Onaa Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 mikoada napisał(a):To w takim razie wysyłam nr konta do leni i Renatalan, a jest ktoś chętny do wyłożenia za cioteczkę Poker?? Jeśli nie to ja założę :) Leni będzie za tydzień. Quote
Poker Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 zakładajcie za mnie, dzięki. szczepić można zazwyczaj po ok.7 dniach od kastracji.Ale nie ma co szaleć z tym.Jak dorosły pies dotychczas przeżyl bez szczepień, to znaczy,że ma już odporność nabytą w sposób naturalny. Quote
zerduszko Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 Poker napisał(a):zakładajcie za mnie, dzięki. szczepić można zazwyczaj po ok.7 dniach od kastracji.Ale nie ma co szaleć z tym.Jak dorosły pies dotychczas przeżyl bez szczepień, to znaczy,że ma już odporność nabytą w sposób naturalny. Mi weci po szczepieniu zalecali 2 tyg. odstępu od kastracji. Quote
Onaa Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 Czyli szczepienia to byłyby już w dt. Czyli potrzebne byłyby pieniążki na jedzonko, wizyte u veta (bo pewnie trzeba bedzie jakiś przegląd psiak zrobić, chyba że to z uwagi na zabieg, zrobi już vet tutaj przed kastracją ) oraz szczepienia. Quote
kameralna Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 Dogo07 napisał(a):Czyli szczepienia to byłyby już w dt. Czyli potrzebne byłyby pieniążki na jedzonko, wizyte u veta (bo pewnie trzeba bedzie jakiś przegląd psiak zrobić, chyba że to z uwagi na zabieg, zrobi już vet tutaj przed kastracją ) oraz szczepienia. Ja też słyszałam, że szczepienia można wykonać 2 tyg. po zabiegu. Myślę, że nie będzie z tym problemu. Jeśli lokalny wet nie wyjechał na urlop, to będę mogła zamówić wizytę domową. Przez pierwsze tygodnie chciałabym, żeby Sajmon oswajał się z nowym domem, miał jak najwięcej spokoju i ciszy. Żadnych wyjazdów, żadnych zmian. Bardzo proszę, żeby weterynarz dokładnie obejrzał Sajmona i wydał opinię co do jego stanu zdrowia. Czy piesek był odrobaczany? *** nie mogę wysłać wiadomości do Dogo07 ani Klaudus a bardzo bym chciała ;) Quote
Onaa Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 Kameralna, miałam po prostu zapchaną skrzyneczkę, ale już jest ok. :). Jak dla mnie to ta skrzynka na pw jest za mała. Quote
Klaudus__ Posted July 6, 2010 Author Posted July 6, 2010 Sajmona mogę wziąść do siebie, chociaż Ada chyba by Go zabrać wolała,bo Jej sunia różnie suki toleruje. Chciałabym jednak jak najbardziej ograniczyć Mu wrażenia, obawiam się Jego jazdy autem. Dlatego wolałabym Go wziąść samego. Bez podwójnego stresu. Oczywiście chłopak był odrobaczany. Bo przy tym akurat byłam. Quote
mikoada Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 Ja wstępnie umówiłam kastrację na piątek, mam tylko zadzwonić do wetki czy rano czy raczej w godzinach popołudniowych. Ważne jest żeby Sajmon nic nie jadł w dzień zabiegu i dlatego myślałam, żeby zabrać go już w czwartek...ja w piątek będę w Pszczynie i mogłabym go zabrać na kastrację, ale Klaudia jeżeli chcesz małemu oszczędzić stresu to nie wiem jak to rozwiązać?? Quote
kameralna Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 Dziewczyny, bardzo Wam dziękuję :loveu: Dzięki Wam Sajmon będzie bezpieczny :fadein:. A więc kastracja w piątek? Nie usiedzę chyba na miejscu... A we czwartek będę wyczekiwać, jak wariatka na wieści, co robi, jak się zachowuje, czy Ada i/lub Klaudia dają radę :roll: Zastanawiałam się, jak jest z jego wypróżnianiem, czy Sajmon w ogóle wychodził z budy czy był zawsze tak wystraszony, że nie udawało mu się wyjść na siuśki? Klaudio, jak on wyglądał podczas Twojej ostatniej wizyty? Zamówiłam już dla niego posłanie, sprzedawca obiecuje szybką wysyłkę ale nie wiem czy poczta da radę dostarczyć ją jeszcze w tym tygodniu. Zobaczymy, w razie co wykombinuję inną opcję ;) Quote
Klaudus__ Posted July 6, 2010 Author Posted July 6, 2010 Ada czwartek odpada . Jutro lub piątek. Kameralna On wychodzi się załatwić. Ma czysto w budzie. I cały czas siedzi w jednej... To chyba Jego 4-kąty... Quote
mikoada Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 bazarek dla pszczyńskich psiaków, jeszcze w trakcie tworzenia, ale zerknijcie proszę http://www.dogomania.pl/threads/188712-w-trakcie-!!!?p=14994758#post14994758 :) Quote
kameralna Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 To może ta kastracja jutro? Jeśli weterynarz stwierdzi, że Sajmon jest zdrowy i wszystko jest w porządku. Sajmon miałby więcej czasu na wygojenie przed podróżą. Teraz tylko, czy mogłybyście go zabrać po zabiegu? Te Twoje głaski Klaudia, to dla niego jakaś cudowna, nieznana przyjemność. Ale już niedługo będzie rozpieszczany regularnie :) Oby bazarek miał branie :kciuki::kciuki:. Widzę, że są hity! Quote
mikoada Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 Mogę jutro zadzwonić do wetki i spróbować umówić Sajmonka na kastrację, ale ważne jest żeby Sajmon nic nie jadł (musi być na czczo) no i niestety nie mam jutro autka żeby malucha zawieźć na zabieg :( Quote
