Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 422
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

IVV, nie wszystko o psach kanadyjskich wiesz. Córka mieszka w Kanadzie.Z ogłoszenia w necie znalazła szczeniaka do kupienia w miejscowości Elora, niedaleko Kitchener. Pojechałyśmy. Olbrzymia hala, w środku wydzielone pomieszczenia i boksy. W jednym z pomieszczeń boksy ze szczeniakami bez matek do adopcji. Tak na oko ok 30 szczylków różnych ras. Obok pomieszczenie podzielone na boksy a w nich ok 30-40 suk, każda w oddzielnym boksie najróżniejszych ras. Na wpół dzikie, rzucające się na siatkę i te ich oczy. Ja tego nigdy nie zapomnę! Do sprawdzenia. Ogłoszenia w necie szczeniaków różnych ras, oczywiście bez papierów. Nie powiem, czysto betonowo i nie śmierdząco ale ja te suki do końca życia będę pamiętac. Bo jeszcze 20lat temu w Kanadzie psy nie były popularne a teraz jest na psy moda i stąd takie przerażające hodowle.

Posted

mieszkam tu od ponad 20 lat i to co pisalam bylo o schronach nie o psudo hodowlach.te niestety sa wszedzie ,ale nie w takich ilosciach jak w PL. Przecietny pies w przecietnym domu w Kanadzie ma o wiele lepiej niz nie kjedno dziecko na swiecie. takie pseudo jak sa w koncu znalezione ,ludzie placa do 250000$ kary i czesot tez sa pozbawiani wolnosci ,nie wspomoinajac trabienia we wszystkich mediach. Jesli prawo o ochronie zwierzat stanie sie tak mocne w PL jak tu ,to wiele z nas bedzie moglo spac spokojnie:) i tego nam i wszystkom psiakom zycze!

Posted

Ale ja podejrzewam, że przepisy kanadyjskie nie zabraniają posiadania takiej ilości psów bo ta farma w Elorze ogłasza się oficjalnie w necie. Z punktu widzenia przecietnego człowieka /nie psiarza/ to psy miały tam pomieszczenie, zadaszone, czysto, duże boksy, dostawały jeśc. One nie miały tylko i aż miłości człowieka i bliskości z człowiekiem a watpię, czy jakiekolwiek prawo coś takiego jak miłośc zagwarantuje.

Posted

Witam wszystkich!
Jestem tu nowa.
Tak się składa, że w chwili obecnej ON czyli DIESEL przebywa u mnie.
Jest jeszcze bardzo zaspany, ale myślę, że wszystko będzie OK.
Mój mąż do tej pory jest u niego. Wraz z teściem montują mu kojec na naszej posesji.
Zobaczymy, co będzie dalej.

Posted

[quote name='Agata69']Diesel złapany, włąśnie zaczyna się wybudzać. Jest spokojny.

Janka psychicznie czuje się dobrze. Jest fajną, kochaną sunieczką. Jedyny problem to strach przed chodzeniem na smyczy. Będzie dobrze.[/QUOTE]
SUPER wiesci!!! :):):)
[quote name='Agata69']Diesel sie przebudził i spi dalej. Sedalinu dostał końska dawkę.
Jeszcze nie wiemy czy dom w którym jest jest domem na stałe czy tylko DT.[/QUOTE]
Moj Bidulek:*
[quote name='oliwkag2003']Witam wszystkich!
Jestem tu nowa.
Tak się składa, że w chwili obecnej ON czyli DIESEL przebywa u mnie.
Jest jeszcze bardzo zaspany, ale myślę, że wszystko będzie OK.
Mój mąż do tej pory jest u niego. Wraz z teściem montują mu kojec na naszej posesji.
Zobaczymy, co będzie dalej.[/QUOTE]
Witamy !:multi: Dieselek jest pieknym psem, mysle, ze bedzie rownie bardzo wdzieczny. Zawiódł sie strasznie na ludziach i musi sie nauczyc od nowa zaufać.... Mam wrazenie , ze juz zrezygnował w pewnym momencie, bał sie, nie uwazał, ze cos dobrego moze mu sie przytrafic, a tu jednak....:multi:. Bardzo bym chciala by znalazł dom staly, bo wierze, ze bedzie wiernym towarzyszem domowego ogniska :loveu:. Czekamy na dalsze wiesci! :multi::oops:

Dziekujemy!!!!

Posted

Postaram się na bieżąco relacjonować sytuację DIESLA.
Rzeczywiście pies jest PIĘKNY, a my z mężem uwielbiamy owczarki niemieckie pierwotnej budowy (tj. bez ściętego tyłka).
Nie wiemy jeszcze, czy będzie u nas przebywał tymczasowo, czy zostanie na stałe. Zależy to od wielu czynników. Tak czy inaczej zajmiemy się psem najlepiej, jak możemy - za własne pieniądze (kojec, buda, weterynarz i szczepienia, żarło).
Jak już się porządnie wybudzi i zaklimatyzuje u nas choć trochę, to zrobię mu fotki i tu powklejam.Sami ocenicie, czy ma godne warunki.

Posted

Musiałam odespać stres.

Teraz Dieslowi i jego ludziom potrzeba dużo spokoju. Im wiecej spokoju tym szybciej wszystko dobrze sie ułoży.

Dobrze że się zarejestrowaliscie, nie będę musiała zawracać wam co chwilę głowy pytaniami o sytuację.

