danka4u1 Posted July 17, 2010 Posted July 17, 2010 [quote name='Klaudus__'] I wierzę,że każdy z Was co siedzi przed kompem i tylko czyta myśli sobie "ta to chyba wszystko w d!@#$%^e ma... I jeszcze jestem przez to tą złą. KLAUDUS, nikt nie myśli o Tobie, że jesteś ta zła lub masz wszystko w d...e ! Dziewczyno, Ci, którzy chociaż trochę znają sytuację takiego człowieka ofiarnego i pełnego poświęcenia, jak TY, wiedzą, co to znaczy, jak to praca, ciągłe starania, załatwianie, STRES. MY CI WSZYSCY BARDZO DZIĘKUJEMY ZA TO, CO ROBISZ, a jeśli ktos myśli inaczej to żyje chyba na księżycu :mad: Jesteśmy z Tobą, chociaż z drugiej strony monitora i nie zawsze tam, gdzie wskazuje nazwa miejscowości pod avatarem....czasem nieco dalej. Ja posyłam Ci dobre myśli; tyle mogę; przykro mi:shake: Quote
mikoada Posted July 17, 2010 Posted July 17, 2010 Sprawa faktury została już wyjaśniona. W poniedziałek wysyłam ją priorytetem do nabywcy. Dziękuję za pomoc :) Quote
Renatalan Posted July 17, 2010 Posted July 17, 2010 czytam i nie wierze, myslałam że jak dziś siądę do kompa zobaczę Sajmonka zdjęcia z byłymi i obecnymi właścicielami, a tu szok. Jest sobota i nawet się nie odezwali że chcieli ale już nie, bo jednak mysleli że może ale jednak...itp. Ale nic ani słowa po prostu więcej się nie odezwali? Może to był jakiś idiotyczny żart no bo przecież dorosli i normalni ludzie to chyba by tak nie zobili. Brak słów. Jak się miewa Sajmonek idzie troszkę odwilży w upałach więc i pieski troche złapią oddechu. Quote
Atomowka Posted July 17, 2010 Posted July 17, 2010 Klaudia a nie masz nr tel do tych "właścicieli" Sajmona albo to tej ich znajomej? Pytanie pewnie głupie bo jak byś miała to byś do nich zadzwoniła ale wole się upewnić. Ja Cię Klaudio nie znam ale jesteś CUDOWNĄ OSOBĄ:loveu: Staram się być na Twoich wątkach, i choć wiele nie pomagam to chociaż je podnoszę i wspieram duchowo bo to co robisz jest cudowne Quote
kameralna Posted July 18, 2010 Posted July 18, 2010 Atomowka napisał(a):Klaudia a nie masz nr tel do tych "właścicieli" Sajmona albo to tej ich znajomej? Pytanie pewnie głupie bo jak byś miała to byś do nich zadzwoniła ale wole się upewnić. Ja Cię Klaudio nie znam ale jesteś CUDOWNĄ OSOBĄ:loveu: Staram się być na Twoich wątkach, i choć wiele nie pomagam to chociaż je podnoszę i wspieram duchowo bo to co robisz jest cudowne Atomówko, uważasz, że ci państwo nie pamiętają, że odnalazł się ich pies? Co dałoby wydzwanianie do nich czy do tej ich znajomej? Nie odezwali się - TO JEST ICH ODPOWIEDŹ. Nawet gdybym znała ich adres domowy, nie pojechałabym tam z Sajmonem. Ludzie są niezainteresowani. Trzeba to wreszcie przyjąć do wiadomości. Wpychanie im Sajmona (przy założeniu, że to ich pies) na siłę może mieć wyłącznie tragiczne konsekwencje. Pozbędą się psa! Quote
danka4u1 Posted July 18, 2010 Posted July 18, 2010 [quote name='kameralna'] ci państwo nie pamiętają, że odnalazł się ich pies? Nie odezwali się - TO JEST ICH ODPOWIEDŹ.:placz::placz: :shake:Ludzie są niezainteresowani. Trzeba to wreszcie przyjąć do wiadomości.:shake: Wpychanie im Sajmona (przy założeniu, że to ich pies) na siłę może mieć wyłącznie tragiczne konsekwencje.:placz: Pozbędą się psa!:placz: Proszę, proszę - zdecydujmy coś konkretnego, bo to co pisze kameralna i wszystkie niejasności, moga mieć TRAGICZNE NASTEPSTWA DLA SAJMONA :placz: A przecież tyle wysiłków i pracy włożyłyście w to, by uratować go..TO ma pójść na marne? Wasz czas, praca, poświęcenie kosztem własnego życia, serce.. Quote
kameralna Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 Dwukrotnie prosiłam o odpowiedź, ponieważ jej ni otrzymałam pytanie ponawiam po raz trzeci: Do Klaudii: W tej chwili wciąż jeszcze trzymam miejsce dla Sajmonka, jeśli podjęłaś już decyzję co do ulokowania go gdzie indziej, to koniecznie napisz. Pomoże mi to w planowaniu swoich działań. Jeśli jednak, Sajmon ma do mnie przyjechać, także proszę o konkrety (kiedy ma to nastąpić?). Quote
