusów nie robi, marzyć sobie możesz.
Cały czas chodzi o Twoje zamiary rozmnażania psa - czyli generowania kolejnych pokoleń bezdomnych zwierząt, które jak sam pisałeś chcesz uśpić po roku ich tkwienia w schronisku, bo kastracja czy usypianie ślepych miotów w/g Ciebie to niehumanitarne metody. Humanitarne jest usypianie rocznego zwierzęcia w/g tych Twoich "wolnych" myśli które chronisz przed sterylizacją.

Tak to jest - że w trakcie istnienia naszego gatunku - oswoiliśmy i uzależniliśmy od siebie inne gatunki zwierząt - w tym psy, za które odpowiedzialni i mądrzy ludzie - po prostu są odpowiedzialni.

oliwkag2003 napisał(a):
Spodziewałem się takich słów: "Gosciu pt. Oliwka sobie nie zdaje sprawy, ze piekne szczeniaki jego on'a moga za chwile wyladowac w schronach i umrzec z byle powodu! Tyle onkow czeka na adopcje w kazdym schronisku."
To było tylko kwestią czasu.
Powiem tak: chore myśli chorego ludu.
Gdybym myślał takim tokiem o moim życiu, to bałbym się wyjść na ulicę, żeby nie przejechało mnie zielone ferrari na polnej drodze.
Jesteście ze wszystkim na "NIE", począwszy od edukacji na temat zwierząt z wykluczeniem sterylizacji. To jakaś paranoja.


To też zacytuję, żebyś nie mógł wyedytować jedyny tu "zdrowy" człowieku.
Gdzieś Ty wyczytał, że kto niby jest na "nie" jeśli chodzi o edukację ?
ależ jesteśmy za - dlatego próbujemy wyedukować Ciebie - sam widzisz jakie wspaniałe efekty :)
Idź edukuj :) życzę sukcesów :)

Posted

Facet nieźle się bawi pisząc te bzdury i podpuszczając kolejne osoby... Mam jedno pytanie może wyda się banalne, ale szczerze mnie to interesuje, dlaczego wydałeś 900 zł na budę dla psa zamiast wydać te pieniądze na ludzi potrzebujących pomocy a i może jeszcze jedno po co spędziłeś kilka dni i nocy na szukaniu Diesla skoro zwierzęta nie są zależne od człowieka i same sobie świetnie radzą ??? Skończmy tę farsę...

Posted

oliwkag2003 napisał(a):
Wybaczcie psiaki...wracam do realnego świata Waszych potrzeb...bo na Oliwkę niewiele możecie liczyć,chyba,że zechcecie być...NIE!ŻE ON zechce zrobić z Was mamusie i tatusie!

PROSZĘ MNIE NIE OBRAŻAĆ! I nie traktować jak "dojnej krowy", która ma uszczęśliwić wszystkie psy na świecie, a jak tego nie zechce zrobić to jest BEEE!!!!! Zero tolerancji dla innego toku myślenia. Jesteśmy negatywnie zaskoczeni!
A ilu bezdomnym ludziom pomogliście, że śmiecie mnie obrażać, a siebie traktować jak "zbawców świata"?
I jeszcze jedno: jestem właścicielem psa nie po to, żeby o nim pisać, tylko po to, by się nim zajmować. Jak widać na wątku u niektórych jest inaczej...
Jejku, ilu dobrych ludzi aktywnie pisze na tym wątku i tylko jeden jest taki podły!!! Wszyscy są ok! Wszyscy kochają zwierzęta, a może tylko psy? Nikt nie nosi skórzanych ubrań, nikt mięsa nie je, nikt nie używa kosmetyków zawierających składniki zwierzęce i testowanych na zwierzętach, a bezdomnym ludziom nadal nie ma kto pomóc. Dzieciom w Afryce też nie ma kto paczki wysłać.
Eh! Szkoda gadać...



Do Afryki nie wysyla sie paczek. Od 15 lat jestem w ActionAid, ktora to organizacja pomaga ludziom z najbiedniejszych krajow i mam zaadoptowana dziewczynke w Ghanie, Marijanatu Abu, na ktora place alimenty. A ty?

Agata, przepraszam i juz sie nie odezwe.

