Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 393
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

danka4u1 napisał(a):
Ten masz podlinkowany, działaj


kurczę, ale ja właśnie podlinkowany próbowałam ściągnąć z wątku..
spróbuję jeszcze raz...

Posted

danka4u1 napisał(a):
Ten masz podlinkowany, działaj

Guzik prawda, w poscie mój banerek nie jest aktywny...nie wiem, dlaczego są problemy z wstawianiem, bo mnie się to nigdy nie zdarzało...cała noc przed Tobą Figu, a jutro niedziela..działaj, działaj..

Posted

Figu napisał(a):
eee?? jest instrukcja obrazkowa?


[URL="http://adres_watku"][IMGx]adres_zdjecia[/IMGx][/URLx]

Czerwone x do usuniecia.

Przykład;

[URL="http://www.dogomania.pl/threads/184498-Akcja-STERYLIZACJA-%28by-bezdomniak%C3%B3w-by%C5%82o-mniej%29"][IMGx]http://lh6.ggpht.com/_IWPSfgJ1xzk/S9_6ZOGCBUI/AAAAAAAAB38/_oCxRsV9YlA/sterylki.jpg[/IMGx][/URLx]

Posted

A ja bardzo proszę Klaudię, żeby napisała w wolnej chwili choćby dwa zdanka na temat Sajmonka. Jak się biedaczek czuje? Czy dostał już drugi zastrzyk przeciwbólowy. Martwię się o biedaka.

Posted

mikoada napisał(a):
Ja próbowałam się dzisiaj skontaktować z Figu telefonicznie, niestety się nie udało. Dopiero teraz weszłam na wątek i szczerze powiem przykre jest to co tu czytam. Wierzcie Klaudia ma naprawdę bardzo dużo na głowie, chore psiaki w domu, co chwila telefony, psiaki z punktu oraz od nieodpowiedzialnych ludzi z Pszczyny. Jak byłyśmy na kastracji Sajmona to średnio co 10-15 minut dzwonił telefon, jestem bardzo ciekawa czy wszyscy byliby to w stanie wytrzymać. To, że Klaudia nie zawsze ma czas napisać na dogo co się dzieje wcale mnie nie dziwi, ja jak chcę się na cito czegoś dowiedzieć po prostu do niej dzwonię...polecam


Skoro Klaudia jest tak zajęta to czy możecie jutro ją zastąpić i kupić Pusi na drogę tę tabletkę na chorobę lokomocyjną? Oraz proszę, przypilnujcie, aby Klaudia po zapłaceniu opłaty schroniskowej za Pusię nie zapomniała przekazać razem z sunią pozostałych uzbieranych na sunię pieniążków, ponieważ trzeba zapłacić za transport Pati-C, a ja zawsze dawałam jej pieniążki od razu po przywiezieniu psa do ręki. No, i jeśli Pusia ma książeczkę zdrowia z wpisami o szczepieniach to też o nią poproszę. A co z umową adopcyjną? Czy schronisko w Pszczynie spisuje umowy z DT?

Posted

Nic złego się nie dzieje.
Dzisiaj Sajmon został potraktowany preparatem na kleszcze.
Ma spory apetyt - je gotowany ryż z warzywami.
Ma też do dyspozycji suchą karmę.
Cały czas sobie poleguje w swoim posłanku.
Czekamy na telefon.
Chociaż mam dzisiaj jakiś mało optymistyczny dzień.
Zresztą nie od dzisiaj, a od kilku dni...

Posted

Dzięki Klaudus za wiadomości. Sajmon ma liczną grupe fanów, ale nie wszyscy piszą..Dzięki za opiekę i starania dla Sajmonka, a o optymizm przynajmniej na dogo...jakoś trudno ostatnio po lekturze kilku wątkow. Nic to...róbmy dalej swoje, co kto może i potrafi.
Dzięki jeszcze raz za Sajmonka Tobie i wszystkim tak ofiarnym dziewczynom.