Figu Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 Mam nadzieję że sprawa domniemanych właścicieli Sajmonka szybko się wyjaśni - i to na korzyść psiaka. Jeśli to nie oni lub okażą się bee, to w niedzielę lub wtorek oferuję transport. mój telefon na wszelki wypadek: 606262956, 882225522 Quote
mikoada Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 Zapraszam na książkowy bazarek z którego ewentualny dochód zostanie przekazany na Skarpetę pszczyńskich psikaów http://www.dogomania.pl/threads/189387-Bazarek-ksi%C4%85%C5%BCkowy-na-Skarpet%C4%99-dla-pszczy%C5%84skich-psiak%C3%B3w-do-01.08.-godz.-24?p=15054649#post15054649 Quote
Klaudus__ Posted July 19, 2010 Author Posted July 19, 2010 Nie pisałam tu nic,bo nie chciałam zapeszać. Ale teraz już mogę spokojnie pisać. Dostałam wczoraj telefon w sprawie Toudiego, który niestety został z Punktu zabrany - psiak bardziej wystraszony niż Sajmon i Cykor do kooopy wzięci. Przez tel wydawali się spoko - na dzisiaj byłam umówiona na wizytę. Pojechałam - mili Państwo długo rozmawialiśmy. Wyjaśnili dlaczego chcą psiaka z bagażem strachu. Sami mieli przez 14 lat psa znalezionego w lesie - skatowanego przywiązanego do drzewa. Widząc człowieka sikał pod siebie - zaufał Im i obdażył taką miłością, bez której później nie da się żyć. Niestety kilka tygodni temu zasnął i się nie obudził. Staruszek. Leczyli Go u mojego weta. Pokazali książeczkę, zdjęcia wszędzie dookoła, płacz przy wspomnieniach. Zaproponowałam Sajomonka - bardzo się spodobał - nawet bardzo bardzo. Powiedzieli,że poświęcą Mu tyle czasu ile będzie trzeba. I ja wierzę. Nie mogli się doczekać, więc dzisiaj zabrali Go do domu. Jak po Niego przyjechali to jeszcze ponad godzinkę siedzieliśmy i rozmawialiśmy. Przez pierwsze kilka dni umówiliśmy się na kontakt tel - żeby Sajmon mnie nie widział... Chciałabym Wam wszystkim bardzo mocno podziękować za pomoc. Szczególnie Tobie Kameralna. Żałuję,że nie mogłaś otoczyć Go troskliwą opieką, ale zapewne skorzysta na tym inna bieda. Quote
kameralna Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 Tak myślałam, że Sajmon jest już u kogoś innego. Ale już chyba od dawna. W takim razie czekamy na zdjęcia szczęśliwego Sajmona z jego nowego domu :). Wszyscy bardzo chcą go wreszcie zobaczyć :multi: Szkoda, że nikt nie miał szansy włączyć się do pomocy a było kilka chętnych osób. O każdej decyzji dowiadywaliśmy się już po fakcie, z dużym opóźnieniem. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że klamka zapadła już ze 2 tygodnie temu. Zapisuje ten wątek w swojej pamięci, jako równie nieodgadniony, co "Pulp Fiction" ;) Quote
Klaudus__ Posted July 20, 2010 Author Posted July 20, 2010 No niestety osoby zainteresowane pojawiły się w niedziele, wizytę zrobiłam wczoraj i wczoraj również jakąś godzinkę po mojej wizycie pojechał do domku Quote
kameralna Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 [quote name='Klaudus__']No niestety osoby zainteresowane pojawiły się w niedziele, wizytę zrobiłam wczoraj i wczoraj również jakąś godzinkę po mojej wizycie pojechał do domku Zapewne zrobiłaś zdjęcia Sajmona w nowym domu z jego nowymi właścicielami. Wszyscy je robią. Zamieść je koniecznie na wątku, inaczej jeszcze ktoś może pomyśleć, że to baśń z ksiąg Andersena a nie prawdziwa i udokumentowana historia szczęśliwej adopcji. Czekamy :fadein: Quote
mikoada Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 oj oj a ile tutaj złośliwości :shake: a już chciałam Cię kameralna zapytać czy skoro Sajmon do Ciebie nie przyjechał przygarnęłabyś inną pszczyńską bidę na DT bo jest duże zagrożenie ich wywozu do Mysłowic w związku z wczorajszą akcją, ale może jednak lepiej nie pytać... Quote
