baster i lusi Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 [quote name='agaga21']a fundacja nadal milczy?????!!!!![/QUOTE] Co to za fundacja?Chyba wszystko było uknute,za dużo tajemniczości. Quote
ania z poznania Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 Dzięki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Maluszku kochany!!!! Quote
baster i lusi Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 [quote name='ania z poznania']Dzięki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Maluszku kochany!!!![/QUOTE] Komu dziękujesz i za co. Quote
pinkmoon Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 Pies jest w Wołominie, Halinów zamknięty! Marta jedzie zaraz do Wołomina, ale musi jechać tam z ojcem Dominika - inaczej nie dostanie psa Zabiera go do siebie, nie będzie to proste. Czekamy aż pan przyjedzie. Do poniedziałku Tayson może być u Marty, tyle wybłagała. Później ma wrócić do Wołomina Nie rozumiem, czy Halinów zamknięty w tej chwili, czy w ogóle? Dobrze że chociaż parę dni psiak będzie bezpieczny, że znaleźli się dobrzy ludzie którym zależy i którzy o niego walczą. Ale co będzie dalej? Jaka strasznie skomplikowana sytuacja :( Czy B-S naprawdę nadal milczy? Quote
ania z poznania Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 Ma już miejsce załatwione, tylko go wyciągnąć z Wołomina. Quote
Alicja Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 osz qrdwa:mad: co to za pro:angryy:zwierzęca pani prezes :roll: fundacji , co to za fundacja , chciałabym wiedziec aby kiedyś przez przypadek ich nie wspomóc trzymam :kciuki: za wydanie Tysonka Quote
Niebieska713 Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 [quote name='Ania B']O matko! Wszystko się pokomplikowało. Pies jest w Wołominie, Halinów zamknięty! Marta jedzie zaraz do Wołomina, ale musi jechać tam z ojcem Dominika - inaczej nie dostanie psa:angryy: Zabiera go do siebie, nie będzie to proste. Czekamy aż pan przyjedzie. Do poniedziałku Tayson może być u Marty, tyle wybłagała. Później ma wrócić do Wołomina:angryy: Co dalej nie wiemy:shake: Jak tylko przywiozą psa Marta będzie dzwonić. Czekamy na dalsze wieści:-( Muszę na trochę zniknąć, moja psica piszczy pod drzwiami.[/QUOTE] Czy to bedzie dobre dla psiaka???!!! Pobyt 3 dni w domku u kogos,potem ZNOW powrot do Wolomina?! Robicie tylko psu niepotrzebna nadzieje...Chyba ,ze macie od poniedzialku jakis inny DT NA DLUZEJ? Quote
baster i lusi Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 Przepraszam pomyliłam nick.Ja jednak wspomogłam szanowną panią prezeskę .przez B_S » 13 Kwi 2010, 22:20 Z góry proszę o wybaczenie za chaotycznosć tego postu, ale piszę na bieżąco to, co zanotowałam w czasie dzisiejszej wizyty w moim kajeciku. Ale od początku: Do naszej fundacji tydzień temu zadzwoniła kobieta, która jest ciężko chora i szuka domu dla swojego psa. Dzis o 16:00 byłam u niej z wizytą i darowizną w postaci karmy (6 kg suchej i 4 kg mokrej z darowizn). Lubi się bawić plastikowymi butelkami, przeciągać linę etc. Z uwagi na fakt, że Pani Barbara nie pracuje, pies nie ma aktualnych szczepień, dlatego przed adopcją nasza fundacja opłaci mu kastrację i szczepienia. Szukamy mu domu "ze złotymi klamkami", który okaże mu dużo miłosci i poswięci dużo czasu, spanie z psem w łóżku wysoce zalecane. Kontakt w sprawie adopcji: mfoz@interia.pl lub tel. kom. 661029058. Domku, odezwij się do Barona. Zaraz wysyłam do Keiti foteczki psicha z prosbą o zamieszczenie. Quote
pinkmoon Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 Ale B_S to przecież nie E-S? Żeby się nie pomylić i nie oskarżać bogu ducha winnej osoby. Quote
ania z poznania Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 Nie, nie, to DWIE ZUPEŁNIE RÓŻNE OSOBY! E-S jest bardzo w porządku!!!! Quote
Alicja Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 [quote name='pinkmoon']Ale B_S to przecież nie E-S? Żeby się nie pomylić i nie oskarżać bogu ducha winnej osoby.[/QUOTE] to już wiemy że B_S , poprosze jeśli nie chcecie napisać tutaj na PW co to za fundacja , nie chcę wtopić ciężko zarobionych złotówek Quote
Ania B Posted June 25, 2010 Author Posted June 25, 2010 Niebieska, czy myślisz, że zostawienie psa w Wołominie to dobry pomysł? Wiem, ze takie kręcenie nie ma sensu i nie można przerzucać zwierzaków jak worków z kartoflami. Tak nas nastraszyłyście tym Wołominem, że Marta musiała tam jechać, żeby naocznie sprawdzić, co się dzieje. Ewidentnie coś tu śmierdzi! Tym bardziej, że idąc na urlop Dominik wymógł na Marcie przyrzeczenie, że do jego powrotu z urlopu nikomu psa nie wydamy. Chyba ta nieszczęsna opieka fundacji utrudnia jeszcze sprawę. Cały czas czekam na wiadomość od Marty. To pewnie musi jeszcze trochę potrwać (do Wołomina jest kawałek).Wcześniej niewiele mogłam wydobyć od niej, bo była za bardzo roztrzęsiona. Chciałam nawet z nią jechać, ale wtedy się okazało, że bez ojca Dominika psa nie wydadzą (trzeba było na niego czekać), a przyjazd po mnie jeszcze bardziej wydłużyłby całą sprawę (mieszkamy daleko od siebie). Przypominam też, że na jutro jest umówiona kastracja (oczywiście nie za pieniądze fundacji) Quote