Posted

[quote name='Klaudus__']Nic złego się nie dzieje.
Dzisiaj Sajmon został potraktowany preparatem na kleszcze.
Ma spory apetyt - je gotowany ryż z warzywami.
Ma też do dyspozycji suchą karmę.
Cały czas sobie poleguje w swoim posłanku.
Czekamy na telefon.
Chociaż mam dzisiaj jakiś mało optymistyczny dzień.
Zresztą nie od dzisiaj, a od kilku dni...




Cichutko czekałam na wieści, fajnie że napisałaś :fadein: Cieszy mnie ten apetyt Sajmonka. Widać, że chłopak doszedł już do siebie po zabiegu. Pogoda prawdziwie letnia, upały nie odstępują, ciężko cokolwiek robić. Chciałabym napisać "odpoczywajcie sobie" (najlepiej w cieniu jakiegoś rozłożystego drzewa) ale o ile jest to do zrealizowania w przypadku Sajmona, to w Twoim już chyba nie (ta mnogość zajęć). Tak czy owak, uważajcie na słońce.
Ciekawe, czy ci państwo się odezwą :roll: Wspominałaś chyba że właśnie w środę mieli wracać?

Posted

Poker napisał(a):
miejmy nadzieję,że państwo nie wytną numeru i wezmą Sajmonka.


I tu rodzą się pytania:
1. kiedy nastąpi identyfikacja "cz to ich pies"
2. jeśli to ich pies, czy go przyjmą?
3. jeśli to nie ich pies, czy chcą go zaadoptować?

Ciekawe, czy dzisiaj zadzwonią? Obiecali Klaudii wrócić wcześniej z wczasów i pokazać zdjęcia ich zagubionego psa.
Czekamy.

Posted

Ja też myślę, że jedyne, co możemy w tej sytuacji zrobić, to czekać. Nie należy niczego wymuszać na tych ludziach.
Jeśli rzeczywiście zależy im na odnalezieniu swojego psa, skontaktują się z Tobą i będą chcieli zobaczyć Sajmona. No chyba, że tak naprawdę nie szukają a ich znajoma, która rozpoznała Sajmona zrobiła im wilczą przysługę "odnajdując" niechcianego...

Posted

[quote name='kameralna']. No chyba, że tak naprawdę nie szukają a ich znajoma, która rozpoznała Sajmona zrobiła im wilczą przysługę "odnajdując" niechcianego...
Tak tez może być :shake: W ten sposób moja siostra ma małego , kochanego pieska, bo sąsiadom znudził się prezent dla dziecka pod choinkę...teraz udają, że nie znają go wcale. A i pies jakoś nie biegnie do nich z merdającym ogonkiem z radośći:shake:

Posted

[quote name='danka4u1']Tak tez może być :shake: W ten sposób moja siostra ma małego , kochanego pieska, bo sąsiadom znudził się prezent dla dziecka pod choinkę...teraz udają, że nie znają go wcale. A i pies jakoś nie biegnie do nich z merdającym ogonkiem z radośći:shake:


No brak słów dla takiego postępowania :angryy:
W tym przypadku piesek szczęśliwie znalazł kochający dom. A jak będzie z Sajmonem :roll:
Zakładam też taką sytuację, że potencjalni właściciele pod presją znajomych mogą udawać, że chcą wyrzuconego przed wyjazdem pupila i przyjmą go znowu a potem... po cichu znowu wyrzucą :shake:
Obym się myliła!

Posted

Nie daję rady czasowo i przy tym upale czytać watku " do tyłu"- czy ci ludzie mieszkają gdzieś w pobliżu, tak by można było czasem delikatnie sprawdzić, jaki jest jego los...