kameralna Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 Ado, jakie złośliwości? Wszyscy, którzy kibicowali Sajmonkowi chcą zobaczyć, że wreszcie jest szczęśliwy. Quote
mikoada Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 Zgadzam się z Tobą, ale te baśnie i Pulp Fiction mogłaś darować...Czy Ty uważasz, że Klaudia robi cokolwiek żeby zaszkodzić psiakom, ja jestem na miejscu i kilkakrotnie spotkałam się z nią i byłam u niej w domu i wierz mi, że tak nie jest... Quote
zerduszko Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 A prawda jest taka, ze Klaudia psa zjadła i teraz kręci ;) Pierwsze słyszę, żeby tak wszyscy robili zdjęcia przy przekazaniu zwierzaka, kiedy jest mnóstwo innych rzeczy do zrobienia i obgadania. Quote
kameralna Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 Mówię o swoich wrażeniach, zadaję pytania. To wszystko. O zdjęcia proszę także w imieniu swojej córki, która postanowiła odłożyć wyjazd, by pomagać mi w oswajaniu i dbaniu o Sajmonka, jest bardzo ciekawa co u pieska. Wszyscy chcemy się radować jego szczęściem. Pamiętasz wątek Parysa czy Szaraczka? Okrzykom radości nie było końca :) I są aktualne fotorelacje. Super! Quote
zerduszko Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 Ale jeśli zdjęć nie ma, to nikt Ci ich nie wyczaruje. Nie rozumiem do kogo i o co masz żal. Chyba psów szukających DT nie brakuje? Quote
kameralna Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 Zerduszko, ja nie mam żadnego żalu. Ja pytam tylko o zdjęcia. Co w tym dziwnego i dlaczego Cię to tak wzburzyło? Quote
zerduszko Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 Każdy Twój post jest przepełniony żalem, wręcz złośliwy. Ty nie pytasz, tylko stwierdzasz. To świadczy ewidentnie o tym, ze masz żal, szkoda Ci że nie przyjechał do Ciebie na DT. To jest dopiero matrix :p Szkoda, że nikt nie miał szansy włączyć się do pomocy a było kilka chętnych osób. Quote
kameralna Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 Odpowiedziałam na apel o pomoc dla psa w potrzebie. Zaproponowałam to, co mogłam - dom. Pytałam o termin przyjazdu, bo muszę zaplanować swoje dalsze działania (w kolejce czeka już inny piesek). Prosiłam o dobrą komunikację i współpracę. Tak, jak pisałam - to podstawa przy każdym działaniu. Pytałam o to, jak się ma Sajmon, chciałam wiedzieć co z jego losami - pytały i inne osoby. To nie powinno dziwić. Wreszcie proszę o zdjęcia. Nie spodziewałam się, że tak oburzę tą prośbą. Jestem pewna, że Klaudia zamieści fotki. Kto by nie chciał pokazać szczęśliwego pycholka, zwłaszcza jak sam znalazł mu dom? Pozdrawiam wszystkich :) A kto pierwszy odwiedzi Sajmona niech go ode mnie wymizia czule :loveu: Quote
mikoada Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 To, że poprosiłaś o fotki to mnie akurat nie oburzyło bardziej to w jaki sposób i w jakim tonie to zrobiłaś...Za to, że chciałaś dać Sajmonkowi DT ja osobiście bardzo Ci dziękuję, również uważam, że dobra komunikacja jest bardzo potrzebna, ale czasami po prostu się nie udaje co zrobić... Quote
zerduszko Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 Sporo akcji na dogo działa na wariackich papierach, bo takie są warunki. My się możemy albo dostosować, albo fochy strzelać. Przyjazd mojego poprzedniego tymczasa też był z przeszkodami. Żeby nie marnować czasu wzięłam w międzyczasie inną bidę, bo końca przeszkód widać nie było - ale był stres jak mi dziewczyny napisały, że ten drugi może przyjechać szybciej niż się umawiałyśmy ostatnim razem.... Quote
Erica Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 Ada - jaka akcja? Jak nie możesz pisać tu to wyślij mi PW. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.