Posted

Czytając jak wytrwale szukaliście psa było dla mnie godne podziwu.
Ale czytając dzisiejsze twoje posty mam wrażenie że traktujesz tego psa jak fajną zabawkę, ale niestety jak tylko się znudzi to pod byle pretekstem bez skrupułów wywalisz tego psa .
Albo chcesz na nim zarobić :(:(:(.

Jak dla mnie tłumaczenie tobie czegokolwiek jest bezsensowne gdyż jesteś człowiekiem mało inteligentnym nierozumiejącym co się do ciebie pisze.
Nawet nie rozumiesz tego że początkiem tej rozmowy było kulturalne zwrócenie tobie uwagi i próba wytłumaczenia pewnych rzeczy ale widać że się nie da ...........................A to ty naskakujesz na innych i dobrze się w tej chwili bawisz.

Posted

oliwkag2003 napisał(a):
Posunąłbym się dalej: odebrać wszystkie psy (w tym wysterylizowane też) wszystkim hodowcom i ludziom. Natychmiast.


nie tylko tym nieodpowiedzialnym takim jak TY
nie traktuj wszystkich tak samo
moj pies ma 6 lat 6 psich lat bez suki nie widze aby cierpiał z tego powodu
w domu pełnym psiej miłosci ...w którym traktowany jest jak członek rodziny ...
mój najwierniejszy naukochańszy przyjaciel
kilka jego braci uratowałam od bezdomnosci i psiej krzywdy, która to zgotowali im ludzie
ludzie rozmnażajacy je a potem wyrzucaja na bruk tak dzisiaj tez jego psia siostra bernardynka koczuje pod sklepm bo jakis pan własciel miała taki gest - wolny wekend czas aby sie pozbyc kłopotu
..byc może to nei sprzedane wyrosniete szczenie !!!!

trzebabyło troche czasu nerwów itd stracić aby psa uratowac ....
a skurwysyna co go wywalił pod mur i na rozstrzał !!!!
a tego co dopuscil to rozmonżenia podobnie

wiec nie porównuj sie do nas tutaj bo nam ubliżasz jako wlascielom miłosnikom psów :mad:

Posted

oliwkag2003 napisał(a):
Proszę mi nie ubliżać. Psa nikt nie chciał. Nikt by też za nim tak nie latał. Nikt nie chce tak dużego psa o nieznanym pochodzeniu.


Zaręczam ci, że znajdujemy na tym forum dobre, odpowiedzialne domy dla jeszcze większych, chorych, starych i zupełnie nie w typie żadnej rasy psów. To co napisałeś jest conajmniej dziwne - jak to nikt? A Ty?
Odpowiedz proszę, czy masz zamiar wykastrować Diesla - jest to bardzo ważne ze względu na przeciwdziałanie bezdomności. Rozmnażanie kundli, bo każdy pies, nawet najbardziej w typie rasy jest a bez rodowodu jest kundlem, jest produkcją bezdomności. Statystycznie z miotu 8 szczeniąt tylko 1-2 dożywają swoich dni w domu, który je wziął za szczeniaka. Reszta - czyli znakomita większość albo zmienia właścicieli albo trafia do schronisk, gdzie zależnie od schroniska albo siedzi do śmierci ze starości/morbitalu albo zostaje zagryziona przez współbraci.

Także oczekuję informacji co do zawartej umowy adopcyjnej, może być na pw ;)

Posted

To, co usłyszeliśmy na tym forum pod swoim adresem to szczyt bezczelności!
Jesteśmy zszokowani tym, jak nas tu potraktowano.
Chyba nigdy nie spotkało nas tyle chamstwa w jednym miejscu od tylu osób naraz.
Nie rozumiem, skąd w Was tyle jadu i agresji.
Jak widzę ubliżanie człowiekowi to dla Was chleb powszedni. SZOK!

Posted

oliwkag2003 napisał(a):
To, co usłyszeliśmy na tym forum pod swoim adresem to szczyt bezczelności!
Jesteśmy zszokowani tym, jak nas tu potraktowano.
Chyba nigdy nie spotkało nas tyle chamstwa w jednym miejscu od tylu osób naraz.
Nie rozumiem, skąd w Was tyle jadu i agresji.
Jak widzę ubliżanie człowiekowi to dla Was chleb powszedni. SZOK!


