idusiek Posted June 21, 2010 Author Posted June 21, 2010 dobra lecznica...warszawska :( Oni nam kiedyś uratowali szczeniaki, ale teraz nie wiem co im się stało, tam jacyś studenci chyba pracują, nie wiem co mam powiedziec.. skoro Pani wet mi wyciaga zeszyt z notatkami i sprawdza co on ma za robale i pisze w karcie ze włosogłowki a to tęgoryjec... no szlag mnie trafił naprawdę :( Quote
reniax1 Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 Mieszkam w pobliżu Książęcej. No cóż lecznica nie cieszy się dobrą opinia . Mozna tam tylko zaszczepić psa. Jeśli zas chodzi o Gagarina to byłoby super gdyby trafił do dr Dziubińskiej, wg mnie jest najlepsza , konkretna i ma trafne diagnozy. KRUSZYNKO WALCZ!!! Dziewczyny piszcie na bieżąco co się z nim dzieje. Zaraz przeleje obiecaną kasę. Quote
dineh Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 weszłam i ...aż sie popłakakałam;( trzymam kciuki Quote
Buster Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 Siedzę przed monitorem, przeczytałam ostatnie wpisy i ryczę jak dzieciak:placz::placz::placz: Bezsilność jest najgorsza ! Walcz kruszynko, tyle życia przed tobą:placz: Quote
ewtos Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 Dziś wysłałam pieniążki dla Kostka. Trzymaj się malutki. Quote
Beta&Czata Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 Ja też wysłałam (nie podałam nicku - 50 zł z PeKaO S.A.) Walcz psinko, walcz... Quote
Aquifere Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 To prawda, że Kostuś umarł? Tak mi przykro...:( Quote
ludwa Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 Już nie trzeba trzymać kciuków. Nie ma już Kosteczka...Ida była z Nim do końca...Żegnaj Malutki, przegrałeś z ludzką bezdusznością... ['] Quote
ludwa Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 Dziewczyny, zaktualizuję jutro wpłaty. Napiszcie co z nimi zrobić? Czy w tej sytuacji zwracać na konta z których przyszły? Quote
idusiek Posted June 21, 2010 Author Posted June 21, 2010 cioteczki, bardzo Wam wszystkim dziękuję za wsparcie... Kostek już nie cierpi, byłam z nim do ostatniej chwili, usnął spokojnie z głowką na moim ręku ['][']['] Psiak był w tym stanie juz nie do uratowania: nie działała połowa płuc ( beztlenowość, miał płyn w otrzewnej, do brzuszka wyciekły płyny i jedzenie z jelit ( jeszcze wczoraj w nocy to odsysali) , serducho powiększone, wątroba też, on nie trzymał się na łapkach, ledwo oddychał). Byłam z nim do końca, nie umarł jako bezdomny pies którego nikt nie kocha :( Ostatnie spojrzenie Kostunia :( A ja *******nę sobie chyba zaraz w łeb :( Quote
idusiek Posted June 21, 2010 Author Posted June 21, 2010 proszę Was tez w imieniu Kostunia, zeby kasa była przekazana na Misia, który wczoraj razem z Kostkiem odpuscił lecznicę i pojechał na Gagarina. Wczoraj nie miał sie źle, ale dzisiaj niestety stan się pogorszył i Fela jedzie własnie do lecznicy z surowicą, bo jednak wszystko wskazuje na wirusa ( testy na parwo i nosowke robione 2 razy , wyniki ujemne) Quote
Panca Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 juz wiem z facebooka....Ida....dziekuje Ci ze z nim bylas do konca...nie moge patrzec na to zdjecie bo rycze jak bobr:(((( Quote
LadyBell Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 oj Wafelku odpoczywaj spokojna za Tęczowym Mostem... :( :( Ida bardzo Ci dziękuję że z nim byłaś, że dałaś mu choć na chwilę odrobinę uczucia i serca.. A wiem jakie to trudne czuwać przy odchodzącym, niewinnym maluchu, gdy nic nie można zrobić... :( to dobrze ze zabrałyście go ze schronu.. nie musiał umierać na betonie wtulony w schroniskowe kraty... Quote
kmurdz Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 ja tez nie moge :(((( wyc mi sie chce! taki maluszek, jaki bol i smutek w jego oczach :(((((((( dlaczego tak musial cierpiec? udusilabym tych ludzi, ktorzy doprowadzili do tego stanu.. Quote
Buster Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 :placz::placz:Nie mogę się pozbierać :placz::placz: zajrzałam na chwilkę, żeby zobaczyć czy coś słychać u maluszka tu taki cios :placz::placz::placz: Ida dziękujemy ci za to że odszedł za Tęczowy Most w twoich objęciach :-(. ten mały brzdąc lepszej opieki w swoje ostatnie dni i badziej kochającego serca nie zaznał pewnie przez całe swoje króciutkie życie :placz: JESTEŚ WIELKA kobieto! Mój pełen szacunek. Żadne słowa nie są pewnie w stanie oddać teraz twoich uczuć - Trzymaj się cieplutko. :glaszcze::calus::buzi: Quote
idusiek Posted June 21, 2010 Author Posted June 21, 2010 LADYBELL, ja nie wiem co lepsze...w tej lecznicy to on miał jak w schronie- wszyscy go mieli w dupie a mnie okłamywali, ze ma sie lepiej, biega skacze, na spacerki chodzi, je jak ta lala. a po stanie psa ktory ledwo chodzi to trudno sobie to wszystko wyobrazić. Quote
ewtos Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 [B napisał(a):idusiek;14914220]proszę Was tez w imieniu Kostunia, zeby kasa była przekazana na Misia . Moją wpłatę zadysponuj według uznania , to oczywiste. Bardzo mi przykro,że nie udało się pomóc Kostkowi ale choć marne to pocieszenie , już nie cierpi. Ja podobnie jak Beata&Czata nie napisałam swojego niku. Quote
_Goldenek2 Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 [*] dla Wafelka :placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: Quote
idusiek Posted June 21, 2010 Author Posted June 21, 2010 tak wyglądał Kostek wczoraj po tygodniu pobytu w lecznicy..... Quote
kmurdz Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 Ida, a moze trzeba glosno napisac o tej lecznicy? co Ci lekarze na to mowia? ze to jest zdrowy pies??? dlaczego doprowadzili do takiego stanu?? przeciez ktos z nich musi byc odpowiedzialny! rece mi opadaja :(((((( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.