kameralna Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 mikoada napisał(a):Mogę jutro zadzwonić do wetki i spróbować umówić Sajmonka na kastrację, ale ważne jest żeby Sajmon nic nie jadł (musi być na czczo) no i niestety nie mam jutro autka żeby malucha zawieźć na zabieg :( Hmm... Czyli nie da się. Quote
elinka Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 Dziewczyny, jutro kastracja to dla Sajmonka najlepsza opcja. Z Pszczyny do Żor jest tylko 20km. Może jednak postarajcie się coś wykombinować. Jak nie ma auta to może dowiózł by go ktoś do weta autobusem? Wiem, że chłopak jest strachliwy, ale może być tak, że już po kilku minutach od opuszczenia schronu humor psiakowi się poprawi. Przecież już nie raz tak bywało. Quote
mikoada Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 Hmmm powiem tak autko będę miała ale dopiero w godzinach popołudniowych, tj. ok. 15 może 17. Wiem, że wetka przyjmuje do godziny 19, może jakoś udałoby się to zorganizować, ale tak jak pisałam wcześniej Sajmon nie może nic jeść a niestety jak będzie w schronie nie mamy 100% pewności :( Quote
kameralna Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 elinka napisał(a):Dziewczyny, jutro kastracja to dla Sajmonka najlepsza opcja. Z Pszczyny do Żor jest tylko 20km. Może jednak postarajcie się coś wykombinować. Jak nie ma auta to może dowiózł by go ktoś do weta autobusem? Wiem, że chłopak jest strachliwy, ale może być tak, że już po kilku minutach od opuszczenia schronu humor psiakowi się poprawi. Przecież już nie raz tak bywało. Ja też tak myślę ale jestem daleko i niestety nie mogę działać. Dziewczyny, co tu zrobić :hmmmm: Quote
Klaudus__ Posted July 6, 2010 Author Posted July 6, 2010 Dziewczyny to nie takie proste... Próbowałyście kiedyś chodzić z psem który boi się własnego cienia? A gdzie tam autobus z obcymi ludzmi. Mi godzinę temu w aucie poszedł blok - mam prze!#!@#$%^&*( Quote
elinka Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 Wiemy, ale w tym autobusie Sajmonek by jechał tylko pół godziny, będzie też miał parę dni czasu na resocjalizację, a jeśli będzie kastrowany dopiero w piątek to całą sobotę będzie jechał w bólu i do tego aż w trzech obcych samochodach. Quote
kameralna Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 elinka napisał(a):Wiemy, ale w tym autobusie Sajmonek by jechał tylko pół godziny, będzie też miał parę dni czasu na resocjalizację, a jeśli będzie kastrowany dopiero w piątek to całą sobotę będzie jechał w bólu i do tego aż w trzech obcych samochodach. W sobotę będzie i ból i stres. To naprawdę za dużo na psa w takim stanie. No chyba, że transport wypadnie w poniedziałek. Quote
zerduszko Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 elinka napisał(a):Wiemy, ale w tym autobusie Sajmonek by jechał tylko pół godziny, będzie też miał parę dni czasu na resocjalizację, a jeśli będzie kastrowany dopiero w piątek to całą sobotę będzie jechał w bólu i do tego aż w trzech obcych samochodach. W jakim bólu? Nie przesadzajmy, u samca to tylko zbieg i jak jest na lekach p.bólowych, to do 3 h po fruwa jak ptaszek ;) Nie wiem czy wiecie, że dwa czy trzy dni po kastracji pies musi dostać kolejną dawkę antybiotyku/p.bólowych podskórnie. To jest proste do wykonania samemu, jak wszytsko goi sie ok, to ja nie jeżdżę do weta i sama robię zastrzyk. Quote
kameralna Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 zerduszko napisał(a):W jakim bólu? Nie przesadzajmy, u samca to tylko zbieg i jak jest na lekach p.bólowych, to do 3 h po fruwa jak ptaszek ;) Nie wiem czy wiecie, że dwa czy trzy dni po kastracji pies musi dostać kolejną dawkę antybiotyku/p.bólowych podskórnie. To jest proste do wykonania samemu, jak wszytsko goi sie ok, to ja nie jeżdżę do weta i sama robię zastrzyk. Robiłam zastrzyki podskórne króliczkom i swojej suni. Dam radę. Czy wet Sajmonka wyposaży w ten niezbędnik? O tym nie możemy zapomnieć! Quote
zerduszko Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 kameralna napisał(a):Robiłam zastrzyki podskórne króliczkom i swojej suni. Dam radę. Czy wet Sajmonka wyposaży w ten niezbędnik? O tym nie możemy zapomnieć! Ja zawsze dostaję, to jest już w cenie zabiegu. Quote
kameralna Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 To dobrze. wszystkiego musimy dopilnować. Zerduszko, czy po kastracji jest zdejmowanie szwów. Mam doświadczenia tylko ze sterylizacją suczek, nie wiem jak to jest u chłopców. Quote
zerduszko Posted July 7, 2010 Posted July 7, 2010 kameralna napisał(a):To dobrze. wszystkiego musimy dopilnować. Zerduszko, czy po kastracji jest zdejmowanie szwów. Mam doświadczenia tylko ze sterylizacją suczek, nie wiem jak to jest u chłopców. Nasza wetka zakłada rozpuszczalne samcom. Tak na 99% ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.