Nie dziw się, że puszczają nam nerwy. Popatrz na to forum, zobacz ile tu mamy bezdomnych psów do adopcji. Psów różnych, w typie rasy w zasadzie każdej, jaka istnieje a także takich, które nie przypominają żadnej. Są tu nawet yorki. Wszystko to są zwierzęta, których rodziców ktoś bezmyślnie rozmnożył "bo takie piękne", "bo suka chciała", "bo pies chciał", "bo się zdażyło", "bo tak"...
Oliwkag2003 musisz patrzeć bardziej perspektywicznie ;) Czy możesz odpowiedzieć na pytanie z mojego wcześniejszego posta ?

Posted

gameta napisał(a):
Nie dziw się, że puszczają nam nerwy. Popatrz na to forum, zobacz ile tu mamy bezdomnych psów do adopcji. Psów różnych, w typie rasy w zasadzie każdej, jaka istnieje a także takich, które nie przypominają żadnej. Są tu nawet yorki. Wszystko to są zwierzęta, których rodziców ktoś bezmyślnie rozmnożył "bo takie piękne", "bo suka chciała", "bo pies chciał", "bo się zdażyło", "bo tak"...
Oliwkag2003 musisz patrzeć bardziej perspektywicznie ;) Czy możesz odpowiedzieć na pytanie z mojego wcześniejszego posta ?


Patrzę bardzo perspektywicznie i rzeczowo. Natomiast Wy oderwaliście się od rzeczywistości. Dla Was każdy pies powinien być z adopcji i w dodatku wysterylizowany. Proszę bardzo, ale dlaczego macie do mnie pretensje, że ja tak nie myślę?
Nie będę kastrował psa czy się Wam to podoba czy nie.

Posted

Ponieważ jestem atakowana na Pw wyjaśniam:


Nie było żadnej adopcji Diesla. Żeby doszło do adopcji trzeba mieć prawo własnosci psa nabyte np. na podstawie "zawłaszczenia niczyjej rzeczy ruchomej", czyli w tym przypadku porzuconego (sa świadkowie) psa bezdomnego.
Diesel nie był niczyja własnością, koczował od miesięcy na cmentarzu. Mógł wziąć go kazdy.
Przygarnał go Kuba i chwała mu za to. Uważam, że Diesel ma dobry dom i będzie tam zadbany i szczęśliwy.

Wszyscy, z Kubą włacznie, nakręciliście spiralę arogancji, chamstwa i głupoty, która nie wiem czemu ma służyć. Można mieć rózne punkty widzenia i je spokojnie zaprezentować bez ubliżania sobie nawzajem. Rozumiem wszystko, ale wszyscy chyba troche przegieliscie.
Jestescie dorosłymi ludźmi a plujecie na siebie jak przedszkolaki.

Poprosiłam juz moda o zamkniecie watku, ponieważ nie widzę juz sensu jego istnienia.

To jest mój ostatni post na tym wątku. Prosze nie wysyłać do mnie w tej sprawie wiadomości na PW.

Posted

oliwkag2003 napisał(a):
Dla Was każdy pies powinien być z adopcji i w dodatku wysterylizowany.

Mylisz się, adopcja - tak, ale nie każdemu. Jeżeli ktoś afiszuje się z poglądami, które świadczą o braku elementarnej wiedzy i odpowiedzialności, to lepiej, żeby pies nie został adoptowany wcale niż żeby trafił w ręce człowieka, który nie zasługuje na psa. Nie tylko schroniska, ale także przydrożne rowy pełne są psów, których rodzice zostali bezmyślnie rozmnożeni przez zadufanych w sobie ludzi, którzy wszystko wiedzieli najlepiej i nie mogliby TEGO zrobić swojemu psu.

Posted

Jest tyle ONków, nie tylko tych kątowanych. Po co je dalej rozmnażać? Sam mam pięknego psa, miałem nie jedną propozycję dopuszczenia go do suki. I jak to się skończyło? Pies wykastrowany, nic mu nie ubyło i jest jeszcze szczęśliwszy bo przynajmniej się nie męczy jak suki w pobliżu mają cieczkę. Też na poczatku byłem przeciwny i upierałem się, że co to szkodzi jak znajdę domy wszystkim szczeniakom. Ale co z tego jak ja im znajdę domy. Z tych szczeniaków byłyby kolejne.
Prędzej czy później jakieś trafiłyby na zły dom.
Prędzej czy później jakiś szczeniak zasiliłby schronisko albo skończył jeszcze gorzej.

