gorki330 Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 Jak ktoś jest do wszstkiego to jest do niczego , to jest forum pświęcone zwierzętom , i ludzie tu piszący to robią , są organizacje pomagające ludziom i niech to robią chwała im za to , czy np. w telewizji widzieliści rekamę pt. wyślij sms a zostanie nakarmiony pies , nie, ale jest dużo na temat pomocy dla ludzi ,ja nie odebrałam poruszenie tego tematu jako napaść na ciebie , wypowiadają się ludzie którzy mają do czynienia na codzień z tragedią nadprodukowanych zwierząt wypowiadają swoje zdanie , możesz to zrozumieć lub nie. Quote
oliwkag2003 Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 Zdrapka napisał(a):To było a propos never mind the bullocks - czyli piosenki Sex Pistols, oj Oliwkaq, z punkiem masz chłopie tyle samo do czynienia co z racjonalnym rozumowaniem i doświadczeniem zyciowym, zresztą skoro raptem kilkanaście lat temu odkryłes punka to już tylko to świadczy o Twoim młodym wieku, że o p[oglądach nie wspomnę :) Też miałam ideały w wieku lat 15 - kilkadziesiąt lat temu, ale po poznania prawdziwego życia i nieustannej walce z wiatrakami - nie mam złudzeń. Nie utożsamiać z wiarą, tą różniocę też poznaje się z wiekiem i doświadczeniem, którego serdecznie życzę Tobie - ale już nie psu i jego potomstwu jakie planujesz. I nie zmieniaj tematu klepiąc o kosmetykach i diecie - sam dobrze wiesz, że nie o tym mowa, nie poprawisz swojego wizerunku usiłując w swoim rozumowaniu popsuć cudzy zarzucając komuś, że mięso je. Jesteś kandydatem do generacji kolejnych pokoleń kilkuset bezdomnych psów, które jak piszesz - chcesz po roku pobytu w schronisku usypiać ... gratuluję ! Agata - już skończyłam. I przepraszam. Mylisz się niestety co do mnie i to bardzo i może to Ty słabo się orientujesz. Tematu Punk znam aż nazbyt dużo. Powinienem może określić, że od kilkudziesięciu lat, ale to kiepsko brzmi. Współczuję wam wąskiego toku myślenia. Cały ten temat bezdomnych psów jest moim zdaniem wyimaginowany. Quote
Diegula Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 Cały ten temat bezdomnych psów jest moim zdaniem wyimaginowany.[/QUOTE] Czy byliście kiedyś w schronisku?????????? Quote
oliwkag2003 Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 Diegula napisał(a):Cały ten temat bezdomnych psów jest moim zdaniem wyimaginowany. Czy byliście kiedyś w schronisku?????????? Tak, byłem. A czy Ty byłaś w domu spokojnej starości? przytułku dla bezdomnych ludzi? ubojni bydła? Quote
Diegula Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 oliwkag2003 napisał(a):Czy byliście kiedyś w schronisku?????????? Tak, byłem. A czy Ty byłaś w domu spokojnej starości? przytułku dla bezdomnych ludzi? ubojni bydła? Tak się składa że byłam w domu spokojnej starości , przytułku dla bezdomnych ludzi jak i w domu dziecka i to nie jedno krotnie ponieważ miałam tam praktyki lub inne zajęcia związane z moimi studiami. Agatka przepraszam i już nie będę zaśmiecać wątku Quote