Posted

Naprawdę,że czasem aż ciężko uwierzyć w głupotę DOROSŁYCH ludzi.Na kogo tacy wychowają własne dzieci.Przeraża mnie to,że ludzi naprawdę dorosłych,nie wiekiem,jest garstka.Sama w kręgu swoich znajomych znam dosłownie może 3-4 osoby dojrzałe spośród kilkuset z jakimi się zetknęłam.Niedojrzałość do granic głupoty czy opóźnienia w rozwoju.Takiego Sajmonka to ja bym za żadne skarby nikomu nie oddała.Ma taką mądrą mordkę.Gdyby nie to,że sama nie mam własnego domu,tylko wynajmuję w bloku,to bym zawnioskowała o niego.A tak to niestety w bloku i na wynajmie dwa psy nie wchodzą w grę.Mam psiaka o identycznej psychice-kochane psisko.Wierne,wdzięczne jak żaden mój poprzedni.Ze schroniska.
Mam go ogłaszać?Jeśli tak to dajcie tekst i namiary do ogłoszeń.Powrzucam gdzie zdążę,wydrukuję w kolorze i porozwieszam.
Ja z powodu mojego poprzedniego psa,to przez wiele lat nie wyjeżdżałam nawet na wczasy,bo jego nie mogłam wziąć (z racji psychiki-bardzo agresywny do innych psów,suk,szczeniąt i nadpobudliwy-ciągle musiał coś broić-kopał doły,polował na inne psy,prowokował walki itd.-w skrócie zniszczył by ludziom wypoczynek).Nie wiem jak ludzie mogą porzucać swoje psy-to musi być jakieś głębokie upośledzenie moralności i uczuciowości,a skoro problem bezdomności psów jest tak duży,to znaczy,że przyszło nam żyć w czasach psychopatyzacji społeczeństwa.

Posted

danka4u1 napisał(a):
Nie daję rady czasowo i przy tym upale czytać watku " do tyłu"- czy ci ludzie mieszkają gdzieś w pobliżu, tak by można było czasem delikatnie sprawdzić, jaki jest jego los...


Wiem tylko tyle, ile napisała na wątku Klaudia. Sajmon po kastracji został przez nią zabrany na 2 godz. do pracy, tam zobaczyła go klientka, która stwierdziła, że to pies jej znajomych. Byli opiekunowie Sajmona mieli zadzwonić w jego sprawie do Klaudii, jak wrócą z wczasów (rozumiem, że wcześniej się z nią skontaktowali, bo obiecywali pokazać zdjęcia ich pieska). Nie wiem skąd są ci państwo. Może Klaudia wpadnie na wątek, to pewnie nam więcej powie.

Zuzka, masz serce dziewczyno :loveu:. Każdy piesek chciałby się u Ciebie zadomowić :) ale z ogłoszeniami trzeba się chyba wstrzymać. Ja zaproponowałam dt dla Sajmonka i też czekam.

Posted

[quote name='Zuzka2'].
Mam go ogłaszać?Jeśli tak to dajcie tekst i namiary do ogłoszeń.Powrzucam gdzie zdążę,wydrukuję w kolorze i porozwieszam..

Zuzka2, Twój post to post CZŁOWIEKA. Mam identyczne zdanie na temat, który poruszyłaś.
:multi: ZWRÓĆCIE UWAGĘ NA PROPOZYCJĘ Zuzki:multi:

Posted

Jak można wyjechać na wczasy jeśli zaginął mi pies?A jeśli ta ich znajoma zna dobrze ich psa,bo go rozpoznała,to zapewne ma ich nr tel lub jest w stanie bez problemu go ustalić.Jeśli mają już nr tel ws znalezionego Sajmona,to jak mogą spokojnie czekać na koniec wczasów,nawet nie zadzwonić,przeprosić,podziękować za przechowanie psa i opiekę nad nim?
Ci ludzie nie zasługują na takiego psa.
Jak po kilku latach w końcu dałam się przekonać do wyjazdu tygodniowego w wakacje z opcją pozostawienia mojego poprzedniego,trudnego psa pod opieką mamy,to pierwsze dni były koszmarne-nie mogłam sobie znaleźć miejsca,wisiałam na telefonie co wieczór jak on się miewa,czy ma świeżą wodę itd.Jak można spokojnie się wczasować,gdy mój pies jest z obcymi mu ludźmi,boi się pewnie,stresuje nową sytuacją itd.Nie wiem skąd się biorą takie taborety.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...