To w przypadku takiego rozmnażania jest nieuniknione. I chcąc pomóc naprawdę czasem musimy popatzyć nie tylko na swój czubek nosa. Rozumiem to, że możecie chcieć mieć po nim szczeniaki. Ale pomyślcie że każdy kolejny pomyśli tak samo i ile psów naprodukujecie. Ruszycie tym machinę, której nie da się zatrzymać. I oczywiście, nie jesteś winny całej bezdomności psów. Ale jeżeli dopuścisz swojego psa z pewnością przyczynisz się prędzej czy później do śmierci i cierpienia części z nich. Nawet nieświadomie, bo pewnie się tego nie dowiesz.

Oczywiście nie szybko zlikwiduje się całą bezdomność, nie wiadomo czy w ogóle. Ale to nie jest żaden argument do tego, aby ją pogłębiać. Jeżeli my nie zadbamy o nasz świat to kto to zrobi? Zamiast od razu atakować, krzyczeć i kłócić się po prostu się nad tym zastanówcie. Nie wiadomo czy Wasz pies nie przenosi w swoich genach jakiś dziedzicznych chorób. Nie wiadomo choćby co z dysplazją. Nie każdy będzie leczył chorego psa. Takie najczęściej lądują właśnie tu, na forum. Często umierając zanim uświadcza pomocy...

A na koniec tylko zachęcam do odwiedzenia strony, którą prowadzę: http://owczarki.eu/psiaki jest tam prawie 400 ONków szukających dom. A to nawwet nie jest 1/10 w skali całej Polski. To jedna z najpopularniejszych ras, w każdym schronisku jest kilkanaście czy kilkadziesiąt psów w typie ON w najlepszym wypadku. Naprawdę jest z czego wybierać. Jeżeli chcecie niekątowane psy, po prostu napiszcie a każdy Wam coś znajdzie. Zamiast rozmnażać swojego psa i szukać domów dla szczeniaków, pomóżcie nam znaleźć dom dla tych psów, które już są na świecie. Będą nie mniej kochane. A odpowiedzialnych domów jak na lekarstwo, więc naprawdę pomoc się przyda.

I prosze o powstrzymanie się od niekulturalnych wypowiedzi. Jutro zmoderuję wątek, bo póki co idę spać, bo o 4 rano mam pobudkę ;) I proszę już wszystkich o ochłonięcie.

Posted

Agata69 napisał(a):
Ponieważ jestem atakowana na Pw wyjaśniam:


Nie było żadnej adopcji Diesla. Żeby doszło do adopcji trzeba mieć prawo własnosci psa nabyte np. na podstawie "zawłaszczenia niczyjej rzeczy ruchomej", czyli w tym przypadku porzuconego (sa świadkowie) psa bezdomnego.
Diesel nie był niczyja własnością, koczował od miesięcy na cmentarzu. Mógł wziąć go kazdy.
Przygarnał go Kuba i chwała mu za to. Uważam, że Diesel ma dobry dom i będzie tam zadbany i szczęśliwy.


Wszyscy, z Kubą włacznie, nakręciliście spiralę arogancji, chamstwa i głupoty, która nie wiem czemu ma służyć. Można mieć rózne punkty widzenia i je spokojnie zaprezentować bez ubliżania sobie nawzajem. Rozumiem wszystko, ale wszyscy chyba troche przegieliscie.
Jestescie dorosłymi ludźmi a plujecie na siebie jak przedszkolaki.

Poprosiłam juz moda o zamkniecie watku, ponieważ nie widzę juz sensu jego istnienia.

To jest mój ostatni post na tym wątku. Prosze nie wysyłać do mnie w tej sprawie wiadomości na PW.


Uszanuje Twoją decyzję. jednak zadałam Tobie kilka pytań i oczekiwałam na nie odpowiedzi. Tym bardziej, że w momencie, w którym poprosiłaś dogomaniaków o pomoc, stali się oni współodpowiedzialni za losy psa.
Co to znaczy, ze nie było żadnej adopcji w tej konkretnej sytuacji? Nie było nie ma, nie będzie? czy też nie ma jej oficjalnie, ale jak piszesz pies jest szczęśliwy więc...

Po co my to wszystko robimy? Wyciągamy psy ze schronów, zdejmujemy je z ulic - pytam po co? Czy po to żeby stały się przyczyna kolejnych psich nieszczęść, przez potomstwo, które kiedyś trafi znów do schronów albo na ulicę... Kuźwa nic nie rozumiem.