Zdrapka Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 oliwkag2003 napisał(a):Czy byliście kiedyś w schronisku?????????? Tak, byłem. A czy Ty byłaś w domu spokojnej starości? przytułku dla bezdomnych ludzi? ubojni bydła? A co to ma do rzeczy ? Uważasz, że jedne problemy niwelują inne ??? Że któreś powinny być traktowane ze szczególnymi względami ? Każdy problem JEST problemem i istnienie innych - tego nie zmieni. Ja akurat byłam we wszystkich wymienionych przez Ciebie miejscach i kilkunastu czy lepiej nawet - bardziej wstrząsających z racji wykonywanego zawodu i specjalizacji, bo patologiami ludzkimi zajmuję się na co dzień, ale absolutnie nie uważam, aby to, co się dzieje w ubojniach czy sierocińcach czy zakładach medycyny sądowej i więzieniach - pomniejszało cierpienie psów albo powodowało czy też miało powodować pobłażliwość dla ludzkiego okrucieństwa wobec zwierząt - bo od tego się zazwyczaj "karierę" zaczyna. Też jestem za zamknięciem wątku, szkoda, że nie udało się Diesla wyadoptować do dobrego, mądrego domu, cóż ... Proszę o podanie na PW linka do wątku Janki - bo mam nadzieję, że taki powstanie. Quote
Diegula Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 oliwkag2003 napisał(a):Czy byliście kiedyś w schronisku?????????? Tak, byłem. A czy Ty byłaś w domu spokojnej starości? przytułku dla bezdomnych ludzi? ubojni bydła? oliwkag2003 napisał(a):Czy byliście kiedyś w schronisku?????????? Tak, byłem. A czy Ty byłaś w domu spokojnej starości? przytułku dla bezdomnych ludzi? ubojni bydła? Tak się składa że byłam w domu spokojnej starości , przytułku dla bezdomnych ludzi jak i w domu dziecka i to nie jedno krotnie ponieważ miałam tam praktyki lub inne zajęcia związane z moimi studiami. Opiekowałam się adoptowanym dzieckiem (praca) jak i kilku zwierzakom pomogłam w potrzebie. Tu nikt na was nie naskakuje tylko spokojnie próbuje wam wytłumaczyć to i owo w temacie bezdomnych zwierząt Agatka przepraszam i już nie będę zaśmiecać wątku Quote
malagos Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 Szkoda, ze kolejny watek do maoderacji. A tak trzymam kciuki za Janeczkę.... Quote
Cajus JB Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 Dziękuję ilon_n za informację. Ciesze się, że Twoja kotka się odnalazła i ratujesz Ją mimo tak fatalnego stanu i ogromnych kosztów. Nie jestem za zamknięciem wątku, gdyż dla mnie sytuacja psa jest niejasna. Został adoptowany na podstawie umowy adopcyjnej? Jeśli tak czy jest tam punkt o kastracji? Diesel jak mniemam został znaleziony. Nikt raczej świadomie nie pozbywa się takiego psa. Można przypuszczać, że komuś uciekł. Już to raz zrobił w nowym domu. Dlaczego ma tego nie zrobić kolejny raz. Ryzyko prokreacji jest ogromne. Co się stanie z tymi szczeniakami jeśli stanie się to poza kontrolą? Sam sposób decyzji. Bo się podoba, a nie z litości. A co będzie jak przestanie się podobać? Trafi na ulicę? Do śmietnika? Ja swoje mam bo ratowałem Im życie, a nie dlatego , że były ładne czy brzydkie. A co się tyczy ilon_n to doskonale Ją znam i wiem, że pomaga od lat. Nie tylko wszelkim zwierzętom, ale i ludziom. Swojej suni szukała 37 dni w najgorsze mrozy. Odnalazła Ją i jeszcze uratowała wspaniałego mieszańca bernardyna i kaukaza. A pisanie na wątku o czymkolwiek innym jest nie na miejscu. Zaciemnia to wątek. Mi bardziej zależy na zwierzętach niż ludziach. Bo same się nie obronią przed ludzką niewiedzą i mylnymi poglądami. Quote
