mikoada Posted July 9, 2010 Posted July 9, 2010 Już po zabiegu wszystko przebiegło prawidłowo. Sajmonek dochodzi teraz do siebie u Klaudii. Chłopak już jest co raz bardziej śmielszy, fantastycznie merda ogonkiem :) Wetka obejrzała Sajmonka wyczyściła mu uszka, obcięła pazurki, które już chłopakowi wrastały...Koszt wszystkiego 80 zł :) Mam fakturę w przyszłym tygodniu wyślę pocztą...a i zapomniałam dodać, że chłopak uszczęśliwił nas w autku czymś bardzo nieładnie pachnącym, ale to chyba jego reakcja na stres... Quote
kameralna Posted July 9, 2010 Posted July 9, 2010 Dogo07 napisał(a):O to mały świntuszek. Najważniejsze, że maluch czuje się dobrze i merda ogonkiem :) A reszta to... :lol: Ja tymczasem przypaliłam na patelni placka z płatków owsianych. Też z emocji ;) Quote
Poker Posted July 9, 2010 Posted July 9, 2010 Jak to dobrze,że już po. On dopiero się rozkręci za parę dni i pokaże się w całości. Czy któraś ma kontakt z Klauduus? Dajcie jej znać,żeby weszła na wątek Pixie i Pszczółki, bo trzeba tam działać,a bez niej nie da rady. Quote
danka4u1 Posted July 9, 2010 Posted July 9, 2010 :multi: HURRA SAJMONKU ! :multi: Teraz będzie tylko lepiej. Dzięki cioteczki za opiekę, starania.serce.:multi::multi: Quote
kameralna Posted July 9, 2010 Posted July 9, 2010 danka4u1 napisał(a)::multi: HURRA SAJMONKU ! :multi: Teraz będzie tylko lepiej. Dzięki cioteczki za opiekę, starania.serce.:multi::multi: Wielkie dzięki, jesteście kochane :buzi: Quote
danka4u1 Posted July 9, 2010 Posted July 9, 2010 Mam nadzieję, że dzisiejsza noc będzie spokojna dla Sajmonka i dla Was, a Sajmonek nawet jesli nie śpi, to niech sobie poleniuchuje. Już mu wolno, bo jest bezpieczny. DOBRANOC. Quote
Klaudus__ Posted July 10, 2010 Author Posted July 10, 2010 Przepraszam Cioteczki,że dopiero dzisiaj,ale mam straszny zamęt ostatnio... Kastracja przebiegła ok. jak już Ada pisała :) Biedaczkowi strasznie wrastał pazurek w opuszek. Pani doktor obcięła i odkaziła. Umyła też uszka ;) Po kastracji Sajomon - jeszcze śpiący pojechał do mnie do pracy na dwie godzinki. Jedna z klientek bardzo zainteresowała się śpiącym psiakim, - z tego co mi powiedziała - najprawdopodobniej Sajmon to pies Jej koleżanki! Zgubił się ponad dwa miesiące temu, szukali,płakali, ogłoszenia rozwieszali... Pies przepadł... Jednak teraz wyjechali na wakacje, chcieli zrezygować, bo w domu żałoba po psince. Powiedziała, Pani,że Sajmon jedzie do dt, bardzo prosiła,żeby przełożyć Jego transport do momentu powrotu właścicieli. Mieli wracać w następny poniedziałek, jednak jak się dowiedzieli to wracają chyba w środę... Dzwoniła też właścicielka z prośbą o przetrzymanie. Więc chyba Sajmon nie pojedzie teraz z Figu... Chciałabym sprawdzić czy to nie Jego Państwo... Tylko czy jak to nie będą Jego właściciele to czy Kameralna przymie Go troszkę później...? Może to Jego dom... Chociaż ja tam z jakimś super optymizmem staram się nie podchodzić... Quote
Onaa Posted July 10, 2010 Posted July 10, 2010 Ale heca. Ale to dla mnie dziwne że domek nie szukał w tym schronisku pieska. Poza tym czy on ma czipa, no bo skąd będziemy wiedzieli, że to napewno jego domek ? No a co jeśli się okaże, że to jednak nie jest ich piesek ? Sajmonek zostanie wtedy na lodzie ? No bo gdzie się wtedy podzieje biedaczek :roll:. Quote
Klaudus__ Posted July 10, 2010 Author Posted July 10, 2010 Do czasu wyjaśnienia sytuacji mały może zostać u mnie - nie sprawia problemów. Tylko czy dt weźmie Go później jak to nie będzie On. Pani mówiła,że przyniesie zdjęcia i wogóle... Ja bym chciała sprawdzić. Kurna w końcu cały życie to zbiegi okolicznoći... Quote
Renatalan Posted July 10, 2010 Posted July 10, 2010 tyle zbiegów okoliczności na raz: piesek jedzie do pracy, tam jest właśnie ta klientka i właśnie ona kojaży pieska. Gdy to się okaże prawdą to chyba zaczne wierzyć że cuda się zdarzają. Quote
Onaa Posted July 10, 2010 Posted July 10, 2010 Klaudus a gdzie Sajmon zostanie potem jeśli się okaże, że to jednak nie jego dom ? Będzie mógł zostać u Ciebie do czasu kolejnej podróży Figu do Warszawy ? I co z finansami Sajmona ? Czy jeśli to będą jego właściciele to zwrócą koszty wykupu psa ? A kastracja ? Quote
Klaudus__ Posted July 10, 2010 Author Posted July 10, 2010 Tak wtedy do kolejnego transportu zostanie u mnie... Co do kosztów nie wiem - poczekajmy,aż zobaczą psa... Quote