Posted

[quote name='oliwkag2003']Postaram się na bieżąco relacjonować sytuację DIESLA.
Rzeczywiście pies jest PIĘKNY, a my z mężem uwielbiamy owczarki niemieckie pierwotnej budowy (tj. bez ściętego tyłka).
Nie wiemy jeszcze, czy będzie u nas przebywał tymczasowo, czy zostanie na stałe. Zależy to od wielu czynników. Tak czy inaczej zajmiemy się psem najlepiej, jak możemy - za własne pieniądze (kojec, buda, weterynarz i szczepienia, żarło).
Jak już się porządnie wybudzi i zaklimatyzuje u nas choć trochę, to zrobię mu fotki i tu powklejam.Sami ocenicie, czy ma godne warunki.[/QUOTE]


Z fotkami poczekaj, nie stresuj go. Wy w ogóle musicie go ignorować, cały czas zajęci swoimi sprawami, jeść dawać często ale w małych ilościach, jakies miłe słowo i znowu do swoich spraw. Niw wymuszajcie kontaktu. Sam powinien chcieć kontaktu, jak juz się przekona , że nic mu z waszej strony nie grozi i że jest ok. Wazne sa spacery. Spacer bardzo zbliża psa do człowieka, bo oto "idziemy razem na polowanie, stajemy się partnerami". Nie wiem czy odpieliscie mu smycz, zapomniałam wam powiedzieć, że na początku , w przypadku takich psów, wygodnie ja mieć cały czas przypiętą.
Z wszystkimi pytaniami zwracajcie sie do Elzy, wysałam Kubie nr tel.

Oliwkag i reszta rodziny - bardzo dziekuje Wam za chęć pomocy i współpracę.

Posted

Dobre wieści: DIESEL się obudził i o 5-tej rano odbył swój pierwszy krótki spacer na smyczy wkoło domu. Pies był spokojny, widać, że smycz mu nieobca, szedł bez problemu, wiedział jak iść, ale miał obawy, czy aby prowadzący nie zrobi mu krzywdy.

Posted

Ja dostane zawału przez tego psa. Od 6 rano tłukę się po domu, mysląc czy dacie sobie rade, czy Diesel nie wpadnie w panikę.
Z tego co piszesz widze że będzie dobrze. 3 dni obserwacji i dystansu psa, czwartego dnia zacznie się na dobre otwierać. Brawo Kuba i Oliwkag.

Posted

Spokojnie. Nie martw się. Będzie zadbany. Teraz mamy wakacje i trochę więcej czasu (jeśli w ogóle można mówić o wolnym czasie przy 2 małych dzieci). Kuba przyszedł do domu od niego po 1-wszej w nocy, a o 5 -tej znów do niego poszedł. No i teraz też tam jest. Z dzieciakami na razie nie będziemy do niego podchodzić. Trzymamy je na dystans, co nie jest łatwe. Zobaczymy, czy coś zje. Obok u sąsiada mieszka duża rasowa suka owczarka niemieckiego, więc jest szansa, że jak się dogadają - będzie miał kumpelkę ;)

Posted

[quote name='oliwkag2003']Spokojnie. Nie martw się. Będzie zadbany. Teraz mamy wakacje i trochę więcej czasu (jeśli w ogóle można mówić o wolnym czasie przy 2 małych dzieci). Kuba przyszedł do domu od niego po 1-wszej w nocy, a o 5 -tej znów do niego poszedł. No i teraz też tam jest. Z dzieciakami na razie nie będziemy do niego podchodzić. Trzymamy je na dystans, co nie jest łatwe. Zobaczymy, czy coś zje. Obok u sąsiada mieszka duża rasowa suka owczarka niemieckiego, więc jest szansa, że jak się dogadają - będzie miał kumpelkę ;)[/QUOTE]


No włsśnie zaczynam przestawać martwić sie az tak.
Diesel ma widzieć dzieciaki i to , że się o nie troszczycie. Dzieci nie powinny zwracać na niego uwagi, czym pokaża swoja wyższość nad nim. Wiem, łatwiej napisać niż wykonać, zwłąszcza z Łucją-Pchełką będzie ciężko.

Posted

[quote name='gorki330']brawo Agata[/QUOTE]


Akcję przeprowadziła Marysia i Mariusz. ja koordynowałam wszystko z domu, zaliczając przynajmniej dwa stany przedzawałowe. Kasia dzięki za wsparcie.

Posted

DIESEL -choć cały czas nieufny i wystraszony - daje się bez problemu pogłaskać i zbliżać mojemu mężowi. Byłam tam z dzieciakami. Bawiliśmy się w bezpiecznej odległości. ON cały czas leżał i czujnie obserwował. Wstawał tylko,by się napić. Nie jest agresywny.

Posted

[quote name='oliwkag2003']DIESEL -choć cały czas nieufny i wystraszony - daje się bez problemu pogłaskać i zbliżać mojemu mężowi. Byłam tam z dzieciakami. Bawiliśmy się w bezpiecznej odległości. ON cały czas leżał i czujnie obserwował. Wstawał tylko,by się napić. Nie jest agresywny.[/QUOTE]
Moj Kochany :*. Jeju .... To wspaniały Pies :) i taki rozsądny! Az dziw bierze, ze ktos zgotowal mu taki los i go porzucił:(, przeciez z tego co piszecie to pies bezproblemowy, usłuchany... Cudownie ze Twoj maż tak sie nim opiekuje :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...