Ania B Posted June 25, 2010 Author Posted June 25, 2010 Hurrraaa! Pies jest bezpieczny u Marty. Na początku był bardzo zdenerwowany. Ale już w domu ładnie przywitał się z sunią i wycałował kota :) Pies Marty chwilowo odizolowany. Teraz poszli na spacer. Nie męczyłam za bardzo Marty, bo musi odreagować. Najważniejsze, ze udało się go wyciągnąć! Jutro kastracja. Quote
ania z poznania Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 UFFFFFFFF!!!! Słodziaku kochany, bądź grzecznym chłopczykiem! Quote
Alicja Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 [quote name='Ania B']Hurrraaa! Pies jest bezpieczny u Marty. Na początku był bardzo zdenerwowany. Ale już w domu ładnie przywitał się z sunią i wycałował kota :) Pies Marty chwilowo odizolowany. Teraz poszli na spacer. Nie męczyłam za bardzo Marty, bo musi odreagować. Najważniejsze, ze udało się go wyciągnąć! Jutro kastracja.[/QUOTE] ufffffff :multi: :kciuki: za udany zabieg jutrzejszy teraz Quote
agnieszka24 Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 [quote name='Alicja']to już wiemy że B_S , poprosze jeśli nie chcecie napisać tutaj na PW co to za fundacja Alicjo na niebieskim fo jest wątek MFOZ: http://amstaff-pitbull.eu/viewtopic.php?f=68&t=3973 Telefony kontaktowe są oficjalnie podane, więc każdy zainteresowany może dzwonić. A nuż ktoś się dodzwoni i dowie czegoś.. Cieszę się, że malucha udało się wyciągnąć :multi: Trzymam kciuki za jutrzejszy dzień :kciuki: Quote
Ania B Posted June 25, 2010 Author Posted June 25, 2010 Co do Fundacji, nie chcę tu dodatkowo mieszać, ale wydaje mi się, że poza tym, że mają psa zarejestrowanego może na jakieś liście, to nic o nim nie wiedzą (chyba, że Dominik składał jakieś raporty). A może sobie odpuścili, bo wiedzieli, że Marta jest u niego codziennie? Nie wiem.... My już chyba nie chcemy mieć z nimi nic wspólnego.... Quote
Alicja Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 [quote name='agnieszka24']Alicjo na niebieskim fo jest wątek MFOZ: http://amstaff-pitbull.eu/viewtopic.php?f=68&t=3973 Telefony kontaktowe są oficjalnie podane, więc każdy zainteresowany może dzwonić. A nuż ktoś się dodzwoni i dowie czegoś.. Cieszę się, że malucha udało się wyciągnąć :multi: Trzymam kciuki za jutrzejszy dzień :kciuki: dzięki , idę zatopić się w lekturze Quote
agnieszka32 Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 Bardzo się cieszę, że Tayson już bezpieczny!!! Alicja - strzeż się tej fundacji, strzeż... Generalnie działa w stylu - dajcie mi pieniądze/wybudujcie kojec/dajcie materiały na remont/ to przyjmiemy psa. Brak słów... B_S zaopiekowała się Nuką z niedorozwojem mózgu ;) Tam więcej można poczytać http://amstaff-pitbull.eu/viewtopic.php?f=71&t=169&hilit=Nuka&start=30 Quote
Alicja Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 [quote name='agnieszka32']Bardzo się cieszę, że Tayson już bezpieczny!!! Alicja - strzeż się tej fundacji, strzeż... Generalnie działa w stylu - dajcie mi pieniądze/wybudujcie kojec/dajcie materiały na remont/ to przyjmiemy psa. Brak słów... B_S zaopiekowała się Nuką z niedorozwojem mózgu ;) Tam więcej można poczytać http://amstaff-pitbull.eu/viewtopic.php?f=71&t=169&hilit=Nuka&start=30 dobrze takie rzeczy wiedzieć , człek czasem w przypływie uczuć może nieopacznie zdeklarować pomoc .... a wtakim wypadku pomoc może trafić nie tam gdzie sie należy Quote
andzia69 Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 generalnie B_S pisała na watku psiaka, ze ma 150 z na jego kastracje...ciekawa jestem tylko kiedy ją planowała zrobic...:angryy: Gdzie pies ma byc kastrowany - bo mam nadzieję, ze nie w Wołomieni u Kłamczyńskiego? mnie to już nic na tym swiecie nie zadziwi...szkoda tylko psów pod opieką (a raczej "opieką") podobnych fundacji, stowarzyszeń i innych tworów:-(... pies dostanie pomerdania z poplataniem - tyle zmian w tak krótkim czasie - drzewo, chwytak, kojec w Halinowie, potem podróz do kolejnego - Wołomin, zabranie do domu, powrót do kojca...no ja to bym dostała p******ca:shake: Quote
Ania B Posted June 26, 2010 Author Posted June 26, 2010 Witam wszystkie Cioteczki! Uprzejmie donoszę, że Tayson jest już po zabiegu. Wszystko poszło dobrze :) Na razie są w domu u Marty. Do Wołomina nie wróci (po naszym trupie!). Wiem, że było dużo zamieszania, ale to było zupełnie od nas niezależne. Marta została postawiona przed faktem dokonanym :( Nie wiemy dlaczego i kto podjął decyzję o tych przeprowadzkach. Do tej pory nie udało się Marcie wyciągnąć, dlaczego Halinów jest zamknięty. Aniu z Poznania publicznie bardzo bardzo Ci dziękuję za okazane serce, wsparcie i pomoc !!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.