I jeszcze jedno, poprosiłaś moda o zamknięcie wątku - masz do tego prawo. Ale czy zamknięcie go załatwi wszystko...

Fakt, może na chwilę zamkniesz nam usta, ale na pewno nie zamknie oczu i serc.

A problem zamieciony pod dywan nie zniknie i wiesz o tym tak samo dobrze jak ja.

Powiem Ci więcej, jestem święcie przekonana, że oddasz im tego psa do adopcji, ale wiedz, że bierzesz to na własne sumienie.

Jest mi strasznie przykro, tym bardziej, że miałyśmy się okazję poznać.

Sorry ale dla mnie po tej sprawie i tak załatwionej przestajesz istnieć.

Pozdrawiam
Anna Piórowska

Posted

Nawet w hodowli po znakomitych rodzicach zdarzają się PRZYPADKI jakiś chorób genetycznych które nie koniecznie muszą pojawić się w każdym pokoleniu.
Ale u psa bez rodowodu w szczególności tych w typie np labradorów czy owczarków niemieckich zdarza się to bardzo często, dlatego nie powinny być rozmnażane.
Wiesz ile kosztuje leczenie psa z dysplazją???
Ja zapłaciłam już ze 2 tyś na same operacje a nie liczę do tego karmy na stawy , RTG , kosztów konsultacji czy leków wspomagających.
Ile osób by wywaliło oddało czy uśpiło takiego psa bo szkoda byłoby mu kasy czy po prostu nie było by go stać na leczenie?
Moi teściowie mają pięknego wilka ( nawet Policja się zatrzymywała aby go oglądać) ale nie dopuszczają go właśnie dlatego że boją się żeby nie przeniósł czegoś na szczeniaki.
Ja sama mam labka z rodowodem i często słyszę propozycję dopuszczania ale nie mam zamiaru tego robić aby nie obciążyć szczeniaki dysplazją .

Posted

Diegula napisał(a):
Nawet w hodowli po znakomitych rodzicach zdarzają się PRZYPADKI jakiś chorób genetycznych które nie koniecznie muszą pojawić się w każdym pokoleniu.
Ale u psa bez rodowodu w szczególności tych w typie np labradorów czy owczarków niemieckich zdarza się to bardzo często, dlatego nie powinny być rozmnażane.
Wiesz ile kosztuje leczenie psa z dysplazją???
Ja zapłaciłam już ze 2 tyś na same operacje a nie liczę do tego karmy na stawy , RTG , kosztów konsultacji czy leków wspomagających.
Ile osób by wywaliło oddało czy uśpiło takiego psa bo szkoda byłoby mu kasy czy po prostu nie było by go stać na leczenie?
Moi teściowie mają pięknego wilka ( nawet Policja się zatrzymywała aby go oglądać) ale nie dopuszczają go właśnie dlatego że boją się żeby nie przeniósł czegoś na szczeniaki.
Ja sama mam labka z rodowodem i często słyszę propozycję dopuszczania ale nie mam zamiaru tego robić aby nie obciążyć szczeniaki dysplazją .


Przypadki zdarzają się zawsze i każdemu mogą się przytrafić. Nie ma tu absolutnie żadnej reguły.
Nie rozumiem, dlaczego straszysz mnie jakimiś chorobami genetycznymi. Tu też nie ma żadnej reguły - czy to pies z rodowodem, czy nie. Zresztą sam rodowód to też fajna bajka. Miałem już wilka, a nawet dwa. Jednego z nich Policja oglądała i oferowała niebagatelne pieniądze na owe czasy. Niestety ktoś życzliwy go otruł.
To Twój pies i Ty decydujesz co będzie robił,a czego nie. Ja mogę tylko wysłuchać co masz do powiedzenia i uszanować to. Niemniej jednak nie sądzę, żeby akurat to miało wpływ na to jak będzie w przypadku Diesla. Może nadejdzie czas, że będzie dopuszczony, a może nie nadarzy się żadna suka co by go chciała i chętni na szczeniaki. Jeśli okaże się dobrym psem, to na pewno będziemy chcieli mieć po nim jakieś potomstwo. Możesz mi wierzyć, że jestem konsekwentny w tym co robię i nie dziwcie się Agacie. Miot nie musi być w ilości 10szt. Szkoda, że Wy tutaj na forum widzicie tylko czarne scenariusze.