oliwkag2003 Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 "Też jestem za zamknięciem wątku, szkoda, że nie udało się Diesla wyadoptować do dobrego, mądrego domu, cóż ..." Szkodzi Ci Twoja praca, bo zaczęłaś ubliżać innym bezpodstawnie. Skoro dla Ciebie dobry dom to kastracja - to przepraszam, ale powinnaś się wstydzić. Kompromitujesz się tylko. Nie jesteście w stanie odpowiedzieć na moje wcześniejsze pytania odnośnie zwierząt, tłumacząc, że są nie na temat. Albo nie rozumiecie co piszę, albo nie chcecie zrozumieć, albo nie jesteście "czyści". Otóż są i to bardzo. Pokazałem Wam tylko, że zajmujecie się bezdomnością psów, traktując to jako jakieś hobby albo zabijanie wolnego czasu, czy sposób na zaistnienie. Mordujecie na potęgę inne zwierzęta, a robicie ogólnoświatowy problem z garstki bezdomnych psów. Proszę bardzo - podajcie mi konkretne statystyki ile jest psów posiadających dom, a ile jest w schroniskach. Ja podam Wam ilu jest w Polsce ludzi i ilu ma takie problemy jak Wasze psy. Wtedy bezdomność psów, to pestka i wyimaginowany problem. Nie rozumiem jak można stawiać psa wyżej od człowieka? Kolega kilkudziesięcioletni punk powinien się wstydzić, że tolerancje dla innego myślenia pozostawił razem z "rumunami" w starej szafce. Wygląda na to, że był z przypadku, bo to było wtedy modne. Oczywiście psom można współczuć i pomagać, ale nie mogą stać na piedestale wyżej niż człowiek. Niestety z tą kastracją jesteście monotematyczni i żadne z Was nie próbuje się wyłamać. Nie macie chyba pojęcia, że dobry dom dla psa, to nie kastracja(która ułatwia życie z psem, bo nie trzeba pilnować jego instynktów) tylko zgoła coś innego. Całe szczęście, że Diesel trafił do nas zanim jakiś pseudo inkwizytor dorwał się do jego jaj. Oglądałem też psy w schroniskach. Takich jak Diesel są tysiące, a nawet setki tysięcy. Szkoda tylko, że mi się to śniło. Współczuję Agacie, że dostaje na priva reprymendy za nas. Chcecie mi ubliżać, to zapraszam do siebie. Quote
baster i lusi Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 Więc po co przygarnąłeś psa ,równie dobrze mógłbyś wziąść kogos z domu starców. Quote
oliwkag2003 Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 "Ryzyko prokreacji jest ogromne. Co się stanie z tymi szczeniakami jeśli stanie się to poza kontrolą?" Za każdym razem, jak będzie okazja, będziemy go dopuszczać. Pies też musi mieć coś z życia. Trzeba mu jakoś zrekompensować te bezpańskie rozpasanie. Kto zamawia szczeniaki? "Sam sposób decyzji. Bo się podoba, a nie z litości. A co będzie jak przestanie się podobać? Trafi na ulicę? Do śmietnika?" Spakujemy do walizki i wyślemy kontrahentom w Chinach. Maja mnóstwo przepisów. "Ja swoje mam bo ratowałem Im życie, a nie dlatego , że były ładne czy brzydkie." To jest teraz trendy? "Nie jestem za zamknięciem wątku, gdyż dla mnie sytuacja psa jest niejasna." Pisz na priva to Ci powiem, bo dzieje się dużo jak widzisz. Kolejka suk. Jedna lepsza od drugiej. P.S. Upały Wam nie służą? Quote
a.piurek Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 oliwkag2003 napisał(a):Mylisz się niestety co do mnie i to bardzo i może to Ty słabo się orientujesz. Tematu Punk znam aż nazbyt dużo. Powinienem może określić, że od kilkudziesięciu lat, ale to kiepsko brzmi. Współczuję wam wąskiego toku myślenia. Cały ten temat bezdomnych psów jest moim zdaniem wyimaginowany. Jeżeli leżący u moich stóp w tej chwili mój ukochany a kiedyś bezdomny Emiś jest wyimaginowany, to nie wiem co dla niektórych jest prawdziwe. Dla mnie nie z z Kim i nie ma o czym dyskutować. Bo do dyskusji trzeba mieć partnera, a tu niestety... Żenujące ot co. Quote
