michciu94 Posted June 20, 2010 Posted June 20, 2010 Witam! W tym topicu jest dokładnie opisane co i jak: http://www.dogomania.pl/threads/184025-4-letnia-suczka-padaczka?p=14520329#post14520329 Lecz dziś jak wróciłem z kościoła pies zaczął się trząść, wyszedłem z nim na dwór i cały czas psinka miała drgawki. Po ok. 5-10min zwymiotowała białą pianą z niestrawionym mięsem... poszedlem z nią do domu a tam zrobiła rzadką kupkę, wyszedłem z nią na dwór i tam też zrobiła - zdawało mi się, że są tam ślady krwi, raczej ciemnej. Pies od ok. miesiąca nie miał ataku, ani nic takiego :/ Teraz cały czas się trzęsie, leży i tak jakby jej się troszkę mięśnie napinały, ponieważ rusza łapkami i wiecie jak to wygląda... kurcze nei wiem co zrobić! Co to może być? Czy wety przyjmują w niedziele? jeżeli tak to czy mogą oni pomóc? co mogą zrobić? pomocy :( Quote
Iss Posted June 20, 2010 Posted June 20, 2010 heh prawdziwy wet z powołania pracuje w niedziele i zawsze pomoże jeżeli jest taka potrzeba. BTW nie rozumiem po co tracić czas na pisanie postów o pomoc do ludzi z innych miast, którzy także spędzają czas na forach. Przecież od forumowiczów nie uzyskasz pomocy, a klikając wciąż w odśwież i czekając na zbawienny post może się okazać, że na telefon do weta będzie już za późno. Quote
michciu94 Posted June 20, 2010 Author Posted June 20, 2010 Pisałem w poprzednim topicu, że to rodzice nie chcą nigdzie jechać... proszę Ich żeby zadzwonili, żebyśmy pojechali to mówią, że samo przejdzie... ehh! A pies cały czas ma drgawki :/ już ok. 1h Quote
Iss Posted June 20, 2010 Posted June 20, 2010 To lepiej zajmij się przekonywaniem rodziców. Forumowicze i tak w niczym Ci nie pomogą, tutaj potrzebny jest wet. Zadzwoń chociaż, powiedz jak wygląda sytuacja, przynajmniej fachowiec doradzi Ci jak dalej postępować. Zrozum, że forumowicze nie są lekarzami!!!!!! Quote
corrida Posted June 20, 2010 Posted June 20, 2010 Powiedz rodzicom, że podczas jednego z takich ataków suczka może zejść z tego świata. Nieleczona padaczka może mieć dużo gorsze skutki niż "faszerowanie" psa lekami. Twój pies jest chory, nie wiem czy akurat na padaczkę,bo jest szereg innych możliwości, ale na pewno potrzebuje fachowej oceny i pomocy. Te ataki to nie jest jednorazowy epizod, to już trwa jakiś czas. Nie godząc się na konsultację i leczenie rodzice przyczyniają się do cierpienia i być może śmierci zwierzęcia. Przekonaj ich najlepiej jak potrafisz, zanim będzie za późno. I napisz, co u suczki. Quote
michciu94 Posted June 20, 2010 Author Posted June 20, 2010 A więc może poł godziny po napisaniu ostatniego postu mojego wszystko wróciło do normy :) Suczka wzięła kapcie i już warczyła i jest OK... możliwe, że było to przez jakieś jedzenie/zatrucie etc., bo inne ataki wyglądały inaczej... do weta spróbuję z nią pójść bo trzeba na wściekliznę zaszczepić :) Quote
taks Posted June 20, 2010 Posted June 20, 2010 po co do weta - samo przejdzie . A jak nie przejdzie to trudno Najważniejsze zeby psa lekami nie faszerować... Juz chwilami mam dość:angryy: Quote
Iss Posted June 20, 2010 Posted June 20, 2010 taks napisał(a):po co do weta - samo przejdzie . A jak nie przejdzie to trudno Najważniejsze zeby psa lekami nie faszerować... Juz chwilami mam dość:angryy: taaaaa dobrze napisane, mam takie same odczucia ... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.