Posted

Agata69 napisał(a):
Ponieważ jestem atakowana na Pw wyjaśniam:


Nie było żadnej adopcji Diesla. Żeby doszło do adopcji trzeba mieć prawo własnosci psa nabyte np. na podstawie "zawłaszczenia niczyjej rzeczy ruchomej", czyli w tym przypadku porzuconego (sa świadkowie) psa bezdomnego.
Diesel nie był niczyja własnością, koczował od miesięcy na cmentarzu. Mógł wziąć go kazdy.
Przygarnał go Kuba i chwała mu za to. Uważam, że Diesel ma dobry dom i będzie tam zadbany i szczęśliwy.



Agato, prześledziliśmy wątek od samego początku i od samego początku pisałaś o potrzebie adopcji ONka .. były deklaracje na ONka .. pies trafił do tego domu w trybie tymczasowymczytaj DT .. nie było mowy o przygarnięciu go z ulicy, lecz o umieszczeniu w kojcu, dalszych obserwacjach z poszukiwaniem domu z ewentualnością, że DT może okazać się domem stałym .. niestety decyzja o przywłaszczeniu ONka nie została nawet jawnie podana do wiadomości forumowiczów!! kiedy i kto zadecydował o tym, że Diesel zostaje w tym domu i na takich warunkach ??? wszystko nie tak!!!

poniżej wybrane cytaty z wątku::

Agata69 napisał(a):
... Sukę mogę zabrać od razu, z psem trzebaby siętrochę pobawić, ale myślę, że by się udało. Transport by sie załatwiło. Martwię się czy zdążymy coś zrobić.
Pies jest piękny, znajdzie dom, ale potrzeba mu Choć krótkiego dt (kastracja, uspokojenie, szczepienia i takie tam, sama wiesz). Ja z ulicy nie umię wyadoptowaywac.


Agata69 napisał(a):
...
Jeszcze raz pytam: czy ktoś nie dałby mu dt chociaz na 2 tygodnie?

Ja go muszę poznać przed adopcją.



Agata69 napisał(a):
Dzięki, to mamy 300 zł.
Jeszcze trochę i będzie na pierwszy miesiąc. Albo, jesli się znajdzie dt na karme i weta. Tak czy siak to juz jest jakiś start.
Czy ktoś da coś jeszcze?


Agata69 napisał(a):
Goran znalazł ludzi, którzy chca go przyjąć do swojego domu. Jutro jedziemy go odłowić. Trzymajcie kciuki, żeby wszystko sie udało.
...
mam pytanie: Czy zgodzilibyscie się na zakupienie za zdeklarowane pieniadze karmy dla Gorana i Janki? Goranowi chciałabym dać jako wyprawę a Janka wiadomo.

Dziś jest kupowana buda i materiały na kojec dla Gorana. Wizualizujcie pozytywnie i trzymajcie kciuki.


Agata69 napisał(a):
Diesel sie przebudził i spi dalej. Sedalinu dostał końska dawkę.
Jeszcze nie wiemy czy dom w którym jest jest domem na stałe czy tylko DT.



To może na koniec poprosimy jeszcze o jakieś fotki Diesla z tego domu i jego kojca.

Posted

Taaaaaaaaak Kubo ale w hodowlach (dobrych) prawdopodobieństwo choroby genetycznej np Dyspazji jest ale BARDZO MAŁE ponieważ psy stara się dobierać tam tak aby nie tylko dobrze wyglądały ale właśnie żeby nie miały tych chorób ( tu się zna rodziców , dziadków i pradziadków psa ).
A ty przygarniając psa nie wiesz nic o jego rodzicach itd .
Nie wspomnę już tego że ty jako ,,dobry właściciel" który chce rozmnażać psa nie pomyślał o wcześniejszym przebadaniu go np pod kątem np dysplazji nie sugerując się wogóle jego zdrowiem a tylko wyglądem i brakiem agresjii co jest bardzo smutne.

Często przy adopcjach nawet dzieci często rodzice boją się chorób genetycznych to ma duży wpływ na ich wybór.
Tam nie znasz rodziców ale ośrodki i takie rzeczy muszą wiedzieć.

To ty Kubo tylko się odgryzasz jak jakiś małolat, a nie próbujesz spokojnie (jak inni) podać swoje argumenty i normalnie jak dorosły człowiek porozmawiać.

To ty się kłócisz

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...