kaskadaffik Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 Miałam się nie odzywać, ale zanim opuszczę wątek, napisze, że miałam do Ciebie Kuba wielki szacunek .... Dieselek szkoda, że jesteś taki piękny, bo może gdybyś nie był, nie stał byś zaspokajaczem próżności swego Pana :( Wyobraź sobie, że każda z nas ma pracę, zajęcia, życie oprócz psów i nikt nie robi tego, żeby zaistnieć, choć Twoje specyficzne myślenie widzę, że tego nie ogarnia... Przykre.... Quote
oliwkag2003 Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 a.piurek napisał(a):Jeżeli leżący u moich stóp w tej chwili mój ukochany a kiedyś bezdomny Emiś jest wyimaginowany, to nie wiem co dla niektórych jest prawdziwe. Dla mnie nie z z Kim i nie ma o czym dyskutować. Bo do dyskusji trzeba mieć partnera, a tu niestety... Żenujące ot co. Nie wszyscy zadowalają się tym samym. Ty zaspokoiłeś swoje ego adoptując jakiegoś pieska ze schroniska. Ja potrzebuję czegoś innego. Ale rozmawiać możemy. Grunt żebyście rozumieli co piszę i szanowali poglądy innych. Jak do tej pory jesteście (powtarzam) monotematyczni i potraficie tylko atakować. To ilu już jest przeciwko mnie? Chyba tylko jedna osoba zapytała co u Diesla i jak się miewa i zachowuje, a reszta to olewa i sterylizuje. To niepodobne do obrońców zwierząt, żeby nie zapytać o ich los. Ja się nie dam wysterylizować z moich wolnych myśli. Quote
Akrum Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 o matko, nie spodziewałam się takiego czegoś... powiem tylko tyle, w kwestii kto jest ważniejszy pie/kot czy człowiek? stawiam na zwierzęta, człowiek sam jest sobie winny sytuacji w jakiej się znalazł (alkoholizm, narkomania, hazard... wielodzietne rodziny, na które potem państwo i my obywatele musimy płacić)...człwiek - to istota teoretyczniue myśląca - w praktyce jednak okazuje się, że nie... My tutaj na dogo jestesmy społecznością pomagającom zwierzętom, a nie ludziom, to nie to forum... Jesli chcesz pomagać ludziom - proszę bardzo, ale nie pisz o tym tutaj. a zresztą widze, że nie ma sensu tutaj i tak pisać, bo dla Kuby temat pomocy zwierząt, schronisk i cierpieni zwierząt jest bezznaczenia... Quote
oliwkag2003 Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 baster i lusi napisał(a):Więc po co przygarnąłeś psa ,równie dobrze mógłbyś wziąść kogos z domu starców. To pytanie nie do mnie. Moja adopcja to przypadek. Chcieliśmy kupić młodego szczeniaczka, bo mam w domu dwójkę dzieci. Trafił się dorosły Diesel i był po prostu piękny, a póki co z dobrym charakterem. Quote
Akrum Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 oliwkag2003 napisał(a):Chyba tylko jedna osoba zapytała co u Diesla i jak się miewa i zachowuje no właśnie, a odpowiedzi chyba nie uzyskałam na zadane pytanie, które było kilka stron wcześniej. Quote