Onaa Posted July 10, 2010 Posted July 10, 2010 Czyli czekamy do środy bo i tak innego wyjścia nie ma. Tylko trzeba dać znać Figu że Sajmonek nie jedzie, jedzie tylko Pusia jak na ten moment, tak ? Quote
Klaudus__ Posted July 10, 2010 Author Posted July 10, 2010 Natomiast co do tego czemu nie szukali właśnie tam to dodam,że nie każdy wie o tym Punkcie. Niestety zapewne połowa mieszkańców nie ma o Nim zielonego pojęcia. A co do tego,że właściciel się znalazł dopiero jak psa wyciągłam i ogłaszałam - miałam już niejedną taką sytację niestety, Quote
Onaa Posted July 10, 2010 Posted July 10, 2010 A może jak to się okaże nie ich piesek, to Państwu się Sajmonek spodoba i zostanie z nimi, któż to wie. Quote
danka4u1 Posted July 10, 2010 Posted July 10, 2010 Klaudus, jeśli piesek może zostać u Ciebie- dobra duszyczko- aż do wyjaśnienia sytuacji- MYSLE,Że SKOŃCZY SIE DOBRZE DLA PIESKA- to super. Potem zakładam wersję optymistyczną, że to ich pies, albo następca tego, którego nie mogą odżałować tak, że wcześniej wracają do domu z wczasów. Klaudus, wielkie dzięki. Jak dziś Sajmonek? Quote
zerduszko Posted July 10, 2010 Posted July 10, 2010 Klaudus__ napisał(a):Natomiast co do tego czemu nie szukali właśnie tam to dodam,że nie każdy wie o tym Punkcie. Niestety zapewne połowa mieszkańców nie ma o Nim zielonego pojęcia. A co do tego,że właściciel się znalazł dopiero jak psa wyciągłam i ogłaszałam - miałam już niejedną taką sytację niestety, Dokładnie tak samo jest w Żorach, ludzie są zdziwieni, że jest takie miejsce. U nas w schronie, jak ktoś przychodzi szukać psa, to nie pokażą mu wszystkich tylko pytają jaki i mówią "nie ma". A przecież dany pracownik mógł nie być przy przyjęciu tego psa :shake: Quote
kameralna Posted July 10, 2010 Posted July 10, 2010 Dopiero teraz mogę przeczytać nowe posty. Zadziwiające rzeczy! Taki przypadek, no taki przypadek! Rozumiem, że państwo zwrócą Wam wszystkie poniesione koszta opieki (zabieg, pielęgnacja, wyżywienie, benzyna)? Jaka to obecnie suma? U mnie dom jest otwarty i wszyscy czekają na Sajmonka. Dogo i Klaudus, odbierzcie proszę pw. Renatalan napisał(a):tyle zbiegów okoliczności na raz: piesek jedzie do pracy, tam jest właśnie ta klientka i właśnie ona kojaży pieska. Gdy to się okaże prawdą to chyba zaczne wierzyć że cuda się zdarzają. Powiem krótko: ściema. Wersja bardziej prawdopodobna to taka, że pies wpadł komuś w oko i scenariusz n a g l e się zmienił. Klaudio, przykro mi, że nie dostalam od Ciebie żadnej wiadomości meilowej. Cała moja rodzina od kilku dni przygotowuje się do przyjęcia Sajmona. Chcielibyśmy znać więcej szczegółów. Jeśli ta "pani z pracy" ma lepszą ofertę dla pieska, to pisz szczerze, nie lubię być traktowana jak idiotka. Quote
zerduszko Posted July 10, 2010 Posted July 10, 2010 kameralna napisał(a):Powiem krótko: ściema. Wersja bardziej prawdopodobna to taka, że pies wpadł komuś w oko i scenariusz n a g l e się zmienił. Ale przecież ewentualna Pani chętna nei widziała psa. Równie nieprawdopodobny zbieg okoliczności był z tym staruszkiem potraconym u Klaudus, zapomniałam jak miał na imię :oops: Quote
kameralna Posted July 10, 2010 Posted July 10, 2010 Oczywiście. Taka sytuacja jest możliwa. Tak samo zresztą, jak wiele innych, np. takich; - to jednak nie ich pies - to jednak ich pies, wyrzucili go przed wyjazdem, teraz przyjmą - "pani z pracy" coś kręci - ... nie napiszę ale przyszła mi do gowy. Ja myślę tylko o tym, żeby Sajmon trafi do odpowiedzialnych ludzi, którzy nie wyrzucą go, gdy zrobi im w domu pierwszą kupę. Dobrze, że mój komputer działa, inaczej nie dowiedziałabym się, że Sajmon jednak do mnie nie przyjedzie. Quote
elinka Posted July 10, 2010 Posted July 10, 2010 Ale się porobiło. Nie ma co gdybać. Trzeba poczekać, aż Państwo przyjadą z tych wczasów i zobaczą Sajmonka. kameralna, a w jakiej miejscowości dokładnie mieszkasz? No bo skoro Sajmon nie jedzie to może na te kilka dni potrzymasz u siebie Pusię zanim znajdziemy jej dalszy transport do Inowrocławia? Quote
kameralna Posted July 10, 2010 Posted July 10, 2010 Elinko, ja nawet chciałam zabrać Pusię do siebie, gdy była jeszcze Puszkiem :) Teraz po "transformacji" płci byłby problem, bo moja suczka nie toleruje innych suczek. Gdyby Pusia była Puszkiem (albo moja Luneczka nie rzucałaby się z zębami na swoje koleżanki), to przyjęłabym ją z otwartymi ramionami. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.