oliwkag2003 Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 Akrum napisał(a):o matko, nie spodziewałam się takiego czegoś... powiem tylko tyle, w kwestii kto jest ważniejszy pie/kot czy człowiek? stawiam na zwierzęta, człowiek sam jest sobie winny sytuacji w jakiej się znalazł (alkoholizm, narkomania, hazard... wielodzietne rodziny, na które potem państwo i my obywatele musimy płacić)...człwiek - to istota teoretyczniue myśląca - w praktyce jednak okazuje się, że nie... My tutaj na dogo jestesmy społecznością pomagającom zwierzętom, a nie ludziom, to nie to forum... Jesli chcesz pomagać ludziom - proszę bardzo, ale nie pisz o tym tutaj. a zresztą widze, że nie ma sensu tutaj i tak pisać, bo dla Kuby temat pomocy zwierząt, schronisk i cierpieni zwierząt jest bezznaczenia... Przepraszam, ale kwestia hierarchii jest kwestią fundamentalną. To bez znaczenia, że jest to forum o bezdomnych psach. Człowiek jest ważniejszy i nie powinien być przyćmiewany czworonogami. "alkoholizm, narkomania, hazard" - to niestety są choroby, a chorym należy pomagać. Nie pomagasz Twoja sprawa. Nie kpij z innych, którzy nie pomagają bezdomnym psom , bo może mają już komu pomagać i kogo ratować. Quote
Akrum Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 oliwkag2003 napisał(a):Przepraszam, ale kwestia hierarchii jest kwestią fundamentalną. To bez znaczenia, że jest to forum o bezdomnych psach. Człowiek jest ważniejszy i nie powinien być przyćmiewany czworonogami. "alkoholizm, narkomania, hazard" - to niestety są choroby, a chorym należy pomagać. Nie pomagasz Twoja sprawa. Nie kpij z innych, którzy nie pomagają bezdomnym psom , bo może mają już komu pomagać i kogo ratować. dla mnie zwierzak jest ważniejszy i tak jak Ty masz swoje zdanie tak ja mam. I nigdy nie powiedziałam, że kpie sobie z ludzi pomagających innym ludziom. Ja pomagam zwierzakom, inni pomagają ludziom i jest git. tak jak ja nie krytykuję takich osób, tak inni nie powinni krytykować nas, że walczymy o polepszenie bytu zwierzaków, więc nie rób tego bardzo cię proszę i nie licytujmy się, która pomoc jest ważniejsza ok? Quote
a.piurek Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 oliwkag2003 napisał(a):Nie wszyscy zadowalają się tym samym. Ty zaspokoiłeś swoje ego adoptując jakiegoś pieska ze schroniska. Ja potrzebuję czegoś innego. Ale rozmawiać możemy. Grunt żebyście rozumieli co piszę i szanowali poglądy innych. Jak do tej pory jesteście (powtarzam) monotematyczni i potraficie tylko atakować. To ilu już jest przeciwko mnie? Chyba tylko jedna osoba zapytała co u Diesla i jak się miewa i zachowuje, a reszta to olewa i sterylizuje. To niepodobne do obrońców zwierząt, żeby nie zapytać o ich los. Ja się nie dam wysterylizować z moich wolnych myśli. Ty chcesz rozmawiać? Nie żartuj... Myślałam że nudzisz się w życiu i w ramach rozrywki lub wrodzonego niskiego ciśnienia postanowiłeś swoimi wypowiedziami wkurzyć co niektórych. Gratuluję Ci - jeśli taki miałeś cel - udało Ci się! Piszesz, że potrzebujesz czegoś innego - skocz na bandżi albo wykup sobie kurs spadochronowy, będziesz miał atrakcji bez liku, możesz też szukać wyciszenia w jakimś ustronnym miejscu (wybór należy do Ciebie). Najpierw zdecyduj co to jest to coś innego i czy nie niesie ono w sobie żadnej krzywdy. Jeżeli bycie monotematycznym w kwestii kastracji i sterylizacji nie pasuje Tobie - pożegnaj nas, zamiast wypisywać kolejne pogrążające Cię bzdury. I nie jestem przeciw Tobie, tylko za prawdą, a to się różni. Podobno nie masz już 15 lat więc chyba złapiesz tę subtelna różnicę. PS. Stwierdzenie, że nie dasz się wysterylizować ze swoich wolnych myśli - jak dla mnie złota czcionka!!! Quote
Zdrapka Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 oliwkag2003 napisał(a):Przepraszam, ale kwestia hierarchii jest kwestią fundamentalną. To bez znaczenia, że jest to forum o bezdomnych psach. Człowiek jest ważniejszy i nie powinien być przyćmiewany czworonogami. "alkoholizm, narkomania, hazard" - to niestety są choroby, a chorym należy pomagać. Nie pomagasz Twoja sprawa. Nie kpij z innych, którzy nie pomagają bezdomnym psom , bo może mają już komu pomagać i kogo ratować. Nikt tu z Ciebie nie kpił. Na portalu farmaceutycznym pójdziesz dyskutować o bezdomnych zwierzętach ? to portal o psach. Idź chorym ludziom pomagać gdzie indziej i gdzie indziej spróbuj paść swoje ego, skoro nie pomagasz bezdomnym zwierzętom, nie obchodzą Cie problemy bezdomnych psów i generalnie masz cała tematykę tego portalu gdzieś. Nie przyćmiewaj już tutaj "człowieka czworonogami" człowieku, bo Twoje zachowanie zaprzecza słowom. Quote
Diegula Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 Dla mnie osobiście człowiek też jest najważniejszy ale tak jak ktoś powiedział człowiek ma wpływ na swoje życie a zwierzę niestety jest zależne od człowieka :(:(:( . Kuba to dlaczego zamiast brać psa nie adoptowałeś dziecka albo nie przygarnąłeś bezdomnego człowieka??? Po co mieć psa i wydawać kasę na jego utrzymanie jak tyle ludzi jest głodnych, chorych? Quote
oliwkag2003 Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 Akrum napisał(a):no właśnie, a odpowiedzi chyba nie uzyskałam na zadane pytanie, które było kilka stron wcześniej. Przepraszam, ale jak widzisz wzmożony nalot na mnie całkowicie mnie pochłonął. W przerwach pomiędzy nalotami byłem z nim na spacerach. Powitał mnie już dziś rano machaniem ogona. Dostał też połowę dawki na odrobaczenie. Zachowuje się dużo bardziej spokojnie i nie jest już taki płochliwy jak kilka dni temu. Dzieci kręcą się blisko niego, ale nie zezwalam im na głaskanie i zbyt bliski kontakt. Pies musi być jeszcze wykąpany w ciągu tygodnia. Jutro idziemy z nim do weta, ponieważ zauważyłem u niego na przyrodzeniu jakieś jasne serum. Prawdopodobnie to jakieś zapalenie. Opuchlizna po kleszczach zeszła spod oka całkowicie i nie musiałem mu nic do oczu wkraplać. Pożerał też dzisiaj żeberka, pasztetową z prochami na robaki i wczoraj obgotowaną wątróbkę. Zlałem mu też skórę jakimś preparatem od weta na pchły, kleszcze itp. Nie wchodzi jeszcze do budy, ale poradzimy sobie z tym. To co? Uspokoiłem Was? ` Quote
Ulka18 Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 Człowiek jest ważniejszy i nie powinien być przyćmiewany czworonogami.Ales powiedzial madre zdanie :evil_lol: To jest forum o psach, jak ci nie pasuje, to wolna droga na inne np. dokarmiajace afrykanskie sieroty czy zbierajace na studnie czy inne 'sluszne' sprawy. Mozesz adoptowac za kilka USD biedakow z roznych stron swiata, wtedy zrobisz cos dla ludzi. Psy lepiej zostaw w spokoju. Nie da sie odebrac psa zgodnie z umowa adopcyjna, jesli takowa byla podpisana? To chyba powinno byc dosc proste. Nie wiem czy dom byl sprawdzany przed adopcja, ale to jakis cyrk jest :angryy: Gosciu pt. Oliwka sobie nie zdaje sprawy, ze piekne szczeniaki jego on'a moga za chwile wyladowac w schronach i umrzec z byle powodu! Tyle onkow czeka na adopcje w kazdym schronisku. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.